Rok 2016 w Polsce: czyli Misiewicze i 500+

31.12.16, 16:44
.... to chyba najważniejsze wydarzenia polityczne w Polsce w mijającym 2016 roku.

A już na pewno 2 tematy, o których mówiono niemal przy każdej nadarzającej się okazji....

1.Program Rodzina 500+
-według obecnego rządu- jako recepta na wszelkie problemy gospodarcze, społeczne, ustrojowe, deficyt budżetowy itd tongue_out
Według ekonomistów- droga do jeszcze szybszego zadłużenia Polski


2. Misiewicze,
czyli znajomi polityków -ludzie bez kwalifikacji, którzy zastąpili tzw. "oderwanych od koryta" na kierowniczych stanowiskach w kluczowych spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa

Z okazji tego, że rok 2016r. właśnie dobiega końca- chciałbym Wam wszystkim życzyć w nadchodzącym 2017 roku samych "dobrych zmian" w Waszym życiu.
Aby najważniejsze dla Was decyzje, które będziecie podejmować- były dobre i słuszne- i to nie tylko z nazwy smile.

PS. Pamiętajcie przede wszystkim, że -niezależnie od tego kto nami rządzi i będzie rządził w przyszłości- to jak się potoczy dalej Wasze życie zależy przede wszystkim od Was i Waszych decyzjismile

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Misiewicze czyli Dobra(dojna) zmiana
"Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie" - Andrzej Duda
Jaki premier, taki cały rząd- pewien myślący Polak


    • frusto Re: Rok 2016 w Polsce: czyli Misiewicze i 500+ 01.01.17, 13:02
      ad (1) 500+ to jest QE po polsku i nie powinno się go traktować inaczej. To takie "helicopter money" bernankego. Na pewno lepiej, że QE trafia bezpośrednio do ludzi, zamiast do banków.

      ad (2) No cóż, mieliśmy nadzieję na zmianę, tymczasem "czarną listę hańby" PO zastąpili inni ludze z nadania. Czyli zamiast lepiej, jest tak samo jak przez ostatnie 25 lat, tyle, że teraz ludzie są "nasi"

      ad (3) Cytat w pańskiej sygnaturce został wygłoszony, by scharakteryzować PO, Nowoczesną i KOD.
      • poszi 500+ 01.01.17, 16:23
        > ad (1) 500+ to jest QE po polsku i nie powinno się go traktować inaczej. To ta
        > kie "helicopter money" bernankego. Na pewno lepiej, że QE trafia bezpośrednio d
        > o ludzi, zamiast do banków.

        A to niby dobrze?

        To może byłoby akceptowalne w czasie recesji jako jednorazowa zapomoga. Po pierwsze to już jest na stałe (jedynie inflacja to może skasować), bo żadna partia tego nie wycofa, a po drugie teraz jest b. dobra koniunktura, najniższe bezrobocie od 1989 roku. W czasie takiej koniunktury budżet powinien mieć nadwyżkę, żeby przygotowywać poduszkę na gorsze czasy. PiS, podobnie jak w 2007 roku, przeputa pieniądze, które przydałyby się na gorsze czasy (m.in przez to ukradziono nam później OFE, co oczywiście obciąża bezpośrednio rząd PO-PSL, ale przez brak poduszki ochronnej było bardzo małe pole manewru). A trzecie i najważniejsze, ten program jest debilny. Nie ma żadnych przekonujących argumentów na wspieranie rozmnażania (za 30 lat będzie tak wielka konkurencja ze strony robotów, że będzie problem, jak znaleźć pracę dla mas), ale jeśli już, to należy wspierać tych, którzy coś wnoszą do gospodarki (czyli pracują), a nie tych, co z pomocy socjalnej zrobili sobie sposób na życie i ten sposób na życie przekażą swoim licznym dzieciom.
        • pepe49 Re: 500+ 02.01.17, 08:00
          Żeby nie wyglądało, że wszyscy są za.

