obligacje lupnely w dol i co to oznacza

28.09.17, 07:44
Zauwazylem, ze gospodarka jako taka malo kogo tak naprawde interesuje - w tym sensie, ze ludzie chca tylko wiedziec, czy bedzie dobrze, czy oplaca sie kupic dom, albo akcje. A co sie dzieje w FED, na stopach, czy na obligacjach - to juz raczej malo kogo obchodzi, prawda?

Wiec jak sie pokazuja jakies skomplikowane artykuly w gazecie, ze rentownosci wzrosla, albo spadla, to zainteresowanie tematem spada natychmiast. To prawie nikogo nie obchodzi.

I zastanawiam sie jak powiedziec wam o takich szczegolach, bez zbytniego zageszczenia informacja - czyli inaczej mowiac bez gadania w kolko o tym samym. Caly czas w rozmowach przewija sie to samo pytanie - ktore zadaja wszyscy zainteresowani - co to wszystko oznacza?
To jest kluczowa kwestia - bo chocbysmy patrzyli na temat od 10 stron, to zawsze warto miec jakis cel tego wszystkiego - widziec sens rozmowy i konkluzje. Wiec postaram sie opowiedzic o kilku ostatnich wydarzeniach i nie wprowadzic was w przedwczesny sen zimowy.

Wiec od konca. Obligacje dzisiaj spadly. Ale nie wszystkie. Tylko dlugi termin - rentownosci 10-latkow i 30-latkow wzrosly ponad 3 procent w jedna sesje!!!

A dlaczego?

Wszyscy wiedza, razem z dziecmi i ich psami, ze Chiny maja kupe amerykanskich obligacji.
Polska tez ma - tylko mniej. Jest tak dlatego, ze panuje popularny w swiecie zwyczaj, ze pozycza sie najbogatszym, aby mieli wiecej pieniedzy na zakupy towarow, ktore produkuja ci, co maja forse.

I Chiny (oraz Polska) grzecznie sobie siedza na tych obligacjach - tracac jedynie na kursie od czasu do czasu - ale coz zrobic - taka jest polityka inwestycyjna bidokow, ze aby pomagac bogatym, to trzeba stracic na tym.

Wiec siedza sobie Chiny grzecznie na dupie i na obligacji kupie - i ciesza sie, ze FOMC drukuje pieniazki, ktore trafiaja na rynek obligacji i podtrzymuja kursy. Wiec jak jest taki mechanizm, to wszyscy (Razem z Polska) ciesza sie niezmiernie, bo obligacje nie spadaja, zatem nie ma wielkiej straty (oprocz kursowej) - i mowi sie ogolnie, ze ryzyko takich inwestycji jest male.
Skoro jest male ryzyko, to wszyscy kupuja obligacje, forsa plynie do USA i dolar sie umacnia.
To sie nazywalo Bernanke Put. Czyli taki stan rynku, w ktorym FED dawal forse - aby wszystko nie spadlo. Ta polityka byla odpowiedzialna za wielka fale umocnienia dolara. Podobnie jest w Japonii. Maja zerowa stope i jena silnego jak kon sasiada. Na tej samej zasadzie - w Europie jakis czas temu wymyslili, ze trzeba zadrukowac wszystko i Euro zebralo sie w sobie i zaczelo zap... przepraszam, isc w gore silnie.

No, ale przyszla taka stara jedza, Yellenowa i zastapila Bernanke i wymyslila, ze skoro mamy taki dobrobyt, to trzeba podniesc troche stope. I wtedy zaczely sie jajca, bo dolar spadl.
No oczywiscie, ze spadl, bo skoro stara podniosla, to ryzyko wzroslo. I ryzyko dalej wzrasta, bo stara co wyjdzie, to podniesie i teraz jest 1% - czyli wiecej jak wszedzie naokolo i trudno sie dziwic, ze dolar polecial na pysk.

I teraz jest ciekawa sytuacja - ekonomisci wg. starych teorii rynkowych gadali, ze waluty zaleza od stop rynkowych i mowili, ze jak stopa rynkowa wzrosnie, to dolar wzrosnie. (co jak powiedzialem wyzej okazalo sie dokladnie odwrotnie)

I ci ekonomisci teraz - w tym stara Yellenowa wymyslili, ze skoro dolar leci, to trzeba mu pomoc i dalej podniesc stopy, a nawet zrobic tapering - czyli zabrac z rynku czesc forsy.
Oczywiscie jest do tego cala nowomowa, piepszenie o jakis oczekiwaniach inflacyjnych, wzroscie gospodarczym, bezrobociu, a wszystko po to, aby co dwa spotkania FOMCu podniesc znowu stopy.

No ale oni sa po prostu glupi. I rynek juz powoli sie pokapowal, ze to sa idioci.
A o co chodzi? No to na prostym przykladzie bedzie. Ano o to chodzi, ze jak sie ma w silosie pszenice a wyjdzie minister rolnictwa i powie, ze teraz za miesiac rzad bedzie uruchamial rezerwe zywnosciowa i sprzedawac pszenice - to co pierwsze zrobi rolnik nastepnego dnia? SPRZEDA PSZENICE. Nie?

