dorota_333
24.08.17, 10:00
Jeszcze długo mieszkańcy i samorządowcy będą sprzątać po nawałnicy na Pomorzu, na którą państwo polskie nie zareagowało adekwatnie (wojewoda pomorski: nie używa się wojska do zamiatania liści).
Tymczasem dobra zmiana - w przemyśle zbrojeniowym - notuje kolejny sukces.
"Osoba odpowiedzialna za tę sytuację została zwolniona w trybie dyscyplinarnym; a CBA i SKW powiadomione - poinformował na Twitterze wiceszef MON Bartosz Kownacki. W ten sposób odniósł się do informacji RMF FM dot. wchodzącej w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółki Autosan.
Jak dowiedzieli się reporterzy RMF FM, wskutek opóźnienia władze Autosanu pozbawiły firmę szansy na zdobycie zamówienia od armii wartego prawie 30 milionów złotych. Chodzi o przetarg na autobusy dla wojska. Autosan starał się o start w przetargu, jednak jego ofertę odrzucono, bo została złożona 20 minut po czasie.
(...)
Według ustaleń RMF FM oferta sanockiej spółki była bardzo konkurencyjna - kosztowała o kilka milionów złotych mniej, jednak władze spółki w żaden sposób nie walczyły o umożliwienie udziału w postępowaniu, m.in. dlatego że nie skorzystały z prawa do odwołania.
W efekcie do przetargu wystartował tylko jeden dostawca - niemiecka firma MAN - i to ona wygrała postępowanie. "
forsal.pl/biznes/aktualnosci/artykuly/1065897,kosztowne-20-minut-autosan-stracil-szanse-na-duzy-kontrakt-z-wojskiem.html
Niby błaha sprawa, ale to Polska pod rządami PiS w pigułce. Opóźnienie 20 minutowe, brak udziału w przetargu, zaangażowane służby.
Jednocześnie państwo pisowskie wzmaga represję wobec ludzi o innych poglądach. Kontrdemonstranci "miesięcznic smoleńskich" są ciągani po prokuraturze.
Policyjne związki zawodowe apelują do rządu o zmianę pobłażania dla kiboli. Słyszą od Błaszczaka, ze "wpisują się w działania totalnej opozycji".
Mamy państwo słabe, którego siła przejawia się tylko wobec własnych obywateli. Oparte na rozdawnictwie socjalnym i szczuciu obywateli na siebie.
Starsi ludzie mówią, że tak głupio nawet za komuny nie było.