2/3 Andrzeja i 1/3 Adriana

24.07.17, 11:36
2/3 weta to na pewno wiadomość dnia i to jest mocno dziwna decyzja. Bo to ani nie odbuduje w pełni szacunku do prezydenta, ani nie będzie dobrze przyjęte przez pisowskie grupy, bo to jest ewidentna porażka tej pyszałkowatej pewności, że wszystko można (po chwili jednak machina na pewno coś wymyśli np. , że tak ciężko pracowaliśmy, żeby pozbyć się tej przebrzydłej poskomunistycznej kasty, że były pomyłki i prezydent je poprawia). Zaskoczenie i woda w ustach pisowej propagandy sugeruje jednak, że to nie była ustawka.

Jasne, zamiast obciąć rączki i nóżki, obetniemy tylko jedną dłoń. Może to i lepsze, ale to ciągle rozkład wymiaru sprawiedliwości i czystki w sadach powszechnych.

Jestem mocno zaskoczony i tak, ze prezydent zdobył się na jakakolwiek niezależność, ale to jeszcze długa droga do tego, żeby mieć Andrzeja, a nie Adriana.
    • dorota_333 Re: 2/3 Andrzeja i 1/3 Adriana 24.07.17, 12:28
      Jednak dobrze się stało: wszelkie spowolnienie bolszewickiej machiny dewastowania państwa jest mniejszym złem.

      8. sierpnia odbędzie się posiedzenie dotyczące ułaskawienia Kamińskiego i Wąsika:

      "Gdyby plan PiS się powiódł, to posiedzenie Sądu Najwyższego 8 sierpnia mogłoby się odbyć już w zmienionym składzie. A dotyczy ono ważnej sprawy: trzyosobowy skład ma na nim rozstrzygnąć, co dalej z Mariuszem Kamińskim i Maciejem Wąsikiem, ułaskawionymi przez prezydenta Dudę szefami służb specjalnych. W maju Sąd Najwyższy uznał, że akt łaski nie jest ważny, bo dotyczył osób, które nie zostały jeszcze skazane prawomocnym wyrokiem.

      8 sierpnia miała zapaść decyzja, co dalej. Było niemal pewne, że sędziowie Sądu Najwyższego nakażą powrót do procesu Kamińskiego i Wąsika w pierwszej instancji skazanych na kary więzienia. Majowa decyzja Sądu Najwyższego wywołała wściekłość PiS, a prezydent Andrzej Duda dał do zrozumienia, że jej nie uznaje."
      wyborcza.pl/7,75398,22087563,nocny-zamach-pis-na-sad-najwyzszy-co-chce-zrobic-partia-jaroslawa.html



      Poza tym: PiS chciał zdążyć z przejęciem wymiaru sprawiedliwości tak, żeby móc sfałszować wybory samorządowe. Teraz chyba już nie zdążą smile
    • dorota_333 Scenariusz przedterminowych wyborów 24.07.17, 15:19
      ...przybliżył się? Jak myślicie?

      PS. Żałuję, że użyłam tu już kiedyś określenia "pożar w burdelu". Teraz byłoby jak znalazł smile
      • zimna-wodka Re: Scenariusz przedterminowych wyborów 24.07.17, 16:16
        Miałem już nie pisać. Ale w TEJ SYTUACJI....
        Przypomina mi sie dawne powiedzenie Wałęsy : "Polsce potrzebna jest lewa i prawa noga a ja jestem między nogami".
        To pasuje do Dudy (proszę zwrócić uwagę, że napisałem Duda a nie Du*a choc ta zmiana jest warunkowa).
        Myślę że o wcześniejszych wyborach jeszcze nie ma mowy. Uważam, że teraz Duda zostanie poddany naciskom żeby zmienił zdanie. To wydaje się absurdalne ale nie takie absurdy już widzieliśmy. Możliwość nacisku jest parę - choćby trybunał stanu (a czemu nie?), zlożenie z urzedu przez TK (stwierdzenie niezdolności do sprawowania funkcji) no i nieśmiertelne kwity z szafy Kurdupla. Bo Kurdupel jakieś kwity na Dudę musi mieć - inaczej nie zrobiłby go prezydentem.

        Zatem poczekajmy, czy to weto dotrwa np do niedzieli.
    • oka_blysk Polityka jak kryminał 24.07.17, 17:26
      Posłużę się przykładem jak z książki kryminalnej.

      ===========================
      Andrzej D. zastrzelił 2 zakładników. Została mu jeszcze jedna kula i 1 zakładnik.
      Jakby od razu zastrzelił 3, to SQUAD PiS wkroczyłby bez zbędnej zwłoki do akcji i zastrzelił Andrzeja D., a tak muszą czekać, dalej negocjować i spróbować się dogadać.
      ==============================

      Niezupełnie tak jest. Sprawę podkolorowałem, aby się lepiej czytało, ale generalnie tak na to patrzę.
      1) Pakiet ustaw został przygotowany bez uprzedzenia AD.
      2) AD został potraktowany instrumentalnie i postawiony przed faktem dokonanym.
      3) AD obraził się i postanowił z pozycji siły przejąć część uprawnień z nowych ustaw (np. sędziowie SN).
      4) JK* wściekł się i przekręcił tak zapisy, aby AD nic (zupełnie nic) nie dostał, czym wskazał mu miejsce w szeregu.
      5) AD obraził się jeszcze bardziej na takie nieczyste zagrywki i wystrzelił w kosmos 2 ustawy, ale zachował sobie jedną, która jest jego paszportem do negocjacji z PiS ("Zróbcie chociaż jeden krok, który mi się nie spodoba, a zastrzelę kolejnego zakładnika").
      6) ... akcja cały czas trwa, pomimo że jest wrażenie (nikt nie ginie), że napięcie opadło.