No to skoro Chiny maja Bilion dolarow w obligacjach, a wyszlo stare pudlo i powiedzialo do mikrofonu, ze teraz bedzie szla sprzedaz - to co zrobia Chiny?

Albo inaczej - pudlo powiedzialo, ze juz od pazdziernika - bedzie realizowany plan, ktory byl opublikowany w wakacje, ze bedzie szlo malo na poczatku, a potem wiecej - nie beda reinwestowac srodkow z zapadalnosci - wiec nie bedzie rolowania - ale to nie jest wazne - kwestia kluczowa, ze natychmiast wszyscy sobie przeliczyli, ze ryzyko dalej wzrasta.
Idiotka z FED - zanim jeszcze sprzedala jedna obligacje - juz wywolala wzrost ryzyka na rynku.
I powiedziala o tym wszystkim zawczasu.

I Chiny bylyby po prostu glupie, gdyby nie zaczely sprzedawac. Nawet gdyby
nie zaczeli - to beda tacy, ktorzy wykorzystaja sytuacje i zszortuja obligacje - w oczekiwaniu sprzedazy albo od Chin albo od spanikowanych bankow centralnych np. Polski - za jakis czas.

I teraz konkluzja tego jest taka, ze juz po kilku dniach od tego debilizmu zaczaly sie spadki na obligacjach. Jednak dzisiaj to juz po prostu porzadnie spadlo. Widac, ze ktos to bezwzglednie sprzedaje.

I co to oznacza?
Ano po prostu to - ze z rynku nagle zaczynaja znikac pieniadze. Ktos sprzedaje obligacje chetnym idiotom i zabiera z rynku forse powodujac wielka presje na kurs dolara - mowiac inaczej dolar od kilku dni zaczal sie umacniac - ale nie dlatego ze jest tak super, tylko dlatego, ze ktos sprzedaje obligacje.

Dzisiaj jest dopiero pierwszy dzien w ktorym ta sprzedaz obligacji pokazala sie na kursach wyraznie. Do tej pory widac bylo po wyplaszczeniu krzywej rentownosci - ale nie bede za bardzo utrudnial wywodu wchodzac w niepotrzebne szczegoly - istotne jest przeciez co to wszystko oznacza?

Wiec pierwszym powodem do zmartwienia maja posiadacze zlota. Kwestie sa tutaj techniczne. Wynikaja one z korelacji zarowno z dolarem - jak i samym kursem obligacji. Skoro 10 i 30 latki leca, to zloto tez leci do towarzystwa.

Samo zloto jednak nie jest tak niebezpieczne jak akcje spolek metalowych. Tutaj reakcja jest bezwgledna. Idzie szalona sprzedaz spolek i jest olbrzymia podaz - pomimo tego, ze ktos do tej pory kupowal to codziennie bez opamietania. Wyglada jednak na to, ze sprzedajacych nie ubywa, za to entuzjazm kupujacych jakby gasnie. Jeszcze nie ma ruchu na cenie, ale ruch z tego bedzie.

To jest kwestia kilku najblizszych dni - poniewaz liczy sie trend na rynku, wiece teraz rynek patrzy na to - jak na korekte. Wszyscy mysla tak: czy te obligacje sie zatrzymaja? Kupi to ktos i wyplaszczy? Czy zloto sie zatrzyma?

Czy ten caly rynek uspokoi sie, czy moze bedzie inaczej jak zwykle i towszystko po prostu wezmie i rabnie w dol?

Ja juz od lat uwazam, ze to wszystko nie moze tak dalej trwac, wiec moja opinii nie ma tu istotnego znaczenia. Jednak dla mnie - jak ktos taki jak Yellen wychodzi na mownice i gada - to przydaloby sie troche wiecej zrozumienia otaczajacej nas sytuacji. To juz nie chodzi o Polske, czy Europe - ale spokoj na swiecie. Decyzja jednego organu finansowego doprowadza wlasnie do strat inwestorow na calym swiecie. I jak narazie malo kto to jeszcze rozumie.

Najwyzszy czas na to, aby inwestorzy zrozumieli, ze ich los jest rekach wariatow i stan portfeli gieldowych zalezy od zlota w wiekszym stopniu jak sie komukolwiek wydaje.

Niestety nadeszla godzina prawdy - zaczyna sie prawdziwy spadek i najpierw poleca te obligacje (wystarczy niewiele) potem poleci od tego zloto ze zlotymi spolkami, a na koncu cala gielda, w konsekwencji w ktoryms momencie nastapi kolejne wielkie drukowanie i tym razem zostanie tylko zloto i inflacja.
    • cojestdoktorku Re: obligacje lupnely w dol i co to oznacza 28.09.17, 12:02
      w Polsce KGHM od miesiaca jest bardzo słaby w stosunku do tego jak zachowywąła sie miedź
      ktoś bardzo duży wyrzuca akcje
      wig20 też słabszy niż niemiec czy rynki wschodzące
      albo duze korekty lubia sie zaczynac na mniej płynnych rynkach, czyli na tych na których trzeba wywalić wczesniej
      albo w Polsce to sprawa akcyjnego OFE z którym wciąz nie wiadomo co będzie, a pewnie Ci lepiej poinformowani już wiedzą
    • lastboyscout Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 28.09.17, 13:15

      Zastanawiam sie czy ty w ogole zastanawiasz sie CO NAPRAWDE MOGLOBY WYNIKNAC z tego co nam przepowiadasz.

