Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje

16.07.17, 12:35
Jesli komus sie wydawalo mu sie ze PiS jest partia prawicowa a nie bolszewicka, to ta informacja powinna sprawic ze zmieni zdanie:
next.gazeta.pl/next/7,151243,22100470,pis-chce-wywlaszczyc-programistow-to-moze-byc-bardzo-niepokojacy.html
Najpierw ograniczenia w handlu ziemia tlumaczone obrona przed zagranica a teraz wywlaszczenia programistow na podstawie decyzji administracyjnej, bez uzasadnienia, ot tak. To juz nawet Bierut w swoim dekrecie podal cel wywlaszczenia:
Art. 1. W celu umożliwienia racjonalnego przeprowadzenia odbudowy stolicy i dalszej jej
rozbudowy zgodnie z potrzebami Narodu, w szczególności zaś szybkiego dysponowania terenami i właściwego ich wykorzystania, wszelkie grunty na obszarze m. st. Warszawy przechodzą z dniem wejścia w życie niniejszego dekretu na własność gminy m. st. Warszawy

Ciekawe jak zareaguje Microsoft, jesli Ministerstwo Sprawiedliwosci uzna, ze Windows jest niezbedny do wykonywania zadan sadow.
    • oka_blysk Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 16.07.17, 18:49
      Wydaje mi się prawdopodobna wersja opisana w artykule, że ta ustawa jest robiona pod jedną firmę.

      I o ile słyszałem prawdopodobne historie o przekrętach w zamówieniach IT dla administracji (żeby nie wypominać dwóch głośnych spraw z dyrektorami IBM i HP), to jednak robienie ustawy tylko po to, aby komuś móc przywalić (w tym przypadku jednej firmie), to jest to skandal. Z projektami IT w administracji jest kiepsko, bo nie ma po stronie zamawiającego kompetentnych osób, ale reagowanie na swoje braki (tj. budżetówki) poprzez zmiany przepisów i zaostrzanie kursu na wykonawców jest nieuczciwe (delikatnie pisząc). Niech goście najpierw powiedzą, jaki system chcą, współpracują przy jego powstawaniu, a później jak to coś nie działa, to nakładają kary, a nie że zamawiają nie wiedząc dokładnie co chce, a jak okazuje się, że to niezupełnie to co chcieli, to z pozycji siły i dziwnymi zabiegami (i w tym przypadku ustawami) próbują wykonawcę nagiąć do własnej woli (kijem po łbie).
    • zankacia Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 17.07.17, 16:36
      uuuu
    • sendivigius Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 17.07.17, 20:36
      bieda_inwestor napisał:

      > Jesli komus sie wydawalo mu sie ze PiS jest partia prawicowa a nie bolszewicka,
      > to ta informacja powinna sprawic ze zmieni zdanie:
      > next.gazeta.pl/next/7,151243,22100470,pis-chce-wywlaszczyc-programistow-to-moze-byc-bardzo-niepokojacy.html
      > Najpierw ograniczenia w handlu ziemia tlumaczone obrona przed zagranica a teraz
      > wywlaszczenia programistow na podstawie decyzji administracyjnej, bez uzasadni
      > enia, ot tak. To juz nawet Bierut w swoim dekrecie podal cel wywlaszczenia:
      > Art. 1. W celu umożliwienia racjonalnego przeprowadzenia odbudowy stolicy i d
      > alszej jej
      > rozbudowy zgodnie z potrzebami Narodu, w szczególności zaś szybkiego dysponowan
      > ia terenami i właściwego ich wykorzystania, wszelkie grunty na obszarze m. st.
      > Warszawy przechodzą z dniem wejścia w życie niniejszego dekretu na własność gmi
      > ny m. st. Warszawy

      Gdyby nie Bierut to mialbys stolice w Lodzi - bo i takie propozycje byly. I faktycznie, wiele urzedow tam rezydowalo przez dlugi czas. A zeby jeszcze do meritum to prawicowy rzad Sanacji sp.... do Londynu podczas gdy bolszewicki wlasnie Wawe wyzwolil.

      > Ciekawe jak zareaguje Microsoft, jesli Ministerstwo Sprawiedliwosci uzna, ze Wi
      > ndows jest niezbedny do wykonywania zadan sadow.

