Wielkanoc w świecie wojującego katolicyzmu

15.04.17, 09:37
Zastanawiam się, jak złożyć życzenia świąteczne w czasach, gdy kościół katolicki rozpycha się tak agresywnie i bezczelnie, że nawet u wierzących to budzi niesmak. Religia - pojęta najbardziej prymitywnie, jak można - jest podawana wiernym lewatywą. W każdej możliwej sytuacji: w szkole w postaci rekolekcji i spowiedzi w kanciapie wuefisty, w niektórych miejscach pracy (jak spółki Skarbu Państwa zawierzane Jezusowi), w czasie obchodów każdego święta państwowego, w mediach.

Polsko-katolickie rozwydrzenie przekroczyło przy tym ostatnie granice śmieszności:
gazetatrybunalska.pl/2017/04/ojciec-rydzyk-nastepca-swietego-piotra/

Sytuacja stała się tak absurdalna, że zaczyna to budzić refleksję u bardziej inteligentnej części hierarchów (o dziwo, są tacy). Prymas Polski właśnie skrytykował akt uczczenia przez Sejm RP rocznicy objawień fatimskich. Mieszanie porządku boskiego i cesarskiego odbije się kiedyś na polskim kościele bardzo negatywnie - i abp Polak ma tego świadomość. Jednak radiomaryjnych klemp to nie powstrzyma, niestety.

Co więc pozostało? Plwać na tę skorupę i zstąpić do głębi. Przeczekać do normalności. Najprościej: Wesołych Świąt.
    • vice_versa Re: Wielkanoc w świecie wojującego katolicyzmu 15.04.17, 14:03
      Jesteś ordynarną, groteskową, prymitywną frustratką, która nawet zwykłych życzeń świątecznych nie umie złożyć.
      Zwykła mucha plujka.
      • dorota_333 Re: Wielkanoc w świecie wojującego katolicyzmu 15.04.17, 17:14
        Dziękuję za życzenia. Ja Tobie też życzę wesołego zajączka i smacznego jajeczka.
    • rafal106 Re: Wielkanoc w świecie wojującego katolicyzmu 15.04.17, 18:03
      Jednym z założeń katolicyzmu jest przebaczenie i miłość względem bliźniego- niezależnie od tego jakim jest człowiekiem i czy wierzy w Boga.

      Jednak ludzie- a w tym wypadku katolicy- stwierdzili że mogą mieć to wszystko w nosie i przetłumaczyć sobie naukę Chrystusa po swojemu względem własnych potrzeb smile
      Stąd tyle w nich nienawiści, co widać w kościele i poza nim, na ulicach i często także i na tym forum.
      Niestety dużo w tym zasługi hierachów kościelnych, biskupów i księży, którzy w swoich kazaniach prawie zawsze przedstawiają osoby niewierzące jako jednostki złe i zagubione, które jedynie w Bogu mogą odnaleźć lepsze życie i tylko dzięki niemu stać się lepszymi ludźmi.

      A tu okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Można być uczciwym, ambitnym i bardzo wartościowym człowiekiem także będąc niewierzącym smile

      Życzę wszystkim Wesołych Świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze- niezależnie od tego czy pójdziecie do kościoła czy nie i dużo życzliwości dla innych ludzi.
      • klip-klap Re: Wielkanoc w świecie wojującego katolicyzmu 15.04.17, 19:28
        Nie trzeba byc katolikiem by byc nienawistnym. Zobacz sobie wpis doroty wyzej. Stek bluzgow i na koniec 'wesolych swiat'. Toz to jakas parodia. Ale to jej problem. Szkoda, ze polityka tak wypacza ludzi. Trudno to zrozumiec.
        • vice_versa Posttraumatic Stress Disorder 15.04.17, 22:19

          Ot ofiara konfliktu politycznego z PTSD typowym dla żołnierzy frontowych.
          Strata przychodów/załamania kariery w wojskówce musi widać wywoływać potężny stres. Widać rzuciło się dziewczynie na mózg i nawet nie próbuje tego już ukryć.

