vice_versa
21.07.17, 02:02
Cześć Viper, cześć LBS...
Wszedłem na forum, bo kiedyś, dawno dawno temu zanim tę przestrzeń opanowali funkcjonariusze i płatne trolle można tu było spotkać różne ciekawe opinie. Krótki rzut oka na tytuły wątków i zero złudzeń... wciąż "w spazmach i splotach najlichsza istota
wypełnia swój los parabolą żywota"
Więc pomyślałem, że swój post znów "wyślę w mgławice trwożliwych szelestów MYSIEGO PROTESTU" (prawda że ładne i na miejscu?
To co wieszcz nazwał "mysim protestem" równie dobrze mógłbym jednak nazwać "mysim triumfem". I o tym będzie ten post.
Wracając do tematu wątku LBS'a: owszem wyją, wyją...
Histeria przybrała rozmiary groteski.
Czy to coś zmieni? Wątpię.
Personalnie kilku sędziów pójdzie w odstawkę. W praktyce przebudowa wymiaru niesprawiedliwości wymagałaby jednak dużo poważniejszych i dalej idących zmian W SYSTEMIE PRAWNYM...
System anglosaski (w przeciwieństwie do systemu postkomunistycznego )bazuje na 3 zasadniczych sprawach:
1) PRECEDENSACH - które ograniczają CHAOS BEZPRAWIA - sprzeczność wyroków wydawanych w podobnych sprawach. Ujednolica to system orzeczniczy, tworząc niezbędny zrąb zasad i reguł, a tym samym pewność/przewidywalność prawa. W komunizmie prawo nie istnieje- istnieją setki sprzecznych wyroków, a wyroki są przypadkowe. Żeby nie być gołosłownym: w III RP zdarzały się NAWET kompletnie rozbieżne orzeczenia Izby Cywilnej Sądu Najwyższego obradującego w składach SIEDMIOOSOBOWYCH, i to jeden po drugim, i to nie w ciągu lat 5ciu, 10ciu czy 15stu ale... 6 mc (słownie: SZEŚCIU MIESIĘCY).
Osoby uzyskujące wyroki oczywiście niesprawiedliwe są skazane na długotrwałe, wątpliwe co do wyniku końcowego postępowania odwoławcze. Nie znaczy to, że nie istnieją dobrzy sędziowie, oznacza tylko to, że tam gdzie i kiedy ma zapaść właściwy wyrok, tam są drogi formalnoprawne by ten cel osiągnąć z pominięciem niepotrzebnych "mądrali".
2) wprowadzeniu do systemu sądowego elementu kontroli demokratycznej- od instytucji ławy przysięgłych, przez tryb wyboru, po system odpowiedzialności sędziów.
3) EQUITY LAW czyli... kategorii słuszności i sprawiedliwości. W komunizmie kategorie te uznane są za "nieostre", są fantazmatem a przepisy i formalizm prawny jedyną podstawą wyrokowania. To wszystko spawia, że przepisy i wyroki stają się tylko fasadą, parawanem dla bezprawia. W oczywisty sposób daje to podstawę uzyskiwania właściwych wyroków w oparciu o całkiem niefomalne układy klanowe- rodzinne, partyjne, korporacyjne (wliczając w to korporacje religijne i zawodowe).
Z tej perspektywy jest oczywiste, że dzisiejsze zmiany które dały asumpt do tej hecy i histerii... nie zmienią niczego. Są ustawami w gruncie rzeczy incydentalnymi, odsuną kilku sędziów, być może wprowadzą lekki element dyscyplinujący... Owszem, ważne zmiany, ale ich skala jest bardzo, bardzo delikatna...
A teraz zrobię małą woltę... i przejdę do clue:
KTO jest głównym wierzycielem Polski netto i o jakich sumach mówimy???
Czy ktokolwiek pożyczając takie kwoty nie zagwarantowałby sobie KONTROLI nad barbarzyńcami którym te kwoty pożycza?
Czy nie byłoby racjonalniej powierzyć kontrolę swojego biznesu ludziom których być-lub-nie-być, z uwagi na ich przeszłość, zależy tylko i wyłącznie od ULEGŁOŚCI???
Czy ludzie Ci nie są GWARANTEM właściwych Z PUNKTU WIDZENIA WIERZYCIELA decyzji???
Czy caryca Angela nie da wsparcia swoim agentom wpływów i nadzorcom swojego interesu?
Czy Polacy w ogóle mają jeszcze własny punkt widzenia, czy elity do tego stopnia stały się zakładnikami interesów obcych wierzycieli, że JUŻ NAWET TEGO NIE SĄ W STANIE ZAUWAŻYĆ????
I wreszcie postaram się opowiedzieć: jak to zrobi... i po co te dzisiejsze histerie i euforie...
Zwrócę uwagę na jeszcze kilka spraw:
1) W dniu w którym Andrzej Duda wniósł swoją poprawkę dzwoniła do niego p. Merkel. Rozmowa trwała 45minut, więc nie było to zwykłe: cześć jak leci...