          Uważam, że ten program powinien być wprowadzony kilkadziesiąt lat wcześniej. Ponieważ wprowadzenie ubezpieczeń emerytalnych skasowało prywatne powody do posiadania dzieci, poza przyjemnością z życia w rodzinie.

          Dlatego ubezpieczenia emerytalne już w chwili powstawania stały się piramidą finansową.
          Na ten temat p. JKM pisał książeczkę już w latach 70-tych.

          Ponieważ żyjemy w państwie, które zarządza gospodarką (hospodarstwo, wg. p. Konecznego), sprawiedliwym jest, aby ci, którzy przeznaczają swój czas, wygody i pieniądze dla wychowania dzieci, które staną się potem płatnikami emerytur, również dla tych, którzy dzieci nie mają, dostawali pieniądze od reszty, która potem z pracy dorośniętych już tych dzieci skorzysta.

          Taki datek nie byłby sprawiedliwy w państwie-minimum, którego jednak nie ma.

          *

          Praca robotów - stworzy pracę przy nadzorowaniu robotów. Powstaną inne prace. To nie jest problem.

          Życie z zapomogi - niebezpieczeństwo! Trzeba patrzeć.

          Sprawa, którą p. JKM łączył z piramidą finansową ubezpieczeń państwowych emerytalnych - rozwody. Wprowadzenie rozwodów ucieszyło kilkadziesiąt tysięcy osób i zniszczyło życie miljonom. Bo od tamtej pory każdy, zawierając małżeństwo wie, że może się z niego wycofać. Zostają dzieci. Warstwa patologji rośnie.
          Żeby uniknąć tych niebezpieczeństw (a raczej je zmniejszyć) należałoby wprowadzić państwo wyznaniowe, indoktrynować religijnie dzieci, zakazać rozwodów, sprzedaży wódki i narkotyków.
          Dla tego rządu jest to niewyobrażalne, więc wiedząc o tym szukamy nadal rozwiązań.

          Które będą musiały działać w "hospodarstwie".
          Bo państwa minimum nie mamy.


          *

          Unia Eu.opejska musi być zakończona.
          Wcześniej Polska powinna z tego wyjść.
        • cojestdoktorku Re: 500+ 02.01.17, 10:38
          w 2007 deficyt był niski
          forsal.pl/artykuly/1006984,morawiecki-bedzie-mial-budzetowy-sukces-tak-dobrze-nie-bylo-od-2007-roku.html
          • poszi Re: 500+ 02.01.17, 12:16
            > w 2007 deficyt był niski

            W 2007 roku była taka koniunktura (7% wzrostu PKB się chyba szybko nie powtórzy) napędzana bańką kredytową, że każdy kraj prowadzący odpowiedzialną politykę budżetową powinien był mieć sporą nadwyżkę. Takie nadwyżki miały np. Estonia, Szwecja, Finlandia (aż 5.1% PKB!) . Symboliczne, ale niezerowe nadwyżki miały Niemcy, Belgia czy Holandia. Z unijnych krajów ościennych tylko Słowacja miała remis deficytu z Polską. Polska wygrała jednak z Grecją (-6.7% deficytu w 2007) oraz pogrążonymi w kryzysie Węgrami (-5.1%). Czapki z głów dla rządu PiSu! Wygraliśmy z Grecją.
            • cojestdoktorku Re: 500+ 02.01.17, 12:32
              deficyt w 2007 roku był kolejnym niższym niż w latach poprzednich
              spójrzmy jakie deficyty robiło wcześniej SLD
              https://mm.salon24.pl/6f/f1/6ff18fce5e995aa8c328926cd30f3e91,2,0.jpg
              to czy deficyt spadał wystarczajaco szybko czy powinien szybciej to kwestia do dyskusji i wiadomo ze jak zwykle zwolennicy PIS powiedzą że spadał wystarczająco szybko, a zwolennicy PO że za wolno
              wygląda jednak tak ze gdyby nie kryzys światowy mieliśmy szansę na zrównoważenie budżetu już w 2008

