Ulepszenie demokracji

12.12.16, 13:54
Przeniesione z forum nauka:
Jak tak czytam te wypowiedzi, to wydaje mi sie, że współczesnej demokracji brakuje ważnego czynnika, a raczej występuje w niej pewna wada (zastrzegam, ze jestem absolutną amatorka w tej dziedzinie, wiec może moje tezy ktoś z łatwością obali).
Ta wada, to absolutyzacja wolności słowa. Oczywiście wiem, ze występują tu pewne prawne ograniczenia. Nie wolno zdradzać tajemnic państwowych, obrażać, podżegać do faszyzmu itp.
Ja nie postuluję rozszerzenia listy tych zakazów. Mnie się wydaje, że tej czwartej władzy brakuje instytucjonalizacji. Władze demokratyczne mają swoje instytucjonalne przedstawicielstwa lub organy regulacyjne. Nawet większość produktów posiada takie organy regulacyjne. Np., materiały budowlane, leki, samochody, zabawki wymagają certyfikatów i dopuszczeń do rynku. Natomiast taki towar jak informacja nie podlega poważnym ograniczeniom. Oczywiście są początki takich regulacji w postaci rad telewizji, radia itp. Jednakże te rady i komitety w minimalnym stopniu ingerują w treść. Nie chodzi mi o cenzurę (szczególnie polityczną). Chodzi mi o zmuszanie do prostowania fałszywych wiadomości, ostrzeganie o komunikatach rozbieżnych ze stanowiskiem nauki lub ekspertów.

Dziś media zalewane są irracjonalnymi informacjami o szkodliwości szczepionek i GMO, metodach oczyszczania organizmów, o cudownych dietach i fantastycznych skutkach homeopatii, o cudach, UFO (jakoś ostatnio mnie modne) i teoriach spiskowych. Można szerzyć propagandę nacjonalistyczną, podawać fałszywe fakty historyczne polityczne lub obyczajowe.
To dziś jest znacznie bardziej szkodliwe niż dawniej. W epoce oświecenia nauka mogła być zrozumiała dla wykształconych ludzi. A oczernianie było ograniczone do lokalnych społeczności ze względu na trudności komunikacyjne. Większość ludzi była zdolna do wyrobienia sobie własnych sądów i opinii, a elity posiadały autorytet.

Demokratyzacja i globalizacja zaburzyła proporcje. Dziś nikt nic nie wie i nie rozumie. Postmodernizm dopełnił dzieła zamieniając wszystko w dowolną narrację.

Na wzór władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej powinna być ustanowiona władza informacyjna, która ustalałaby reguły manipulacji opinią publiczną. Oczywiście władza w pełni demokratyczna. Wiem, ze byłoby niezmiernie trudno wypracować dla takiego ciała zasady działania zrównoważonego, sprawiedliwego, demokratycznego itd. Ważne jest to właśnie w systemach demokratycznych i właśnie tam by miało największy sens i szanse działania. W systemach autorytarnych nie ma problemów z cenzurą.

Proponuję, aby specjaliści pomyśleli nad tą ideą i zaproponowali skuteczny system korygowania informacyjnego chaosu, powstrzymania dalszego oszukiwania ludzi i deprecjacji autorytetów.
    • majka_monacka Proroctwo sie spełnia 20.12.16, 13:13
      majka_monacka napisała:
      >
      > Proponuję, aby specjaliści pomyśleli nad tą idea i zaproponowali
      > skuteczny system korygowania informacyjnego chaosu,
      > powstrzymania dalszego oszukiwania ludzi
      > i deprecjacji autorytetów.

      Ciekawa zapowiedź : realnych kroków Niemieckiego rządu

      "W niemieckim rządzie pojawiła się koncepcja wywarcia większego nacisku na serwisy społecznościowe, w tym Facebooka szczególnie, by te zaczęły walkę z fałszywymi newsami. Do problemu z nimi dorzucono również kwestię mowy nienawiści i zasugerowano możliwość nakładania kar finansowych.

