Kim są eurosceptycy?

28.09.04, 20:38
Artykuł godny polecenia.

The Spectator o Eurosceptykach - "Przebacz mi, Brukselo!"


Eurosceptycy nie są zgrają ksenofobów. A w każdym razie nie wszyscy.




Nasz tłumaczący niemiecką poezję, czytujący "El Pais", mówiący po francusku
minister ds. europejskich, w połowie Polak, wyjaśnił nam nareszcie, kim są
eurosceptycy. Zdaniem Denisa MacShane'a są oni kryptoksenofobami i
kryptorasistami, powodowanymi nienawiścią do Niemiec i Francji, która to
nienawiść korzeniami sięga II wojny światowej.

Jako imigrant zamieszkały w Belgii - w połowie Norweg, w jednej
czwartej Irlandczyk, w jednej ósmej Francuz i Anglik, na dodatek z kuzynami w
Danii i we Włoszech - wiem już, że nie mogę być eurosceptykiem. Nie mogę
nienawidzić Europejczyków, jestem spokrewniony z połową z nich.
Charakterystyka eurosceptyka przedstawiona przez MacShane'a nie przystaje też
zbyt dobrze do Nigela Farage'a, lidera United Kingdom Independence Party
(Partii Niepodległościowej Zjednoczonego Królestwa) w Parlamencie
Europejskim, który ma być może bzika na punkcie krwawych dziejów militarnych,
nie jest jednak raczej łowcą Hunów. Jego żona, którą (jak zakładam) kocha,
jest Niemką. Formuła MacShane'a nie pasuje też zapewne nawet do głównego
skandalisty UKIP, deputowanego do Parlamentu Europejskiego Godfreya Blooma,
którego żona, podobnie jak sam MacShane, ma polskie korzenie.

Eurosceptycy wywodzą się z różnych krajów, prawdą jest jednak, że
często są dość egzotyczni. Drugą co do wielkości partią eurosceptyczną w
Parlamencie Europejskim po UKIP jest katolicka Liga Polskich Rodzin, która
Unii Europejskiej sprzeciwia się z równą mocą, co nieskrępowanemu życiu
seksualnemu. Holenderskimi sojusznikami UKIP w Parlamencie Europejskim są
członkowie religijnej partii Christen Unie, których zdaniem kobiety nie
powinny uczestniczyć w życiu publicznym. Przy nich Godfrey Bloom, który się
żalił że kobiety nie sprzątają dostatecznie często za lodówką, sprawia
wrażenie feministki z owłosionymi nogami. Jeśli zaś zwrócimy wzrok na północ,
odnajdziemy kochający gejów, antyrasistowski, antyseksistowski, sympatyczny
eurosceptycyzm, wspierający naturalne źródła energii.

Szwedzcy eurosceptycy (wolni wobec jakiejkolwiek niechęci wobec
Niemców) wywołali trzęsienie ziemi w wyborach europejskich. Lista Czerwcowa,
partia założona w lutym na okoliczność czerwcowych wyborów, uzyskała 14,4
proc. głosów. Ich gwiazdą w Parlamencie Europejskim jest Lars Wohlin. Pełnił
on niegdyś funkcję prezesa szwedzkiego Banku Centralnego, a przez 13 lat był
szefem największej firmy kredytowej w kraju. Mało prawdopodobne, by ów
starszy doradca Dresdner Bank żywił wielką nienawiść do Niemców.
Przewodniczącym Listy Czerwcowej jest natomiast Nils Lundgren, były naczelny
ekonomista banku centralnego Szwecji.

Nie jest to też zbieranina kryptoprawicowców. Podczas gdy 80
proc. elektoratu UKIP to prawica, Lista Czerwcowa w równym stopniu przyciąga
ludzi z lewa jak i z prawa. W odróżnieniu od UKIP, Lista nie chce wystąpienia
z UE, ale gwałtownie sprzeciwia się konstytucji europejskiej i domaga się
zwrócenia sporej części władzy rządom narodowym. Członkowie Listy żądają, by
Bruksela zrzekła się prawa do regulowania kwestii dotyczących jakości
powietrza i wody, rolnictwa, czasu pracy, bezpieczeństwa i higieny pracy,
opieki społecznej, sportu i kultury. Uważają, że UE powinna zajmować się
ustawodawstwem jedynie w takich dziedzinach jak handel, gdzie ewidentnie
chodzi o kwestię międzypaństwowe i gdzie współpraca taka ma sens.