              w każdym razie wbrew narzekaniu iż PIS demoluje finanse deficyt za 2016 jest niższy niż w 2015
              może to i dzięki nadzwyczajnym wpływom do budżetu ale za PO też się takie wpływy zdarzały, w dodatku ze w następnym roku NBP ma znów przekazac chyba z 10mld do budżetu, a w 2018 pojawi się rezerwa z likwidacji 25% akcyjnych OFE
              więc nadzwyczajne wpływy w kolejnych latach mogą być czymś zwyczajnym
              • cojestdoktorku Re: 500+ 02.01.17, 12:41
                no i żeby nie było na SLD
                ten wyskok na poczatku XXI wieku to był efekt schładzania gospodarki przez geniusz Balcerowicza
                wzrost PKB wyhamował do zera i wydatki przestały się bilansowc z wpływami, później cwaniaki nazwały to dziurą Bauca zamiast Balcerowicza bo Bauc musiał sprzątać bałagan po Leszku który z nieokreślonych przyczyn zrezygnował ze stanowiska
                przyczyna była taka ze widział co nabroił więc uciekł
                SLD utrzymało następne kilka lat wysokie deficyty po to by ponownie rozkręcić gospodarkę i im się to udało i to dzięki nim wpływy wzrosły i znów można było obniżać deficyty
                • cojestdoktorku Re: 500+ 02.01.17, 12:54
                  Balcerowicz porzuca stanowisko 8 czerwca 2000 roku i zastępuje go Bauc który już 6 lipca ogłasza nachodząca katastrofe finansów publicznych
                  pl.wikipedia.org/wiki/Dziura_Bauca
                • poszi Re: 500+ 02.01.17, 13:07
                  > ten wyskok na poczatku XXI wieku to był efekt schładzania gospodarki przez geniusz
                  > Balcerowicza

                  A o krachu Dotcomów słyszałeś? Bo nie da się rozdzielić wielkości deficytu od koniunktury.
                  • cojestdoktorku Re: 500+ 02.01.17, 13:20
                    co ma do tego krach dotcomów skoro balcerowicz z pełną premedytacją dążył do obniżenia PKB
                    czy dotcomy się zawaliły czy nie Leszek dążył do obniżenia PKB, możliwe że dotcomy pomogły w realizacji jego planu
                    ten najniższy w 1997 deficyt to był tuż przed tym zanim ten gośc został ministrem finansów i załatwił nam dziurę
                    • cojestdoktorku Re: 500+ 02.01.17, 13:28
                      zreszta deficyt z 1992 w wysokości 6% to też sprawka balcerowicza jako ministra, przestał nim byc 23 grudnia 1991 czyli uciekł w ostatniej chwili podobnie jak później w roku 2000
                      dwa razy na koniec jego kadencji jako ministra mieliśmy wyskok deficytu na rekordowe poziomy choć ludzie daliby sonie rękę uciąć że to balcerowicz deficyty likwidował a robił je PIS bo taka jest narracja w mediach
                    • poszi Re: 500+ 02.01.17, 13:58
                      > co ma do tego krach dotcomów skoro balcerowicz z pełną premedytacją dążył do ob
                      > niżenia PKB

                      To się nazywa polityka antycykliczna i takie Chile ma to wpisane do swojej konstytucji.

                      A gdyby nie "chłodzenie" przed 2001 rokiem, to skutki kryzysu dotcomów byłyby jeszcze gorsze. Mało kto dzisiaj pamięta, jak wiele firm popłynęło po 2001 z powodu nadmiernego zadłużenia na fali boomu dotcomów. Zresztą zachowanie się banków, które bezwzględnie egzekwowały zobowiązania nie patrząc na to, czy firmy to przeżyją, czy nie, jest jednym z głównych powodów tego, że obecnie firmy mają tak dużą płynność, bo te, które przeżyły bardzo się sparzyły. Z tego też powodu w Polsce bańka kredytowa 2004-2007 dotyczyła gospodarstw domowych, a nie firm.

