przycinek.usa
22.07.17, 19:33
Przeciętni ludzie, zaangażowani praca, sprawami rodzinnymi, zupełnie nie zdaja sobie sprawy z tego jak wielkie jest zafałszowanie rzeczywistości przez statystyki, opinie medialne, TV oraz polityków. Propaganda sukcesu natarczywie wtłaczana społeczeństwu przez konglomerat banków centralnych doprowadziła do sytuacji, w której nikt już prawie nie wierzy opiniom nawołującym do ostrożności. Ludzie prezentują postawy całkowicie nienaturalne, nieostrożne, bezrefleksyjne i nawet jeśli zdaja sobie sprawę z wpływu jaki wywiera na nich otoczenie – to skala tego zjawiska jest zupełnie niedoceniana i niedoszacowana.
Np. czy zadaliście sobie Państwo pytanie czy wierzycie w to, że FED (FOMC) nie podniesie stopy procentowej w czwartek?
Odpowiedz na to pytanie jest bardzo dobrym przykładem testu percepcji propagandowej i jest świetnym treningiem dla naszej zdolności rozróżniania pomiędzy prawda i fałszem, propaganda i rzeczywistością.
W każdej dziedzinie, która nas otacza są prawdopodobnie równie doskonale przykłady, ale ja wybrałem ten, ponieważ już za kilka dni będziemy świadkami decyzji, która rynek ocenia w sposób podobnie infantylny jak statystyki zatrudniania albo perspektywy gospodarcze.
Rynek, czyli ludzie – oceniają pewność decyzji FOMC za pomocą futursów i obecnie szanse na to, czy FOMC podniesie stopy są równe 3.1%. Proszę zobaczyć:
www.cmegroup.com/trading/interest-rates/countdown-to-fomc.html/
Stoi jak byk – i na podstawie tego przeciętny człowiek natychmiast stwierdzi, że po prostu nie ma szans na to, aby stopy poszły w górę w czwartek. Prawda?
Ale czy to jest prawda? I jak ocenić prawdę, na podstawie informacji, które posiadamy? Kto tu znowu kłamie?
Aby ocenić to obiektywnie nie trzeba bardzo szukać, wystarczy popatrzeć na kurs obligacji 13 tygodniowych i zobaczyć jak gwałtownie wzrosła ich rentowność w ubiegłym tygodniu. Popatrzcie państwo tu:
Tutaj natomiast można sobie zobaczyć skąd pochodzi ten wykres:
finance.yahoo.com/quote/%5EIRX?p=%5EIRX
O czym to świadczy?
Obligacje krótkoterminowe są najlepiej działającym wskaźnikiem mających nastąpić decyzji FOMC. Te obligacje, zwane tez czasem obligacjami 3 miesięcznymi nie tylko pokazują kształt przyszłej polityki monetarnej, ale pozwalają również wywnioskować jak daleko posuniętą będzie ta dalsza zmiana polityki monetarnej.
Osobom, które nie zajmują się finansami przypominam harmonogram decyzji FOMC od 2003:
www.federalreserve.gov/monetarypolicy/openmarket.htm
Te daty można sobie skonfrontować z rentownością obligacji krótkoterminowych tutaj:
fred.stlouisfed.org/graph/?id=DTB3
Jak widać na tym przykładzie – jeśli porównamy zachowanie rentowności z decyzjami FOMC – ruch cenowy obligacji zawsze wskazuje decyzje FOMCu z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Jest to narzędzie pewne – dające praktyczne wskazówki co do tych decyzji – i nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, że gdy rentowność się zmienia, to FOMC zmienia stopę na najbliższym posiedzeniu.