      I kto tu się teraz nie zgodzi ze stwierdzeniem, że do polityki nadają się tylko psychopaci?

      -----
      *) Tak na prawdę to nie JK, tylko ZZ, tj. jest spięcie na linii ZZ i AD. Tylko, że za ZZ stoi JK, który mu na to wszystko pozwala, bo JK ma bezpośrednie przełożenie na ZZ, a na AD już nie ma (prezydenta się nie odwoła i nie aresztuje w przeciągu tygodnia), więc ZZ jest bliższy Ucha Prezesa, bo bardziej od niego zależny. (Prawdopodobnie).
      • zimna-wodka Re: Polityka jak kryminał 24.07.17, 19:02
        Niegłupio to wymyśliłeś. Ja bym do tego dodał:
        7. AD proponuje JK - albo siadamy razem i robimy taki geszeft, żebyśmy OBAJ byli zadowoleni a suweren zdurniał do końca i już nie groził mi linczem albo bujaj sie sam.

        Tylko takie rozumowanie ma jedną wade: jest na teraz.
        Pozostaje pytanie - jak potem?
        Bo mialo być tak pięknie i w takiej kolejności:
        - nasz sejm , senat, prezydent
        - nasz trybunał konstytucyjny
        - nasze całe sądownictwo
        - nasze media
        - nasze samorządy
        - nasza władza po wsze czasy i to nieograniczona (bo o tym co jest zgodne z konstytucją decyduje jednoosobowo JK)
        - ZEMSTA!!!!!!!!!!!!!!!!

        I taka piekna wizja nagle się rozPISdziła przez jedną Dudę. Przerwanie tego "łańcucha pokarmowego" odsuwa w nieokreślony niebyt wszystko co mialo być PO ZAORANIU sądów (czyli to co jest dla JK najważniejsze.

        I jak z tego wyjść? Czasu mało a sytuacja fatalna. Prawie połowa wakacji za nami. Lenistwo suwerena żłopiącego piwo w Ustce za darowane pińćset zaraz się skończy. Co gorsza na ulicę wychodzą młodzi i jechanie po nich ubekami czy czerwonymi kurwami (to ze szczurka) może być ryzykowne. Co jeszcze gorsze ludzie poczuli , że coś mogą i coś znaczą.
        Zagranica zaczęła się jeszcze dokładniej patrzeć na łapki i to nie tylko zdradziecka UE ale nawet nasz ukochany Uncle Sam.
        Porąbało się na całego.

        Ale ja nie wierze. W końcu można zwołać sejm nawet zaraz. Durnie z peło i nowoczesnej pojadą na Wiejską a tymczasem posiedzenie odbędzie sie w Parku Skaryszewskim. Albo nad jeziorkiem Czernikowskim. Powód już jest - sala plenarna w remoncie.
        I na takim posiedzeniu sejmu, na które trafią wyłącznie posłowie pisdzielscy (wiedzeni patriotyczną intuicją) można odrzucić weto. A Duda będzie mial alibi bo już nic nie może w takiej sytuacji.
        A może jakiś inny szwindel się wymyśli. Nie wiem.
        • oka_blysk Political fiction 24.07.17, 19:39
          Negocjacje trwają.

          Rozmowy trwają i wszystko się może wydarzyć. Zupełnie nie mam pojęcia czym się to skończy, tym bardziej że w tych rozmowach pewnie biorą udział także osoby, o których nawet nie miałem pojęcia, że w ogóle istnieją. Najbardziej prawdopodobne rozwiązanie to nowe otwarcie pomiędzy Nowogrodzką a Belwederem. To jest naturalne, oczywiste i zrozumiałe - jeśli tylko dorosłe osoby siadają do stołu (bo jak zrobić AD i GSch? - no, nie da rady). Nie można także zapomnieć o możliwości rozwiązaniu sejmu. Już raz JK tak zrobił, więc to też leży na stole.

          ===============================

          Political fiction

          Skoro ja nie mam pojęcia, co się może wydarzyć w tym przesileniu, i jaki akurat argument zadziała, w takim krytycznym momencie, to mogę popuścić wodze fantazji i snuć dowolne wizje przyszłości. Najlepsza (w sensie śmiechu i chichów), to byłaby próba rozwiązania sejmu przez JK, ale próba ta zostałaby udaremniona przez opozycję poprzez konstruktywne wotum nieufności dla rządu. Na czele takiego nowego rządu stanąłby Piotr Gliński. Celem tego technicznego rządu byłoby tylko dotrwanie do końca kadencji.
          Wcale bym tego Polsce nie życzył, ale niczego bardziej absurdalnego nie jestem w stanie teraz wymyślić. Jakbym miał książkę pisać, to tylko coś takiego.
          • zimna-wodka Ale jaja! 24.07.17, 20:21

            Oglądam TVN-24. Orędzie Dudy
            Syn przerzucił na TVP Info. Oredzie Broszki

            Oba na raz!

            Pożar w burdelu jest wiekszy niż myślałem.
          • cojestdoktorku Re: Political fiction 24.07.17, 22:18
            a co powiecie na plan zmarginalizowania opozycji?
            teraz tylko szydło i duda, prezes i duda, PIS i duda, a gdzie opozycja?
            ni ma, teraz duda jest opozycja, PIS to znienawidzona władza, a reszta zostaje zapomniana
            • oka_blysk Re: Political fiction 24.07.17, 22:34
              Do tej pory tak było.