      OK, niezaleznie czy jestes madrzejszy od FED czy nie, przyznasz, ze rozwoj twojego scenariusza oznacza, ze jedni a wlasciwie wiekszosc ( glownie bogaci) POKORNIE (???!!!) straca ogrom pieniadza.
      Beda tez wygrani, paradoksalnie biedni czyli np. posiadacze pozyczek o stalym oprocentowaniu.
      Pewnie przyznasz, ze beda musialy pasc banki bo ich nie uratuje juz ich podatnik a tymbardziej drukowanie.
      Dokoncz wiec teraz swoj scenariusz, prosze.

      P.S. Pisze sie piepRZYc a nie piepSZYc i pSZenica a nie pRZenica.
      • sevenseas Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 28.09.17, 14:55
        Przycinek, DZISIAJ JA KUPUJE OBLIGACJE.... wink Nadajesz sie aby pisac powiesci sensacyjne big_grin Spokojnie, zanim u was wybuchnie macie jeszcze 10 lat przy dobrych wiatrach.
        Chiny sprzedaja obligacje i inwestuja dolara OD 2008 roku, a oficjalnie powiedzieli to w 2011 (a tak naprawde od 99 roku o tym mowia, kiedy media z ktorych WY czerpiecie INFORMACJE roztrzasaly ze Chiny sa najwiekszym wierzycielem USA i maja najwieksze rezerywy, a wy powtarzaliscie i dzis tez tanczycie jak wam graja tylko w druga strone) roku ze akumulowanie UST nie jest w ich interesie i od tego czasu rezerwy spadaja i spadac BEDA. Nie zauwazyliscie ze Chiny kupuja energie i inne surowce przez biateralne kontrakty za JUANA!!! Ile wam mozna bic to do glowy? Ideologia i bzdury, my kapitalisci, a oni komunisci cokolwiek ISCI...wam zaprzataja glowy. To sa tylko umowne nazwy, frazy i propaganda. My dobrzy, oni zli.... Najwazniesza rzecza jest KTO ustala zasady na jakich dziala swiat, kto ustala prawo finansowe/miedzynarodowe/korporacyjne/dla sadow arbitrazowych itd... kto i jak to EGZEKWUJE, kto ma najwiecej do powiedzenia w takich instytucjach jak ONZ, IMF, WB i inne....i KTO jest najsilniejszy czyli ma najwieksza i najpotezniejsza armie ktora kontroluje HANDEL bo im sie to oplaca. A oplaca sie bo handluje sie ZA DOLARY ktore USA drukuje.
        Dzis, w czasie w ktorym USA ma problemy fiskalne, od kilku lat NIKT nie kupuje waszych obligacji, najwieksi gracze sie DEDOLARYZUJA bo $$$ nie potrzebuja!!! A nie potrzebuja bo maja dostep do surowcow ZA INNE WALUTY!!! A w bliskiej przyszlosci beda mieli dostep do surowcow za walute inna niz dolar. I to teraz jest problem USA. Wiec#;

        a. podnosicie stopy
        b. dewaluujecie $$$
        c. QE po xxx miliardow na miesiac

        A i B macie...na C...no coz. Byliby glupi na C......teraz.

        Dlaczego rosnie LIBOR??? Przeciez mial przestac po MMF?? Tak krzyczeli "Ci co sie znaja".....i co? Rosnie, dlaczego?

        Patrzysz na rynki z perspektywy dnia...bo spadlo 3%...to moze popatrz tutaj...
        a. dlaczego zloto i ropa sie zwiazaly/skorelowaly?
        b co to jest GOR ?
        c. jak Chiny beda kupowac olej za juana i juan bedzie wymienialny na zloto i dolara, a olej bedzie handlowany takze w $, a za $ mozna kupic zloto to co to oznacza dla GOR? (gold oil ratio, to jest GOR wink )...i jak wyglada arbitraz poprzez rynki w USA i Chinach??? Co to oznacza dla DOLARA i cen ropy w dolarze? Co zrobia eksporterzy ROPY???

        Naprawde NIE WIDZICIE ZE CHINCZYCY JUZ WYGRALI i to jest koniec amerykanskiej DOMINACJI? Ale Twoj scenariusz? Ameryka to nie jest ZIMBABWE, ten kraj ma OGROMNE zasoby, ogromne wplywy i poradza sobie.....ale juz jako ROWNY UCZESTNIK Z INNYMI, a nie ktos kto nadaje innym co i jak maja robic.