      Thomas Oppermann, szef niemieckich Socjaldemokratów zasugerował, że powinno powstać prawo, które wymagałoby kasowania przez serwisy społecznościowe fałszywych newsów oraz wpisów propagujących mowę nienawiści w ciągu 24 godzin od ich wykrycia. Jeżeli dany serwis nie zrobiłby tego w wyznaczonym czasie powinna być nałożona na niego finansowa kara sięgająca nawet 500 tys. euro za pojedynczy wpis. Nie miałoby to zapewne dotyczyć wszystkich tego typu treści z całego świata, ale ograniczałoby się do lokalnej wersji językowej, w tym przypadku, do Niemiec"

      Czekamy na inne państwa, Unię Europejską i ONZ oraz o szerszy zakres tematyczny.
      • klip-klap cenzura to cenzura 20.12.16, 14:37
        Takze jak widzisz instytucjonalzacja '4 wladzy' oznacza cenzure.
        Niemiecka propozycja obleka to w szaty kary financsowej, ale znaczenie i skutek sa te same.
        Bo kto zdecyduje, co to jhest 'falszywy news'? Oczywiscie jakas instytucja panstwowa. Znajac podejscie Niemcow, to oni wyleja dziecko z kapiela, taki narod.
        • majka_monacka Re: cenzura to cenzura 21.12.16, 13:01
          klip-klap napisał:

          > Bo kto zdecyduje, co to jest 'falszywy news'? Oczywiscie
          > jakas instytucja panstwowa.

          A kto decyduje, które lekarstwa lub żywność jest bezpieczna? Jakie materiały budowlane, zabawki lub pasy bezpieczeństwa w samochodach są bezpieczne? Kto rejestruje partie, fundacje, przedsiębiorstwa? Kto decyduje, co jest wynalazkiem a co nie, jaka reklama jest dopuszczalna i czy ktoś narusza godność lub uczucia religijne innych ludzi? Czy to nie jest cenzura materialna i ideowa?

          Jak sugerowałam, to nie musi być instytucja podległa władzy wykonawczej, bo może to być czwarta władza, całkiem demokratyczna i na pewno konstytucyjna.

          > Znajac podejscie Niemcow, to oni wyleja dziecko z kapiela, taki naród.

          Oj chyba nie doceniasz Niemców. To raczej w tych biedniejszych i słabszych krajach za dużo dzieci wylewa się z kąpielą.
          • bieda_inwestor Re: cenzura to cenzura 21.12.16, 15:25
            Po pierwsze wydaje mi sie, ze to jest technicznie trudne do zrealizowania. Jesli zatrudnisz cenzorow to bedzie drogo i niejednoznacznie (jeden cos przepusci, inny nie). Jesli zatrudnisz maszyny, to odsiejesz tylko niektore wiadomosci i w dodatku najprawdopodobniej z duza iloscia false positive, bo big data mimo wszystko nadal raczkuje a jezyk jest bardzo elastyczny. Np kobieta kiedys byla slowem obrazliwym, a dzis feministki protestuja przeciwko niewiasta. Mam wiele ksiazek po angielsku napisanych przed latami 90-tymi, gdzie "gay" nadal oznacza "wesoly", a obrazliwa nazwa homoseksualisty po polsku jest nadal taka sama jak nazwa czesci rowerowej. Zwroty wchodza i wychodza z uzycia i technicznie nie ma mozliwosci stwierdzic ironii - np obecnie czesc przeciwnikow PiS uzywa sformulowania "lepszy sort" jako ironicznej obrazy w stosunku do bumelantow z gromadka dzieci czy prokuratowow z nieciekawa przeszloscia w PRL. Istnieja tez cale serwisy humorystyczne gdzie wszystkie wiadomosci sa ironicznymi kalkami prawdziwych wiadomosci - ja np. czesto zasmiewam sie z wiadomosci na theonion.com

            Po drugie tak na prawde jedynym rozwiazaniem jaki widze jest nauka odpowiedzialnosci za slowo, a ta jest niemozliwa bez deanonimizacji wszystkich uzytkownikow internetu. Jesli np wiem ze Majka Monacka dotychczas publikowala tylko rzeczowe i sprawdzone informacje, to zaufam jej tez nastepnym razem. Jesli zobacze, ze na codzien zajmujes sie np sledzeniem ufo i reptylianow, to bede bardziej sceptyczny. Osobiscie nie mam problemu przed napisaniem tutaj, ze bieda_inwestor to Radek Kmiecicki, ale wydaje mi sie ze ludzie, ktorzy sa gotowi na to sa w mniejszosci (na tym forum np z tego co kojarze przedstawil sie tylko LBS). Co wiecej, w duzym stopniu ich rozumiem i ja tez nie przedstawiam sie z imienia i nazwiska w kazdym miejscu. Wzgledna anonimowosc dziala bowiem dla wielu jako swoisty wentyl bezpieczenstwa, ale przede wszystkim jest pozyteczna, gdyz pomaga zmniejszyc dystans miedzy rozmowcami, bo rozmowe zaczynasz na tym samym poziomie bez wzgledu na wyglad, wiek, wyksztalcenie, stanowisko czy zasobnosc portfela.
          • klip-klap Re: cenzura to cenzura 21.12.16, 16:09
            > A kto decyduje, które lekarstwa lub żywność jest bezpieczna?...