              Jak Nowogrodzka z Belwederem się dogadają, to wracamy do tego co było niedawno. Teraz są protesty. Z punktu widzenia JK trzeba je wyciszyć i jesteśmy w sytuacji, która była dokładnie miesiąc temu. Doskonale możliwy rozwój sytuacji - a nawet powiedziałbym, że najbardziej prawdopodobny.
            • zimna-wodka Re: Political fiction 24.07.17, 23:55
              To nie plan tylko fakty już dokonane. Oglądałeś transmisje z sejmu czy komisji? Pisdzielstwo zmieniło się w walec. Dokładnie tak - bezmyślna, bezrefleksyjna maszyna, która niszcczy wszystko na swojej drodze. Wszystko - bez próby odróżnienia co dobre a co nie.
              czego oczekujesz od opozycji? Projektów ustaw, które demonstracyjnie zostaną wrzucone do kosza bez czytania? Poprawek, które zawsze spotka taki sam los? Pytań w sytuacji, kiedy "walec" przegłosuje, że nie wolno zadawać pytań, a nawet jeśli do jakichkolwiek pytań dopusci to nie będzie odpowiedzi?
              W parlamencie nastąpiła brutalna rozprawa z opozycją - odebrano jej wszelkie prawa - i te regulaminowe i te zwyczajowe. Rządził bezmózgi walec.
              Czy uważasz, że teraz cokolwiek się zmieni? czy pisdzielstwo odejdzie od poetyki ubeckich wdów, ryjów odrąbywanych od koryta, mord zdradzieckich czy czerwonych kurew (ach ten szczurek!)?
              To niemożliwe. Bandyckie zwyczaje i bandycki język to znak firmowy tego towarzystwa. Oni inaczej nie potrafią. Z resztą tak komunikują się z całą resztą świata - bez odróżnienia czy to jest poseł, zwykły obywatel czy wysoki urzędnik UE albo nawet glowa ościennego państwa.
              Bandyci się nie zmienią - zostaną bandytami.

              I dlatego opozycja ma jedno zadanie - odsunąć bandytów od władzy zanim stanie się prawdziwe nieszczęście. Jak pisałem parę razy - sytuacja zmierzała do rozlewu krwi. Duda to chwilowo wyhamował i chwała mu za to.
              Ale bandyci nadal rzadzą - nie zapominaj o tym. A p. Broszka w oredziu zapewniła, że nic nie zmienią ze swoich bandyckich zachowań.
              Jeszcze bedzie ciekawie.
              • cojestdoktorku Re: Political fiction 25.07.17, 10:45
                >I dlatego opozycja ma jedno zadanie - odsunąć bandytów od władzy zanim stanie się prawdziwe nieszczęście.

                a niech sobie odsuwa przy urnach wyborczych, a poza urnami to dopiero wtedy gdy PIS do urn nie dopuści
                jakikolwiek inne odsuwanie to bandyterka
                ostatnio przeczytałem motto:
                "są dwa rodzaje faszystów, faszyści i antyfaszysci"
                i mam wrażenie ze ostatnio zachowania wśród antyfaszystów są agresywniejsze, bardziej faszystowskie niż zachowania samych faszystów których chca obalić
                • dorota_333 Re: Political fiction 25.07.17, 11:03
                  Demonstracje przeciwników PiS były modelowo spokojne. To twierdzenie o "agresywności" to brednia.
                  • cojestdoktorku Re: Political fiction 25.07.17, 11:21
                    chodzi mi o agresywnosc wypowiedzi
                    PIS przeciez też nie jest agresywny fizycznie,
                    nie myślę o pojedynczych przypadkach szarpania sie pisiaków czy teraz kopania w barierki opozycji
                    myślę o agresji werbalnej która zarzucano pisowskim faszystom
                    opozycja dogoniła i moim zdaniem przegoniła (moze na chwilę) PIS
                    taki adaś michnik oczywiście ze nie musi przepraszać za swojego brata, ale jego odpowiedź to był poziom najbardziej zacietrzewionych moherowych beretów którymi zawsze gardził min. własnie dlatego że tak się odzywają
                    • dorota_333 Agresywność retoryki 25.07.17, 12:14
                      Nie widziałam jeszcze retoryki tak agresywnej, jak ta, którą prezentował PiS w trakcie ostatniego posiedzenia Sejmu. Z historycznym już wystąpieniem prezesa na czele (wystąpienie zresztą zostało skwitowane oklaskami na stojąco).

                      Przefiltruj sobie te sytuacje przez zdrowy rozsądek. Wyobraź sobie, że do jakiejś firmy przychodzi rano pracownica (np. do działu księgowego) i zaczyna krzyczeć do koleżanek i kolegów z pracy: zamknijcie mordy, tak, macie zdradzieckie mordy.
                      Jak by się dalej sytuacja potoczyła? Co dalej z tą panią by było?
                      • cojestdoktorku Re: Agresywność retoryki 25.07.17, 12:29
                        "zdradzieckie mordy" jakos mniej mnie rażą niż "skur...nu"
                        fakt że nie w sejmie ale mimo wszystko w trakcie manifestacji, wiedząc ze jest nagrywany
                        www.youtube.com/watch?v=QsFQ72AkqO4
                        tak samo mu puściły hamulce jak Kaczce, ale był jeszcze brutalniejszy w doborze słów czy raczej jednego słowa

