2leor1931
08.08.17, 13:13
Czy podnoszenie się tempa wzrostu gospodarczego jest zagadką?
Zgłoś do moderatora
Czy podnoszenie się tempa wzrostu gospodarczego jest zagadką?
W tekście "Wzrost gospodarczy na świecie i w UE nabiera tempa" (www.bankier.pl/wiadomosc/Wzrost-gospodarczy-na-swiecie-i-w-UE-nabiera-tempa-7536580.html#dod_komentarz) informuje się, że "Dane płynące zarówno z gospodarki strefy euro, jak i amerykańskiej są wyższe od oczekiwań. To jednak nie przekłada się na szybszy wzrost płac, a więc i cen. Jak podkreśla analityk Templeton Asset Management TFI, to duża zagadka dla ekonomistów."
Co najmniej za niezrozumiałą należy uznać opinię analityka Templeton Asset Management TFI, że fakt przyspieszenia wzrost gospodarczego na świecie i w UE jest i czy w ogóle może być "dużą zagadką dla ekonomistów". Prawdopodobnie analityk ten w ogóle nie przestudiował przebiegu ostatniego kryzysu, którego w latach 2007/8 zainicjowało przekucie bańki, jaka powstała i narosła w budownictwie mieszkaniowym w krajach wysoko rozwiniętych. A jeżeli nawet to zrobił, to widocznie nic z tego nie zrozumiał! Powinien bowiem wiedzieć, że już przed dwustu laty był taki ekonomista, który nazywał się Cantillon i który jako pierwszy zauważył, że jeśli nowy pieniądz, czyli ten nowo emitowany/kreowany, jest wtłaczany do obiegu określonymi wąskimi kanałami, czyli poprzez wydatki/finansowanie zakupów bardzo ograniczonych asortymentów towarowych, to w pierwszej kolejności bardzo wzrastają ceny tych pierwszych zakupywanych towarów. Potem koncentrycznie wzrost cen rozprzestrzenia się na pozostałe asortymenty towarowe; w pierwszej kolejności na środki zaopatrzeniowo-techniczne pod produkcję asortymentów towarów, na które najszybciej wzrasta popyt, czyli na te asortymenty, na zakupy których wydawane są nowo emitowane pieniądze. Ponieważ najwyższe zyski są realizowane na asortymentach towarów, przez zakupy których nowo emitowany pieniądz jest wtłaczany do obiegu, więc na zasadzie sprzężenia zwrotnego inwestycje w tych dziedzinach produkcji towarów przyciągają względnie więcej kapitałów aniżeli pozostałe inne dziedziny. Na skutek tego wzrasta bańka spekulacyjna i rozwija się ona dopóty, dopóki wzrasta w przyspieszonym tempie popyt na przedmiotowy asortyment towarów. Wzrost stopy procentowej powoduje spadek rentowności inwestycji, co wyhamowuje wzrost popytu przedsiębiorców na kredyty inwestycyjne i w rezultacie prowadzi do spadku ogólnego popytu oraz pogrążenie się gospodarki w kolejnej recesji.
Ów analityk Templeton Asset Management TFI więc nie wie, albo udaje, że nie wie, że gospodarka w krajach wysoko rozwiniętych powoli wkracza w rozwój kolejnej bańki spekulacyjnej; w jakiej dziedzinie jeszcze nie wiadomo. A płace w krajach tych dlatego nie wzrastają, ponieważ przedsiębiorcy wzrastającymi zyskami nie chcą dzielić się z zatrudnianymi pracownikami, a póki co usiłują jak najwięcej inwestować w dziedziny przynoszące jak największe stopy zwrotu. Czym oczywiście przyspieszają tylko narastanie kolejnej bańki spekulacyjnej. LO