Dojna zmiana: Misiewicze mają się dobrze

04.02.17, 22:21
Bartłomiej Misiewicz należy do tej grupki ludzi, którzy są znani z tego że są znani.

O tym chłopaku było już wielokrotnie głośno- mimo że jak się wydaje- nic wybitnego w swoim życiu nie osiągnął smile

forum.gazeta.pl/forum/w,17007,162341843,162341843,Eksperci_z_Dojnej_zmiany_Bartlomiej_Misiewicz.html
Po szumie medialnym związanym z tym, że ów "genialny" chłopak otrzymał odznaczenie za zasługi dla obronności- mimo że nigdy nie był nawet w wojsku- o Misiewiczu na jakiś czas zapomniano.
Dla uciszenia sprawy- Antek Macierewicz poinformował, że zawiesza go w obowiązkach rzecznika MON.

Jak się okazało- była to tylko zasłona dymna.
Misiewicz został wkrótce przywrócony na stanowisko tongue_out

I znów zrobiło się o nim głośno. Ale nie- nie z powodu jego zasług, ale z powodu mocno zakrapianej imprezy w jednym z nocnych klubów, na którą przyjechał służbową limuzyną.

Limuzyna, ochroniarz, szastanie pieniędzmi, nagabywanie studentek i proponowanie pracy każdemu, kto rozpozna kim jest. To nie historia z życia milionera. To noc z 19 na 20 stycznia w białostockim klubie spędzona w czasie służbowej delegacji przez rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza.

www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/misiewicz-zabalowal-w-bialymstoku-pil-podrywal-zatrudnial/y88fe7b
Czyli cyrk toczy się dalejtongue_out
Po kolejnej aferze z udziałem Misiewicza jego nazwisko ponownie zniknęło ze strony MON.
Dlaczego?

Oficjalnie Misiewicz podobno... "przebywa na urlopie " tongue_out

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21333681,mon-bartlomiej-misiewicz-przebywa-na-urlopie-nazwisko-zniknelo.html

https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/4GNktkqTURBXy9lMDdlZmE5MjY0MDU5YWVkZTIwYTFjOGUxY2EyZDJiNC5qcGVnkpUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsM

https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/rIMktkqTURBXy83ZWMwZTY4M2YyNzEyNWRjOTgwYmQ1YWFlOGFjNDNhMS5qcGVnkpUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsM

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Misiewicze czyli Dobra(dojna) zmiana
"Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie" - Andrzej Duda
Jaki premier, taki cały rząd- pewien myślący Polak

    • dorota_333 To była prowokacja 06.02.17, 13:09
      "Chciałbym państwa poinformować, że w związku z działaniami, które mają w sposób oczywisty znamiona przestępstwa, podjąłem decyzję o skierowaniu sprawy do służb specjalnych i prokuratury, celem wyjaśnienia jakie osoby, jakie środowiska podejmują działania przestępcze na szkodę MON i urzędników MON. Chodzi m.in. o takie działanie, jak sfałszowanie konta facebookowego urzędnika ministerstwa, upowszechnianie informacji o popełnieniu przestępstwa czy realizowaniu działań prowokacyjnych, prowokacji -

      - zapowiedział Macierewicz. Dodał, że chodzi o prowokację "których celem było upowszechnianie fałszywych informacji na temat urzędnika MON"."

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21338892,dziennikarze-pytaja-o-misiewicza-a-macierewicz-podjalem-decyzje.html#MT

      Szczęka opada.
      • wodnik_jancio Re: To była prowokacja 06.02.17, 17:42
        Mówiłem Ci pakuje Dorota szczoteczkę... Antek już się po Ciebie wybiera wink
        Ewentualnie emigruj - dla swojego zdrowia i bezpieczeństwa wink
      • zimna-wodka Re: To była prowokacja 06.02.17, 22:24
        Wygląda na to, że Misiewicz staje się dobrem narodowym prawem chronionym. Pewnie w miejsce Puszczy Bialowieskiej, która zostanie wycięta.
        Misiewicza nikt nie wytnie. nie ma mocnych.
        • dorota_333 Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 10:10
          Zauważ, że banalna sprawa tego młodego knura odsłania coś naprawdę ciekawego: może się okazać, że faktycznie PiSem rządzi nie Kaczyński a Macierewicz.
          Ponieważ Macierewicz pozyskał kiedyś materiały służb PRL, to może mu dawać przewagę absolutną nad Kaczyńskim.