                        obu stronom nerwy puszczają

                        ja to bym adasia zapytał o coś innego, taka ustawa jest która miała dokonac samooczyszenia sędziów
                        www.gazetaprawna.pl/artykuly/1044383,warchol-zarzuca-srodowisku-sedziow-brak-samooczyszczenia.html
                        zupełnie tą ustawe zignorowano
                        z jednym wyjatkiem, skazano jednego sędziego który skazał Michnika, Lisa i Frasyniuka
                        wiadomosci.wp.pl/sedzia-ktory-sadzil-michnika-bez-prawa-do-wyzszej-emerytury-6037675697832577a
                        o to bym Adasia zapytał, czemu tylko ten sędzia a inni nie
                        niby tez nie musi się tłumaczyć z decyzji sędziowskich ale ciekaw jestem jego odpowiedzi na to pytanie
                    • poszi Re: Political fiction 25.07.17, 12:48
                      Zawsze to podejrzewałem, ale nie byłem pewien, ale teraz już wiem, że jesteś trollem (nie twierdzę, że płatnym, są też trolle amatorskie). Bardzo dobrym, bo dobry troll to taki, który wciąga w dyskusję tak, że nie wiadomo, że jedynym celem jest wciągniecie w bezsensowna dyskusje, ale gadanie o agresywnej opozycji, która przegoniła PiS przeważyło szalę. Byłem na wszystkich ostatnich demonstracjach, fakt w jednym mieście, ale najbardziej zabarwione negatywnie stwierdzenie, które się tam pojawiało, to "PiS łamie Konstytucję", które jest stwierdzeniem faktu, a nie agresją. Tłum skandował "3xveto", "konstytucja". Nie było ani razu "Adriana", nie było "Kaczora", nie było nawet jakichkolwiek określeń na miłościwie nam panujących. Przekazy medialne były bardzo podobne. Nic nie da się porównać do wystąpienia Kaczyńskiego wycieraniu mord i tym, że zamordowaliście brata. Ani o ubekach, dzieciach ubeków, złodziejach, kaście, ani tysiącu innych milusińskich określeń dotyczących sędziów i demonstrujących.

                      Nie będę pisał, co myślę na temat trolli, więc tylko nie będę nigdy odpisywał na Twoje posty. Bo taki jest jedyny sposób na trolle.
                      • cojestdoktorku Re: Political fiction 25.07.17, 13:41
                        byłem tylko na jednej demonstracji, w miescie ponizej 100 tys mieszkańców, ze 100 osób było
                        posłuchałem sobie o pisowskich "kur..ach"
                        obejrzyj
                        www.youtube.com/watch?v=ulX4WEEWWjE
                        wiec zgodnie z Twoim podejsciem powinienem Ciebie nazywac trollem który coś tu ściemnia o pokojowych demonstracjach smile

                        jeśli są niepłatne trolle to każdy z nas wyrażajacy swoje przekonania takim trollem jest i ja nim jestem według tej definicji i Ty gdy prezentujemy swoje obserwacje i doswiadczenia

                        >Nic nie da się porównać do wystąpienia Kaczyńskiego wycieraniu mord i tym, że zamordowaliście brata.

                        ponieważ jesteś anty-PIS to dla Ciebie nic sie nie da do tego porównać (zgodnie z moralnością kalego obowiązującą na każdej wojnie również tylko politycznej) ale dla mnie nie widzącego w PIS i PO duzej róznicy (w tematach politycznych bo w gospodarce dla mnie PIS lepszy) Adaś Michnik mówiący w obiektyw "sku...nu" jest taki sam albo i gorszy
                        • cojestdoktorku Re: Political fiction 25.07.17, 14:44
                          > jeśli są niepłatne trolle to każdy z nas wyrażajacy swoje przekonania takim tro
                          > llem jest i ja nim jestem według tej definicji i Ty gdy prezentujemy swoje obse
                          > rwacje i doswiadczenia

                          tak myślę że jednak za dużo bym chciał
                          myślę teraz ze dla Ciebie trollem jest ktoś kto krytykuje opozycję, natomiast ktoś kto krytykuje władze trollem nie jest
                          zostałem trollem bo ostatnio w kilku miejscach bardziej zdecydowanie kopnąłem opozycję
                          gdybym kopnąl bardziej Kaczorka o wtedy byłbym partnerem do dyskusji
                      • zimna-wodka Re: Political fiction 25.07.17, 14:56
                        Chyba masz rację z tym trollowaniem. Parę razy dałem się wciągnąć w dyskusję z tym egzemplarzem i schemat zawsze był identyczny. Najpierw jakieś rozczulająco naiwne pytania i wątpliwości, potem dyskusja a na koniec zawsze wniosek w stylu "peło było gorsze" albo "ale Kijowski nie płaci alimentów".
                        Wiec faktycznie - szkoda czasu i energii.

                        Ale jednak nie zgadzam się z tobą we wnioskach, że z "naszej" (tak to nazwijmy) strony był cały czas bon ton i buźka w ciup. Tak nie bylo i nie jest.

                        Problem jest w tym dlaczego a nastepny - po co.
                        Zacznijmy od tego, że słowo słowu nie równe. Inny wymiar ma moje pisanie a inny pisanie polityka. Inną wage ma gadanie opozycji (która nic nie może) a inną gadanie waaadzy, która może wszystko. Waadzy wolno mniej bo to waadza jest odpowiedzialna za państwo i ludzi w nim żyjących. Np mam taką teorię, że ludzi na ulice czy nawet na barykady wyprowadza zawsze władza a nie opozycja (choćby nawet taka co lata na Maderę).

                        Sposób prowadzenia "dialogu" określiła władza - zaczynając od najgorszego sortu, poprzez komunistów i złodziei aż do czerwonych kurew (szczurek!) czy bydła. Taki piekny przekaz trwa cały czas - od wygrania wyborów do dzisiaj i emitowany nie tylko poprzez pisdzielskie paszcze ale także przez wszystkie pisdzielskie media.
                        I jak mają reagować ludzie, trafiani na codzień rzygiem z pisdzielskich przekaziorów? Jak ma reagować 20-latek, który słyszy, że jest ubekiem, zdrajcą, płatnym agentem czy po prostu bydłem?
                        Moim zdaniem to i tak cud że jeszcze nie poleciały kamienie.

                        Druga sprawa.
                        Dajesz sie nabrać na dość przewrotną i w miarę cwaną (jak na to towarzystwo) manipulację. Chodzi o to, żeby stworzyć przekaz z żądaniem przestrzegania wszelkich norm przez stronę przeciwną a samemu zwolnić się z dochowywania choćby minimum przyzwoitości. Mówiąc prościej - ja mogę wszystko a ty masz rece związane regułami.