      Zupelnie tu nic nie rozumiesz. Przeniesienie autorskich praw majatkowych w takich przypadkach jest standardem. A jesli polskim IT to nie pasuje to kupic z Bagladeszu. Microsoft juz dawno powinien byc klientem prokuratury za praktyki monopolistyczne. Ile go kosztuje pod stolem ze nie jest to wyjdzie za 100 lat.
      • bieda_inwestor Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 18.07.17, 08:14
        >Gdyby nie Bierut to mialbys stolice w Lodzi - bo i takie propozycje byly. I faktycznie, wiele urzedow tam rezydowalo przez dlugi czas. A zeby jeszcze do meritum to prawicowy rzad Sanacji sp.... do Londynu podczas gdy bolszewicki wlasnie Wawe wyzwolil.

        Po pierwsze - dla mnie wlasciwie byloby obojetne czy stolica bylaby w Wawie czy w Lodzi. Jestem z Kielc i poza Kielcami w Polsce zylem tylko przez jakis czas w Poznaniu - sorry ale nie mam zadnych specjalnych sentymentow ani do Warszawy ani do Lodzi. A po drugie meritum to nie jest kto co zrobil podczas wojny, tylko ze PiS stawia sie w jednym rzedzie z Bierutem. Jesli, chcesz wybielic PiS mowiac ze Bierut wcale nie byl taki zly, to ok, Twoje prawo, tylko do mnie ten argument jakos nie przemawia

        >Zupelnie tu nic nie rozumiesz. Przeniesienie autorskich praw majatkowych w takich przypadkach jest standardem. A jesli polskim IT to nie pasuje to kupic z Bagladeszu. Microsoft juz dawno powinien byc klientem prokuratury za praktyki monopolistyczne. Ile go kosztuje pod stolem ze nie jest to wyjdzie za 100 lat

        Otoz rozumiem. Pracuje w dziale IT. Nie odrozniasz programowania pisanego na zamowienie od programu licencjowanego. I co wazniejsze proponowana ustawa tez tego nie odroznia. Zeby Ci to przetlumaczyc na przykladzie - mozesz komus zlecic wybudowanie domu na Twojej dzialce (odpowiednik programu na zamowienie) i mozesz wynajac mieszkanie (licencja na uzytkowanie programu). A to nowe prawo glosi, ze w pierwszym wypadku masz prawo sprzedac projekt domu jako Twoj wlasny a w drugim, ze wynajmowane mieszkanie jest Twoje i tez mozesz je komus wynajac badz sprzedac i jako uzasadnienie podaje, ze tak Ci akurat wygodniej. Dajesz im prawo do odszkodowania, ale wedlug Twego uznania i jak im sie nie podoba, to moga dochodzic swoich racji w sadzie (Twoj), w drugiej intancji (Twoja) i nawet w sadzie najwyzszym (tez Twoj). Zostaje jeszcze trybunal w Strasburgu (przebrzydla Unia - trzeba z niej natychmiast wyjsc!) i umowy o ochronie wzajemych inwestycji (tylko dla informatykow z poza Polski)
    • szczurek.polny Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 17.07.17, 22:36
      Najprawdopodobniej idzie o naprostowanie jakiejś patologii, która miała miejsce za czasów rządów "sił światła i postępu".

      W przypadku oprogramowania pisanego na zamówienie, normalną praktyką jest, że zamawiający oprócz zainstalowanego i uruchomionego systemu, otrzymuje również dokumentację programu, cały kod źródłowy oraz majątkowe prawa autorskie do oprogramowania. Podkreślam - chodzi o oprogramowanie pisane od początku do końca na zamówienie, a nie o oprogramowanie sprzedawane "z półki" - off-shelf. Jeśli jakiś programista pisze program dla dowolnej korporacji, to zachowuje on osobiste prawa autorskie (bo są one niezbywalne), ale majątkowe prawa autorskie przekazuje w całości swojemu pracodawcy lub zleceniodawcy.

      W szczególności posiadacz majątkowych praw autorskich do oprogramowania może:
      - dokonać modyfikacji programu we własnym zakresie bez zgody i wynagrodzenia dla autora
      - zlecić taką modyfikację osobie trzeciej

      Za czasów poprzedniego rządu było dużo patologii, a jedną z nich było zamawianie oprogramowania, ale bez przeniesienia majątkowych praw autorskich. Za odpowiednią opłatą gotówką w używanych banknotach, funkcjonariusz partyjny "sił światła i postępu" rżnął głupa i zapominał o istnieniu majątkowych praw autorskich i umieszczeniu stosownej klauzuli w kontrakcie.