                      Jak ludzie dostają śruby i postanawiają się zadłużać jak nienormalni (tak było i pod koniec XXw i w latach 2004-2007), to rządy powinny robić odwrotnie (w w najgorszym wypadku nie przyczyniać się do pogłębiania nierównowagi).

                      --
                      Jak zmieniła się liczba ogłoszeń na rynku pierwotnym? licznikmieszkan.atspace.com
        • frusto Re: 500+ 02.01.17, 22:05
          Nie, nie jest to specjalnie dobrze - wiadomo, czym się kończy takie rozdawnictwo - ale patrząc na trendy na świecie, tak może być musi (basic income w finlandii i jeszcze gdzieś tam) biorąc pod uwagę, że niedługo nastąpić może bezprecedensowe zastępowanie pracowników automatami i robotami (niektóre progrnozy mówią o utracie 50% miejsc pracy w ciągu kilku dekad - nie w jednym miejscu, nie w jednym kraju, ale globalnie. To chyba jest bez precedensu?).

    • szczurek.polny Re: Rok 2016 w Polsce: czyli Misiewicze i 500+ 02.01.17, 19:05
      > 1.Program Rodzina 500+ -według obecnego rządu- jako recepta na wszelkie problemy gospodarcze,
      > społeczne, ustrojowe, deficyt budżetowy itd tongue_out
      Celem programu Rodzina 500+ jest wygranie przez PiS następnych wyborów i póki co wygląda na to, że program działa lepiej niż można się byłoby spodziewać.

      Niech się Wam Wszystkim sypie w Nowym Roku!!!
    • wodnik_jancio Re: Rok 2016 w Polsce: czyli Misiewicze i 500+ 02.01.17, 22:31
      Dzięki działaniom opisanym w p.2 intensywnie poszerza się baza klasy średniej. To chyba dobrze, że będzie ich 100tys więcej ? Chyba nie myślisz naiwnie, że są to ludzi głupsi albo zdolniejsi od ludzi postawionych kiedyś przez PO i PSL ? Są tak samo napaleni na kasę jak poprzednicy... i ci najpierw będą się w kraju urządzać czyt. kasę wydawać. Oderwanym od koryta ukrócono co najwyżej wycieczki zagraniczne... czyli też lepiej grosz publiczny wydany wink
      • rafal106 Re: Rok 2016 w Polsce: czyli Misiewicze i 500+ 03.01.17, 23:12
        Wodnik_jancio, każdy dodatkowy milion złotych wydany na premie dla niedouczonych "Misiewiczów" czy to z nadania PIS czy z nadania PO- to milion stracony i dojenie z kasy nas, podatników.

        Dlatego PIS mówi o "dobrej zmianie", ja nazywam to "dojną zmianą" lub -w najlepszym razie- kiepską kontynuacją tego co mieliśmy za rządów PO.

        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Misiewicze czyli Dobra(dojna) zmiana
        "Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie" - Andrzej Duda
        Jaki premier, taki cały rząd- pewien myślący Polak


        • wodnik_jancio Re: Rok 2016 w Polsce: czyli Misiewicze i 500+ 04.01.17, 02:07
          No to wspólny mianownik jest taki PO=PiS tyle, że bardziej socjalnie...
          Co dalej wobec miezerii konkurencji ?
          Twierdze, że nowa Polska może powstać na gruzach starej.
          A czy PiS zrobi to przypadkiem czy w sposób zamierzony to nieistotna różnica.
          - wariant z PO wybieranie mniejszego zła z konserwowaniem status quo
          - wariant z PiS to ryzyk-fizyk... ale napewno jakieś zmiany.
Pełna wersja