Duze Chiny, duze kredyty, duza niewiadoma.

15.03.17, 20:36

Od dawna (przepraszam, ze nie tutaj ale tutaj trzeba najpierw posprzatac) prowadze z Sevenseas niezwykle ciekawe rozmowy na temat rozwoju sytuacji na swiece ze szczegolnym uwzglednieniem rynku azjatyckiego.
Dyskusje sa tym ciekawe, ze obydwaj mamy zupelnie odmienne zdania na temat Chin.
Sevenseas ma nade mna oczywista przewage: jest fachowce, zna z doswiadczenia Chiny i chinski rynek. Ja moge opierac sie wylacznie na bardzo odmiennych i niekoniecznie rzetelnych danych medialnych i wlasnym wyczuciu tymbardziej, ze oficjalne chinskie dane to prawdziwa ciekawostka wink
Oczywiscie jednym z najwazniejszych aspektow tego tematu jest finasowanie azjatyckiej produkcji i konsumpcji.
Chinczycy nie tylko dlatego, ze wchodza w rok Koguta a glosza, ze bedzie to oznaczalo dyscypline i rzetelnego wykonywania swoich obowiazkow.

A czemuz to czemuz zapyta wiec LastBoyScout wink

Czyzby dotychczas nie bylo w Chinach dyscypliny i rzetelnosci w rzadzeniu i pracy?
Czy tez moze potrzeba tego wiecej z jakiegos powodu?
Nie chce nawet pomyslec, ze w praktyce bedzie oznaczalo to WYRZECZENIA jak sugeruje autor ponizszego artykulu:

forsal.pl/artykuly/1021378,nieruchomosci-z-opoznionym-zaplonem.html
No dobrze a jezeli zlozymy to z zapowiedziami ograniczenia importu Trumpa i wyciekami o drozejacym kredycie w USA i w Unii i dolozymy do tego coraz wieksze niepokoje w niektorych prowincjach Chin?
    • sevenseas Re: Duze Chiny, duze kredyty, duza niewiadoma. 19.03.17, 01:25
      [b]Napisalbym cos , ale szczerze jestem troche zmeczony czytaniem tych wszystkich bzdur na temat Chin. Bardzo rzadko mozna przeczytac cos ciekawego.
      Od ilu juz lat czytamy, o kryzysie w Chinach, o przegrzanych nieruchomosciach, o masywnym dlugu, o zamieszkach, a kryzysu jak nie ma tak nie ma.

      Teraz pani po ekonomii w Polsce i specjalizujaca sie w rynkach azjatyckich pisze o banie na obligacjiach korporacyjnych. Otoz droga Pani, ten ban ma swoj powod.

      Powod jest bardzo prosty, FED zaczal zaciesniac polityke monetarna i teraz bedzie uderzal w Chiny wyzsza inflacja. Zreszta widac doskonale ze USA rzadzi rynkiem i robi co chce z $. Bo jak nazwac ostatnia reakcje na podwyzke stop procentowych, i slabniecie $??

      Jest masa $ poza USA, ktore pozyczano w czasie kiedy stopy w USA byly nisko. Teraz stopy ida do gory , wiec finansowanie tych pozyczek pojdzie w gore. Narazie bedzie to rownowazone, USA ma do tego instrumenty i $ nie powinien sie umacniac , a slabnac jakis czas, szczegolnie do euro. Zwijanie rynku EURODOLARA , podwyzki stop, spowoduje za jakis czas bardzo mocny ruch na $. Powody sa proste na rynku NIE MA dolarow. Spowoduje to problemy z finansowaniem krajow zadluzonych w $ np. w Azji co uderzy rykoszetem w Chiny. Mocny $ nie przeszkadza Chinom, bo udalo im sie co nie udalo sie zadnemu krajowi w historii swiata, czyli spokojne zdewaluowanie Juana bez szoku na rynkach swiatowych. USA bedzie uderzac w partenrow Chin, bo Chinom nie moze nic zrobic. USA niejest juz najwiekszym partnerem handlowym CHin, jest nimi Azja i EU. Jedynym problemem dla Chin jest wysoka inflacja, wysokie ceny jedzenia i niepokoje, w koncu to 1,5 mil ludzi. Ale jesi ktos mysli ze to wywola wywrotke to sie myli. Mysle ze ludzie po naszej stronie zostali swietnie wyternowani przez Anglosasow w "rozumieniu swiata" , wmowiono wszystkim ze maja rowne szanse, ze istnieje cos takiego jak wolny rynek i inne bzdury.

