USS Fitzgerald staranowany specjalnie?

20.06.17, 07:43
W tym artykule pokazany jest kurs kontenerowca, ktory staranowal USS Fitzgerald:

www.dailymail.co.uk/news/article-4617742/Shambolic-start-probe-USS-Fitzgerald-collision.html
Caly artykul warto przeczytac, poniewaz pisza tam m.in. ze cala zaloga podobno spala, a statek byl na autopilocie.

WLASNIE

Patrzac na ten kurs widze cos bardzo dziwnego. Otoz statek plynal do Japonii. Czyli z lewej strony rysunku na prawa. I nagle skrecil o 90 w prawo, w momencie, kiedy zderzyl sie z USS Fitzgerald. Po zderzeniu plynal dalej zgodnie z kursem 30 minut, czyli musial zrobic kolejny zwrot o 90 stopni, lecz tym razem w lewo. I ktos mi wmowi, ze to bylo na autopilocie?
I wszyscy spali?

W koncu zrobil kolko i wrocil na miejsce zderzenia. Trwalo to godzine, zatem plynal dalej zgodnie z kursem 30 minut, aby zawrocic i plynac 30 minut z powrotem.

To jest strasznie podejrzana sprawa.
Moze ktos ten statek wmanewrowal w kolizje?
Jak myslicie?

Tutaj to jest pokazane lepiej na rysunku:
twitter.com/thepacketrat/status/876151577857470464/photo/1
Zobaczcie sami. Najpierw statek lekko skreca w lewo (moze byc na autopilocie) a potem nagle skreca w prawo i przywala w USS Fitzgerald. Uderza go lewa strona dzioba w prawa jego nadbudowke i pod linia wody.

To jest po prostu nieprawdopodobna historia. Takie rzeczy sie nie zdarzaja.
Jak to jest w ogole mozliwe? To jest bardzo dziwne.

    • leny20-4-7 Re: USS Fitzgerald staranowany specjalnie? 20.06.17, 13:49
      super że podrzucileś.
      nie mamy żadnej wiedzy. same domysły. zaraz obrosną w spiskowe teorie i dla jednych będą prawdą objawioną, a dla innych powodem szydery i wyparcia jakichkolwiek przesłanek nie "na kursie i na ścieżce".

      ps. ostatnio (gdzięś w połowie kwietnia na morzu czarnym) ruskim się przydarzyło prawie dokładnie taka sama sytuacja. była z nich duża "beka" w pewnych kręgach, bo ich rumuński statek przewożący owce, zderzył się z ichnim okrętem zmierzającym do Syrii. po kolizji owce popłynęły dalej, a ruscy poszli na dno, a marynarzy ratował Erdo! głośna sprawa w kweitniu...także taka sytuacja doś zbliżona. ale powiedz o tym głośno, nie daj Boże wysnuj jakiś wniosek i umarłeś wbutach..a tak po 40 latach okaże się nagle że jest technologia która umożliwia takie "cuda". ale ja jej nie znam jakby coś.
      • przycinek.usa plywajaca tandeta 20.06.17, 16:25
        A jak sie ten statek nazywal?

        Mnie najbardziej poruszyl widok dzioba kontenerowca, lekko zgnieciona blacha, a ten wojskowy zgnieciony jak konserwa. Przeciez te wojskowe okrety podobno sa opancerzone.

        Czy to przypadkiem nie zatrudnili jakiegos inzyniera z przemyslu samochodowego i wsadzil im w projekt strefy zgniotu?

        Beda na pewno teorie spisku. Zreszta juz sa. Marynarze obu lajb spali. Pewnie okaze sie, ze mili wylaczone radary, zdjete sluchawki nasluchu, i albo grali w gry, albo pili.
        • lastboyscout To jest zle postawione pytanie 20.06.17, 19:20

          USS Fitzgerald NIE MOZE byc staranowany smile
          Coz to bylby za okret wojenny jezeli mogla go staranowac taka landara ? smile smile smile

          USS Fitzgerald DAL SIE STARANOWAC.
          Dlaczego?
          Tutaj gosc nie kombinuje za duzo tylko mowi jak jest: ktos zaklocil kanaly komunikacji.
          Nie daje jednak odpowiedzi, po ktorej stronie byl ten ktos ... wink

          • przycinek.usa eee 21.06.17, 04:29
            nic takiego nie mowi. On mowi, ze ktos nawalil i mozliwe, ze zawiodla komunikacja pomiedzy osobami obserwujacymi sytuacje a osobami, ktore kierowaly statkiem. Tam nie jest nic powiedziane o tym, ze cos technicznie nawalilo. To sa spekulacje. Ja tez tak moge spekulowac.

