zwolennik_twardej_reki
07.06.17, 12:33
Wycofanie sie z tego akordu paryskiego wbrew globalnoociepleniowym oszolomom ( Hej, ktory rok w historii byl najcieplejszy? Wie ktorys? Tylko nie szperac po necie

, z glowy ma byc) i drugi, niezupelnie zamierzony plusik zwiazany z moimi podatkami.
Tak wiec wycoafnie sie z paryskiego kretynstwa bylo super, o czym swiadczy chocby fakt, ze Europuchy jasno zapodaly ze nie beda z USA renegocjowac uklady i sprawa jest zamnknieta. Jesli nie beda renegocjowac, to oznacza ze nas walili w dupe i boja sie "nowego" ukladu, gdzie walic nas nie beda mogli. Proste? Proste.
Drugi ogromny punkt za rozciecie wrzodu na mojej wlasnej dupie. Bardzo mnie od lat boli, na co librodebile wydaja moja kase z podatkow. Tym , co watpili jak rozrzutne sa te oszolomy polecam:
www.yahoo.com/news/fear-deportation-drives-people-off-food-stamps-us-163814552.html
Rozumicie? W USA nawet NIELEGALNY mogl sobie wzaic kase na dozywianie, ba , dostawal tego tyle, ze mogl wsadzic w paczke i wyslac na Jamaice albo do Nikaragui. 125 dolcow srednio na lebka, w Nowym Jorku to juz prawie dwie setki bylo.
Dosc tego . Do roboty albo do domu.