Kocham cię jak Irlandię... czyli do czego może

09.04.17, 11:56
...doprowadzić coraz ściślejsze zbliżenie władzy z kościołem katolickim w Polsce.

Jesteśmy na dobrej drodze ku modelowi irlandzkiemu, który zakwitł w takich potwornych patologiach:

"Z jednej strony nadużycie władzy, przemoc i hipokryzja, z drugiej zastraszenie, ciężar grzechu i ogromny wstyd. Historie tysięcy młodych kobiet, uwięzionych w latach 50., 60. i 70. w irlandzkich pralniach sióstr magdalenek i przyklasztornych Domach Matki i Dziecka, to porażający i przerażający dowód na społeczne zakłamanie, obyczajowe tabu i zależności państwa od Kościoła. Nie da się go przemilczeć, ale też niełatwo o nim mówić. A nadal jest o czym."

wiadomosci.onet.pl/kiosk/wymazane-bolesne-milczenie-kosciola/fqhm3

Potraktujmy to jako słowo na Niedzielę Palmową. Lub memento.
Pełna wersja