          Casus Ilony Kowalskiej vel. Doroty to już przypadek medyczny postraumatycznego zaburzenia osobowości, na tle utraty/lęku przed utratą posady/środków finansowych.

          I to jednak PIĘKNE, Klip, bo:

          Jak Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera.


          ptbst.org.pl/dla-dziennikarzy/o-traumie/
          Co to jest zaburzenie po stresie traumatycznym?

          Zaburzenie po stresie traumatycznym (Posttraumatic Stress Disorder, PTSD) jest zaburzeniem lękowym, które pojawia się w reakcji na przeżycie lub bycie świadkiem traumatycznego zdarzenia. Ze zdarzeniem traumatycznym mamy do czynienia w sytuacji związanej z zagrożeniem życia lub zagrożeniem fizycznej integralności , np. podczas walk wojennych, katastrof naturalnych, ataków terrorystycznych, poważnych wypadków, napastowania fizycznego i seksualnego w dzieciństwie lub w dorosłości. Większość osób, które doświadczyły traumatycznego zdarzenia po pewnym czasie powraca do normalnego funkcjonowania, jednakże u pewnej grupy ludzi reakcje stresowe nie zanikają, a czasami nawet przybierają na sile. Właśnie te osoby są szczególnie narażone na PTSD.
          • dorota_333 Wyjaśnienie 18.04.17, 09:36
            Imienia i nazwiska "Ilona Kowalska" użyłam dobrych parę lat temu (7? 8?) do zalogowania się na Twitterze, żeby dodać kilka komentarzy do pewnego blogu. Konta później nie używałam.

            Dane te wybrałam przypadkowo: Ilona jest imieniem mojej koleżanki z podstawówki, a Kowalska to najbardziej popularne nazwisko w Polsce, jakie mi wówczas przyszło do głowy (myślałam też o nazwisku Nowak).

            Nie nazywam się Ilona Kowalska i nie podszywam się pod cudzą tożsamość. Wyjaśniałam to już kilka lat temu, teraz powtarzam.
    • zwolennik_twardej_reki Rozumu Wam, Polacy zycze 16.04.17, 22:44
      Kolega napisal PS do zyczen, smutne, to PS.
      Pewnie go wywala w poniedzialek z pracy. Podczas lunchu w firmie opowidzial w piatek dowcip i pare osob sie zasmiealo. Ktos podkapowal, zostal wezwany na dywanik i ostro pouczony, ze w ten dzien nalezy zachowac powage a nie robic sobie ...jajaj( sic!), bo tego dna Chyustus i za niego umarl na krzyzu.
      On juz mial zreszta troche przejebane, bo firma hula od 8.00 do 16.00 a on zaczyna robote o 8.15. i pracuje do 16.15 jako jeden z dwoch opornych. Od 8.00 do kwadrans po cala firma , 160 osob okolo, modli sie w firmowej kapliczce .
      Nie chce tu w sumie byc hipokryta i pisac ze wierze ze nabierzecie kiedys rozumu, bo nie nabierzecie. Podobnie jak nie uwazam ze robicie to szczerze, bo wy, ci uprawiajacy dzis gorliwy katolicyzm, nie jestescie dobrymi, wierzacymi katolikami tylko falzzywimi mendami plynacymi na fali. Gorliwie i z przesada, jak to u was tam normalne. Nc z umiarem, wszystko do upadu. Jak te 3 miliony mend co nalezalo do PZRP tuz przed Solidarnoscia, rekord w ilosci czlonkow organizacji przestepczej mial wlasnie miejsce tuz przed "rewolucja". Nie ma zreszta sensu o tym pisac, wWielkanoc jest trzeba isc zabic baranka . Bozego