          Wybryki młodego wieprzka prowadzą do sprawy fundamentalnej. To się rozgrywa na samym szczycie władzy.
          • zimna-wodka Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 11:37
            Może tak, może nie. nie wiem. Co raz mniej rozumiem niektóre działania pisdzielstwa. Kiedyś próbowałem znaleźć w tym jakiś cel, jakiś wspólny mianownik. Ale ni cholery nie potrafię. Jeśli cokolwiek mi wychodzi to tylko totalne zniszczenie wszystkiego co można zniszczyć łącznie z sobą.
            Jakaś mania samobójcza - takie siup w przepaść połączone z chęcią pociągnięcia za sobą całego społeczeństwa.
            • dorota_333 Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 12:21
              Nie zakładaj manii samobójczej, bo to bez sensu. Ich działania są ukierunkowane wręcz przeciwnie: na zachowanie władzy nawet za cenę sfałszowania wyborów.

              Nie mają zresztą innego wyjścia: alternatywą jest postępowanie karne. Mam takie wrażenie, jak oglądam posłów Pis w TV, że ich ktoś zapewnił o bezkarności. Ich buta jest totalna. "Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy".

              A sprawa Misiewicza to naprawdę ciekawa rzecz. wszyscy zakładają, że absolutną decyzyjność ma Jarosław Kaczyński. Tutaj okazuje się, że nie może nakazać Macierewiczowi oddalenia buca, który ewidentnie kompromituje dobrą zmianę.

              Misiewicz dla Antka staje się ważniejszy niż Kaczyński. Hierarchia w państwie jest - prawdopodobnie - inna, niż nam się wydaje.

              A skutki tego są warte przemyślenia.
              • dorota_333 Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 12:21
                Mówiąc prościej: Bartek ma coś na Antka, Antek ma coś na Jarka.
              • poszi Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 12:23
                > decyzyjność ma Jarosław Kaczyński. Tutaj okazuje się, że nie może nakazać
                > Macierewiczowi oddalenia buca, który ewidentnie kompromituje dobrą zmianę.

                A skąd wiemy, że Naczelnik nakazał oddalenie buca?
                • dorota_333 Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 14:42
                  PiS rozpętuje wojnę na kolejnych frontach. Ostatnio samorządy i sądownictwo, ale konflikt przecież tli się w kilku miejscach. Wiosną powszechny strajk w oświacie.
                  Nowe dane o ściągalności VAT: może nie być pieniędzy na socjal, a TYLKO to trzyma PiS przy władzy.

                  I na tym tle wyczyny młodego buca to jest ostatnia rzecz, jakiej PiS teraz potrzebuje. Za dużo tej siary, mówiąc potocznie.

                  Poza tym: jeśli Kaczyński wypowiedział się o Misiewiczu publicznie, to jest dowód, że sprawa na to zasługuje.
                  No i tu zaskoczenie: wypowiedź Kaczyńskiego nie kończy sprawy. Związek prezesa z Macierewiczem jest mniej jednoznaczny niż się wydawało.

                  Pytanie - czy to coś z przeszłości (Balbina, może tatuś Kaczyńskich?) czy chodzi o religię smoleńską.
                  • poszi Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 15:48
                    >No i tu zaskoczenie: wypowiedź Kaczyńskiego nie kończy sprawy. Związek
                    >prezesa z Macierewiczem jest mniej jednoznaczny niż się wydawało.

                    Jeszcze jest Ojciec Dyrektor, który publicznie bardzo ciepło wypowiadał się o biednym Miśku.

                    Gdzieś na jakimś forum czytałem jeszcze mini spiskowa teorię, ze Misiek jest tam celowo, żeby się sukcesywnie pozbywać generałów, którzy mają jeszcze honor. A tacy PiSowi nie są potrzebni.
                    • dorota_333 Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 15:51
                      "Misiek jest tam celowo, żeby się sukcesywnie pozbywać generałów, którzy mają jeszcze honor"