      W związku z tym zamawiający (urząd, sąd) nie ma prawa:
      - do modyfikacji programu we własnym zakresie
      - zlecenia modyfikacji innej firmie niż oryginalny dostawca (który może żądać dowolnej ceny za swoją usługę)
      - audytu / przeglądu / inspekcji kodu źródłowego przez przedstawicieli zamawiającego lub osobę trzecią wynajętą przez zamawiającego

      A więc mamy taką sytuację, że cały projekt, pisanie oprogramowania kosztowało powiedzmy 30 mln EUR i zajęło 3 lata. I teraz raz do roku trzeba zrobić poprawki, dajmy na to koszt 1 mln EUR i 2 miesiące pracy. I dostawca, będący właścicielem praw majątkowych, "przez pomyłkę" nie przekazanych zamawiającemu z powodu brakującej klauzuli w kontrakcie, mówi: "za tę robotę 15 mln EUR albo się bujajcie i piszcie sobie cały system od nowa, będziecie go mieć za 3 lata".

      Podkreślam, zamawiający (czyli de facto my) już raz zapłacił za całe zamówione oprogramowanie, ale wskutek bezczelnego wała, kręconego przez kolesi od "sił światła i postępu" został swojej własności pozbawiony.

      Więc raczej możemy tu mówić o "przywróceniu własności prawowitemu właścicielowi", a nie o zniesieniu prawa własności.

      P.S.
      Ja oczywiście uważam, że właściwszym wyjściem byłoby dorwanie tych kolesi wałków i powywieszanie ich na latarniach, choć rozumiem, że dorota_333 może mieć odmienne zdanie wink
      • bieda_inwestor Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 18.07.17, 08:36
        >Najprawdopodobniej idzie o naprostowanie jakiejś patologii, która miała miejsce za czasów rządów "sił światła i postępu".

        Nawet jesli, to naprostowanie tego nie powinno wymagac tak szerokiej ustawy

        >W przypadku oprogramowania pisanego na zamówienie, normalną praktyką jest, że zamawiający oprócz zainstalowanego i uruchomionego systemu, otrzymuje również dokumentację programu, cały kod źródłowy oraz majątkowe prawa autorskie do oprogramowania. Podkreślam - chodzi o oprogramowanie pisane od początku do końca na zamówienie, a nie o oprogramowanie sprzedawane "z półki" - off-shelf. Jeśli jakiś programista pisze program dla dowolnej korporacji, to zachowuje on osobiste prawa autorskie (bo są one niezbywalne), ale majątkowe prawa autorskie przekazuje w całości swojemu pracodawcy lub zleceniodawcy.

        Ustawa po pierwsze dotyczy calosci oprogramowania uzywanego przez sady, nie tylko tego pisanego na zamowienie. Po drugie zalezy czy pozniejsze serwisowanie tez bylo czescia kontraktu. Jesli bylo, to prawdopodobnie cena za wykonanie tez byla odpowiednio mniejsza. A teraz uznajemy ze ok, wykonanie chcemy za cene jak przy ofercie bez serwisowania a serwisowanie to juz sobie sami w inny sposob zrobimy. To jest jednostronna zmiana warunkow kontratu. To tak jakbys wzial wypasiony telefon w promocji za zlotowke, a potem oburzal sie, ze chca od Ciebie jakies pieniadze, jesli rozwiazesz umowe po tygodniu.

        >Podkreślam, zamawiający (czyli de facto my) już raz zapłacił za całe zamówione oprogramowanie, ale wskutek bezczelnego wała, kręconego przez kolesi od "sił światła i postępu" został swojej własności pozbawiony.