      W Chinach NIE MA DLUGU zewnetrznego. Jest tylko dlug wewnetrzny. Zalozmy ze jest tak zle ze potrzebuja 3T$ na zasypanie sektora bankwego i bailoutu. Emisja obligacji panstwowych zalatwi sprawe, zreszta 25% calego handlu Chin jest juz w Juanach. Na gieldzie w Chinach mozna wymieniac juany na zloto, szczegolnie zainteresowani sa tym Arabowie, sprzedaz ropy za Juany i wymiana na zloto. Od 2013 roku PBOC nie skupuje juz $ i jak komunikowalo nie jest to w ich narodowym interesie aby UST posiadac, co sie zreszta stalo i rezewy zaczely sie kurczyc. Ilosc UST od tego czasu spada, a $ zapewne w gotowce poza Chinami czekaja. Ten caly "wielki odplyw" $ z Chin to ilosc naplywu z inwestycji korporacyjnych z zeszlego roku. W Chinach sa takze przygotowywane rynki Futures na rope i inne surowce ktorymi sa zainteresowane kraje OPEC i Rosjanie.

      Pomalu arogancja USA zaczela wszytkich wkurzac, i dzis mamy rewolucje, tak rewolte krajow starego systemu ktore maja dosc USA i zaczynaja od $ uciekac gdzie mozliwe. Ta alternatywe pomalu beda dawac Chiny. Ten mechanizm jest zauwazalny takze umacnianiem sie $. Dlugi w $, a handel w czymkolwiek innym, to powoduje braki na rynku i umacnianie sie $. Zreszta taki byl plan USA, troche naiwny, bo uzywali tego w latach 80 (kryzys w ameryce lacinskiej i troche Azji, cel to byla Japonia) co zrobili wtedy Jap. wszyscy pamietaja (a raczej do czego zostali zmuszeni), potem ten wlasiciwy w latach 90. Pisze tutaj oczywiscie o umacnianiu sie $ i krzysie zadluzenia w Azji (tygrysy) i potem upadku cudu Japonskiego. Dzisiaj USA chce uzyc tego samego numeru z Chinami.

      Trwa wojna, narazie ekonomomiczna i niech tak zostanie. Jesli USA sie nie uda, a stawiam ze sie nie uda, to bedzie goraco, a najsmieszniejsze jest w tym ze na pierwszy plan TESTU starego systemu jeszcze w tym roku idzie POLSKA. Co ma to wspolnego, moze przy nastepnej okazji.

      ps. jesli jest chaotycznie to przepraszam, ale jakos ostatnio nie mam czasu i woli.
      • lastboyscout Re: Duze Chiny, duze kredyty, duza niewiadoma. 19.03.17, 14:06
        Rzeczywiscie namieszales i za duzo tego koncertu zyczen zamiast argumentow.

        Mnie jednak przekonuja artukuly "pan po ekonomii" piszacych o KAPITALISTYCZNYM chaosie w kraju SOCJALISTYCZNYM.

        Ale OK zalozmy, ze myla sie panie po ekonomii i zolty komitet centralny sie myli wprowadzajac ostatnie obostrzenia w polityce pienieznej.

        Ale zaraz !
        Przeciez sam potwierdzasz, ze nie ma pieniadza i ma sie odegrac scenariusz japonski a mowisz INFLACJA.

        A skad ma niby wziasc sie ta inflacja, skoro nie kupi od Chinczykow ani uwalona w dolarowych kredytach Azja ani uwalona w drozejacych kredytach Europa (przecieki o podniesieniu stop) ani Ameryka ?!

        Niby inflacja jest wtedy kiedy miliardy MUSZA produkowac ale NIE MAJA ZA CO KUPIC ?!
        smilesmile smile

        Inflacja owszem wyjdzie tam gdzie pekna pierwsi pod naciskiem rewolucji bolszewickiej:



        I O TYM spiewaja sobie, machajac CZERWONYMI flagami Depeche.
        Depeche spiewaja o INFLACJI.