                      Też tak myślę. Kurna, jesteśmy coraz bardziej bezbronni.
              • zimna-wodka Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 15:29
                Nie wiem, nie rozumiem. Co prawda takie wPotylicę.pl w każdym newsie o sondażach trąbi o "ogromnym wzroście poparcia dla pisdzielstwa" ale mimo tych "ogromnych wzrostów" nie dobija ono do 35%.
                To ciut przymało na wszechwładzę po wsze czasy.
                Za to wojen co raz więcej. Chyba już wszyscy z wykształceniem ponadpodstawowym zostali zaliczeni do "komunistów i złodziei". A wyłanianie nowych elit w postaci salowych w radach nadzorczych czy innych misiewiczów raczej pisdzielstwu nie pomoże.
                Może i jest tajny i wielki (jak wszystko co pisdzielskie) plan. Że upaństwowi się wszelkie media i podda je zabiegowi kurwizacji, że zdelegalizuje się wszelką opozycję albo, że wyborów w ogóle nie będzie bo przypadkowe społeczeństwo to może Kurduplowi jedynie naskoczyć.
                Nie wiem. Ale jeśli poruszamy się w jakichkolwiek rozsądnych założeniach to działania pisdzielstwa są samobójcze.
                Inna rzecz, że nic co dzisiaj rozsądne nie może być pewne swojego bytu jutro.
                • dorota_333 Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 15:50
                  Sam odpowiadasz na swoje wątpliwości smile Tak, nie będzie normalnych wyborów parlamentarnych, wcześniej gerrymandering przećwiczą na wyborach samorządowych. Tak, w najbliższym czasie zrobią coś, żeby zniszczyć (lub przynajmniej osłabić) niezależne od nich media. Dodałabym: zaczyna się nagonka na sędziów.

                  Żadne działania "samobójcze" nie mają znaczenia, póki jest pińcet. Wyczyny młodego buca szkodzą wizerunkowo, ale na razie nic nie przeważy szali.

                  Dlatego zastanawiam się, kto tak naprawdę rządzi. Wygląda na to, że bardziej Macierewicz ze swoim zapleczem niż Kaczyński. A to znaczy, że "obrona terytorialna" może być w grze.
                  • zimna-wodka Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 16:37
                    Ale ludzie przywykają i zapominają. Wdzięczność za pińćset też jest jakoś ograniczona w czasie. A działania samobójcze trwają - co chwila wpada coś nowego. Suweren może w całej swojej masie i jest głupi (jak pepe) ale istnieją dość liczne gremia nieco bardziej świadome.
                    Nagonka na sędziów jest potrzebna żeby usprawiedliwić przejęcie sądów. To się dokona - wątpliwości nie mam. A jakie będą skutki? Jak jeden czy drugi pepopodobny dureń przegra proces z sąsiadem, który mu zajumał krowę tylko dlatego, że ten sąsiad ma kuzyna zaprzyjaźnionego z bratem wujka działacza PiS to zacznie inaczej myśleć.
                    W kolejce do udoskonalenia jest szkolnictwo. Zostanie to załatwione jeszcze w tym roku ale na poziomie podstawowym i średnim. Zaczyna się już bombardowanie uczelni wyższych ale to chyba na potem. To potem może być w miarę szybko. Tylko znów pytanie o skutki. Jak na rektorów powoła się salowe to będzie szum.
                    Gdzieś po drodze zostały lub zaraz zostaną załatwione jednostki badawcze. Po cichu okrojono ogromne uprawnienia rad naukowych na rzecz pisdzielskich nominatów. Dyrektor bez matury na czele instytutu? A czemu nie?
                    To musi doprowadzić do efektów jak w Janowie Podlaskim. Ex dyrektor znalazł pracę u szejka i głodny chyba nie chodzi. Za to placówka zeszła na psy.
                    Tzw przedsiębiorcy ni uja nie wiedzą co będzie jutro. Trochę ich znam, czasem pytają. A co ja mogę? Odpowiadam zawsze "JA NIE MAM KONTAKTÓW Z PREZESEM. Mogę powiedzieć co jest dzisiaj, tylko najpierw sprawdzę czy się od wczoraj nie zmieniło. Co będzie jutro wie tylko prezes.

                    Wyczyny kur(ew)skiej TVP nie bolą bo zawsze można zmienić kanał. Ale jak ta możliwość zostanie ograniczona (raczej wyeliminowana) to pewnie parę osób się zdenerwuje.

                    Samorządy można poprzykrawać do aktualnych potrzeb. Ale skutki ludzie odczują szybko.

                    Tego się zbiera od cholery i to MUSI eksplodować. Nie ma innej możliwości. Tym bardziej, że pisdzielstwo czerpie nie tyle z wzorców komuny późnej czyli w miarę świadomej ale z komuny wczesnej - na poziomie lat 50-tych. A świat współczesny jest zupełnie różny.

