lastboyscout
18.07.17, 16:25
Jestem zodiakalnym Blizniakiem.
Z nieuniknionych kontaktach kretynami uzywam czesto strategii opartej na prowokacji.
Kretyn jak to kretyn musi temu ulec poniewaz nieswiadomy swojej glupoty widzi innych przez pryzmat wlasnego percepcji pojmowania rzeczywistosci.
Wiec kiedy nie rozumie co do niego mowie to uwaza mnie za kretyna a kiedy zrozumie, ze sam jest kretynem nie przyzna sie do tego i agresywnie bedzie wmawial sobie, mnie i innym, ze wciaz to ja jestem kretynem.
Z naiwna nadzieja, ze inni sie na nim nie poznali, he, he
I teraz uwaga !
Ja stoje po srodku: 16 czerwca.
Pomiedzy ... molimi kumplami, zodiakalnymi Blizniakami: Donaldem Trumpem i Jaroslawem Kaczynskim.
Oczywiscie Blizniakiem jest rowniez Victor Orban, jakby ktos mial jakiekolwiek watpliwosci, KTO potrafi roznic bolszewika i bic rozowych do samego konca ich albo mojego.
I na pewno nie byli Blizniakami ani Hitler, ani Stalin, Mussolini Mao Tse Tung czy Kim Dzong Un, Kim Ir Sen, Gierek, Brezniew, Churchill ani te spedalone cioty jak Macron, Trudeau itp.
Swiatem rzadza wiec Blizniaki !
I to jak rzadza !
Maja wszystko co rozowe w glebokiej dooopie.
Prowokuja tych rozowych kretynow.
I otrzymuja od nich spodziewana reakcje: agresje kretyna o ktorej wspomnialem na poczatku.
Tak jak na tym forum: rozowi kretyni nie maja nic do zaoferowania po za agresja kretyna.
Mozna oddac im bezpiecznie wladze abo zapiac ich w kaftanach bezpieczenstwa.
I TO dokladnie robia moi kumple, Blizniaki: najpierw oddaja im wladze aby narobili sobie sami krzywdy aby moc zapiac im potemmocniej kaftany kretyna a pefekcie pozamykac wszystkich rozowych Ruprechtow dla bezpieczenstwa tego swiata/zalozyc korki na widelce Ruprechtow: