exerik
26.09.04, 16:48
Jarosław Gowin
KROK ZA DALEKO
"(...) Polityczne skutki ewentualnego odrzucenia traktatu [konstytucyjnego]
są trudne do przewidzenia. Może ono oznaczać początek końca Unii, może
doprowadzić do powstania Europy dwu prędkości, może też wreszcie skłonić
polityków do przemyślenia zasad, na jakich opierać się ma nowy etap
integracji, oraz do gruntownej rewizji konstytucji. I tylko ten ostatni
scenariusz - najmniej na razie prawdopodobny - jest scenariuszem
optymistycznym.
Traktat wypracowany przez Konwent Europejski zasługuje bowiem, jeśli nie na
odrzucenie, to na istotną rewizję. Nie chodzi przy tym tylko o jego treść.
Bardzo wątpliwe jest przede wszystkim to, czy tworzenie konstytucji miało w
tej fazie procesu integracji w ogóle sens. (...)
W tej sytuacji lepiej jest cofnąć się o krok: skupić na budowaniu wspólnej
europejskiej przestrzeni gospodarczej, ograniczaniu biurokratycznych barier,
trzymaniu się zasady solidarności w relacjach wewnątrzunijnych. (...)
Oczywiście na dłuższą metę integracja może się powieść tylko jako proces
duchowy. Niefortunny przykład konstytucji dowodzi jednak, że pod tym względem
jesteśmy ciągle na początku drogi. Lepiej więc byłoby, abyśmy na razie
obywali się bez ustawy zasadniczej. A jedność wartości trzeba budować
cierpliwie przez rozwój programów edukacyjnych, wymianę studentów czy wspólną
promocję kultury europejskiej.
Być może doprowadzi to kiedyś do stworzenia konstytucji, która naprawdę
będzie Europejczyków łączyć, szanując różnorodność tradycji duchowych i
specyfikę narodów."
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040925/plus_minus_a_3.html