        Zaplacil za to co zamowil, tak jak przy telefonie za 1 PLN. Jakby zamowil z przeniesieniem praw prawdopodobnie musialby zaplacic wiecej.
    • vice_versa Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 21.07.17, 17:12
      Nie rozumiem kwestii. Oczywiste jest że "zagrożenie sprawności działania i ciągłości funkcjonowania" programów komputerowych i systemów teleinformatycznych następujące na skutek "niemożliwości porozumienia z osobą której przysługują prawa majątkowe" może oznaczać paraliż wymiaru sprawiedliwości.
      Nie ma przy tym powodu zakładać, że w obecnym układzie sił, to państwo jest czynnikiem zawłaszczającym i konfliktogennym - zwłaszcza że sama ustawa mówi o wynagrodzeniu - oznacza to jednak że DO TEJ PORY PAŃSTWO NIE DBAŁO O BEZWZGLĘDNE ZABEZPIECZENIE SWOICH INTERESÓW, do których należy sprawność wymiaru sprawiedliwości. Jeśli chodzi o wysokość wynagrodzenia- przysługuje prawo odwołania do sądu, który może określić inną/wyższą wysokość tego odszkodowania. Z drugiej strony- tej komercyjnej - istniały sytuacje monopolistyczne (począwszy od znanej sprawy Prokomu Krauzego i ZUSu, Comarchu i wielu innych na wielu szczeblach) w której trzymanie kluczy systemowych wymuszało na państwie przetargi z wolnej ręki i przedłużanie kontraktu z firmami które z kontraktów się nie wywiązywały a systemy informatyczne nie działały mimo wypełnienia warunków wcześniejszej umowy ze strony Państwa. Oznaczało to drenowanie państwa przy braku wypełnienia kontraktu ze strony prywatnych spółek. Czy taka sytuacja jest zdrowsza i bardziej komfortowa? Gdy Państwo nie ma zdolności wyegzekwowania podpisanego kontraktu a staje się zakładnikiem firm, które nie koniecznie muszą być egzekwowalne?

      Oczywiście problem istnieje - z jednej strony państwo nie może budować infrastruktury informatycznej za pomocą własnych zasobów, bo z zasady leży to poza kompetencjami/celami administracji,stwarzając zagrożenie czebolizacji - wyspecjalizowanych państwowych przedsiębiorstw informatycznych. Chcąc uniknąć tego modelu, państwo musi zdać się na podmioty prywatne. Jednocześnie okazało się, że zgrywanie swoich atutów komercyjnych przez podmioty prywatne może prowadzić do paraliżu, faktycznego monopolu podmiotów prywatnych, a także przymusu "rolowania" kontraktów z niewywiązującymi się spółkami. Ponieważ nie ma sensu by państwo samo budowało wszystkie systemy- powierzało ich wykonanie podmiotom prywatnym które zaczęły nadużywać pozycji monopolistycznej, a podejmowana zmiana przywraca minimum równowagi kontraktowej. TAKI JEST OBECNY STAN RZECZY.
      Oczywiście, że państwo nie może nadużywać narzędzi wywłaszczeniowych, ale to jest czysto hipotetyczne bicie piany, bo powtarzam patologie stanu obecnego sugerują drenowanie Skarbu Państwa i wykorzystywanie pozycji dominującej przez podmioty prywatne, a nie nadużywanie pozycji monopolistycznej przez SP względem podmiotów prywatnych.

      A to że GW każdy konflikt interesów jest w stanie sprowadzić do walki politycznej z rządem to już chyba nikogo nie dziwi, nie?
      • bieda_inwestor Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 24.07.17, 12:30
        vice_versa, z tego co pamietam jestes prawnikiem, wiec zdefiniuj mi prosze na podstawie Twojego doswiadczenia "sprawnosc dzialania". Bo dla mnie tak po ludzku oznacza, ze jezeli pani Halinka z sekretariatu w sadzie ma schorowane nogi to oczywiscie sprawniej bedzie jak przedzwoni uzywajac systemu teleinformatycznego (telefonia po numerze IP), niz bedzie sie fatygowac po schodach, prawda? Tez podejrzewam, ze sprawniej jest napisac pismo urzedowe w Office a nie na maszynie do pisania. Co wiecej, jesli dotychczas uzywales Office, to jesli teraz przestaniesz, zagrozona tez bedzie "ciaglosc funkcjonowania", prawda? A jak Cisco i Microsoft zadaja powiedzy 10.000 PLN a ty jestes gotowy zaoferowac 2.000 PLN, bo reszte budzetu przeznaczyles np na odpicowanie siedziby lub pensje, to chyba tez mamy "niemożliwość porozumienia z osobą której przysługują prawa majątkowe", prawda?

        >Nie ma przy tym powodu zakładać, że w obecnym układzie sił, to państwo jest czynnikiem zawłaszczającym i konfliktogennym

        Patrz moja stopka.

        >Jeśli chodzi o wysokość wynagrodzenia- przysługuje prawo odwołania do sądu, który może określić inną/wyższą wysokość tego odszkodowania.