        Idziemy w kieruknu "nowego lepszego swiata". Jesli NIE TERAZ TO KIEDY?? Nowy system, nowe zasady, nowi gracze...a USA jak mowialem ma NADAL OGROMNE ZASOBY...wiec najpierw bedzie to co zawsze, bo ONI nie oddadza POLA BEZ WALKI, co NIE oznacza bezposredniej wojny z CHinami tylko INDIAN walczacych za amerykanska racje stanu.....w Europie z Rosja, bo tylko TAK MOZNA WCISNAC EU DROGI AMERYKANSKI GAZ odcinajac Rosje, na Bliskim Wschodzie bo tylko tak mozna odciac Chiny od surowca i kraje eksportujace rope przerzucajace sie na Juana.....a USA jest juz surowcowo NIEZALEZNYM KRAJEM.....JEDYNYM RATUNKIEM DLA USA JEST DODATNI BILANS PLATNICZY, a to sie da zrobic TYLKO......surowcami, a do tego potrzeba rynkow zbytu i rozwalenia konkurencji !!!! Wiec NIE JEST WYKLUCZONE ze uderzymu mocnym $ raz jeszcze, duszac swiat.....ale to oznacza deflacje surowcow, a glowy eksporterow zaczna sie skrecac w strone CHIN??? Wiec zawierucha sie zacznie od arabow. Jordan/Izrael? Turcja/Rosja, Turcja/Kurdzi, Iran/Izrael, Saudzi/Iran...mozna tak w nieskonczonosc, jest wiele mozliwosci...

        Ameryka probowala poprzez kryzys WYMUSIC na swiecie porzadek i sie im to nie udalo. TEN KRYZYS BYL SPOWODOWANY SPECJALNIE...i dzisiaj trzeba miec nasrane w glowie aby tego NIE ZAUWAZYC!!! Nie mowie tego do forumowiczow, ani ludzi co w tym nie siedza, mowie to o profesjonalistach ktorzy powinni rozumiec takie rzeczy...a rozumieja GOWNO...bo maja??? Dokladnie, nasrane w glowach.

        Proponuje aby sie forumowicze zastanowili nad ostatnim kryzysem --
        • sevenseas Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 28.09.17, 15:16
          Teraz to co robi FED jest racjonalne...RACJONALNE. Popatrz na excess reserves in zobacz jak spadly bez korekty. Dwa, reverse repo bo o tym mowisz bedzie trwalo...dekade(y) i bedzie to ZWYKLA WYMIANA AKTYW ktore byly w bilansach FED ...tych pieniadzy NIE BYLO NA RYNKU (nie dla biedoty). To ze chiny sprzedjaja jest tylko konsekwencja ich strategi OD LAT, a nie ze BABI JELEN cos mowi.....Przycinek swiat mowi DAWAJ KURWA KASE NA PROCENTY albo IDZIEMY gdzies indziej i dlatego CENY MUSZA SPADAC....MUSZA!!! BC nie sa zainteresowane CENA tylko procentem BO tak dziala bilans bankow Centralnych...twoja strona aktyw ma dawac wiecej niz twoja strona pasyw....w PROCENTACH czyli do zapadalnosci.
          Ty opisujesz to jak to widze ja...dzis kupie 10k ZN/TY, a za tydzien zamkne pozycje....oni patrza na to z zupelnie INNEJ perspektywy. Kazdy BC potrzebuje UST bo bez niego nie ma dostepu do rynkow i kredytu w $, a rynki NADAL JADA w dolarach w wielkiej czesci. To co opisalem to trendy i kierunki w jakich to zmierza....i tak OD dwoch lat nikt nie chce dolara bo mozna $ juz omijac, a widac ze w tych warunkach JESTESCIE niewyplacalni i inwestycja nie jest bezpieczna:
          a. z powodu drapernych taktyk, po prostu kradniecie nie wasze pieniadze
          b. nie macie juz armii ktora stawia innym warunki

          Narazie tego czego brakuje glebokosci (plynnosci) rynkow alternatywnych, ale to sie zmieni bardzo szybko w ciagu kilku lat I TEN TREND SIE NIE ODWROCI bedzie sie poglabial. Przed WAMI OGROMNE problemy fiskalne, i wielkie klopoty z bilansem platniczm. Nie wspominajac o problemach socjalnych....miala byc zolta rewolucja, a bedzie nowa rewolucja secesyjna. Za 20 lat zamiast Rosji rozpadajacej sie, mozemy zobaczyc stany oglaszajace niepodleglosc w USA wink A tak na powaznie, nie wyglada to dla was dobrze. Nie oznacza ze inni unikna klopotow, piszemy o USA.
          • lastboyscout Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 28.09.17, 15:55
            tych pieniadzy NIE BYLO NA RYNKU (nie dla biedoty).

            Wreszcie, ktos sie zgodzil, ze NIE MA PIENIEDZY ! smile

            Tylko skad przy tym pomysl, ze beda jakies pieniadze, bedzie jakas inflacja, skoro pieniadze, ktore maja bogaci sa WIRTUALNE a juz na pewno bogaci nie puszcza ich SAMOBOJCZO na rynek.

            Bedzie DEFLACJA. Powtorze: pernamentna, sterowana chocby helikopterowo, D E F L A C J A.

            Bo deflacja jest w interesie WSZYSTKICH znaczacych cos w tej grze: zoltych, bogatych, korporacji itd.

            Po jaka cholere ZOLTYM lecace na leb dolary, bankructwo USA lub wymiana dolarow zielonych na rozowe z seledynowe groszki?

