zwolennik_twardej_reki
27.04.17, 15:31
Wlosy siem na glowie jeza pomalu….nie wybralismy go, zeby teraz fikolki odwijal. Roi sie pomalu jako slabizna bez jaj. Czlowieku, nie dlatego wygrales zeby teraz sie zachowywac jak pipek.
Personalnie to wszystko jak na razie obraca sie dokladnie przeciwko mnie.
Najpierw podatki. Ponownie wlos na glowie staje. Licze , ze jako pracujacy frajer moge zaplacic po reformie nawet 15- 20 000 ….wiecej. Wynika to z proponowanej zmiany system odliczen.
Ci co jezdza po systemie dostana tyle co dostawali I ani grosza mniej. Jedyna korekta moze byc inflacyjna, to znow da mi po doopie tylko, jako oszczedzajacemu frajerowi. Nadzieja w tym ze znow sie wycofa z tego co tu gada, bo jak na razie to wycofywanie sie z obiecanek najlepiej mu wychodzi.
Dalej mamy obnizenie podatkow dla firm, z 39 % do 15%.moze to dalej podgonic szalejaca gielde, firmy zaczna zatrudniac ale FED nie podniesie stop, wiec yebnie taka inflacja ze Niemcy z lat 20 to bedzie pestka. W koncu 2/3 dmuchanej ekonomii to konsumpcja. A jak konsumowac bez taniego pieniadza?
Na Zachodnim Wybrzezu objawy choroby juz widac, gdzie ludzie wyrywaja sobie z rak domy na rynku. Qurwa, domow nie ma? Kasa na domy jest, skoro ludzie sie przebiajja I po 200 000 za paskudna nore, a domow nie ma? Przeciez jeszcze nie wznieslismy muru ( z tego pipek tez sie pewnie w koncu wycofa), wiec Meksykanie do ciezkiej roboty sa. Ziemia jest, domow ni cholery. Terz wyobrazmy sobie dalszy wzrost zatrudnienia I ludzi zarabiajacych 200% wiecej. Strach sie bac, bo moze wyjsc na to ze to wszystko sie rozejdzi jak pierdniecie na wietrze a nam pozostanie reka. W nocniku.
NNo I ta NAAFTA. Mamy wychodzic to wychodzmy, najwyrazniej gosc sie wystraszyl , jak deweloperka zaczela alarmowac ze podrozeja ceny domow po zalozeniu clan a drewno z Kanady. Oczywiscie drewno jest I u nas, ale pewnie nie ma w USA juz ani jednego czlowieka, ktory by to umial wyciac I obrobic ?