zimna-wodka
16.01.17, 00:04
Przeglądam czasem pisdzielską propagandę - typu wPotylicę - i ciągle nie mogę zrozumieć. Dleakogo to jest pisane? Wygląda na to, że dla analfabetów ale ci przecież nie potrafią czytać. Może dla opóźnionych umysłowo (jak np. pepe) ale jak liczna jest ta zbiorowość? Czy warto?
Nie wiem, nie rozumiem.
Chyba, że przyjmiemy, że pisdzielec to jakiś gatunek ssaka, nieco podobny do człowieka. Ot - jak szympans, za przeproszeniem (szympansa oczywiście). Chociaż szympanse są inteligentne więc nie bardzo. Wychodzi mi, że dla krokodyli. Kiedyś oglądałem taki program i mówili, że krokodyl ma mózg wielkości małego palca. Wobec tego reaguje na najprostsze bodźce - ot - zauważyć ruch, złapać, zabić. Potem zobaczyć co się złapało.
A do powyższych rozważań skłoniły mnie dwa teksty umieszczone obok siebie:
1. "Żaden katolik czy po prostu kulturalny człowiek nie może nie odczuwać zażenowania na widok Owsiaka, który robi sobie publicity na cudzej ofiarności. "
2. "Prezydent pytany na antenie TVN24, czy i jak wspiera WOŚP odparł: „Wspieram, wspieram, jak widać. Przekazaliśmy z żoną swoje przedmioty na aukcje. Dzisiaj też wspieraliśmy czynnie wrzucając do puszki”.
Wisi to sobie na moim ukochanym, NIEgejowskim portalu wPotylicę.pl obok siebie i ma się dobrze. I co mam o tym myśleć? Że prezydent, wiecznie klęczący Du*pa, niestrudzony łapacz hostii NIE JEST katolikiem? I nawet człowiekiem kulturalnym?
Może ktoś z pisdzielstwa mi wytłumaczy jak to czytać. Biez wodki nie rozbieriosz, jak mówią moi koledzy z KGB.