        Oczywiscie jest i drugi wariant: flagi faszystowskie i wtedy nie bedzie wojna bo wojna jest po to aby w imie jakiejs pieprzonej wolnosci wyprac za duzo pieniadza, ktory przejeli TYLKO chciwi.

        www.youtube.com/watch?v=w5hsZBIMIl0
        Z tym, ze rewolucje z zasady sie eksportuje w formie wojny wiec ... pytaniem pozostaje tylko GDZIE rozpocznie sie rewolucja a potem wojna.
        • sevenseas Nie ma niewiadomej, USA traci kontrole nad swiatem 19.03.17, 15:57
          "Mnie jednak przekonuja artukuly "pan po ekonomii" piszacych o KAPITALISTYCZNYM
          chaosie w kraju SOCJALISTYCZNYM."

          Przekonuja Ciebie, bo pisza o Twoich przekonaniach wink

          Nie ma zadnego chaosu, chaos jest w glowach poza Chinami, bo nie rozumieja dlaczego nadal stoja. A im dalej od Chin, tym bardziej niedzwiedzio wink

          "Przeciez sam potwierdzasz, ze nie ma pieniadza i ma sie odegrac scenariusz japo
          > nski a mowisz INFLACJA."

          Nie, ja powiedzialem ze nie ma $, a nie pieniadza. A to jest roznica. Nie odegra sie zaden scenariusz Japonski, bo deflacja/dezinflacja Chin jeszcze dlugo nie zabije. Dlatego beda chcieli wyprodukowac sobie inflacje, i tak tez zrobia na jakis czas jak tylko beda chcieli. Druga sprawa jest to ze rozwijaja sie 2x szybciej od Was. Za 10-15 lat ich armia bedzie wieksza, a wasza mniejsza.

          Zreszta DZIS inflacja i deflacja to tylko pojecia, zeby akademicy mieli o czym gadac. Nic nie mowiacy wskaznik, statystyka moze pokazac wszystko, a glupota ludu zniesie kazda ignorancje. Tak samo jak kapitalizm czy socjalizm. Jest to co pasuje danemu panstwu/oligarchi/wojsku na danym terenie. A dzisiejszy "kapitalizm", moze zamienic sie przez noc w cos innego.

          " A skad ma niby wziasc sie ta inflacja, skoro nie kupi od Chinczykow ani uwalona
          > w dolarowych kredytach Azja ani uwalona w drozejacych kredytach Europa (przeci
          > eki o podniesieniu stop) ani Ameryka ?!
          > "

          Nie wiem czy zauwazyles, ale wszyscy nadal (oprocz USA ktore kurczy deficity handlowe) kupuja od Chinczykow, bo Chiny pomalu sprzedaja na kredyt za Juana i bedzie coraz wiecej. Dzis KAZDY kraj ktory ma wymiane handlowa z Chinami na swiecie szuka alternatyw do $. Chiny wychodza poza wlasne granice (czesc Twoich "uciekajacych" dolarow) i te mocne dolary sluza do kupowania infrastruktury strategicznej na swiecie, w krajach ktore maja problem z dlugiem $....i swapuja za ich kajowe waluty. Np. Brazyli kupuje amerykanska rope, a 30% tej ropy potem plynie do Chin.

          10 lat temu wszyscy gadali o INFLACJI, bo QE, a byla deflacja. Dzis wszyscy gadaja o deflacji. To ja Ci cos powiem, NIE MA zadnej deflacji, jest/byl moment dezinflacji od 2012 roku. A w 2014 roku jak zaczely spadac ceny surowcow, BC na calym swiecie przestraszyly sie deflacji i jeszcze bardziej zaciesnily polityke monetarna. Ale to byl moment gdzie wielki komponent w wskazniku zwanym inflacja stanowila energia. Dzis ropa poszla do gory i mamy na wskazniku inflacje, FED zaczyna zaciesniac wink A FED zaciesnia bo trwa :

          A) WYPRZEDARZ na dlugu USA. FED musi pilnowac rynku obligacji. Obecnie wasz koszt obslugi dlugu to 432 miliardy dolarow przy sredniej 2,2%, dodajmy 1% do sredniej i ladujemy na 633$ mil, 2% to 831 miliardow $....
          B) USA kurczy specjalnie deficyt handlowy i co za tym idzie $/kredyt/UST w obiegu aby kruczacy sie handel uderzyl w Chiny...

