dorota_333
11.04.17, 09:29
"W tegorocznych obchodach rocznicy zbrodni katyńskiej Polskę reprezentuje ambasador RP w Moskwie Włodzimierz Marciniak. To pierwszy raz od lat, kiedy Polskę reprezentuję urzędnik tak niskiej rangi. Rząd PiS cały poniedziałek celebruje rocznicę katastrofy smoleńskiej, ale do Katynia nie wysłał żadnego członka swojego gabinetu."
www.newsweek.pl/polska/katastrofa-smolenska-7-rocznica,artykuly,408644,1.html
Zestawienie wczorajszych całodziennych, niezwykle uroczystych (i prowadzonych w różnych miejscach) obchodów 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej i niemal całkowitego zignorowania rocznicy zbrodni katyńskiej skłania do zastanowienia się, jak PiS buduje tożsamość historyczną nowo tworzonego państwa.
Miejsce weteranów AK (żenujące przepychanki z dołączaniem smoleńskiego apelu do obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego) zajmują tzw. "żołnierze wyklęci". Część z nich jest - najłagodniej mówiąc - kontrowersyjna. Część to po prostu zdziczali watażkowie bandycko traktujący ludność cywilną. PiS jednak buduje na nich swoją historię Niepodległej.
Jak widać doszło też do zupełnego absurdu: już nie czci się pamięci polskich oficerów pomordowanych przez NKWD. Cała celebra pisowskiego państwa idzie w upamiętnienie 96 ofiar katastrofy lotniczej.
Zastanówmy się więc, kiedy zaczęła się Wolska (choć zdecyduje o tym sam Jarosław).
Czy w momencie, gdy Rajmund Kaczyński otrzymuje od komunistycznej władzy willę na Żoliborzu (w momencie eksterminacji jego towarzyszy z AK) - bo nawet komuniści przeczuwają świętość Ojca Błogosławionych Bliźniaków? Czy w momencie niepokalanego poczęcia tychże? (pomińmy więc Rajmunda, on już zrobił swoje). A może z chwilą kiedy św. pamięci Lech Kaczyński obejmuje urząd Prezydenta Warszawy, po raz pierwszy osiadając na stolcu? Czy z chwilą zaprzysiężenia go na Prezydenta RP (większy stolec)? Czy kiedy cudem umyka rosyjskim siepaczom podczas wizyty w Gruzji?
Jakkolwiek zdecyduje Jarosław (sądząc po wczorajszej celebrze aktem założycielskim jest jednak Wielkie Bum) to szereg zdarzeń cudownych, wiodących Jarosława po raz kolejny na miesięcznicową drabinkę lub rocznicową scenę jest doprawdy imponujący.
Dołączyłabym do tego niezapomniany przekaz ustny, owo kanoniczne "spieprzaj dziadu" skierowane przez śp. Lecha do niesfornego wyznawcy. Gdyby Wolska potrzebowała obok godła także hasła heraldycznego, to nie znajdziesz lepszego.
Katynia już nie ma, teraz czcimy Kaczyńskich.