            Papierowy dlug jest jak zasoby nuklearne: mozna je oODKUPIC powoli bo inaczej wybuchnie we wlasnych rekach.

            Przed WAMI OGROMNE problemy fiskalne, i wielkie klopoty z bilansem platniczm.

            Przed kim? Komu zabrac: rzadowi, korporacjom?
            Daj Boze ! Ukradli wiec ich ukarac z pomoca podobnie okradzionychzoltych.
            Bo przeciez biednym zabiera sie konsekwetnie od lat wiec zabrac nie ma juz co, z wyjatkiem ogromu dlugow.

            Nie wspominajac o problemach socjalnych....miala byc zolta rewolucja, a bedzie nowa rewolucja secesyjna. Za 20 lat zamiast Rosji rozpadajacej sie, mozemy zobaczyc stany oglaszajace niepodleglosc w USA wink A tak na powaznie, nie wyglada to dla was dobrze.

            Ales teraz ponioslo ! wink
            Musi cie przekonywac ta moja zolta rewolucja bolszewicka smile
            Sprawa jak najbardziej aktualna, patrz ponizej:

            Nie oznacza ze inni unikna klopotow,

            I nie zamykac mi tu na to slicznych oczkow, Sevenseas wink
            • sevenseas Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 29.09.17, 18:26
              "Wreszcie, ktos sie zgodzil, ze NIE MA PIENIEDZY ! "

              Nie, nie ma pieniedzy w USA na rynku ZEBY nie bylo inflacji!!! Ale beda powoli WYPLYWAC. Jest MASA pieniedzy wyplywajacych z Chin, Indii i Azji. $ odbil na rynkach poza USA...jest wiecej dostepnych zabezpieczen (obligacji, bo skonczyl sie skup) pod pozyczki, ruszyl handel i BEDZIE/JEST INFLACJA. Slaby dolar ODPUSZA tym co maja dlugi w $ wiec NIE MUSZA splacac swoich pozyczek, a raczej splaty pozyczek zwolnily bo $ jest dostepny na rynku. Teraz wszyscy tez zaczeli rozumiec ze $$$ to JUZ PRZESZLOSC i jest dostep do rynkow surowcow za Rupie, Juany i inne waluty....i ten trend sie poglebia.


              "Bo deflacja jest w interesie WSZYSTKICH znaczacych cos w tej grze: zoltych, bogatych, korporacji itd."

              Nie nie jest. Jest w interesie najbogatszych w USA.

              "Bedzie DEFLACJA. Powtorze: pernamentna, sterowana chocby helikopterowo, D E F L A C J A."

              Nie bedzie. Nie moze byc. Czasy gdzie USA sterowalo rynkami i robilo co chcieli znikaja. Jest i bedzie inflacja, moze jeszcze raz przydusza dolarem...ale to bedzie oznaczac desperacje USA i koniec petrodolara.

              "Papierowy dlug jest jak zasoby nuklearne: mozna je oODKUPIC powoli bo inaczej wybuchnie we wlasnych rekach."

              Jak pisalem wasze dlugi sa WASZYM AMERYKANSKIM problemem i wlasnie wybucha wam w rekach, a inni dolara WYWALAJA wink

              "Przed kim? Komu zabrac: rzadowi, korporacjom?"

              Czyli mowisz ze jak nie ma komu zabrac to jest to problem NIE AMERYKANSKI? Chcesz sie zalozyc? Wezma tym ktorzy cokolwiek maja, podatki do gory, ubezpieczenia do gory, benzyna do gory, jedzenie do gory....macie tam dosc tanio za ten syf co u was nazywaja jedzeniem w porownaniu do Europy....ceny DO GORY. Jak mowilem INFLACJA po raz pierwszy przyjdzie DO USA sponsored by ASIA wink

              "Musi cie przekonywac ta moja zolta rewolucja bolszewicka "

              Nie. Nie bedzie zadnej rewolucji w Chinach. Zapamietaj, rewolucja bedzie w USA i mozliwe lokalne wojny w Europie i u Arabow! W Chinach od 1983 roku wyciagnieto 50% populacji z ubostwa, 50%!!! W Los angeles (nie tylko) masz 70 tysiecy bezdomnych na ulicach i rosnie to w tempie 20% na rok, a Ty mi mowisz o bolszewickiej rewolucji w Chinach? (wiesz jak smiesznie to brzmi, kiedy to Ameryka jest prawdziwymi bolszewikami bo tylko towarzysze sie bogaca wink )

              " nie zamykac mi tu na to slicznych oczkow, Sevenseas"

              Nie zamykam, to Twoje sa zamkniete i to mocno. Jedz do Chin i sam zobacz wink Chiny sa na drodze do rzadzenia kramem w swoim regionie, a pozniej moze na swiecie, tak jak to bylo w ciagu ostatnich 1700 lat z ostatnich 2000 naszej ery wink A Ameryka z czasem stanie sie NIC NIE ZNACZACA WYSPA. Centrum swiata zawsze bylo w Eurazji i wraca, po anomali na swoje miejsce. I najlepsze ze zaczynaja powoli to zauwazac w USA, zgadnij gdzie najbogatsi uciekna z kapitalem jak zaczna sie klopoty z niewyplacalnoscia wink
              • sevenseas Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 29.09.17, 20:04
                " $ odbil na rynkach poza USA...jest wiecej dostepnych zabezpieczen"
                Mialo byc $ odbil na rynku, a poza USA jest wiecej ........i rynek eurodolara zaczyna troche pracowac...