      • dorota_333 Re: Rozumu Wam, Polacy zycze 18.04.17, 09:31
        W dużych miastach rynek pracy jest dosyć dobry w tej chwili, nic mu nie grozi. W małych miasteczkach może być gorzej.
    • viper39 Re: Wielkanoc w świecie wojującego katolicyzmu 17.04.17, 16:48
      wiekszego idiotyzmu nie czytalem dawno.

      czy ty wiesz ze Chrzesacijanie to jest najbardziej przesladowana grupa ludzi na calym swiecie?
      popatrz ile Chrzescijan jest zabijanych rocznie na calym swiecie.

      jak mysle ze powinnas zrobic sobie wakacje w pakistanie albo innych Yemenie lub Somalii... wtedy dowiesz sie kto kogo przesladuje

      czy mozesz nam udzielic informacji ile michnik placi tobie za takie oszczerstwa?
      • zwolennik_twardej_reki My nie mozemy byc obiektywni 17.04.17, 18:50
        Bo nie mieszkamy w Polsce.
        Oczywisci nie ma tam zapewne mordow religijnych ani typowo rozumianych przesladowamn, ale to co dociera tu do mnie optymizmem nie nastraja. Ostentacyjne demonstrowanie wiary, krzyze, procesje, drogi krzyzowe , modly w firmach, swiecenie czego popadnie wrocilo na nowo.
        Jak przedobrza, to sie zrobi dziwaczna hydra wyznaniowa i oni beda miec przejebane, bo jak tysiac razy pisalem- Polacy nie umieja nic robic z umiarem, we wszystkim musza byc nadgorliwymi glupcami. Wiec moze byc straszno.
      • dorota_333 Re: Wielkanoc w świecie wojującego katolicyzmu 18.04.17, 09:54
        Słuszna uwaga: kościół katolicki powinien popierać chrześcijan tam, gdzie ich los jest tragiczny. A nie zajmować się wyłącznie rekolekcjami w katolickiej Polsce.
    • dorota_333 Sacrum zmieszane z profanum degraduje się 18.04.17, 09:53
      To odpowiedź dla Klip-Klapa, który powyżej zarzuca mi "bluzgi" i "nienawiść".

      Do Ministerstwa Ochrony Środowiska przyjeżdżają zagraniczni eksperci na rozmowy. Wita ich sam minister Szyszko, który na wstępie każe zebranym wstać i inicjuje zbiorową modlitwę. Wszyscy wstają i zaczynają się głośno modlić; eksperci patrzą po sobie z rozbawieniem.

      Ta przykładowa sytuacja pokazuje kilka rzeczy. Po pierwsze: nastąpiła kompromitacja polskiego państwa. Po drugie: złamano Konstytucję RP, która wyraźnie mówi o rozdziale kościoła od państwa. Po trzecie: zdeprecjonowano religię, która stała się zdawkowym rytuałem.

      I takich przykładów mamy w ostatnim półtora roku tysiące. Katolicyzm jest wszędzie - nawet tam, gdzie zgodnie z Konstytucją RP być go nie powinno. Choćby w szkołach. Tutaj na marginesie uwaga: przeniesienie religii do szkół było kardynalnym błędem, który teraz się mści. Mamy w szkołach nie tylko religię, ale i całodniowe rekolekcje kosztem programu nauczania.

      Nastąpiło w polskim kościele katolickim powszechne zachłyśnięcie się władzą i płynącymi od niej pieniędzmi. Widać to od najwyższych hierarchów (biskup Dydycz z Szyszką w bajkowej karocy z dyni smile ) aż do poziomu szeregowego proboszcza.
      Kościół zespolił się z władzą, zblatowanie jest całkowite.

      Powstaje niebezpieczeństwo szczególnie drastycznych nadużyć. Przy takim poczuciu bezkarności i mocy księżą wiedzą, że mogą wszystko. Za kilka lat zaczną wypływać drastyczne szczegóły afer pedofilskich i majątkowych.