                        To oczywiście bedzie skuteczne. Poność jest takie przysłowie (angielskie?) "najlepszy fechmistrz na szpady polegnie w walce z chłopem uzbrojonym w widły".
                        Więc nie daj sobie wmawiać, że masz się posługiwać szlachetną bronią gdy na przeciwko ciebie staje tepy osiłek z widłami.
                        Sam bierz widły do reki albo spierdalaj. Innego wyjścia nie ma.
                        • cojestdoktorku Re: Political fiction 25.07.17, 15:08
                          >Chyba masz rację z tym trollowaniem. Parę razy dałem się wciągnąć w dyskusję z tym egzemplarzem i schemat zawsze był >identyczny. Najpierw jakieś rozczulająco naiwne pytania i wątpliwości, potem dyskusja a na koniec zawsze wniosek w stylu "peło >było gorsze" albo "ale Kijowski nie płaci alimentów".

                          i kolejny artysta dla którego trollem jest ktoś o przeciwnych poglądach smile
                          kurka, nawet gdybym był aparatczykiem PIS i bronił ich sprawy to nie robi ze mnie trolla tylko kogoś o przeciwnych poglądach

                          Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub OBRAŻENIA (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych.
                          pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie
                          według definicji i patrząc na Twoje jazdy głównie w kierunku pepego sam jestes chyba najwiekszym trollem (co nie znaczy że głupoty gadasz) na forum i hipokryzją jest jeśli zarzucasz trollowanie innym
                          posziego akurat w tej roli "ośmieszania i obrażania" nie kojarzę więc on akurat jakiś tam mandat w poszukiwaniu trolli ma, Ty jakby mniej
                          • cojestdoktorku Re: Political fiction 25.07.17, 15:11
                            oczywiście Tobie poszi nie powie ze jestes trollem
                            bo jedziesz po PIS, a jak wiadomo Trolle jadace po PIS to nie trolle tylko spoko kolesie smile
                          • zimna-wodka Re: Political fiction 25.07.17, 15:14
                            cojestdoktorku napisał:

                            !
                        • poszi Re: Political fiction 25.07.17, 20:05
                          > tym egzemplarzem i schemat zawsze był identyczny. Najpierw jakieś rozczulająco
                          > naiwne pytania i wątpliwości, potem dyskusja a na koniec zawsze wniosek w stylu
                          > "peło było gorsze" albo "ale Kijowski nie płaci alimentów".

                          Trolling niejedno ma oblicze, ale jeden jest wspólny mianownik: troll nie niesie treści, troll zaczepia. Wysokiej klasy troll zaczepia kulturalnie i tak, że trudno się zorientować, ale jedynym cele trolla jest wywołanie reakcji. Dyskusja z nim to strata czasu. To w pewnym stopniu gorsze niż dyskusja z fanatykiem, bo fanatyk się w końcu zmęczy/obrazi, a troll nigdy, troll rajcuje się tym, że wciąga innych w polemikę.

                          > Ale jednak nie zgadzam się z tobą we wnioskach, że z "naszej" (tak to nazwijmy)
                          > strony był cały czas bon ton i buźka w ciup. Tak nie bylo i nie jest.

                          Owszem, to nie było bynajmniej zero agresji i tylko nastawianie drugiego policzka, ale to były najmniej agresywne demonstracje z wszystkich demonstracji antypisowych do tej pory. A były to największe demonstracje. Nawet jeśli któraś z zeszłorocznych manifestacji przekroczyła sumaryczną liczbę osób jednego dnia, to były to wielodniowe demonstracje, materiałów do wyłuskiwania agresji było wielokroć więcej niż wcześniej.

                          A teza, że opozycja jest agresywniejsza od waadzy (i jej akolitów) to absurd piramidalny.

                          > iorów? Jak ma reagować 20-latek, który słyszy, że jest ubekiem, zdrajcą, płatny
                          > m agentem czy po prostu bydłem?
                          > Moim zdaniem to i tak cud że jeszcze nie poleciały kamienie.

                          Władza tylko na to liczy, więc bardzo dobrze, że nie poleciały kamienie. Już kiedyś umieszczałem tu "poradnik oporu przeciwko dyktatorskiej władzy". I jedna z głównych tez jest taka, że z władzą nie można wygrać przemocą, bo władza ma pod tym względem niesamowitą przewagę.

                          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,159956094,159956094,Kto_w_Polsce_dazy_do_rozlewu_krwi.html#p159973084
                          (znamienne jest to, ze od tego czasu książka zniknęła z serwera z rządowa domeną gov.pl)


                          > To oczywiście bedzie skuteczne. Poność jest takie przysłowie (angielskie?) "naj
                          > lepszy fechmistrz na szpady polegnie w walce z chłopem uzbrojonym w widły".

                          A to ja powiem za Sun Tsu, że "zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie." Nie ma sensu licytowanie się na agresję, chyba że chodzi o ulżenie swoim emocjom, a to lepiej wziąc kilka oddechów i też przejdzie smile
                          • dorota_333 Re: Political fiction 25.07.17, 20:36
                            Ciekawe, jako ilustrację rozmowy o trollingu cytujesz wątek, w którym 80% treści wytworzyła jedna osoba, bardzo emocjonalnie zresztą.
                            • poszi Re: Political fiction 25.07.17, 23:14
                              To było przypomnienie ksiązki jak walczyć z dyktaturą, nie o trollingu
                          • cojestdoktorku beton partyjny 25.07.17, 21:02
                            >Trolling niejedno ma oblicze, ale jeden jest wspólny mianownik: troll nie niesie treści, troll zaczepia.

                            nie nie nie
                            lufa poszi siadaj!!!
                            "Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia"
                            nauczyć się i zapamiętać a nie w kółko brednie powtarzać!