            Prosze:
            Z mojego punktu widzenia wyglada to tak, ze zderzenie sie dwoch jednostek na oceanie jest naprawde wyjatkowo malo prawdopodobne. Takie przypadki sie prawie nie zdarzaja.
            To jest prawie niemozliwe na oceanie. Statki sa stosunkowo niewielkie wobec ogromu obszaru na jakim sie poruszaja. To nie jest autostrada, tylko ocean. I ja nie wierze w to, ze te statki tak po prostu sie spotkaly i zderzyly. Zderzaja sie owszem, w ciesninach, w portach, na podejsciech do portu, w kanalach itp. Ale nie na otwartym oceanie. TO NIEPRAWDOPODOBNE.

            Dla mnie to jest sytuacja bezprecedensu. No, ale to jest opinia. Tu nie ma dowodu na nic.

            Mnie sie wydaje, ze w jakis przedziwny sposob ktos wycelowal jeden statek w drugi.
            Oczywiscie jest mozliwe, ze to sie stalo przypadkiem, ale takie przypadki to wlozmy miedzy bajki.

            Na pewno cos nam powiedza o tym - bo sprawa jest publiczna i cos sie dowiemy, ale wydaje mi sie, ze bylaby mozliwa sytuacja, ze ktos na mostku tego kontenerowca zasnal, a autopilot zostal zhakowany. Mnie sie wydaje to o tyle bardziej prawdopodobne, ze kazde nieprawdopodobne dzialanie - wydaje sie byc bardziej prawdopodobne, od tego, ze to sie stalo przypadkiem.

            Mowiac inaczej - majac do wyboru stuacje, w ktorej "to sie stalo przypadkiem", z sytuacja w ktorej "ktos celowo przejal kontrole nad tym statkiem" - obie sa tak malo prawdopodobne, a jednak druga wydaje sie byc bardziej mozliwa.
            • lastboyscout Re: eee 21.06.17, 14:26
              >>nic takiego nie mowi. On mowi, ze ktos nawalil i mozliwe, ze zawiodla komunikacja pomiedzy osobami obserwujacymi >>sytuacje a osobami, ktore kierowaly statkiem.

              Heloooo, to 21 wiek !
              Nikt juz nie siedzi na bocianim gniezdzie i wypatruje przeszkod dla zaglowca.
              Mowimy najnowoczesniejszych, wojskowych technologiach.
              Dzisiaj po drogach jezdza chocby samochody a po dywanach odkurzacze najezone sensorami pozwalajacymi uniknac kolizji z przeszkoda.
              A ten, jak slepy daje sie zniszczyc przez dryfujaca, ogromna, slamazarna landara wink

              Ten gosc sarkastycznie sugeruje, ze ktos nawalil ale w sensie umozliwienia PRZEJECIA KONTROLI na okretem wojennym czyniac go zupelnie bezbronnym, nie wobec torped, pociskow czy lasera ale DRYFUJACEJ gory smiecia !

              Amerykanie wygrali wojny gwiezdne z ZSRR, sa w stanie zmierzyc z kosmosu rozmiar naszych walorow kiedy opalam sie z panienka w ogrodzie czym WYMUSILI na swoich wrogach metody prowadzenia wojen.
              Wspolczesne armie przypominaja zolnierzy z pola walki sprzed kilkuset lat, ktorzy ze kroczyli wyprostowani na przeciw strzelajacego do nich jak do kaczek na wodzie, wroga.
              Wspolczesne armie nie sa w stanie obronic swoich obywateli bo dzisiaj walczy sie terroryzmem, zielonymi ludzikami i atomem a ten przekraczaja granice bez jakiegokolwiek problemu zabijajac nie zolnierzy ale tych, ktorzy placa za bezuzyteczne armie, zwyklych ludzi... sad

              Dzisiaj wlacza glownie hakerzy, ktorzy przejmuja kontrole nad wszystkim.

              Jak widac na wojennymi okretami rowniez ...
              • przycinek.usa Re: eee 22.06.17, 06:58
                Mnie sie wydaje, ze ktos taki jak Chiny mogl wykombinowac, zeby przejac kontrole nad takim statkiem i staranowac nam destroyer. Ale jesli nawet to byl przypadek, to teraz pojawila sie pokusa. To bylo tak jak z tymi twin towers. Oni tam tez mieli cwiczenia, w ktorych scenariusz terorystyczny polegal na wleceniu w obie wieze samolotami. I to zostalo zrealizowane. Najwiekszym problemem jednak to jest tandetna konstrukcje kadluba. Kto to widzial, zeby staek wojskowy rozlal sie w szwach jak konserwa sardynek. To kompromitacja.
                • lastboyscout Re: eee 23.06.17, 13:48
                  Ja juz tak mam, ze nie wierze w zadne przypadki w sprawach powaznych i nie mam zdolnosci ich wybaczania.

                  I jest dla mnie bez znaczenia czy przypadkowo czy nieprzypadkowo atakuje sie Pentagon i NYC samolotami pasazerskimi, ulega katastrofie samolot z najwazniejszymi ludzmi w panstwie.