                Libor bedzie zastapiony w 2020 roku INNYM BENCHMARKIEM... jesli to nie rozpala wam wyobrazni to nie wiem co..Libor to rynek miedzybankowy, od pozyczek glownie w $, ale sa oczywiscie inne waluty...
              • lastboyscout Jesli nie chcesz mojej zguby krokodyla daj mi luby 29.09.17, 20:19
                Zastanawia mnie dlaczego tak bardzo nienawidzisz Ameryki?
                Ja tam lubie twoja Wielka Brytanie.
                Macie smieszny akcent, niezle filmy i swietna muze.
                Jaki mialbym interes z tego aby zyczyc zguby sojusznikowi?


                Teraz wszyscy tez zaczeli rozumiec ze $$$ to JUZ PRZESZLOSC

                Przestan sie nieustannie i mocno zapewniac bo to dziala odwrotnie to twojego zamiaru:
                wypala moc takich stwierdzen i poddaje w watpliwosc ich prawdziwosc wink


                Nie nie jest. Jest w interesie najbogatszych w USA.

                Jakies argumenty po za mysleniem zyczeniowym?


                Jak pisalem wasze dlugi sa WASZYM AMERYKANSKIM problemem]

                Calkiem niedawno nawet przyznales, ze dlug jest tylko i wylacznie problemem wierzyciela, zwlaszcza uzbrojonego po zeby. Juz zmieniles zdanie?

                Wiec pomysl.
                Masz u mnie pierdylion dolarow dlugu i robisz mi pierdylion procent inflacji.
                Ile dostaniesz zwrotu swojego dlugu?
                ZERO.
                Teraz pomysl o drugim wariancie.
                Masz u mnie pierdylion dlugu w zielonych dolarach a ja ci mowie, ze zielone sa juz niewazne bo teraz wazne sa seledynowe w rozowe kropki bo w tych wyplacam sobie pensje.
                Ile dostaniesz swojego dlugu?
                ZERO.
                Innych wariantow nie ma.

                Aha ! Nie ma tez infacji. Bo nie ma chinskiej dumpingowej cenowo presji konsumpcyjnej.
                Jest za to 100 % miejsca na rozkwit wlasnego biznesu, w koncu jestesm wystarczalny.
                A bo to bylbym pierwszy, ktory bankrutuje na tym swiecie aby potem tylko w gore?

                "Przed kim? Komu zabrac: rzadowi, korporacjom?"
                Czyli mowisz, ze jak nie ma komu zabrac to jest to problem NIE AMERYKANSKI?
                Chcesz sie zalozyc? Wezma tym ktorzy cokolwiek maja, podatki do gory, ubezpieczenia do gory, benzyna do gory, jedzenie do gory....macie tam dosc tanio za ten syf
                co u was nazywaja jedzeniem w porownaniu do Europy....ceny DO GORY


                Grrrrrrrrryn ! Wrrrrrong answer !
                Panie Sevenseas, jestes sprzeczny.
                A to przeciez sa podstawy.
                Ceny rosna WYLACZNIE od nadmiaru pieniadza (lub niedomiaru produktu, uslug) a przeciez bedzie niedomiar pieniadza (a jestesmy samowystarczalni), jak sam dowodzisz.

                Jakie zabieranie pieniedzy biednym?
                Sam przyznajesz, ze biednym zabierze sie dlugi bo biedni dlatego sa biedni bo NIE MAJA do zabrania zadnych pieniedzy.
                Poza tym nie mierz Amerykanow miara Europejczykow.
                Amerykanie, jak nie raz dowiedli za pieniadze wystrzelaja caly swiat a jezeli sie to nie powiedzie to wystrzelaja sie sami wzajemnie zanim zbiednieja.


                Nie. Nie bedzie zadnej rewolucji w Chinach.

                Rewolucja, wojny beda wszedzie bo rewolucje i wojny sa wtedy kiedy nie ma dla bolszewikow pieniedzy. I wtedy wysyla sie bolszewikow na wojne aby ich na swiecie ubylo a przybylo kapitalistow.

                Jedz do Chin i sam zobacz wink

                To ty przyjedz do nas.
                Takiej nedzy nie zobaczysz nigdzie w normalnym swiecie.
                Od ponad cwiercwiecza nie wybudowano u mnie ZADNEJ autostrady, sieci kolejowej, mostu, lotniska, parku rozrywki, szkoly, samochody majeja, domy ubozeja, ludzie jedza syf, ubieraja sie w plastik, czarnieja, tyja, cpaja albo "funkcjonuja" nawaleni tzw. lekami.
                Spoleczenstwo w wiekszosc totalnie oglupione i okradzione.
                Komuna idealna.