                            o i teraz to było trolowanie bo przekazując w sumie prawdziwa informację, prawdziwą definicję trolla internetowego w kontrze do Twojej nie prawdziwej wymyślonej na własne potrzeby w celu nagięcia rzczywistosci do Twoich aktualnych potrzeb wynikajacych z dyskusji próbowałem Cie równocześnie ośmieszyć a może nawet lekko obrazić

                            pod trolla pasuje zimny bo uwielbia szydzić i obrażać, a nie ja albo Ty
                            ja mogę dla was obu za to mogę być pisowskim aparatczykiem skoro popieram czasem PIS, choc problem mam taki ze jak popieram Owsiaka to wtedy jestem PO-wskim aparatczykiem, jak jestem za obroną terytorialną to znów pisowcem, a jak przeciwko klerowi to peowcem, nie wierząc w zamach to pisowcem i tak w kółko
                            jak wkleiłem tekst Abelarda Gizy o burzeniu domu to sevenseas zauważył ze to jednak bardziej lewacki tekst i musiałem sie bronić ze jednak trochę prawacki też jest, żeby czasem nie zaczął mnie krytykować tak jak teraz Ty z zimnym a może nawet od lewackich trolli nie zaczął wyzywać

                            w sumie myślę ciągle głupio że to ja jestem normalny skoro podobają mi się pewne sprawy które popiera PIS, a czasem pewne sprawy które popiera PO, ciągle myślę ze nienormalni są Ci którzy popieraja wszystko bez wyjątku tylko albo po stronie PIS, albo po stronie opozycji, myślę że oni są "betonem partyjnym" bo już nie potrzebują mózgów by zdecydować co im się podobało, wystarczy im beton w głowie i informacja kto stoi za danym pomysłem a nie co on prezentuje, bo niby jakim cudem można mieć ciągle to samo stanowisko które ma opozycja lub to które ma PIS - jedyna odpowiedź dla mnie - beton zamiast mózgu

                            jednak skoro normą jest ogół a nie margines to się tylko tym betonem w innych głowach pocieszam, bo jednak ja jestem nienormalny skoro jestem w mniejszości
                            • cojestdoktorku Re: beton partyjny 25.07.17, 21:04
                              >nie wierząc w zamach to pisowcem

                              oj błąd, wtedy jestem peowcem, wiec dla równowagi dodam że pisowcem jestem jeszcze jak wyrażam poparcie dla 500+
                            • cojestdoktorku Re: beton partyjny 25.07.17, 21:17
                              a teraz trochę trolowania, bo skoro juz mnei tak nazywacie to czemu mam sie tak nie zachowywac? smile

                              >nauczyć się i zapamiętać a nie w kółko brednie powtarzać!

                              jest jeszcze inna mozliwość, zmienieć definicję trolla na wiki, może się przyjmie ta Twoja nowa i moze inne źródła też ja przyjmą do wiadomosci, wtedy pozostanie mi się zgodzić, bez tego nie da rady

                              generalnie to mam nadzieje że lepiej z zimnym rozumiecie te zmiany w sądach które krytykujecie, lepiej niż definicję trolla której nie rozumiecie wcale, biorąc jednak pod uwagę ze te zmiany miały być bardziej skomplikowane to raczej wierząc was tylko się łudzę

                              koniec trollowania

                              ja tam definicję trolla rozumiem ale tych zmian w pełni nie ogarniam bo jak nie raz mówiłem, na prawie sie kompletnie nie znam
                          • zimna-wodka Re: Political fiction 25.07.17, 21:14
                            Popełniasz dwa błedy.
                            1. Ahistoryczność. Dzisiaj łatwo ci pisać bo wiesz jak rozwinęła się sytuacja. Zadaj sobie trochę trudu i pomyśl jak rozwinęłaby się sytuacja gdyby Duda zachował sie zgodnie z oczekiwaniami. Czyli klepnął wszystko co mu podsunieto a na osłodę wygłosiłby coś o sędziach kradnących pendrive'y i potomkach ubecji.
                            2. Siła - nawet brutalna - nie oznacza przemocy. Nie wiem czemu Duda tak sie zachował. Może na Jasnej Górze dostał wytyczne od Czarnej Madonny niezupełnie spójne z wytycznymi od Kurdupla, może ma w sobie jakieś resztki przyzwoitości a może przestraszył się tłumu i możliwych konsekwencji.
                            Ale jeśli przyjmiemy ostatni wariant - to wychodzi wprost, ze zwyciężyła siła postawiona przeciwko sile. Jak najbardziej wariant siłowy. Bez krwi i ofiar ale jednak siła.
                            I ma rację pisdzielstwo twierdząc, że "ulica i zagranica". I ma racje, że tak nie powinno być. Tylko, że samo narzuciło taką konwencję zamykając wszelkie inne pola do dialogu.
                            nad tłumem zapanować jest trudno. Czesto decydują drobiazgi czy nawet przypadki. W 80 roku palant wywalający Walentynowicz z roboty na pewno nie myślał, że kładzie kamień węgielny pod rozpad całego systemu. W 56 r. masakra zaczęła się od fałszywej plotki - do dziś nie wiadomo kto ją puścił w obieg.
                            trudno polemizować z sun Tsu. ale nie zawsze jest wybór co do czasu i pola starcia. Czasem decyduje o tym przypadek, prowokator albo ta strona, która ma mniej skrupułów.
                            Ja nie popieram agresji. W młodych latach było mi blisko do Kuchcińskiego (nie wiem czy to powód do dumy) i tak mi zostało. Ale moje poglądy to jedno a ocena sytuacji to drugie. Sytuacja czasem nie pasuje do poglądów i nic na to nie poradzę.

