2leor1931
27.02.17, 11:28
O prywatnym źródle finansowania "Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju"
W tekście pt.: "Źródła finansowania Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju" , podaje się, że "Realizacja celów rozwojowych zawartych w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 będzie wymagała zaangażowania około 1,5 bln zł środków publicznych oraz 0,6 bln w ramach inwestycji prywatnych - zapisano w strategii". W dalszej części tekstu jest następująca informacja: "Jednym z celów Strategii jest podniesie stopy inwestycji do 25 proc. w 2020 r. Zwiększenie poziomu inwestycji będzie wymagało większego zaangażowania środków prywatnych. Oznacza to konieczność podniesienia stopy inwestycji prywatnych z obecnych 15,7 proc. PKB do około 20 proc." Natomiast w końcowym akapicie stwierdza się: "W strategii zauważono, że stopa inwestycji gospodarstw domowych w Polsce jest niższa niż średnia dla UE, jednak niski poziom oszczędności polskich gospodarstw wskazuje na trudności w dalszym zwiększaniu inwestycji tego sektora. Zauważono, że gospodarstwa domowe dysponują relatywnie niskim poziomem aktywów finansowych, co utrudnia podejmowanie działań o charakterze inwestycyjnym. Dlatego też część działań w ramach obszaru Kapitał dla rozwoju ma służyć zwiększeniu skłonności Polaków do oszczędzania, bowiem wyższa stopa oszczędności gospodarstw domowych umożliwiłaby zwiększenie źródeł krajowego finansowania". (www.bankier.pl/wiadomosc/Zrodla-finansowania-Strategii-Odpowiedzialnego-Rozwoju-3659212.html).
Tymczasem w poziomie oszczędności na osobę w światowym rankingu jesteśmy dopiero na 39. miejscu: "Na jednego Polaka przypada średnio 6,2 tys. euro oszczędności. Przeciętny Niemiec odkłada dla porównania 44 tys. euro, Francuz i Brytyjczyk po 60 tys., a Hiszpan 24 tys. Nawet żyjący w objętej kryzysem Grecji obywatele półwyspu mają dwa razy więcej oszczędności co Polak. Mało tego przed nami są także Czesi, Węgrzy, a nawet Bułgarzy." (...) "Mniej więcej połowa oszczędności prywatnych w Polsce należy do 10 proc. najzamożniejszych Polaków, czyli tych, którzy zarabiają miesięcznie 5 tys. zł lub więcej. A reszta ma niewiele lub nic". (www.newsweek.pl/swiat/oszczednosci-polakow-ile-odkladaja-polacy-a-ile-inne-kraje,artykuly,371768,1.html).
Jeżeli na koniec 2015 roku przeciętne wynagrodzenie wyniosło około 4 tys. zł (www.polskieradio.pl/42/275/Artykul/1580514,GUS-przecietne-wynagrodzenie-w-2015-roku-wynioslo-389978-zl) to, trudno oczekiwać, aby zaledwie w ciągu czterech lat przeciętny stan oszczędności na jednego Polaka mógł podnieść się aż do poziomu ca 8 tys. euro, czyli o około 8 tys. złotych na osobę, oraz aby na skutek tego stopa inwestycji prywatnych w ciągu tego okresu mogła wzrosnąć aż o 1/3 (z 15 do 20 proc. PKB). Jeżeli połowa oszczędności prywatnych należy do 10 proc. najzamożniejszych Polaków, co przekłada się na około 8 proc. ich udział w finansowaniu inwestycji prywatnych, to przede wszystkim od tej grupy obywateli należy oczekiwać podniesienia co najmniej do 12 proc. finansowania inwestycji prywatnych. Jednak też nie można oczekiwać, aby zaledwie w ciągu czterech lat ich dochody mogły wzrosnąć do poziomu umożliwiającego taki wysoki wzrost oszczędzania (o 50 proc.). Taki poziom oszczędzania w tej grupie będzie możliwy dopiero wtedy, gdyby nastąpiła zmiana systemu opodatkowania, czyli przejście z progresywnego na liniowy system podatkowy. Jednak taka zmiana systemu podatkowego, skutkowałaby dalszym rozwarstwieniem dochodów, co z kolei było by w sprzeczności z realizacją przyjętego przez PiS programu społecznego.
Z powyższego wynika, że nie da się PiS-owi w tej kadencji realizować równolegle obu programów: "Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju" i "Programu socjalnego". Mateusz Morawiecki ale przede wszystkim Jarosław Kaczyński stoją więc obecnie przed pilną alternatywą wyboru, któremu z tych programów nadać priorytet. Jeżeli Kaczyńskiemu bardziej zależy na głosach wyborców i utrzymaniu władzy na przyszłą kadencję, to wybierze program socjalny, a ambitny program Morawieckiego zostanie zmarginalizowany do realizowanego obecnie trendu. Po "Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju" pozostanie tylko nazwa! LO