          "Niby inflacja jest wtedy kiedy miliardy MUSZA produkowac ale NIE MAJA ZA CO KUP
          > IC ?! "

          Ja rozumie ze dzis nie maja za co kupic, tych NIBY MILIARDOW wyprodukowanych rzeczy?? Jak ostatnio patrzylem na handel swiatowy to ma sie calkiem niezle, nie sa to poziomy sprzed kryzysu, ale swiat sie kreci i krecil bedzie.
          Inflacja/deflacja jest wtedy jak OLIGARCHIA ktora kontroluje sektor bankowy, szlaki handlowe, instytucje ktore wypuszczaja rozne wskazniki i ktora trzyma wiekszosc aktyw we wlasnych rekach tego chce.

          "tego koncertu zyczen zamiast argumentow"

          Wroc do swoich postow wink



          " Z tym, ze rewolucje z zasady sie eksportuje w formie wojny wiec ... pytaniem po
          > zostaje tylko GDZIE rozpocznie sie rewolucja a potem wojna."

          Jak gdzie, u was!! Wiec bedziecie probowac tego co zawsze, wojny w obronie wolnosci/demokracji daleko od swoich granic, a blisko wrogow czyli Chin. I wspaniale sie do tego nadaja wasale w postaci Japonii i Polud. Korei. Wiec trzecia jest Korea, po pomocy w zainicjowaniu konfliktu na Ukrainie i zabaw z zapalkami na bliskim wschodzie. Nastepna bedzie Polska, po tym co sie wyrabia widac KTO u nas rzadzi i w czyim interesie. Podpalmy swiat, a potem posprzatamy. I to trzeba przyznac USA, w tym sa dobrzy. Pytaniem jest czy inni znow nabiora sie na ten sam myk. Jest takie powiedzonko: "fool me once shame on you, fool me twice shame on me" wink
          • lastboyscout Re: Nie ma niewiadomej, USA traci kontrole nad sw 19.03.17, 16:53
            Ha ! smile
            Zaczne od watku osobistego

            pytaniem pozostaje tylko GDZIE rozpocznie sie rewolucja a potem wojna."

            Jak gdzie, u was!!


            Jak sie z tego domyslam to ty jednak teraz jestes (w sensie lokalizacji interesow zyciowych)
            Chiniec juz nie Brytol bo w koncu Brytole to sojusznicy Jankesow wink
            Ciekawa pozycja wysciowa w scenariuszu jaki kreslimy ! smile

            > Nie, ja powiedzialem ze nie ma $, a nie pieniadza.

            Abym mogl o tym dyskutowac musialbym sie od ciebie dowiedziec jakiego to pieniadza nie ma.
            Bo jezeli nie ma juana to dlaczego Komitet Centralny nakazuje powsciagliwosc w jego kreacji?

            Zreszta DZIS inflacja i deflacja to tylko pojecia, zeby akademicy mieli o czym
            gadac. Nic nie mowiacy wskaznik, statystyka moze pokazac wszystko, a glupota ludu zniesie kazda ignorancje.


            Nie inflacja i deflacja istnieja bardziej niz kiedykolwiek bo gra sie pieniadzem jak nigdy dotad.
            Zgoda. Za pomoca falszywych/zmanipulowanych statystyk tworzy sie fatamorgany inflacji i deflacji.
            Gdzie najbardziej ... Hmmmm ... wink

            Tak samo jak kapitalizm czy socjalizm.

            Nie ma kapitalizmu ani socjalizmu. Jest korporacjonizm. TYLKO.

            Chiny pomalu sprzedaja na kredyt za Juana i bedzie coraz wiecej

            I to nie jest despereacja przed powstrzymaniem rewolucji bolszewickiej i to jest dobrze kiedy sprzedaje sie za niezwracalny kredyt?!

            Ja to chyba jestem staroswiecki bo wole brac niz dawac bo moj dlug to nie moj problem a wierzyciela


            Chiny wychodza poza wlasne granice (czesc Twoich "uciekajacych" dolarow) i te mocne dolary sluza do kupowania infrastruktury strategicznej na swiecie,

            Nie, "moje uciekajace dolary" finansuja moja darmowa konsumpcje bo jak Zolty przeplaci mi za dom to ja nadplate wydam na zolte towary a dom, ktory a dla Zoltego nadplata to fatamorgana, ktora rozplynie sie w powietrzu, kiedy zabraknie nastepnych frajerow.
            A z tym kupowanie infrastruktury strategicznej na swiecie to juz trenowali Japonce i teraz widac czym sie to dla nich skonczylo.