                            PS. A propos trolli. Drugi to niejaki pepe. Pod tym nickiem piszą dwie osoby - jeden kompletny idiota (czy idjota) drugi całkiem kumaty. Ten pierwszy odwala 80%-90% postów. Oczywiście sens jest ten sam ale różnica w poziomie (choćby sposób formułowania myśli) kolosalna.
                            • poszi Re: Political fiction 25.07.17, 23:39
                              Ale ten tłum był tylko dlatego taki liczny (i to nawet nie chodzi tylko o bezwględne liczby, ale też i zasięg włacznie z najmniejszymi miasteczkami oraz rozkład wieku, który zrobił się duzo bardziej normalny), bo demonstracje były bardzo spokojne. Gdyby leciały kamienie lub nawet wyzwiska, to byłoby duzo mniej ludzi. A przyszło mnóstwo ludzi, którzy wcześniej nie demonstrowali.

                              Nie wiem, co by było, gdyby. Czytałem ciekawy artykuł, że w czasach mediów społecznościowych protesty uliczne są mniej skuteczne niż kiedyś, bo kiedyś, żeby zebrać stutysięczny tłum, trzeba było mieć organizację, która jest w stanie koordynowac protest, rozmawiać z przeciwnikiem i generalnie fokusować energię tłumu na jakiś konkretnych celach. Dziś, gdy można zebrać tłum bez niemal organizacji, łatwo to wkurzenie tłumu zmarnować.
                              • zimna-wodka Re: Political fiction 25.07.17, 23:57
                                Pewnie masz rację. Z jednym zastrzeżeniem. Nawet największe protesty ale robione spokojnie nikogo do niczego nie zmuszą. Można je olać ciepłym moczem i brnąć dalej.
                                Bardzo dobrze, że Duda zachował resztki instynktu samozachowawczego i skończyło się bez agresji.

                                Ale tłum, tak jak jednostka, ma jakąś ograniczoną możliwość absorpcji zjawisk dla siebie negatywnych i jakiś próg bólu, którego nie można przekraczać.
                                Tą granicę trudno jest wyczuć a przez to łatwo ją przekroczyć. A wtedy będzie żywioł - tak samo brutalny i bezmyślny jak siła, która go wywołała.
                                Moim zdaniem - pisdzielstwo bardzo się do tej granicy zbliżyło. I to jest niepokojące. Bo po chwilowym kroku wstecz już zapowiadana jest następna ofensywa. To są działania - na dłuższą metę - autodestrukcyjne. Ale ta determinacja w autodestrukcji narasta. Brniemy konsekwentnie w jakieś szaleństwo (choć teraz jest przerwa na oddech).
                      • dorota_333 Rozmowa o istocie trollingu 26.07.17, 09:11
                        ...jest - szczególnie na tym Forum - spóźniona o jakieś 3 lata.

                        2 - 2,5 roku temu PiS wygrał internety. Dzięki sporej ilości osób piszących, o różnym poziomie. Sterowanych, poinstruowanych.

                        Na tym Forum archetypem trolla pozostanie Głupi Jaś. Rozmowa o trollingu miałaby sens, gdyby została przeprowadzona w czasie pisowskiego podboju. Teraz na stanowisku pozostali tylko zmęczeni epigoni.

                        No, chyba, że walka klasowa zaostrzy się w miarę postępu rewolucji i znowu trzeba będzie internety odbijać.
    • dorota_333 Pisowski Blitzkrieg powstrzymany (chwilowo) 25.07.17, 11:02
      Już na chłodno patrząc po wczorajszym dniu (nikt nie przewidział, co się stanie), PAD jednak zmienił krajobraz polityczny Polski. Nie z własnej woli: zmusiły go do tego masowe demonstracje.

      1. Mieliśmy w dniach 19-22 lipca atmosferę zamachu stanu. Ofensywa pisowska była - nawet jak na brutalne standardy tego ugrupowania - wyjątkowo butna i arogancka. Procedowanie fundamentalnych ustrojowo ustaw po nocach, bez dyskusji, bez możliwości zadawania pytań. Projekty z błędami merytorycznymi.

      Jarosław Kaczyński popełnił przy tym autentyczny, niewybaczalny błąd: ujawnił swoje prawdziwe intencje. W sławnym wystąpieniu spadła maska odsłaniając coś paskudnego.
      Jak bardzo PiS czuł się w tych dniach bezkarny świadczy fakt, że ten bezprzykładnie chamski wybryk skopiowała dzień później posłanka Pawłowicz krzycząc do posłów na posiedzeniu komisji sejmowej. Zachowanie, które powinno być ukarane, zostało przemilczane. Po prostu: PiS miał świadomość, że jest całkowicie bezkarny, a opozycja czuła się bezsilna.

      2. Mamy zupełnie nową sytuację w kraju: zamiast 2 graczy politycznych (PiS kontra bezsilna opozycja parlamentarna) - mamy teraz 4. Nową siłą, która się pojawiła jest masowy ruch społeczny. Myślę, że nie pozostanie ujęty - przynajmniej szeroko - w jakieś ramy organizacyjne.
      No i wszedł na scenę Prezydent. Być może próba oszukania go w pracach nad ustawą o SN była tą kroplą przepełniająca kielich goryczy z powodu poniżenia.

      3. PiS nie zrezygnuje z próby zmian w sądownictwie w formie ostatnio proponowanej (czyli bardzo głębokich, dewastujących).
      Macierewicz: "Bez zmian w wymiarze sprawiedliwości wszystkie reformy, które przeprowadziliśmy, mogą zostać zakwestionowane i obrócone w pył."

      Inicjatywa ustawowa PAD pewnie będzie zawierać elementy podporządkowania sądownictwa większości parlamentarnej. Jak dużego podporządkowania: to będzie przedmiotem targu między Dudą a Kaczyńskim. Adrian wszedł do gabinetu prezesa.