Obecnie w UE od 60 do 70 proc. ustaw powstaje w Brukseli, z
pominięciem parlamentów narodowych. Zwolennicy UE utrzymują, że jedną z jej
zalet jest promowanie najlepszych rozwiązań - jeden kraj wpada na najlepszy
pomysł, a wówczas Bruksela powstrzymuje inne państwa od popełnienia błędów.
Jednakże zdaniem Listy Czerwcowej pęd do harmonizacji prawa często kończy się
rozprzestrzenianiem najgorszych rozwiązań, takich jak Wspólna Polityka Rolna.
A ponieważ tego rodzaju najgorsze rozwiązania narzucane są na całym
kontynencie, bardzo trudno je potem naprostować, nawet gdy się już
skompromitują.

Dla Listy Czerwcowej problem nie polega na tym, że UE produkuje
głupawe prawa dotyczące zakrzywionych bananów. Chodzi im o to, by Unia
przestała się mieszać do spraw narodowych. Nie oznacza to, że nie ma głupich
praw. Szwecja wydała zakaz jeżdżenia na skuterach wodnych po jeziorach, by
chronić ich faunę. Bruksela uznała jednak, że w ten sposób nakłada się
ograniczenia na handel, zmusiła więc Szwedów do zniesienia zakazu. Zdaniem
Listy Czerwcowej szwedzki parlament powinien mieć prawo do tego, by zakazać
używania skuterów wodnych w Szwecji. Czy to oznaka kryptorasizmu,
kryptoksenofobii i niezdrowego zaabsorbowania II wojną światową?

Anthony Browne.
The Spectator, 21.08.2004

prawy.pl/czytaj.php?id=258&dz=felietony
    • exerik ??? 29.09.04, 12:59
      "Drugą co do wielkości partią eurosceptyczną w
      Parlamencie Europejskim po UKIP jest katolicka Liga Polskich Rodzin, która
      Unii Europejskiej sprzeciwia się z równą mocą, co nieskrępowanemu życiu
      seksualnemu."


      poważnie ?
      • robisc Re: ??? 29.09.04, 19:18
        exerik napisał:

        > "Drugą co do wielkości partią eurosceptyczną w
        > Parlamencie Europejskim po UKIP jest katolicka Liga Polskich Rodzin, która
        > Unii Europejskiej sprzeciwia się z równą mocą, co nieskrępowanemu życiu
        > seksualnemu."
        >
        >
        > poważnie ?

        Wydaj mi sie, że chyba tłumacz nawalił, bo co to jest "nieskrepowane życie
        seksualne"?
        • exerik Re: ??? 29.09.04, 20:01
          robisc napisał:

          > co to jest "nieskrepowane życie
          > seksualne"?


          lepiej nie wiedzieć wink
          • viper39 Re: ??? 29.09.04, 20:12
            czyli jako eurosceptycy jestemy....
            nierozgarnieci, rasisci, egzotyczni....itd... fajnie...
            o zapomnialbym niedouczeni...
            a to ciekawe... bardzo ciekawe, co tam jeszcze wysmaruja na ten temat
            socialistyczne media?

            kimmjiki ma cos takiego napisane "madry glupiemu ustepuje" (co prawda mnie tez
            takie cos wpajac chciano... ale....), no i do czego to prowadzi? mamy pseudo
            naukowcow, mamy pseudo ekonomistow, mamy pseudo euroepjczykow, i pseudo
            ludzi... fajnie
            • exerik Re: ??? 29.09.04, 20:25
              Mnie ten artykuł na szczęście nie dotyczył - jestem euroentuzjastą.

              Inna sprawa że uniosceptykiem... smile
Pełna wersja