                    To pierdolnie. I to z takim hukiem jakiego dawno nie było. Nie da się tego nie widzieć. Ale zawsze można zamknąć oczęta.
                    • zimna-wodka Re: Jaka jest faktyczna hierarchia w PiS 07.02.17, 17:49
                      Przypomniał mi się lipiec 1980 roku. Tak na marginesie - był cholernie paskudny - lało niemiłosiernie i równie niemiłosiernie było zimno.
                      Siedzieliśmy z kumplem nad jeziorkiem, popijaliśmy jakimś cudem zdobyte piwko i gadaliśmy sobie, że TO musi pierdolnąć. Musi - bo nie ma innej możliwości. I nie chodziło o żadną konkretną rzecz, o żaden konkretny przypadek. Chodziło o milion różnych spraw - mniej lub bardziej ważnych, które się nazbierały jak potężny wrzód.
                      Sytuacja sie powtarza. Pisdzielstwo nabroiło już od cholery i broi cały czas. Zaczęło brakować argumentów, nawet dla wyznawców i zaczynają się zwykłe kłamstwa. Tak jak dzisiaj - wysłuchałem posła Sasina, który biadolił, że po co referendum w sprawie Warszawy. Toż to tylko projekt, będą konsultacje, bedą poprawki, jakieś zmiany. Jakby p. poseł zapomniał, że projekt poszedł "szybką ścieżką" (nawet nie przeczytali go ci co się pod nim podpisali) wyłącznie po to, żeby nie było żadnych konsultacji i żadnych zmian.
                      Albo "szybki Antoni" objawiający sie jako ofiara karambolu. Toż nie on wpadł - to na niego KTOŚ najechał. Jakby nie wiedział kto...
                      Parę osób w tym kraju to idioci typu pepego i ich świadomość jest ograniczona do tego, że pelo było gorsze. Ale jednak niepełnosprawność umysłowa nie jest zjawiskiem powszechnym i pisdzielstwo odczuje tego skutki. Im szybciej tym lepiej.
                      • dorota_333 To może potrwać, niestety 08.02.17, 09:06
                        Z dwóch powodów.
                        Jeszcze nie jest tak parszywie, żeby ludzie - jak '80, czy bardziej '89 mieli pewność, że pierdyknie. Wtedy ludzie nie mieli niczego do stracenia (chyba bardziej w '89), a co decydujące; władza też nie chciała kontynuacji, tylko uwłaszczyć się. Do tego zaś potrzebny był kapitalizm. I wypadkową tych chęci/niechęci było następne 25 lat.

                        Teraz władza jest zdeterminowana bronić statu quo; po to właśnie Antek tworzy swoją prywatną armię, Płaszczak bierze policję za pysk, a Duda wysyła aktyw na "jazgoczącą" opozycję.

                        Co więcej: nie doceniasz wagi 500+. Owszem, ludzie się przyzwyczajają, ale to działa w obie strony - jeśli władza wmówi ludowi, że opozycja chce im zabrać pińcet, to lud postawi kosy na sztorc.. Władza wmówi to bez problemu: po to opanowali publiczne media.

                        Pińcet będzie decydować o polskiej polityce jeszcze długo. Nie doceniasz, jak te pieniądze są ważne dla całej ściany wschodniej.

                        Większość Polaków jest jak tania prostytutka, która pozwoli zarazić się HIV po to, żeby zarobić parę groszy. Bo te parę groszy to jest dzisiejsza kolacja, a może i czynsz. Reszta nieistotna.
                        Tak samo pińcet: to konkret, w przeciwieństwie do jakich tam trybunałów (po cholerę one właściwie).

                        To jest w pomyśle Kaczyńskiego jedyna genialna rzecz: oparł się na mierzwie i dał jej konkretny ochłap. Spróbuj psu odebrać, jak ma już w pysku.
                        • zimna-wodka Re: To może potrwać, niestety 08.02.17, 21:54
                          dorota_333 napisała:


                          > Większość Polaków jest jak tania prostytutka, która pozwoli zarazić się HIV po
                          > to, żeby zarobić parę groszy. Bo te parę groszy to jest dzisiejsza kolacja, a m
                          > oże i czynsz. Reszta nieistotna.

                          Cholera, a myślałem, że to ja jestem cyniczny.
                          Ale może masz trochę racji. W sumie to jest sprawdzian - czy dorośliśmy do demokracji i czy potrafimy o nią walczyć. Bo może niekoniecznie - kiedyś walczyliśmy nie o demokrację tylko o tańszą kiełbasę a i teraz nam jest dobrze póki kaszanka nie podrożała a waaadza jeszcze flaszkę postawi. A my - z poddańczą mentalnością bedziemy szczęśliwi jak pan i władca czasem rzuci jakiś ochłap i bata będzie używał z umiarem.

