dorota_333
27.06.17, 11:10
Przyzwolenie władzy, żeby Młodziankowie Wszechpolscy robili swoje:
wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/radom-zajscia-na-marszu-kod-policja-wiedziala-o-zagrozeniu/f18d171
Policja poinformowana o marszu, nie pofatygowała się chronić. Minister Błaszczak mówi o "zbyt małych siłach" - w sensie dosłownym siły wynosiły "1" (po cywilnemu), więc tym razem nie skłamał. Straż miejska dyskretnie się usunęła.
Całkowitym zeszmaceniem był występ rzeczniczki Mazurek: "To sytuacja, która nie powinna mieć miejsca, ale też ich rozumiem."
www.tokfm.pl/Tokfm/7,147963,22011285,blaszczak-komentuje-bojke-w-radomiu-zapowiada-kontrole-i-zarzuca.html
No więc mamy władzę która napuszcza faszystowskie bojówki na swoich przeciwników i wyraża głębokie. ludzkie zrozumienie dla bicia ludzi na ulicach.
Granica przyzwolenia została przekroczona. Może stać się wszystko.
PS. Przypomnę, że w II RP ONR i jego przybudówki zostały zdelegalizowane. Kaczyński faszystami posługuje się chętnie.