      4. Działanie PAD doraźnie wygasza kryzys polityczny w kraju. Demonstracje ustaną, a przynajmniej będą mniej nasilone. PiS uzyskuje czas do ogarnięcia nowej sytuacji, ale bezpowrotnie traci impet.

      Znacznie spadło prawdopodobieństwo, że PiS zmieni skład Państwowej Komisji Wyborczej. A to oznacza, że zamach stanu się nie powiódł. Zamiast szybkiego podboju Kaczyński będzie musiał mozolnie zdobywać teren. To całkowicie zmienia obraz tej wojny - i choćby za to podziękujmy Adrianowi.
      • cojestdoktorku Re: Pisowski Blitzkrieg powstrzymany (chwilowo) 25.07.17, 11:40
        ludzie w c90% demonstrowali nie przeciwko zmianom w sądach a przeciwko PIS-owi
        po prostu Ci co nienawidza PIS dostali powód by wyjśc na ulicę, wystarczyło zapytać jednego z drugim co mu sie nie podoba w reformie i wszystko okazywało się jasne
        • dorota_333 Re: Pisowski Blitzkrieg powstrzymany (chwilowo) 25.07.17, 12:06
          To jest przekaz partii rządzącej: jacyś nieświadomi, zmanipulowani protestowali nie wiedząc, przeciw czemu protestują.

          Przejaw całkowitej bezsilności smile
          • cojestdoktorku Re: Pisowski Blitzkrieg powstrzymany (chwilowo) 25.07.17, 12:21
            nie mówie o przekazie "nie wiadomo czemu", mówię że to "przeciwko PIS", a to zupełnie co innego
            to jeszcze gorzej dla PIS a jeszcze lepiej dla opozycji nawet w porównaniu z sytuacja w której protestujący ludzie są w pełni świadomi przeciwko jakim zmianom protestują
    • szczurek.polny Re: 2/3 Andrzeja i 1/3 Adriana 25.07.17, 20:59
      piekna wizja nagle się rozPISdziła
      posłowie pisdzielscy
      Pisdzielstwo
      pisdzielstwo
      Bandyci
      pisdzielskie paszcze
      pisdzielskie media
      rzygiem z pisdzielskich przekaziorów
      • zimna-wodka Re: 2/3 Andrzeja i 1/3 Adriana 25.07.17, 22:11
        szczurek.polny napisał:

        > piekna wizja nagle się rozPISdziła
        > posłowie pisdzielscy
        > Pisdzielstwo
        > pisdzielstwo
        > Bandyci
        > pisdzielskie paszcze
        > pisdzielskie media
        > rzygiem z pisdzielskich przekaziorów

        No i czerwone kurwy. I jeszcze szmaty (przymiotnika nie pomnę. Wszystko copyright szczurek.

        Chyba komplet?
      • newworld2017 Re: 2/3 Andrzeja i 1/3 Adriana 26.07.17, 17:11
        nie bądż taki optymista my Patrioci jestesmy gotowi na wszystko na boj ostatni
    • cojestdoktorku Re: 2/3 Andrzeja i 1/3 Adriana 25.07.17, 22:09
      na fali gadki o partyjnym betonie czuję potrzebę by jeszcze coś napisać

      >2/3 Andrzeja i 1/3 Adriana

      i właśnie teraz to jest na 100%, na 3/3 prezydent Andrzej Duda
      gdyby podpisał wszystko, byłby 100% pisowskim aparatczykiem adrianem
      gdyby wszystko zawetował byłby zdrajcą dla PIS, ale w żaden sposób nie byłby prezydentem adamem
      nie ma tak ze jak on zrobi to co Ty chcesz to wtedy jest Adam, a jak tego nie zrobi to jest Adrian
      Adam to on jest wtedy jak robi to co on sam uważa za słuszne a nie to co za słuszne uważa Jaro albo to co za słuszne uważa poszi
      jak będzie robił to co za słuszne uważa poszi też będzie 100% Adrianem a nie Adamem

      w tytule watku widac betonowe podejscie prezentowane często przez jedna jak i przez drugą stronę w tej zabawie w politykę
      albo jesteś z nami albo przeciwko nam
      a jeśli myślisz sam to też jestem przeciwko nam, brawo kurka

      p.s. ten teks to przy zalożeniu ze to nie jest jakaś ustawka między Jarkiem a Prezydentem, ale nie wierzę by byli tak dobrymi aktorami
    • cojestdoktorku 1/3 Dutkiewicza i 2/3 pisiaka? 27.07.17, 11:09
      wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,22148848,dlaczego-rafal-dutkiewicz-nie-wsparl-protestow.html#BoxLokRadImg
      w komentarzach znalazł się jeden demokrata, niejaki xynat:
      "Nie należę do grona przyklaskiwaczy Dudkiewicza. Wręcz przeciwnie często go krytykuję za różne sprawy. Ale chciałem zauważyć, że osobo wypowiadające się w powyższym artykule chcą zmusić prezydenta Wrocławia do uczestnictwa w manifestacjach. Z jednej strony opowiadają o demokracji i wolności a z drugiej nie chcą dać Dudkiewiczowi wolności w wyborze formy wypowiedzi na temat obecnej sytuacji politycznej. No to jak to jest z tą wolnością? Czy to ma być taka wolność w wersji pisowskiej? Każdemu wolno co chce ale tylko my decydujemy co powinien chcieć?"
      jeszcze głowa betonem nie zalana?

      reszta komentarzy czy wypowiedzi w większosci jest dokładnie tym przeciwko czemu podobno protestuje, bo demokracja demokracją ale racja jest po naszej stronie
      • cojestdoktorku Re: 1/3 Dutkiewicza i 2/3 pisiaka? 27.07.17, 11:12
        mimo wszystko musze przyznać ze w obozie opozycji krytycy Dudkiewicza są o wiele bardziej powsciągliwi w doborze słów niż krytycy Dudy w obozie PIS
Pełna wersja