Jednak to nie jest jedyna informacja, która z tych rentowności wynika. Uważny obserwator zauważy momentalnie, że reakcje rynku tych obligacji są niewspółmiernie silniejsze na początku cyklu zacieśniania polityki monetarnej. Mówiąc inaczej – obligacje mają tendencje do szybszego spadku, wtedy, kiedy rynek spodziewa się długiej fali decyzji o zacieśnianiu polityki monetarnej. Rentowność obligacji 13 tygodniowych śledzi wtedy stopę Funds Rate bardzo blisko – proponuje popatrzeć na okres roku 2004 aż do maja 2005, kiedy stopa funds idzie łeb w łeb z rentownością obligacji. Dopiero po połowie roku 2005 zaczyna się proces odstawiania tej rentowności, gdzie obligacja staja się powoli droższe. (mniejsza stopa oznacza, że obligacja są droższe). Widzimy wiec, że przez okres od początku cyklu, czyli decyzji podjętej w dniu 30 czerwca 2004 do około polowy cyklu w marcu 2005 rynek oceniał dalsze podwyżki stop jako pewne i ich zasięg zdecydowanie wyżej od inwestorów. Mówiąc inaczej – spread pomiędzy funds rate i bondem 13 tygodniowym mówi nam, że dalsze podwyżki są pewne i będzie ich dużo więcej, niż nam się obecnie wydaje.
Jak jednak pokazałem na początku – inwestorzy w to zupełnie nie wierzą!
Malo tego – są tak przekonani przez propagandę, że FED dba o rynki, że na pewno znowu zrobi kolejne QE i uratuje rynek, który jest przecież całkowicie zainwestowany w akcje, oraz wszelkie możliwe formy długu jakie istnieją.
To jest bardzo nierozsądne.
Wygląda na to, że cały rynek, inwestorzy są w jakiś sposób warunkowani w znaczeniu oddziaływania psychologicznego – po to, aby podejmowali niekorzystne dla nich decyzje. Ludzie po prostu absolutnie nie wierzą w to, że może być jakaś podwyżka stopy.
Co więcej – są tak uparci, i tak uwarunkowani przez poprzednie decyzje, oraz media, że nie chcą absolutnie nic sprzedawać ani nawet słyszeć nie chcą, że być może jest to moment, żeby pozamykać portfele i po prostu nie inwestować w akcje w momencie, kiedy politycy zadecydowali o sterylizacji rynków z pieniędzy.
Przecież to nie jest decyzja pragmatyczna. Ktoś realizuje plan, w tym planie są założenia i jeśli decyzje o podwyżce zostały podjęte, to one zapadły już dużo wcześniej, przed zeznaniami Yellen w kongresie, i takie drobne sprawy jak dane ekonomiczne nie będą miały na ten plan żadnego przełożenia.
Banki centralne realizują plan zacieśniania polityki monetarnej na całym świecie i nawet jeśli decyzja o podwyżce nie zapadnie w czwartek, to na pewno pojawi się informacja o podwyżce na kolejnym posiedzeniu 20 września.
W mojej ocenie – na podstawie zachowania IRX trzeba jednak spodziewać się tej podwyżki już teraz. To nie jest przypadek, że te bondy lecą teraz. Istnieje oczywiście możliwość, że ruch cenowy sygnalizuje stopę, która pojawi się dopiero za 2 miesiące, ale ja w to nie wierze. Dynamika wzrostu IRX przekonuje mnie, że ta decyzja już jest – i będzie ogłoszona teraz. Gdybym miał oszacować pewność tego wydarzenia, to szanse na to, że będzie to teraz widzę na 75%.
Decyzja wrześniowa, choć możliwa – wydaje mi się dużo mniej prawdopodobna.
Jaki będzie wpływ tej decyzji na rynki?
Wydaje mi się, że ta decyzja zszokuje inwestorów. Nawet w wypadku decyzji wrześniowej – zmiana tekstu statementu będzie świadczyć o mającym nastąpić zasięgu zacieśniania tej polityki. Jeśli IRX ma dla nas być papierkiem lakmusowym tych decyzji – to należy spodziewać się cyklu, w którym przewidywane podwyżki będą silne i mogą sięgnąć np. 3%
Patrząc na skale ruchu cenowego IRX widzimy, że ten ruch jest bardzo gwałtowny – zatem brokerzy spodziewają się bardzo silnej zmiany stop w tym cyklu, czego z kolei zupełnie nie spodziewa się rynek akcji.
Polaczenie wzrastających stop – ze spadającym obrotem na giełdzie – wskazuje na sytuacje spadku możliwości sprzedaży akcji przez osoby, które na nich uparcie siedzą – gdyby oczywiście zmieniły zdanie.