dorota_333
13.06.17, 14:42
...do czasów zamierzchłej komuny nam się szykuje.
"Władza nad wszystkimi cywilnymi specsłużbami oraz „kontrola i koordynacja” wojskowych służb specjalnych. PiS chce, żeby te wszystkie uprawnienia znalazły się w ręku jednej osoby – ministra bezpieczeństwa narodowego. W III RP jeszcze żaden człowiek nie posiadał tak olbrzymiej władzy i możliwości ingerowania w życie i prywatność Polaków.
Projekt ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, do którego dotarł Onet, powstał w otoczeniu koordynatora ds. służb specjalnych, Mariusza Kamińskiego. Z jego treści wynika, że to on po uchwaleniu nowego prawa zostałby superministrem bezpieczeństwa. Z ogromną władzą.
Projekt zakłada stworzenie nowej specsłużby – wspomnianej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego. Powstałaby z połączenia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu. Zakres jej kompetencji jest gigantyczny – wywiad, kontrwywiad, zwalczanie terroryzmu, zbieranie informacji ważnych dla bezpieczeństwa państwa (i to nawet, jeśli nie będą wskazywać na naruszenie prawa!).
ABN pełniłaby także rolę superpolicji, a w przypadku wprowadzenia stanu wojennego z automatu stawałaby się jednostką wojskową. Jak czytamy w dokumencie, „w przypadku uzasadnionym interesem służby” formacja mogłaby nawet odmówić prokuraturze przeprowadzenia zaleconego przez nią śledztwa.
Nowy superminister miałby jednak władzę nie tylko nad Agencją Bezpieczeństwa Narodowego. Projekt ustawy pozwalałby mu też „nadzorować, kontrolować i koordynować” Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Do tego zyskałby prawo do „występowania do członków Rady Ministrów oraz organów administracji rządowej o przedstawienie informacji niezbędnych w sprawach bezpieczeństwa narodowego”. W sprawach bezpieczeństwa de facto stałby się więc zwierzchnikiem wszystkich ministrów i administracji państwowej.
Władza ministra bezpieczeństwa narodowego rozciągałaby się nawet poza cywilne specsłużby i objęłaby podległe Ministerstwu Obrony Narodowej Służbę Wywiadu Wojskowego (SWW) i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Chociaż formalnie nadzór nad tymi dwiema służbami sprawowałby szef MON, to nowy superminister zyskałby prawo do „kontroli i koordynacji” tych agencji."
Całość:
www.newsweek.pl/polska/polityka/ministerstwo-bezpieczenstwa-narodowego-nowy-pomysl-pis-,artykuly,411681,1.html?src=HP_Section_2
Tak, PiS odrestaurowuje instytucje centralne jak z lat 50-tych. Pytanie, do czego ich użyje.