        Zasmialbym sie, ale bylby to smiech przez lzy. W sytuacji faktycznej niezaleznosci sadow - tak. A przy tym co planuje PiS, gdzie Ziobro bedzie sam sobie sterem, zeglarzem, okretem to sam przyznasz, ze brzmi srednio. Jesli PiS dogada sie ze swoim prezydentem i przepchnie ustawy to Ziobrze bedzie brakowac jeszcze tylko zmian w radzie adwokackiej i juz bedzie mogl byc na raz sedzia, oskarzajacym i oskarzonym we wlasnej sprawie. To moze nastepnym krokiem w sprawie "usprawnienia dzialania" sadow bedzie chyba pozwolenie by takie sprawy rozwiazywal Ziobro osobiscie, juz bez zbednego przewodu sadowego.

        >Oczywiście, że państwo nie może nadużywać narzędzi wywłaszczeniowych, ale to jest czysto hipotetyczne bicie piany

        Kto mi zagwarantuje, ze panstwo nie bedzie tego naduzywac? Kto oceni, ze wywlaszczenie nie jest naduzyciem? Widziales gdzies jakis fragment tej ustawy, ktory karalby za naduzycie przy wywlaszczeniu i przewidywal zwrot praw wlasnosciowych przy stwierdzeniu naduzycia?
        Nie wiem, bycmoze moje lęki sa przesadzone i jako prawnik wiesz cos czego ja nie wiem i co ogranicza panstwo w tym wzgledzie, ale jak dla mnie ta sytuacja jest hipotetyczna, tylko do pierwszego przypadku wywlaszczenia.
        • dorota_333 Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 24.07.17, 12:33
          Errata: on nie zna podstawowych pojęć prawych (kiedyś miał tutaj zaskakującą wypowiedź nt. terminu), więc do jego wiedzy "prawniczej" raczej się nie odwołuj smile
        • sendivigius Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 24.07.17, 18:19
          bieda_inwestor napisał:
          Co wiecej, jesli dotychczas uzywales Office, to jesli teraz przest
          > aniesz, zagrozona tez bedzie "ciaglosc funkcjonowania", prawda? A jak Cisco i M
          > icrosoft zadaja powiedzy 10.000 PLN a ty jestes gotowy zaoferowac 2.000 PLN, bo
          > reszte budzetu przeznaczyles np na odpicowanie siedziby lub pensje, to chyba t
          > ez mamy "niemożliwość porozumienia z osobą której przysługują prawa majątkowe",
          > prawda?

          I o to chodzi. Ale mozna inaczej:

          OpenOffice.org originated as StarOffice, a proprietary office suite developed by German company StarDivision from 1985 on. In August 1999, StarDivision was acquired by Sun Microsystems for US$59.5 million,as it was supposedly cheaper than licensing Microsoft Office for 42,000 staff.

          en.wikipedia.org/wiki/OpenOffice.org
          Ile kosztuje utrzymywanie monopolu Microsoftu w Polsce?
          • bieda_inwestor Re: Prawo wlasnosci juz nie obowiazuje 25.07.17, 08:23
            Oczywiscie ze mozna innaczej, choc jesli chcialbym byc niezalezny to wybralbym akurat LibreOffice. W kazdym razie nie chodzi o to, ze da sie innaczej. Chodzi o to ze Ministerstwo Sprawiedliwosci moze uzasadnic cokolwiek "sprawnoscia dzialania" i nie ma mjesca na sprzeciw i uzasadnienia, ze da sie innaczej - tylko mozliwosc uznaniowego odszkodowania i dochodzenia racji w sadach ktore juz zostaly podporzadkowane Ministerstwu Sprawiedliwosci. System teleinformatyczny to moze byc prawie wszystko - oprogramowanie dystrybutora do kawy to tez system teleinformatyczny. Oprogramowanie sterujace swiatlem i klimatyzacja, jesli takie maja to tez system informatyczny. Oprogramowanie bramek dostepu - to samo. Nie mowie, ze sie zabiora od razu za dystrybutory do kawy, co wiecej jestem przekonany, ze w pierwszym przypadku uzycia tego prawa postaraja sie o jakis jaskrawy przypadek. Mowie tylko, ze nic ich nie ogranicza w tym wzgledzie i predzej czy pozniej dojdzie do naduzycia tego prawa i ze bronienie panstwa w ten sposob przed obywatelami zamiast obywateli przed panstwem to sa cechy panstwa totalitarnego.
    • bieda_inwestor A Ziobro nadal dziala 02.01.19, 15:19
      "Resort sprawiedliwości pracuje nad nowym projektem ustawy „o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary i zmianie niektórych ustaw”.[...] nowa ustawa [...] pozwoli ukarać firmę bez znajdowania winnego i czekania, aż sąd go skaże. W praktyce może to oznaczać, że firma może zostać ukarana bez prawomocnego wyroku np. za przestępstwo jego pracownika.Ustawę negatywnie ocenił już Sąd Najwyższy.
      Zgodnie z nowym projektem ustawy prokurator będzie mógł przejąć firmę w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego oraz istnienie interesu społecznego przemawiającego za jego wszczęciem"

