Sposoby na dobre samopoczucie (waaadzy)

15.03.17, 20:46
Nasza pisdzielska waadza czuje się dobrze. W końcu zrozumiałem dlaczego. Trzeba umieć odpowiednio postrzegać rzeczywistość.
Najprostszy sposób zdradził p. minister od dewastacji środowiska. Oglądać i czytać tylko to gdzie nas chwalą. Taka rzeczywistość , postrzegana oczami apologetów waaaadzy jest dla tej waaadzy zawsze miła.

wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Minister-Jan-Szyszko-wyznal-skad-czerpie-wiedze-o-Polsce-i-swiecie,wid,18727930,wiadomosc.html
Sposobem nr 2 jest osobiste wybranie z rzeczywistości tego co dla waadzy miłe i pominięcie reszty. Ot - choćby zadęcie z nadęciem z powodu zaproszenia na szczyt G-20.
Waadza nadyma sie tak:
wpolityce.pl/polityka/331605-nasz-wywiad-szewczak-o-zaproszeniu-polski-na-g-20-to-wielkie-wydarzenie-skonczyl-sie-czas-poklepywania-po-plecach-i-prowadzenia-za-lokiec-po-czerwonym-dywanie
Otóż to. Jesteśmy "potengom", wstaliśmy z kolan i Wielki Kurdupel to sprawił. Bo za peło to przecież.... Wszystko ok tyle, że jko goście na szczycie pojawiają się różni. Razem z nami zaproszono takie światowe mocarstwa jak Rwanda, Senegal, Wybrzeże ze Kości Słoniowej, Maroko czy Tunezja

dzikikraj.interia.pl/mowatrawa/news-polska-na-szczycie-g20-jak-to-z-tym-wielkim-sukcesem-naprawd,nId,2369164
O przekuwaniu Du*obicia w sukces napisano ostatnio tyle, że nie warto się powtarzać.
    • dorota_333 Re: Sposoby na dobre samopoczucie (waaadzy) 16.03.17, 08:42
      Czasem się zastanawiam, czy ta władza nie ma poczucia humoru na poziomie, o który jej nie podejrzewamy.

      Oczekiwanie na lotnisku z kwiatami na premier Szydło, która wracała z Brukseli - to był skecz na poziomie mistrzowskim, jak z Monty Pythona. Całe naczelnictwo państwa w holu, z bukietami w garści (w złym oświetleniu, które potęguje efekt dramatyczny) i w końcu wchodzi ona. Radość, całowanie po rękach. Obserwowałam ze łzami w oczach.

      Jest jakby coraz bardziej zabawnie. Aż, cholera, już nie chce się człowiekowi śmiać (1,5 mln drzew wyciętych).
    • dorota_333 "Luj de Poloń" 16.03.17, 11:33
      Świetny artykuł, ale linkuję przede wszystkim dla tego obrazu w komentarzach:
      studioopinii.pl/jacek-parol-punkt-przelamania/
      • zwolennik_twardej_reki Re: "Luj de Poloń" 16.03.17, 11:54
        Ta, swietny : )

        "Punkt przełamania. Bitwa o Polskę dla nas i naszych dzieci weszła w nowa fazę. Będzie szybciej, gwałtowniej i gorzej. Nadchodzi czas wojowników."

        Tylko wojownikow ni ma i nie bedize.
        • dorota_333 Re: "Luj de Poloń" 16.03.17, 12:14
          PiS otworzył kilka frontów wojny, w tym dwa powszechne: gimnazja i prawo aborcyjne. O ile zawłaszczenie TK może ludzi mało obchodzić (póki nie odczują na swojej skórze skutków pisowskiej legislacji), to szkoły i sprawy światopoglądowe obchodzą wielu.

          Zobaczymy, czy ni ma. W tym sensie może ni ma, że brak przywództwa. Frasyniuk byłby najlepszy, ale on nie chce stanąć na czele smile
          • zimna-wodka Re: "Luj de Poloń" 16.03.17, 14:35
            Najpierw co do tematu wątku. Do sposobów na dobre samopoczucie waaadzy należy dołożyć
            1. Odpowiednią samoocenę. Tu najlepszym wzorcem jest p. Pawłowicz, która samo o sobie napisała, że jest miła, łagodna, spokojna a przede wszystkim ładna. Komentarz zbędny.
            2. Odpowiednią logikę. A tu kłania się dzisiejszy wyrok TK a raczej jego uzasadnienie odczytane przez "sędziego" Muszyńskiego. Znalazły się w nim dwa stwierdzenia:
            - uprzywilejowanie pewnych podmiotów służy zapewnieniu ich równości zagwarantowanej w konstytucji
            - ograniczenie praw obywatelskich ma na celu zwiększenie praw obywatelskich
            Niewiarygodne? Sam słyszałem.

            A co do artykułu. Pozwolę sobie nie zgodzić się autorem. Punkt przełamania kiedyś nastąpi ale jeszcze nie zaraz. Co to będzie - nie da się przewidzieć. Patrząc na historię widac, że takie przełamania zaczynają się od dupereli. Jakieś wywalenie z roboty nikomu nie znanej suwnicowej, podwyżka cen kiełbasy czy plotka o aresztowaniu delegacji, która miała ochotę pogadać z waadzą.
            Wkurwienie u suwerena rośnie - to fakt. Żelazny elektorat broni się twardo (to zrozumiale bo nie bardzo ma gdzie uciekać) ale ilość obojętnych spada. Co bedzie tą kroplą, która przeleje czarę? Nie wiadomo.
            • dorota_333 Re: "Luj de Poloń" 17.03.17, 10:19
              W tym pełna zgoda, że punkt przełamania faktycznie nie bywa tak oczywisty i widoczny gołym okiem. Masz rację, że to jest raczej jakiś paproch, wokół którego roztwór nasycony nagle, niespodziewanie zaczyna krystalizować.

              Że roztwór się nasyca, to już widać. 51% niezadowolonych z rządu Szydło, 38% zadowolonych. Przy bezprecedensowej skali rozdawnictwa socjalnego.

              Co do pisowskiego Trybunału Konstytucyjnego: w najgorszych snach nikt tego nie miał. Zupełna farsa i bardzo marni aktorzy. Patrzałam z obrzydzeniem i przerażeniem.
    • dorota_333 Re: Sposoby na dobre samopoczucie (waaadzy) 16.03.17, 14:31
      "Na pewnej naukowej, sporej uroczystości,
      Z dość ważnym profesorem siadłem wśród licznych gości.
      Pan prelegent bajdurzył i się mizdrzył nieskromnie.
      Pan profesor się wkurzył i tak szepnął był do mnie:
      - „Pan nie słucha Wojtku miły, bo pan jest pacholę,
      Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich…”, no właśnie.

      Profesor już „na chmurce”, lecz jego szczerozłote,
      Cudowne powiedzonko stało się moim mottem.
      To mój protest totalny, a ujmując rzecz prościej
      To jest rys niezbywalnej mej prywatnej wolności.
      Czuję durniu wzrok niemiły, lecz jeszczem nie poległ.
      „Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich…” no własnie.

      A tutaj tłum przez miasto z transparentami wali.
      Tłum rodem z ciemnogrodu drze się, pochodnie pali.
      Gdy widzę to nieszczęście co kraj chce wciągnąć w matnię,
      Myślę, że ja na szczęście mam tu słowo ostatnie.
      I z tym słowem do mogiły ja pozostać wolę:
      „Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich…”, no własnie."

      Wojciech Młynarski
Pełna wersja