rafal106
04.01.17, 00:03
Minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak zabrał głos w sprawie zabójstwa 21-latka z Ełku.
Podsumowując jego wypowiedź, stwierdził, że:
- Polska jest krajem bezpiecznym (???)
- "wścieklizna" która się pojawiła w naszym kraju jest winą opozycji.
Tutaj odniosę się tylko do 1. punktu.
Mam wrażenie, że całą sprawę zabójstwo w Ełku sprowadzono do
problemu uchodźców..
Sam Błaszczak niejako starał się też
usprawiedliwiać tłum chuliganów, który zdemolował lokal, pod którym zabito chłopaka oraz rzucał kamieniami i petardami w stronę interweniującej Policji.
Nasuwają mi się tutaj 3 pytania:
1) Jeśli dajemy przyzwolenie na takie
samosądy jak ten w Ełku, to czy w ogóle można mówić że jest u nas bezpiecznie?
2) Coraz więcej Polaków opowiada się za zniesieniem
ograniczeń w posiadaniu broni palnej i wprowadzeniem przepisu, który umożliwiałby jej "swobodne użycie" w razie wtargnięcia na posesję niepowołanych do tego osób trzecich.
Kolejna część- opowiada się za
przywróceniem kary śmierci.
Po co nam takie zmiany (tak na logikę), skoro w Polsce jest bezpiecznie?
A może jednak wcale nie jest bezpieczenie- lub też za zniesieniem ograniczeń w posiadaniu broni lobbują środowiska przestępcze/patologiczne?
3) Przeszło tydzień temu, dokładnie
w nocy z 24 na 25 grudnia w Warszawie w wyniku ran zadanych nożem
zginął 19-letni mężczyzna a 3 innych zostało rannych. Policja zabezpieczyła na miejscu
4 noże, zarówno napastnicy (zarzuty postawiono już 2 osobom, zatrzymano do tej pory 8) jak i poszkodowani byli pod wpływem alkoholu.
Cała sprawa została nagłośniona w mediach, ale też dość szybko
zbagatelizowana.
Zapewne po części dlatego, że w sprzeczce wzięli udział wyłączenie Polacy i nie było mowy o udziale w zabójstwie żadnych cudzoziemców (chociaż żenujących komentarzy pod artykułami w stylu "j.....ć ciapatych" oczywiście nie mogło zabraknąć).
Więcej o tym zabójstwie:
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,zatrzymania-po-bojce-na-mokotowie-jedna-osoba-nie-zyje-trzy-ranne,220391.html
Po raz kolejny nasuwa się pytanie:
Czy aby nasza
tolerancja dla bezsensownej przemocy i aktów chuligańskich nie poszła za daleko?
Powiedzieć, że spotkały się 2 grupy pijanych ludzi i -
"przypadkowo- "zabito jedną z nich jest chyba
mocno niepoważne.
Największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polaków- w mojej opinii- nie są ani Polacy ani cudzoziemcy czy uchodźcy- jest nim
bierne przyzwolenie na bandytyzm i prymitywną przemoc.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Misiewicze czyli Dobra(dojna) zmiana
"Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie" - Andrzej Duda
Jaki premier, taki cały rząd- pewien myślący Polak