      Zrodlo:
      mambiznes.pl/wlasny-biznes/prokurator-bedzie-mogl-przejac-lub-zamknac-dowolna-firme-89205
      • dorota_333 Re: A Ziobro nadal dziala 02.01.19, 19:49
        I tutaj wychodzi, jak istotne było zawłaszczenie Trybunału Konstytucyjnego. TK obsadzony przez prawników taki - ewidentnie niekonstytucyjny - gniot po prostu by zaorał. Oraz zabił subtelną ironią jego autorów. Tymczasem "przygłębski" TK klepnie to nawet gdyby ktoś odważył się zaskarżyć.

        Cofamy się cywilizacyjnie. Negujemy fundamenty obrotu prawnego cywilizowanego świata.
    • bieda_inwestor Tym razem nie celowe dzialanie tylko zaniedbanie 05.02.19, 10:53
      Przestepcy przejeli sobie spolke, a sad to przyklepal. Nie chce zwalac calej winy na Ziobre, bo zapewne cos podobnego mogloby sie i zdarzyc tez pod inna wladza, ale jakby nie bylo zdazylo sie teraz, kiedy nadzor sprawuje Ziobro:

      "Sabri Bekdas, najbardziej znany turecki biznesmen prowadzący interesy w Polsce, został okradziony – nieznani sprawcy w majestacie prawa przejęli kierowaną przez niego spółkę deweloperską należącą do tureckich właścicieli. Przestępcy podstawili warszawskiemu sądowi fałszywy akt zmian właścicielskich, nowego zarządu i adresu siedziby – na ich podstawie sąd KRS, niczego nie weryfikując, dokonał zmian, które zalegalizowały przestępstwo, a oszustom pozwoliły całkowicie przejąć spółkę."

      www.rp.pl/Sadownictwo/302039962-Sad-gospodarczy-oddal-spolke-w-rece-przestepcow.html
      • zimna-wodka Re: Tym razem nie celowe dzialanie tylko zaniedba 11.05.20, 22:45
        bieda_inwestor napisał:

        > Przestepcy przejeli sobie spolke, a sad to przyklepal. Nie chce zwalac calej wi
        > ny na Ziobre, bo zapewne cos podobnego mogloby sie i zdarzyc tez pod inna wladz
        > a, ale jakby nie bylo zdazylo sie teraz, kiedy nadzor sprawuje Ziobro:

        Stary numer. W ten sposób "werbuje" się spółki do karuzel VAT (a przynajmniej werbowało).
    • bieda_inwestor I cyk, Ziobro znowu w akcji... 11.05.20, 21:16
      "Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza wprowadzić konfiskatę prewencyjną polegającą na tym, że organy ścigania już nie będą musiały wykazywać faktu przeniesienia majątku, czy też tego, że ten majątek służył do popełniania przestępstw lub był nabyty w sposób nielegalny. Ustawodawca na obywatela chce przerzucić ciężar udowodnienia, że jego majątek pochodzi z legalnych źródeł. Oznacza to de facto wprowadzenie domniemania winy!"

      Zrodlo i wiecej informacji:
      ceo.com.pl/ingerencja-w-prawo-wlasnosci-prywatnej-przed-wyrokiem-sadu-nie-moze-miec-miejsca-85145
      • dorota_333 Konfiskata rozszerzona a konfiskata prewencyjna 12.05.20, 10:34
        … przypomina mi się, że pisałam już ze dwa lata temu o pomysłach ministra Ziobry:
        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,163976617,163976617,Terror_fiskalny.html


        Ale wtedy chodziło o konfiskatę rozszerzoną, wprowadzoną właśnie do kodeksu karnego:
        prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1038583,weszly-w-zycie-przepisy-o-tzw-konfiskacie-rozszerzonej.html


        … a teraz mamy wręcz konfiskatę prewencyjną.

        Rewolucja musi iść dalej, to proces nieuchronny. Co prawda z Ziobry taki Robespierre jak z koziej d.. trąba, ale rozwija się w prawidłowym kierunku. Dociskania śruby.
Pełna wersja