leda16
10.09.17, 23:16
Minął miesiąc z okładem od czasu, gdy pan prezydent się zbiesił, 2 veta postawił i zagroził, że swój projekt napisze, po czym udał się na zasłużony urlop. Wcześniej - jak pamiętamy - pewne odłamy suwerena ze szmatami na patykach i świeczkami biegały po ulicach, niby demokracji broniąc, chociaż te projekty mniej się miały do demokracji niż piernik do wiatraka. Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o kasę i o władzę: Odtąd sędziów miał mianować naczelny rottweiler RP oraz usuwać "nieusuwalnych". Niestety, moim zdaniem - para poszła w gwizdek. Sędziowie pośpiesznie zabrali się do pisania "swojej" reformy, dla swojaków oczywiście, pani premier coś tam przebąkiwała na poziomie pustej frazeologii, że odtąd sądy będą dla obywateli a nie dla sędziów (?) Ku mojemu głębokiemu rozczarowaniu, nikt społeczeństwa polskiego do dyskusji na ten temat nie zaprosił, opozycja i rządzący też do debaty w TV nie wzywali. No, ale my możemy tu sobie porozmawiać - czego chcemy i od kogo. Dla mnie osobiście najciekawszy byłby głos Kolegi "przecinka", który zdaje się z USA klepie i wie najlepiej, jak to wygląda w kraju, któremu istnienia demokracji odmówić nie można.
A dla mnie konkret jest taki: reforma odbiera sędziom przede wszystkim dwa podstawowe przywileje : immunitet i możliwość pasożytnictwa. Sędzia jest wobec prawa równy każdemu obywatelowi. Sędzia opłaca składki rentowe, zdrowotne, chorobowe i przede wszystkim emerytalne. Sędziów obowiązuje kadencyjność - 5 lat i do widzenia. Później może nawet łopatą machać, to nie mój problem. Sędziowie wybierani są nie przez ministra sprawiedliwości, tylko przez obywateli, w określonych okręgach wyborczych. Sędzia żadną władzą nie jest. Jest urzędnikiem państwowym wyższego szczebla. W przypadku zbrodni, o winie oskarżonego nie decyduje sędzia, tylko jednomyślnie ława przysięgłych wybierana przez obie strony postępowania procesowego. Celem zapewnienia równości stron procesowych,adwokat i prokurator mają prawo do powołania wybranych przez siebie biegłych , dowody i świadków (obecnie biegłych ma prawo powołać wyłącznie sędzia, ma też prawo każdego świadka i każdy dowód odrzucić wg swego widzimisię) Co do zaostrzenia kar (bo i o tym pan minister Ziobro enigmatycznie wspominał, dwa przestępstwa powinny być karane bezwzględnym dożywociem: zabójstwo i kidnaping (bynajmniej nie mam tu na myśli sytuacji, gdy ojciec "porwie" matce własne dziecko, tylko kidnaping z zemsty bądź dla okupu). Uważam, że tego typu zmiany pozwoliłyby przynajmniej przewentylować na wskroś skorumpowany, kastowy system sądownictwa i sprawować nad nim kontrolę społeczną.