                          W takim razie kadi ma pełną rację - ciemne i zahukane polactwo dzielą lata świetlne od społeczeństw cywilizowanych.

                          PiS with us. Nie zasługujemy na Wałęsę to mamy Bolka. A resztę odpowiednio.
                          • dorota_333 Re: To może potrwać, niestety 09.02.17, 09:33
                            To nie jest cynizm (hm, mówię subiektywnie).

                            Są takie badania, które wskazują, że horyzont czasowy postrzegania rzeczywistości jest wyznaczony materialnie. Najbogatsi maja perspektywę kilkuset lat (tak, aż tak długo: Rockefeller Centre, Carnegie Hall, Guggenheim Museum, fundacje Gatesa i Buffetta etc. etc.). Najbiedniejsi, żyjący na ulicy gdzieś w Bangladeszu mają perspektywę najbliższego posiłku tylko. Interesuje ich, co zjedzą do końca dnia i gdzie położą karton na noc.

                            Paradoks polski polega na tym, że nie jesteśmy (już) bardzo biedni, ale rozbudziły się aspiracje. Nikt nie głoduje, ale porównujemy się z Niemcami, więc większość czuje się biedna. Kaczyński zagrał na to, bezwzględnie i bardzo skutecznie.

                            Oprócz tego Kadi ma częściowo rację: część narodu to jest "ciemne i zahukane polactwo"*. Teraz bardzo widoczne, bo doszło do władzy, działa, decyduje i nadaje ton. To wyborcy PiS, jakieś 19% elektoratu. Reszta - my wszyscy - obserwujemy ten teatr z pytaniem, kiedy trzeba będzie zadziałać, żeby nas ta mierzwa nie zadeptała.
                            Na razie depcze.

                            * połączenie silnych pragnień socjalnych ze skrajnie konserwatywną katolicką wizją świata. Niech Matka Boska ma w opiece Energę SA.
    • klip-klap nic nowego, PiS kontunuuje dzielo PO 08.02.17, 11:21
      ale dobrze, ze sie czepiacie wladzy, szczegolnie tej ktora za PO tepila owczesny rzad, by teraz robic to samo, hehe.

      "Rok 2010: Asystent ówczesnego szefa MSZ Maciej Zegarski podczas wizyty w Afganistanie pozuje do zdjęcia w hełmie, na który naciągnięte są damskie stringi. Zegarski ma wówczas 28 lat – cóż młodość musi się wyszumieć. Ale nie musi robić tego w wielkiej polityce. 28-latek próbuje się bronić, ale ostatecznie przeprasza, przyznaje, że musi ponieść konsekwencje i odchodzi.
      W tym samym czasie media ujawniają, że w gronie doradców ministra Sikorskiego jest 23-letnia Maya Rostowska, córka ówczesnego wicepremiera Jacka Rostowskiego. "

      (...)Interesująco brzmi jednak odnaleziony w czeluściach internetu wpis na ten temat umieszczony na stronie internetowej tczewskiego PiS. Otóż w 2011 roku działacze tej partii zauważyli, że nie jest powodem do dumy fakt, iż w gabinecie politycznym szefa MSZ pracuje osoba, która „ledwo skończyła studia i jak wynika z oficjalnej informacji MSZ wcześniej nie miała żadnego doświadczenia zawodowego”.
      www.rp.pl/Komentarze/170209094-Sprawa-Bartlomieja-Misiewicza-czyli-rzecz-o-arogancji-wladzy.html#ap-1
    • 1men Re: Dojna zmiana: Misiewicze mają się dobrze 11.02.17, 21:09
      media ktore nie byly obiektywne, klamaly ,unikaly czesto odpowiedzi na "trudne pytania " gloryfikowaly postawy anty-Polskie, trudno brac ich opinie do dyskusji. Wiec "sprawa" P. Misiewicza jest trudna do oceny stwierdzenia ze "NIE BYL NIGDY W WOJSKU " albo "PODJECHAL LIMUZYNA" sa bardzo niskich lotow . pan Macierewicz wcielil w zycie dekomunizacje Polskiej Armi przy czym dezinformuje a raczej nie mowi za duzo I cala klika sb, ub, wsi, etc szuka wszystkich sposobow na "antka"
    • dorota_333 Obajtek wraca, w wielkim stylu 12.02.17, 10:28
      Pamiętacie niejakiego Obajtka, byłego burmistrza Pcimia z zarzutami prokuratorskimi? Został właśnie prezesem największej grupy energetycznej w kraju:

      trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21359328,daniel-obajtek-nowym-prezesem-grupy-energa-ciaza-na-nim-zarzuty.html#BoxLokRadLinkImg