            > 10 lat temu wszyscy gadali o INFLACJI, bo QE, a byla deflacja. Dzis wszyscy gad
            > aja o deflacji. To ja Ci cos powiem, NIE MA zadnej deflacji, jest/byl moment de
            > zinflacji od 2012 roku. A w 2014 roku jak zaczely spadac ceny surowcow, BC na c
            > alym swiecie przestraszyly sie deflacji i jeszcze bardziej zaciesnily polityke
            > monetarna. Ale to byl moment gdzie wielki komponent w wskazniku zwanym inflacja
            > stanowila energia. Dzis ropa poszla do gory i mamy na wskazniku inflacje, FED
            > zaczyna zaciesniac wink A FED zaciesnia bo trwa :
            >
            > A) WYPRZEDARZ na dlugu USA. FED musi pilnowac rynku obligacji. Obecnie wasz kos
            > zt obslugi dlugu to 432 miliardy dolarow przy sredniej 2,2%, dodajmy 1% do sred
            > niej i ladujemy na 633$ mil, 2% to 831 miliardow $....
            > B) USA kurczy specjalnie deficyt handlowy i co za tym idzie $/kredyt/UST w obie
            > gu aby kruczacy sie handel uderzyl w Chiny...


            Przepraszam ale tego nie rozumiem.


            > Ja rozumie ze dzis nie maja za co kupic, tych NIBY MILIARDOW wyprodukowanych rz
            > eczy?? Jak ostatnio patrzylem na handel swiatowy to ma sie calkiem niezle, nie
            > sa to poziomy sprzed kryzysu, ale swiat sie kreci i krecil bedzie.
            > Inflacja/deflacja jest wtedy jak OLIGARCHIA ktora kontroluje sektor bankowy, sz
            > laki handlowe, instytucje ktore wypuszczaja rozne wskazniki i ktora trzyma wiek
            > szosc aktyw we wlasnych rekach tego chce.

            Tego tez nie rozumiem.


            pytaniem pozostaje tylko GDZIE rozpocznie sie rewolucja a potem wojna."

            Jak gdzie, u was!!


            To nieopaczne przyjac sposob rozumowania tutejszych rozowych.

            Jezeli my mamy oligarchie tak jak wy i j placimy za wojny tak jak wy i nic z tego nie mamy tak jak wy to my nie jestesmy zimne dranie.
            Bo co to za zimne dranie, ktore traca JAK WY na rzecz PRAWDZIWYCH bezmyslnie chciwych zimnych drani?
            • sevenseas Re: Nie ma niewiadomej, USA traci kontrole nad sw 19.03.17, 19:22
              "Jak sie z tego domyslam to ty jednak teraz jestes (w sensie lokalizacji intere
              > sow zyciowych)
              > Chiniec juz nie Brytol bo w koncu Brytole to sojusznicy Jankesow wink
              > Ciekawa pozycja wysciowa w scenariuszu jaki kreslimy ! smile!

              Nie do konca, jestem czasem tu, czasem tam. A najlepszym miejscem w czasie zawieruchy bedzie gdzies na atlantyku, np. azory, choc tam buduja ostatnio jakies instalacje. Do konca nie wierze, jeszcze, w totalna zawieruche, raczej lokalne konflikty. Korea i Polska/Balorus.

              "Abym mogl o tym dyskutowac musialbym sie od ciebie dowiedziec jakiego to pienia
              > dza nie ma."

              Nie ma $ na rynku, programy QE, kurczacy sie deficyt handlowy USA, i przedewszystkim rynek EURODOLARA czyli NIBY (tego dowiesz sie z wikipedii) depozyty $ poza USA znika, a raczej jest ROZBIERANY przez anglosasow. Pisze NIBY bo rynek eurodolarowy jest czyms wiecej, byl/jest krwioobiegiem calego systemu finasowego, gospodarki swiatowej i praktycznie stoi za kazdym ich aspektem. Np. przyczyna paniki z 2008 byl rynek eurodolara i to nie w USA ale na starym kontynencie. Dlatego Swiat szuka alternatyw i ma dosc dolarowych kowboi wink

              "Bo jezeli nie ma juana to dlaczego Komitet Centralny nakazuje powsciagliwosc w
              > jego kreacji?"