                A teraz domysl sie co mam na mysli wink

                He, he.
                Milego dnia.
                • sevenseas Aligatora chyba, wy tam krokodyli nie macie ;) 30.09.17, 00:28
                  "Zastanawia mnie dlaczego tak bardzo nienawidzisz Ameryki? "

                  Ostatnio napisalem komentarz o PL i dostalem takie same pytanie wink

                  "zyczyc zguby sojusznikowi?"

                  Czyim sojusznikiem byla Polska podczas drugiej wojny swiatowej? A po ktorej stronie sowieci zaczynali wojne? Po ktorej skonczyli sowieci, a po ktorej PL ? wink Wiec co to jest ten sojusznik? A jak bylo z Saddamem? Przeciez to byl sojusznik USa jakis czas temu, albo Iran? Do dzis maja samoloty jakimi "latal" Tom w Top Gun wink


                  "Przestan sie nieustannie i mocno zapewniac bo to dziala odwrotnie to twojego za
                  > miaru:
                  > wypala moc takich stwierdzen i poddaje w watpliwosc ich prawdziwosc wink"

                  Jak dla mnie jest to zupelnie nie istotne w co kto wierzy, watpi....itd. dolar jako JEDYNA waluta globalna jest przeszloscia, co nie oznacza nic dobrego dla drukarza w przyszlosci.

                  "Jakies argumenty po za mysleniem zyczeniowym?"

                  Czyli mowisz mi ze w interesie kazdego kraju dzis jest rozwijac sie w tempie 1% PKB?

                  "alkiem niedawno nawet przyznales, ze dlug jest tylko i wylacznie problemem wie
                  > rzyciela, zwlaszcza uzbrojonego po zeby. Juz zmieniles zdanie?"

                  W jednobiegunowym swiecie wlasnie tak jest. W mulitibiegunowym gdzie USA juz nie rozdaje kart i dolar nie jest waluta rezerwowa jest inaczej.

                  "Wiec pomysl.
                  > Masz u mnie pierdylion dolarow dlugu i robisz mi pierdylion procent inflacji.
                  > Ile dostaniesz zwrotu swojego dlugu?
                  > ZERO.
                  > Teraz pomysl o drugim wariancie.
                  > Masz u mnie pierdylion dlugu w zielonych dolarach a ja ci mowie, ze zielone sa
                  > juz niewazne bo teraz wazne sa seledynowe w rozowe kropki bo w tych wyplacam so
                  > bie pensje.
                  > Ile dostaniesz swojego dlugu?
                  > ZERO.
                  > Innych wariantow nie ma."


                  Czyli mowisz ze czasie kiedy dolar zostal krolem i odebral korone funtowi, to funt byl w seledynowe kropki czy bylo pierdylion inflacji w UK? A jak funt zabral korone Francuzom, to tez? A wczesniej Holendrom, Portugalczykom czy Hiszpanom?

                  Ja widze ze czas deflacji/dezinflacji mija bo kredyt zaczyna sie znow krecic....i to z innych stron niz USA.


                  "Ceny rosna WYLACZNIE od nadmiaru pieniadza (lub niedomiaru produktu, uslug) a p
                  > rzeciez bedzie niedomiar pieniadza (a jestesmy samowystarczalni), jak sam dowod
                  > zisz."

                  Nie LBS. Wszystko stawiasz na glowie!!! Od poczatku. Dla Ciebie jest DZIS inflacja czy deflacja? A dla Trumpa? A dla Bankow i Funduszy? A dla budzetu USA? Dla Wloch? A dla Chin? A dla Rosji? Widzisz o czym pisze? Bylo QE, czyli duzo kasy!!! Tyle ze w bilansach FED. Jest inflacja w USA??? Jest na aktywach finansowych!!! Jest deflacja w USA. Jest na surowcach (a raczej byla) i na realnych aktywach. Wiec kasa JEST i jej zarazem NIE MA. Jest dla naszych, nie ma dla INNYCH. Wiec inflacja/deflacja jest zalezna od czego ??? Kredytu!!! Wiec to ten co steruje kredytem reguluje gospodarke i jesli aktywa innych (lub surowce niezbedne do funkcjonowania kraju) sa DENOMINOWANE w walucie tego co steruje to ma on TAKZE wladze NAD GOSPODARKAMI INNYCH i POZIOM CEN!!!
                  Teraz druga sprawa, realne place spadaja od lat 70 tych, a zarcie, serwis, najem, idzie do gory to oznacza PERNAMENTNY WZROST CEN DLA NIEWOLNIKA, a system tak dziala ze wiekszosc zysku i tak idzie do wierzyciela (slawne 1%). Dlaczego? Bo to bogaty pozycza biedakowi. Wiec LWIA CZESC kasy z gospodarki wychodzi od i wraca do waskiej grupy ludzi...ktorzy MALO KONSUMUJA, a maja kasy CORAZ wiecej. To dlatego np. Velocity of money, czyli pieniadz w obiegu spada od dekad!!!!! Czyli jest WIECZNA INFLACJA DLA NIEWOLNIKA bo ciagle drukujemy i deprecjonujemy wartosc papieru (do roboty bo nie bedzie papu) i coraz wieksze uderzenia DEFLACJI dla wierzyciela i takich jak on w innych krajach. Robi sie to z dwoch powodow. Aby przecenic/przejac aktywa przeciwnikowi ktory jest wierzycielem w innym kraju i przy okazji zdelewarowac niewolnika/system ktory sie niebezpiecznie zadluzyl.
                  To kredyt reguluje poziom cen aktyw i w zaleznosci gdzie konczy sie obieg, na Tobie, na Trumpie, czy na bankach taka grupa aktyw rosnie/spada w wartosci. A jedynym kredytorem dotad BYLO USA i jedyna waluta w ktorej DENOMINOWANO SUROWCE byl dolar, ale juz nie jest!!!! Dlatego gra sie calkowicie zmienila. Chiny pokazaly USA ze dolarowe szoki na nich NIE DZIALAJA i teraz to ONI sa najwiekszym konsumentem i alternatywnym dostarczycielem KREDYTU. Wiec jesli bedziecie chcieli deflacji to prosze.....jestem pewien ze producenci surowcow zadowola sie niskimi cenami za swoj produkt u kogos kto i tak nie splaci im dlugow. Wydaje sie ze moga isc do konkurencji ktorej dotad nie bylo ? Jak myslisz?