      Zblatowanie pisowsko-katolickie obserwują wierni, i dużą ich część to gorszy. Ci ludzie odwrócą się od kościoła "pisowskiego". W długi terminie za obecny amok kościół zapłaci utratą części wiernych.

      Myślę jednak, że to jest wliczone w koszty ekspansji.
      • klip-klap krytka mowi wiele o krytykujacym 18.04.17, 18:52
        Wiesz, ja sobie wyobrazilem jak Ty np. skladasz komus zyczenia urodzinowe w stylu tych 'zyczen wielkanocnych'...

        • dorota_333 Polska w kilku zdjęciach. Obraz jak 1000 słów 18.04.17, 19:54
          Oczywiście nie złożyłabym życzeń drwiąco nikomu konkretnemu. A te powyższe są wyrazem niepokoju.

          Żeby poprawić Ci humor: fotograficzna relacja z Hubertusa, która całkowicie opisuje współczesną Polskę. W rolach głównych biskup Pacyfik, Szyszko, karoca, bracia szlachta, ułani i wypchane zwierzątka przy ołtarzu (polecam wszystkie 3 strony relacji).

          www.fotografika-kurc.prosta.pl/wegrow/hubertus_wegrowski_2013/na_rynku.html
    • dorota_333 Perychoreza (przenikanie się Istot Boskich) 26.04.17, 13:45
      ...czyli opis postępującego zblatowania kościoła katolickiego z władzą w naszym kraju.

      opinie.wp.pl/dariusz-bruncz-kosciol-twardym-elektoratem-6115424631543937a
      • zimna-wodka Re: Perychoreza (przenikanie się Istot Boskich) 27.04.17, 01:19
        Tak mnie naszło (w związku z twoim wpisem w zupełnie innym wątku) na zastanawianie się nad istotą polskiego katolicyzmu. Zacząłem od rzeczy fundamentalnej - określenia hierarchii osób (bóstw) czczonych przez to wyznanie.
        Jakby na to nie patrzeć:
        - miejsce pierwsze (i to z ogromną przewagą nad całą resztą) przypada Wojtyle. tego nawet nie trzeba uzasadniać. Wojtyła jest przedmiotem największej liczby procesów o zniesławienie, jest najczęściej cytowany a żadne działania naszych władz nie mogą się bez niego obyć. Wojtyła jest (i był za życia) głównym obiektem kultu
        - miejsce drugie. Tu miałem problem dotyczący wyboru pomiędzy Maryją a ojcem doktoremdyrektorem Rydzykiem. Więc dałem ex aequo. Przyznaję, że tak wysoka pozycja Maryi jest nieco naciągana i wynika głownie z odwiecznych nawyków. Bo jej siła sprawcza jest żadna w porównaniu z możliwościami ojca doktoradyrektora. Co prawda Maryja ponoć załatwiła cud nad Wisłą ale najnowsze badania IPN wskazują, że główną rolę sprawczą tej wiktorii odegrał Lech Kaczyński.
        Natomiast siła sprawcza ojcadoktoradyrektora jest przeogromna i drżą przed nią najwięksi w tym kraju.
        - miejsce trzecie. tu problemów nie miałem. Bezapelacyjnie należy do biskupów. Uzasadnienie zbędne.