              Dlaczego ma nie byc Juana? Jest tyle ile potrzeba. Pieniadze sie drukuje. I to zalezy od drukarza ile jest drukowane, ile jest w obiegu i kto moze miec, a kto nie w posiadaniu. I kto moze inwestowac, a kto nie w Chinach i w co. Komitet centralny nie nakazuje posciagliwosci, TA PANI NIE ROZUMIE JAK DZIALAJA TAKIE RZECZY W CHINACH. Juz Ci tlumacze. Pan Ping i jego firma nie dostaje i pada, Pan Pong dostaje wiecej niz mu potrzeba wink Kredyt i pomoc panstwowa w Chinach jest SELEKTYWNA i PLANOWANA, dokladnie TAKA SAMA JAK W USA i Europie wink Tylko gawiedz mysli ze to zostalo wymyslone w Chinach. W Chinach sie z TYM NIE KRYJA....

              "Nie inflacja i deflacja istnieja bardziej niz kiedykolwiek bo gra sie pi
              > eniadzem jak nigdy dotad."

              Gra sie SILA, a strzela nic nie znaczacymi NAZWAMI. Ale jak juz sie trzymamy nazw to inflacja rozumiana jako wzrost cen lub jako strata sily nabywczej pieniadza jest zawsze i wszedzie wszechobecna i MUSI BYC wszechobecna w tym systemie.

              "Gdzie najbardziej ... Hmmmm ... wink"

              Wszedzie!

              "Nie ma kapitalizmu ani socjalizmu. Jest korporacjonizm. TYLKO."

              Rozumiany przezemnie jako wycisniecie, wszystkiego i wszystkich za kazda cene i o kazdej porze, az do ich konca - wyciskanych.
              Tak w zasadzie to Panstwo/Wojsko/Korporacje rozumiane jako KAPITAL prywatny wyciskaja wszystko i wszystkich na okolo wspolpracujac przy tym. Zachowac system to priorytet, bogaca sie tylko nasi i nikt inny. Reszta MUSI byc coraz biedniejsza i KONTROLOWANA (o to zreszta jest ta wojna , o KONTROLE) , zgodnie z rownianiem ....Moj zysk = czyjas strata i bieda, na poziomie kontynentow, potem panstw, krajow, konczac na wlasnym sasiedzie.

              "I to nie jest despereacja przed powstrzymaniem rewolucji bolszewickiej i to jes
              > t dobrze kiedy sprzedaje sie za niezwracalny kredyt?!"

              Niezwracalny kredyt? Naprawde? To ja stane w calkowitej opozycji. Takie sumy zawsze sa NIEZWRACALNYM kredytem, dokladnie to samo robilo USA po 2 wojnie. Jak to sie NIE ZWROCILO?? Zreszta przypomnisz jak ten niezwracalny kredyt pomogl Polsce Balcerowiczowskiej??? Przejecie krajow jak Brazylia, Argentyna, Azja i w Europie, nacisk finansowy i polityczny, zaraz czy oni nie maja surowcow?? Ciekawe jest ze Ty to nazywasz desperacja. Kiedys pisalismy na forum (7 lat temu) o swapach np. Juan za Reala/Peso...a np. dzis 30% ropy importowanej przez Brazylie z USA, plynie do Chin jako splata tych "niezwracalnych" kredytow.
              Chiny DEDOLARYZUJA SWIAT.....jeszcze raz 25% calego Chinskiego handlu jest poza systemem dolarowych rozliczen.

              Zreszta kto jest tutaj DESPERATEM, skoro to USA dusi swiat brakiem DOLARA, to USA mowi o taryfach (Trump), to USA mowi o MILITARNEJ akcji przeciw Chinom (Tillerson), I to USA mowi ze za ochrone trzeba PLACIC (Mattis). To USA jest zdesperowane i zfrustrowane ze inni ich zostawiaja, a oni tacy dobrzy dla swiata byli !!!

              "Ja to chyba jestem staroswiecki bo wole brac niz dawac bo moj dlug to nie mo
              > j problem a wierzyciela
              "

              Tak sie utarlo bo mieliscie najsilniejsza ARMIE swiata i mogliscie ZMUSIC innych ABY to robili. Niestety macie dzis SYMERTYCZNEGO wroga w postaci Chin. A Chiny to nie Irak. A i Rosjanie zaczeli cos tez podskakiwac.

