dorota_333
15.04.17, 09:37
Zastanawiam się, jak złożyć życzenia świąteczne w czasach, gdy kościół katolicki rozpycha się tak agresywnie i bezczelnie, że nawet u wierzących to budzi niesmak. Religia - pojęta najbardziej prymitywnie, jak można - jest podawana wiernym lewatywą. W każdej możliwej sytuacji: w szkole w postaci rekolekcji i spowiedzi w kanciapie wuefisty, w niektórych miejscach pracy (jak spółki Skarbu Państwa zawierzane Jezusowi), w czasie obchodów każdego święta państwowego, w mediach.
Polsko-katolickie rozwydrzenie przekroczyło przy tym ostatnie granice śmieszności:
gazetatrybunalska.pl/2017/04/ojciec-rydzyk-nastepca-swietego-piotra/
Sytuacja stała się tak absurdalna, że zaczyna to budzić refleksję u bardziej inteligentnej części hierarchów (o dziwo, są tacy). Prymas Polski właśnie skrytykował akt uczczenia przez Sejm RP rocznicy objawień fatimskich. Mieszanie porządku boskiego i cesarskiego odbije się kiedyś na polskim kościele bardzo negatywnie - i abp Polak ma tego świadomość. Jednak radiomaryjnych klemp to nie powstrzyma, niestety.
Co więc pozostało? Plwać na tę skorupę i zstąpić do głębi. Przeczekać do normalności. Najprościej: Wesołych Świąt.