        Jak widać Jezus Ch. na pudlo sie nie załapał. Nic dziwnego - w końcu i do cytowania się mniej nadaje niż Wojtyła i jego aktywność bieżąca jest znikoma. A już w ilości cudów czynionych na bieżąco przepada z kretesem. Nawet Maryja jest od niego lepsza a o Wojtyle nie ma co wspominać.
        Mogę mu co najwyżej przyznać miejsce czwarte. I to z powodów osobistych - bo zawsze miałem słabość do długowłosych i nawiedzonych.
        Za to bez wątpienia na czwarte miejsce zasługuje reszta sukienkowych. Raz, ze względu na faktyczne możliwości oddziaływania na naszą rzeczywistość, dwa - ze względu na hołdy i ofiary jakie im składa władza (zarówno ta jak i poprzednie) a także dlatego, że są głownymi łącznikami pomiędzy szarą ludzką masą a bóstwami wyższego rzędu (Wojtyłą i ojcem doktoremdyrektorem).
        Czyli idzie znów ex aequo.
        I na tym zakończmy. Nie ma w rankingu papieża (co zrozumiałe, bo nie jest Polakiem i nawet nie próbuje udawać Polaka jak to czynił Ratzinger) no i Boga (co też zrozumiałe ze wzgledu na jego znikomą/żadną aktywność). Z resztą Bóg nikogo w tej chwili nie obchodzi - ani szarego ludu ani bóstw wymienionych w pozycjach 1-4. W zasadzie jest tym czym Du*a w polityce. Niby jest a jakby go nie było, niby coś może a w sumie robi to co mu polscy biskupi każą. Czyli niewiele bo biskupi niczego od niego nie potrzebują - wszystko są w stanie załatwić sami.

        A co z tej hierarchii wynika? Chyba tylko tyle, że raczej trudno bedzie nam nawrócić na SWOJĄ wiarę resztę świata. Ale próbować warto bo będzie śmiesznie.
    • zwolennik_twardej_reki W Gdansku mamy 19 27.04.17, 21:42
      Slabo widze w Bydgoszczy jest, na poludniu tez luki jakies?

      weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19990043,mam-najlepszego-ziecia-na-swiecie-mowi-ojciec-jednej-z-229.html#Czolka3Img
      • zimna-wodka Re: W Gdansku mamy 19 27.04.17, 22:05
        Nadrobi się - nie musisz się od razu chlastać. A z drugiej strony - możesz być wreszcie być dumny z ojczyzny przodków. Jak powiesz w robocie że twoim starym kraju jest 230 dziewic konsekrowanych to faceci zzielenieją, dziewuchy popuszczą w majty z wrażenia a piwo samo z siebie się schłodzi do odpowiedniej temperatury. Szczere gratulacje, kadi!
      • dorota_333 Re: W Gdansku mamy 19 28.04.17, 09:26
        Ciekawa ta mapka: okazuje się, że na ścianie wschodniej, gdzie najwięcej katolików - jest najmniej takich dzikich pomysłów.
        Czyli tradycjonalizm obyczajowy chroni przed aberracjami: dziewuchy po prostu za mąż wychodzą i nie kombinują głupio.
        • klip-klap hipokryzja 28.04.17, 09:36
          Czyli chcialabys kosciola tolerancyjnego, otwartego itd. Ale sama jakos nie mozesz pogodzic sie z faktem, ze jakas dziewczyna wybiera taka a nie inna droge zycia. Stad sarkastyczne komentarze.

          Mam propozycje: chcesz promowac tolerancje, to zacznij od siebie.
          • dorota_333 Re: hipokryzja 28.04.17, 10:55
            Nie przeszkadza mi, że ktoś wybiera taką drogę życia, ale uważam, że to bezsensowne. I próbuję dociec, jaka motywacja stoi za taką decyzją.
            Z pewnością te dziewczyny nie chcą wychodzić za mąż. Ale przecież i tak nie muszą - a po co robić z tego demonstrację i po co rezygnować oficjalnie z seksu?

            Więc właściwie dlaczego to robią? Wytłumaczeniem może być (tak przypuszczam), że czują się jakoś społecznie zmuszane do przyjęcia roli żony, a tego nie chcą. Więc chowają się za oficjalną deklaracją "konsekrowania dziewictwa".
            I dziwi mnie, że w mocno katolickim otoczeniu (ściana wschodnia) nie robią tego tak często, jak w bardziej nowoczesnym (Śląsk, Wielkopolska, Wybrzeże).

            W przeciwieństwie do komentujących tutaj Panów ja tych dziewczyn nie wyszydzam. Rozumiem ich motywację, ale myślę, że za daleko w tym idą - nie musiałyby zamykać sobie drogi do związków, kiedy zmienią zdanie. Widocznie czują tak silną i nienawistną im presję, że postanowiły powiedzieć światu: odp.... się ode mnie smile
            • klip-klap swiat i okolice 28.04.17, 11:37
              Kazdy ma jakies oceny. To co Ty uwazasz za bezsensowne inni uwazaja za najwazniejsze. Kazdy lubi swoje poglady i malo kto je rzeczywiscie zmienia.

              > Z pewnością te dziewczyny nie chcą wychodzić za mąż. Ale przecież i tak nie mus
              > zą - a po co robić z tego demonstrację i po co rezygnować oficjalnie z seksu?

              Co za roznica? To ich sprawa, a jesli nikogo nie krzywdza i dodatkow sa szczesliwe, to chyba dobrze. To, ze wiekszosc lubi seks nie znaczy ze nie ma wyjatkow. Swiat jest na szczescie skomplikowany i roznorodny.

              > Więc chowają się za oficjalną deklaracją "konsekrowania dziewictwa".

              Mozliwe a moze stoi za tym glebsza duchowa potrzeba. Nikt oprocz samej zainteresowanej tego nie wie. Dlatego ja np. takie spekulacje uwazam za strate czasu. Wlasne motywacje sa dla mnie o wiele bardziej interesujace niz domyslanie sie czego chca inni.
              Ale co kto lubi, nie?
              • dorota_333 Re: swiat i okolice 28.04.17, 11:46
                Jak widzisz: staram się zrozumieć. Bo to jest coś więcej niż "swoje poglądy", "ich sprawa", własne motywacje", "głębsza duchowa potrzeba". To jest kwestia odpowiedzi na - istniejącą faktycznie - presję społeczną (która dotyka wszystkich). One odpowiadają na tą presję w taki a nie inny sposób. Myślę, że niekoniecznie optymalnie.
                Ale ich prawa do kierowania własnym życiem nie kwestionuję. Choć dziwi mnie akurat takie pokierowanie. Tyle.

                PS. Jak się zastanowić, to może właśnie niski odsetek takich pomysłów na życie w tradycyjnym, katolickim otoczeniu jest wytłumaczalny. W bardzo tradycjonalistycznym społeczeństwie jednostki nie mają odwagi przeforsować swojego zdania. Idą za oczekiwaniami środowiska i spełniają posłusznie przypisane role, nie buntują się nawet w taki sposób.
                • klip-klap Re: swiat i okolice 28.04.17, 13:19
                  > Jak widzisz: staram się zrozumieć. Bo to jest coś więcej niż "swoje poglądy", "
                  > ich sprawa", własne motywacje", "głębsza duchowa potrzeba". To jest kwestia odp
                  > owiedzi na - istniejącą faktycznie - presję społeczną (która dotyka wszystkich)

                  Tak i nie.
                  Tak, bo presja/zastany swiat istnieje i wplywa na decyzje.
                  Nie, bo zawsze jednostka decyduje co zrobi.

                  Natomiast stwierdzenie, ze np. ta dziewczyna zdecydowala w ten sposob ze wzgledu na bunt/presje spoleczna to tylko Twoja spekulacja. Rownie dobrze mozna powiedziec zdecydowala tak bo taka mial potrzebe wewnetrzna. Nikt tego nie wie, wiec takie spekulacje sa dla mnie bezprzedmiotowe. Choc rozumiem, ze moga byc ciekawe.

                  > . One odpowiadają na tą presję w taki a nie inny sposób. Myślę, że niekonieczni
                  > e optymalnie.

                  Jakos nie czuje potrzeby tego oceniac.
Pełna wersja