              "Nie, "moje uciekajace dolary" finansuja moja darmowa konsumpcje bo jak Zolty pr
              > zeplaci mi za dom to ja nadplate wydam na zolte towary a dom, ktory a dla Zolte
              > go nadplata to fatamorgana, ktora rozplynie sie w powietrzu, kiedy zabraknie na
              > stepnych frajerow.
              > A z tym kupowanie infrastruktury strategicznej na swiecie to juz trenowali Japo
              > nce i teraz widac czym sie to dla nich skonczylo."

              Za ile mozna kupic tych domow? Ja sobie tutaj o setkach miliardow, a Ty mi mowisz o domach. Ile kupili tych domow za miliard $?? Za 10 miliardow?? I rozplynie sie w powietrzu razem z Twoimi aktywami, ciekawe jak bardzo bedziecie wtedy wkur****. Zreszta kto bedzie bardziej, Amerykanie czy Chinczycy? Ostatnio byliscie niezle uzbrojeni smile

              Japonczycy zostali ZMUSZENI do Plaza Accord, i zalatwieni MOCNYM DOLAREM w latach 90 tych, ktorym wysycili swoja gospodarke w latach 80 tych...a raczej KREDYTAMI $$$$. Uwazasz ze gospodarce Chinskiej sa potrzebne $$$?? Maja ich ZA DUZO i NIE NA KREDYT!!!!! A od 2013 ich nie chca, bo maja dostep do surowcow ZA JUANA za "niezwracalne" kredyty.


              "Przepraszam ale tego nie rozumiem."

              Amerykanie trzymajacy wladze, razem ze swoimi koszernymi kolegami wywolali kryzys, przy okazji BOGACAC sie w niebotyczne sumy pieniedzy, aby otworzyc rynek Chinski dla trzymajacych wladze i koszernych kolegow zamkniety. Plan kolegow byl/jest prosty kontrolowac kazdy aspekt zycia kazdego czlowieka na ziemi az do wiecznej szczesliwosci. A tego nie da sie zrobic BEZ UNIFIKACJI systemowej. Czyli finanse, gospodarka, polityka...itd.
              Inni nazywaja to konspiracyjnymi teoriami, a ja nazywami ich zwyklymi idiotami, karmionymi propaganda z TV, trocinami w jedzeniu i produkowanych poprzez system "edukacji" jako oredownikow rownych szans, wolnosci i madrosci szczegolnie na tle "niogarnietego chaosu" ktorego nikt i nic nie kontroluje. Jednak ostatnio jak patrzylem kazdy nosi telefon komorkowy za swoja lokalizacja, na G20 mowia o "cashless society" (spoleczenstwie bezgotowkowym), a mlodzi orendownicy przeniesli sie do internetu sprzedajac powietrze i swiecac golymi dupami....az do reality check....

              "Jezeli my mamy oligarchie tak jak wy i j placimy za wojny tak jak wy i nic z te
              > go nie mamy tak jak wy to my nie jestesmy zimne dranie.
              > Bo co to za zimne dranie, ktore traca JAK WY na rzecz PRAWDZIWYCH bezmyslnie c
              > hciwych zimnych drani?"

              Takie dranie sa wszedzie takie same, i kazdy z nich mysli ze jest bardziej zimny i bardziej sprytny. I wiesz co? Narazie to ONI maja racje, bo za kazdym razem wygrywaja.
              • sevenseas Re: Nie ma niewiadomej, USA traci kontrole nad sw 04.04.17, 18:39
                www.scmp.com/infographics/article/1605236/infographic-chinas-high-speed-rail-vision
                • zwolennik_twardej_reki Re: Nie ma niewiadomej, USA traci kontrole nad sw 04.04.17, 19:02

                  Jedyne pytanie jakie nalezaloby zadac to czy predzej sie przejedziemy ta koleja czy kolejka linowa z Krakowa do Zakopca, krokusy se powachac.
                  • oka_blysk Bardziej na temat 04.04.17, 19:15
                    Pomijam sprawę techniczną.

                    Szybkie pociągi w Chinach wcale nie są tańsze od samolotu. Na krótszych dystansach pociągi (do 5 godzin w takim pociągu) wygrywają z samolotem, bo przeważnie dworce są blisko centrów miast i nie trzeba być na dworcu dużo wcześniej (tak jak przed odlotem samolotu). Tu pół godziny (dojazd do lotniska), tam półgodziny (wejście na lotnisko), kolejne pół godziny (z lotniska do miasta) i okazuje się, że pociąg jest lepszym wyjściem na krótkim dystansie, a na dłuższym samolot.
                    • zwolennik_twardej_reki W swietle powyzszego 04.04.17, 20:57
                      Tu pół godziny (dojazd do lotniska), tam półgodziny
                      > (wejście na lotnisko), kolejne pół godziny (z lotniska do miasta) i okazuje si
                      > ę, że pociąg jest lepszym wyjściem na krótkim dystansie, a na dłuższym samolot.