            Instytycje panstwowe.

            > ligijne innych ludzi? Czy to nie jest cenzura materialna i ideowa?

            Jest to 'cenzura' w penym sensie, bo jednak to slowo stosuje sie wasko.
            Ale ja jestem przeciwny tym srodkom. Decydowac powinien konsument w oparciu o swoja wiedze lub dobrowolne certyfikaty.

            Tak samo mysle na temat cenzury medialnej. To odbiorca powienien decydowac w co wierzy, a nie jakis odgorny urzad/samorzad. Urzedy sa pod kontrola panstwa, a samorzady pracownicze chronie wlasnych ludzi przed konkurencja. Podsumowujac, cenzura w tej czy innej formie ma wiele wad i bardzo niewiele zalet.

            Oj chyba nie doceniasz Niemców. To raczej w tych biedniejszych i słabszych kraj
            > ach za dużo dzieci wylewa się z kąpielą.

            smile Niemcy to narod regul i rozkazow. Maja taka mentalnosc. Rzad kazal przyjac uchodzcow to przyjeli. Rzad kaze ich wyrznac to wyrzna... Ocenzuruja media (ktore i tak kontroluja), to sie narod zgodzi.

            A w Polsce ludzie uzywaja wlasnego rozumu w takich sprawach. Na cale szczescie.
            • majka_monacka Re: cenzura to cenzura 21.12.16, 20:16
              klip-klap napisał:
              >
              > Jest to 'cenzura' w penym sensie, bo jednak to slowo stosuje sie wasko.
              > Ale ja jestem przeciwny tym srodkom. Decydowac powinien konsument
              > w oparciu o swoja wiedze lub dobrowolne certyfikaty.
              >
              Na Forum Nauka już wcześniej napisałam:
              "To dziś jest znacznie bardziej szkodliwe niż dawniej. W epoce oświecenia nauka mogła być zrozumiała dla wykształconych ludzi. A oczernianie było ograniczone do lokalnych społeczności ze względu na trudności komunikacyjne. Większość ludzi była zdolna do wyrobienia sobie własnych sądów i opinii, a elity posiadały autorytet".
              Dziś trzeba mieć doktorat z fizyki, chemii, medycyny, ekonomii i prawa, żeby racjonalnie przeżyć jeden dzień. Czy możemy tego od ludzi wymagać?

              > Tak samo mysle na temat cenzury medialnej. To odbiorca powienien decydowac w co
              > wierzy, a nie jakis odgorny urzad/samorzad. Urzedy sa pod kontrola panstwa, a
              > samorzady pracownicze chronie wlasnych ludzi przed konkurencja. Podsumowujac, c
              > enzura w tej czy innej formie ma wiele wad i bardzo niewiele zalet.
              >
              Ma wady i zalety, ale w jakiej proporcji to zależy od jakości tej cenzury.
        • meritumek Re: cenzura to cenzura 23.12.16, 14:04
          klip-klap napisał:

          > Bo kto zdecyduje, co to jest 'falszywy news'? Oczywiscie jakas instytucja pans
          > twowa. ....

          A gdzie jest rola elit?
          Elit naukowych, moralnych, kulturalnych?
          Jak wykreować autorytety, których opinie liczyły by się bardziej niż zdanie zwykłych tumanów ?

          Może jest racja w opinii bieda_inwestora, że:
          "Po drugie tak na prawde jedynym rozwiazaniem jaki widze jest nauka odpowiedzialnosci za slowo, a ta jest niemozliwa bez deanonimizacji wszystkich uzytkownikow internetu. Jesli np wiem ze Majka Monacka dotychczas publikowala tylko rzeczowe i sprawdzone informacje, to zaufam jej tez nastepnym razem. Jesli zobacze, ze na codzien zajmujes sie np sledzeniem ufo i reptylianow, to bede bardziej sceptyczny"...

          Niech wszyscy działają z odsłoniętą przyłbicą. Niech się kompromitują pod własnym nazwiskiem.
Pełna wersja