2) Poprawka Dudy odnosiła się do DWÓCH rzeczy:
- ograniczyła możliwość wyboru do KRS ludzi innych profesji prawniczych, ograniczając ich DO SĘDZIÓW- a zatem kontrola dyscyplinarna sędziów NADAL będzie iluzoryczna, gdyż sprawować ją będą tylko i wyłącznie sędziowie (a nie np. profesorowie prawa danej dziedziny, którzy do SN trafić nie będą mogli)
- PO DRUGIE - wprowadziła próg 3/5tych większości sejmowej... Jakieś skojarzenia? Ja mam: czemu tylko 3/5te a nie liberum veto? Podniesienie progu jest skandalicznym rozwiązaniem- wcale nie gwarantuje konsensusu- instytucjonalnie go WYMUSZA. Oznacza to że brak zgody... skutkuje BRAKIEM ZMIAN w KRS i SN. Hmmm... Czy podniesienie progów nie oznacza wprowadzenia progu zaporowego dla zablokowania możliwości zmian??? Otóż TAK!!!
Kukiza można KUPIĆ. A caryca Makrela wiedziała o tym ZANIM Kukiz pospacerował do Pałacu zapewniać Dudę, że "chce reformy wymiaru sprawiedliwości". Makrela bardzo dobrze wiedziała co robi, nie wiem jakie ultimatum dostał Duda, ale nie podejrzewam by Makrela zostawiła swój biznes i swoich wiernych poddanych, którzy gwarantują jej spokój w Kraju Priwislanskim.
To rozwiązanie 3/5tych to w istocie zrzeczenie się możliwości przeprowadzenia zmian..., niezależnie od tego co dziś mówi Kukiz 15. Rozwiązanie NARZUCONE przez carycę Katarzynę, o przepraszam Frau Makrell, pod presją której Duda się ugiął i niechętnie ale klepnięte PiS.
Cała reszta to JEDNA WIELKA FARSA.
Z obu stron.
Instytucjonalne podnoszenie progu większości jest działaniem ABSURDALNYM INSTYTUCJONALNIE.
Nie zostało wprowadzone bez powodu.
I nie przez przypadek zgłosił je Duda po 45min. rozmowie z carycą Katarzyną, stojącą w obronie swego stronnictwa które tłumnie wyległo dziś na ulice Warszawy, nie mając pojęcia że waży się ich niepodległość, na którą sami tak zręcznie ograniczają...
I jedni, i drudzy, choć skaczą sobie do gardeł.
Tak więc LBS pomimo całej euforii PiSowców i histerii rozpalonych lemingów - prawda, racja i rozsądek są nadal... GDZIE INDZIEJ...
Tylko dziś jeszcze mało kto widzi. Dziś jedni upajają się euforią zwycięstwa i pogrążenia, drudzy lamentują i histeryzują. "Bo ciemność pochłania jednako i plebs i cezarów"...
Tylko jeszcze o tym nie wiedzą. A może wiedząc godzą się, bo zabrnęli już zbyt daleko i jedyne co pozostaje to odtrąbić przedwczesny triumf...
Nie przekonani?
To zapytam inaczej:
Pamiętacie z jakiego województwa jest Kukiz?
Wiesz co to jest "układ wrocławski"?
Czy nie podejrzewacie, że chcąc nie chcąc Kaczyńskiemu ktoś właśnie wcisnął nowego Leppera-bis???
I to... rękoma i za przyzwoleniem Dudy...
Zauważcie: nie mówię że mieli złe intencje: mogli zostać zmuszeni.
Sytuacja dziś jest DUŻO GORSZA niż dwa dni temu.
Jest dynamiczna i chwiejna, bo uzależniona od Kukiza.
Na czyją więc rzecz i z jakiego powodu PiS wyrzekł się prawa wyboru połową Sejmu, skoro Konstytucja nie przewidywała tu żadnych ograniczeń?
Na czyją rzecz działa podniesienie owego progu???
Kukiza? Wolne żarty, Kukiz miał zerową siłę głosu w tej sprawie.
Więc komu zależy na Kukizie właśnie i dlaczego???
Dlaczego nawet Powiew Obciachu i .Stetryczała powitały propozycję Dudy z nadzieją??
Mówię więc, że te wierzytelności co to je ma Merkel, trzeba chronić wszelkimi możliwymi metodami. Jak również własnych agentów, zakotwiczonych w instytucjach sądowych.
ABY WSZYSTKO ZOSTAŁO PO STAREMU.
Caryca Katarzyna wygrała po raz kolejny.
I za to... i za to...
Dokładnie, w od zawsze pisanej mi chwili...
Pozdrowienia LBS, Viper.
--
"A iskra mądrości odmieni być może bieg losu. Więc idę do nich i mówię, że czas jest zawsze przejściowy, a chaos jest W NAS!!!
I za to... dokładnie w od zawsze pisanej mi chwili..."
J. Kaczmarski
“Polska miała ogromny problem w postaci rządu PiS i cieszę się, że polski naród pozbył się tego problemu”
Siergiei Karaganow