                      Pociag z Chin do Hameryki powinien sie cieszyc duzym powodzeniem ?
                      • oka_blysk Re: W swietle powyzszego 04.04.17, 21:17
                        Myślę, że by się cieszył dużym powodzeniem, tak samo jak kolej transsyberyjska. Na pewno dużo osób by się skusiło.

                        ------
                        Nawet jakby to zracjonalizować i twierdzić, że przecież nikt nie musi przejechać całej trasy (nawet w zwyczajnych pośpiesznych ludzie najczęściej w trakcie trasy wsiadają i wysiadają po drodze), to mimo wszystko dalej tego nie widzę jakby to mogło wyglądać w Kazachstanie, czy Zachodniej Syberii, pod Morzem Beringa, na Alasce (???).

                        A tak dodając kolejny konkret: Większość Chińczyków mieszka we wschodniej części kraju. To jest stosunkowo mała przestrzeń uwzględniając wszystkich mieszkańców. Ruch na lotniskach jest masakryczny, niebo nad Chinami zwyczajnie się korkuje. Opóźnienia (godzinne, dwugodzinne) na lotach krajowych nikogo nie dziwią. Rozwiązaniem tego problemu jest przeniesienie części tego ruchu na kolej.
                        I jak ktoś by się wybierał do Chin z przesiadką (w szczególności wracał z Chin do domu), to jak np. macie wylot z Pekinu, a sami będziecie do Pekinu lecieć jakimś samolotem krajowym z innego chińskiego miasta, to kategorycznie wam raczę przylecieć dzień wcześniej i prześpać się w hotelu przy lotnisku, bo jak się wam samolot krajowy opóźni i nie zdążycie na międzynarodowy, to będzie płacz.
      • zwolennik_twardej_reki Jak te towary siem transportuje ? 19.03.17, 16:16
        sevenseas napisał:

        >wszyscy nadal (oprocz USA ktore kurczy deficity handlowe) kupuja od Chinczykow, bo Chiny pomalu sprzedaja na kredyt za Juana i bedzie coraz wiecej. Dzis KAZDY kraj ktory ma wymiane handlowa z Chinami na swiecie szuka alternatyw do $. Chiny wychodza poza wlasne granice (czesc Twoich "uciekajacych" dolarow) i te mocne dolary sluza do kupowania infrastruktury strategicznej na swiecie, w krajach ktore maja problem z dlugiem $....i swapuja za ich kajowe waluty.
        Koniec cytatu

        Handel kwitnie, wszyscy od Chinczykow kupuja , i tak dalej. Oczywiscie nei wszystko plywa kontenerami .....Ale sporo jednak plywa.
        A mnie to derczy jak sie wozi te towary...siostra ( W Polszcze) zajmuje sie transportem kontenerowym, w zeszlym roku zabrala mi kontener z USA ...za darmo. ZA DARMO, taka po malej znajomosci cene zaplacilismy ( towar nie byl moj....). Zaplacilismy oplaty i cla i to wszystko.
        A ceny transportu spadaja od dobrych dwoch lat na leba na szyje.
        wolfstreet.com/2015/06/22/container-shipping-rates-from-china-to-the-us-europe-totally-collapse-ccfi-scfi/
    • zwolennik_twardej_reki Nieruchomosci. 23.03.17, 19:42
      Warto posluchac tego klipu, o czym mowi ten Hindus tam. Troszke rzuca to swiatla na tworczosc malych, zoltych pierdunkow w dziedzinie radosnej ta kreatywnej ksiegowosci.
      Lza, jak kazda zolta swinia ?

      finance.yahoo.com/m/86882dae-3247-3df9-a5b3-3086bf7a9dfc/china%27s-home-sales-hit-%241.4.html
      BTW: Mam nadzieje, ze doczekam chwili gdy zolta dzicz zacznie sie rznac, mam to wysoko na liscie priorytetow.
Pełna wersja