      Dwa możliwe wyjaśnienia: wynik walki frakcji w PiS lub zwykła dla PiS szybka karuzela stanowisk. facet będzie prezesem kilka miesięcy (jak poprzednik) ale to go ustawi do końca zycia.

      No i pozwoli rozwinąć skrzydła. W Pcimiu było do przewalenia 1,5 miliona, Energa samych pieniędzy na inwestycje ma 9,5 miliarda.
      • peterpan6661 Re: Obajtek wraca, w wielkim stylu 12.02.17, 11:33
        Nie wiem jakie frakcje sie tam spieraja i jaki jest uklad sil. Podejrzewam, ze wkladajac czas i prace moznaby sie tego dowiedziec - robota dla grupy ludzi. Co istotne - chyba wszyscy rozumiemy, ze wszedzie sa jakies podkniecia,bledy mowiac delikatnie. Tyle, ze jakbym uparl sie (a pamiec mam dobra) to poza lepszym zarzadzaniem PR druga strona zachowuje sie identycznie. Stad pytanie, czy godzimy sie na to, ze w Polsce bedzie system kastowy, i zdolni ludzie spoza maja jasny kierunek rozwoju - nauka jezyka i export samych siebie za granice, czy cos zmieniamy. Tu mnie najbardziej boli, bo co mi za roznica czy radzi PIS, PO czy ktokolwiek jak i tak moja sytuacja w tym kraju jest beznadziejna.
        • klip-klap Re: Obajtek wraca, w wielkim stylu 12.02.17, 11:53
          Stad pytanie, czy godzim
          > y sie na to, ze w Polsce bedzie system kastowy, i zdolni ludzie spoza maja jasn
          > y kierunek rozwoju - nauka jezyka i export samych siebie za granice, czy cos zm
          > ieniamy. Tu mnie najbardziej boli, bo co mi za roznica czy radzi PIS, PO czy kt
          > okolwiek jak i tak moja sytuacja w tym kraju jest beznadziejna.

          Wiekszosc sie godzi, bo tak glosuje. Duza czesc godzi sie bo olewa wybory. Czesc wyjezdza, wliczajac tych co sie nie godza. To co widzisz na tym forum to po prostu wojny sekt akceptujacych system, ale pod warunkiem ze ich formacja jest u koryta (generalizujac).

          youtu.be/nNhrzGLdEVE?t=110
          • peterpan6661 Re: Obajtek wraca, w wielkim stylu 12.02.17, 12:34
            Mi tez zwykla logika oraz znow zwykle zyciowe doswiadczenie podpowiada to samo. Samo moje 35`ci letnie zycie i fakt posiadania oczu dostarcza mi wielu dowodow na nieprawidlowosci i sa one ogromne. Mam na to spojzenie z poza pudelka, bo konczylem studia za granica i zylem praktycznie cale dorosle zycie w Australii i ostatnio w UK, wiec naprawde ciezko mi jest przyjac do wiadomosci niektore dogmaty w ktore mam po prostu uwierzyc. Napisalem to specialnie i nie zeby cos pokazywac, co zwykle mi wytykaja jako chec `blyszczenia`. Po prostu tworzac swoj obraz dysponuje logika oraz doswiadczeniem z kazdego kontynentu, praktycznie jako tubylec, bo zeszly mi lata zeby szlifowac chociazby akcent by anglojezyczni nie odbierali mnie jako hydraulika (a maja bzika na punkcie akcentow). Nie jestem geniuszem i mam wiedze w jednej dziedzinie do czego sie przyznaje i mysle, ze to jest normalne. Ten skromny pakiet pozwala mi wylapywac sygnaly gdzie cos dziwnego sie wyswietla i ja decyduje czy poglebiam temat dalej. Czytajac wiekszosc postow tu odbieram wrazenie, ze niektorzy ludzie podchodza do innych jak do plebsu (do mnie tez, ale ja traktuje to jako komplement i ich braki), co dalej mne utwierdza, ze cos w tym wszystkim jest bardzo nie tak.
Pełna wersja