                  Odpowiada za to czapa rzad bo tylko rzad jest odpowiedzialny, ze jest zdradziecki, skorumpowany czy skretynialy.

                  A jezeli rzad jest za cos takiego nagradzany to wtedy jest ja jestem anarchista i uznaje wszystkich, ktorzy taki rzad wybrali za wspolsprawcow przestepstwa czy zdrady.
    • przycinek.usa niewatpliwa wina zalogi USS Fitzgerald 24.06.17, 22:50
      To jest w sumie ciekawe - zaloga miala obowiazek patrzec i obudzic kapitana w przypadku zobaczenia statku. Oni jednak nie obudzili kapitana, wiec albo nie patrzyli, albo widzieli i ponosza wine w obu przypadkach:

      Steven M. Morawiec, of Sparta, Wis., who spent 22 years in the Navy and many times took charge of his ship at night as the officer of the deck, said the failure to summon the captain was incomprehensible.

      “On my ship, if another ship was expected to get within 4,000 yards, you had to have the captain there beside you,” he said. “If you didn’t wake the captain when you were supposed to, you were toast.”
      www.nytimes.com/2017/06/23/world/asia/destroyer-fitzgerald-collision.html
      No i jaki z tego wniosek?
      Ano taki, ze statki handlowe moga wjezdzac w okrety USA bez obaw wykrycia. smile
      • oka_blysk Re: niewatpliwa wina zalogi USS Fitzgerald 24.06.17, 23:43
        Ja słyszałem, że amerykańskie USS na Morzu Śródziemnym zachowują się bardzo arogancko. W zeszłym roku gdzieś obok Grecji też taki amerykański okręt próbował wymusić pierwszeństwo.
        • przycinek.usa Re: niewatpliwa wina zalogi USS Fitzgerald 25.06.17, 06:12
          To jak w tym dowcipie. Ja nie wiem, czy to prawda, czy dowcip ale cytuje:


          "Tu mówi A-853, prosimy, zmieńcie kurs o 15 stopni na południe, by uniknąć kolizji... Płyniecie wprost na nas, odległość 25 mil morskich.

          Amerykanie (trzaski w tle) Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, by uniknąć kolizji.

          Hiszpanie: Odmowa. Powtarzamy: zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe,
          by uniknąć kolizji...

          Amerykanie (inny głos): Tu mówi kapitan jednostki pływającej Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nalegamy, byście zmienili swój kurs o 15 stopni na północ, by uniknąć kolizji.

          Hiszpanie: Nie uważamy tego ani za słuszne, ani za możliwe do wykonania. Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na południe, by uniknąć zderzenia z nami.

          Amerykanie (ton głosu świadczący o wsciekłości): Tu mówi kapitan Richard James Howard, dowodzący lotniskowcem USS Lincoln marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych; drugim co do wielkości okrętem floty amerykańskiej. Eskortują nas dwa okręty pancerne, sześć niszczycieli, pięć krążowników, cztery okręty podwodne oraz liczne jednostki wspomagające. Udajemy sie w kierunku Zatoki Perskiej w celu
          przeprowadzenia manewrów wojennych w obliczu możliwej ofensywy ze strony wojsk irackich. Nie sugeruje... ROZKAZUJE WAM ZMIENIĆ KURS O 15 STOPNI NA PÓŁNOC! W przeciwnym razie będziemy zmuszeni podjąć działania konieczne by zapewnić bezpieczeństwo temu okrętowi, jak
          również siłom koalicji. Należycie do państwa sprzymierzonego, jesteście członkiem NATO i rzeczonej koalicji. Żądam natychmiastowego posłuszeństwa i usunięcia sie z drogi!

          Hiszpanie: Tu mówi Juan Manuel Salas AlcĂĄntara. Jest nas dwóch. Eskortuje nas nasz pies, jest też z nami nasze jedzenie, dwa piwa i kanarek, który teraz śpi. Mamy poparcie lokalnego radia La Coruna i morskiego kanału alarmowego 106. Nie udajemy się w żadnym kierunku i mówimy do was ze stałego lądu, z latarni morskiej A-853 Finisterra , z wybrzeża Galicji. Nie mamy gównianego pojęcia, które miejsce zajmujemy w rankingu hiszpańskich latarni morskich. Możecie podjąć wszelkie słuszne działania, na jakie tylko przyjdzie wam ochota, by zapewnić bezpieczeństwo waszemu zasranemu okrętowi, który za chwile rozbije się o skały; dlatego ponownie nalegamy, sugerujemy wam, iż działaniem najlepszym, najbardziej słusznym i najbardziej godnym polecenia będzie zmiana kursu o 15 stopni na południe by uniknąć zderzenia z nami.

          Amerykanie: OK. Przyjąłem, dziękuję.
Pełna wersja