                  "Amerykanie, jak nie raz dowiedli za pieniadze wystrzelaja caly swiat a jezeli s
                  > ie to nie powiedzie to wystrzelaja sie sami wzajemnie zanim zbiednieja."

                  Wystrzelac Chin nie mozecie bo nie dacie rady, razem za nimi ida interesy Rosji, Azji i EU....wiec dlatego pisze o rewolucji w USA. Przywilej drukowania bez opetania minal...i trzeba zmienic taktyke i to juz. Musicie utrzymac pertodolara jak najdluzej, wiec placic wiecej za surowiec (z czym nie ma problemu) i placic wiecej za obligacje, dlatego stopy rosna i przy okazji dewaluacja dolara ktora sie zaczela. Czas na 2:1?? do Euro (ktore nie wiadomo jaka bedzie miec przyszlosc)...ale to potrwa, nie jutro, nie za rok...dekade lub dluzej...Bogaci w USA nie chca wojny, nie po to akumulowali przez ostatnie 40 lat. A dzis wojna duza, oznacza bomby spadajace na USA....wiec nie zaryzykujecie i dobrze.

                  "Rewolucja, wojny beda wszedzie bo rewolucje i wojny sa wtedy kiedy nie ma dla b
                  > olszewikow pieniedzy. I wtedy wysyla sie bolszewikow na wojne aby ich na swieci
                  > e ubylo a przybylo kapitalistow."

                  Nie LBS. Nie ma ani bolszewikow ani kapitalistow. Jest to w co wierza ludzie...a wyznan jest duzo....Nie wiem czy to jest az tak proste..

                  "A teraz domysl sie co mam na mysli wink"

                  Nie musze, wiem.

                  Pozdro.






                  ps. Mowisz ze ma innego wyjscia? A inflacja jaka byla miedzy 2000 - 2008 to nie jest wyjscie? Ja nie mowie wysoka INFLACJA , ja mowie koniec deflacji. Tutaj chodzi tylko o to KTO zarzadza pasem transmisijnym KREDYTU na swiecie, kto handluje z kim w jakiej walucie, kto kontroluje zasoby naturalne, kto kontroluje drogi handlowe, kto ma z kim zbiezne interesy lub kto ma silniejsza armie i narzuca innym warunki, NA CZYM OPIERA SIE DANA WALUTA i czy jest popyt na to cos?? wink Jak nie bedzie recyklingu dolary za rope i potem w UST to petrodolar zostanie zlamany!!! I to jest koniec USA jaki znamy. I to sie dzieje, w USA to widza i czas na zmiane taktyki.

                  ps2. nie zagmatwalem? Wiem jak zawsze.
                  • lastboyscout Re: Aligatora chyba, wy tam krokodyli nie macie ; 30.09.17, 22:28
                    [b]
                    Czyli mowisz mi ze w interesie kazdego kraju dzis jest rozwijac sie w tempie 1% PKB?

                    Kazde PKB jest teraz absurdalnie liczone.
                    Wierze w w chinskie PKB tak samo jak w amerykanskie, w ktorym polowa to ... konsumpcja.

                    Ja osobiscie juz tak mam, ze licze prywatne PKB wylacznie przyroscie KAPITALU i wierze, ze takie uczciwe zuczki jak ja (jak i cale kraje) moga pomnazac kapital szybciej niz nieco po dodatniej granicy zera.
                    I wiesz? Sprawdza mi sie to.
                    Slimaczo pelzne cale swoje zycie i obserwuje jakies zdumiewajace euforie bogacenia sie a to cinkciarskie fortuny koncowki lat 80-tych a to biznesmenskie szmalowanie polowy 90-tych a to milenijne "zarobkowanie" na wyglupach gieldowych a to wirtualne bogactwa na nieruchomosciach w po roku 2000 czy teraz.
                    A ja pelzne i pelzne i nie ulegam emocjom.
                    I mam sie dobrze ... odwrotnie do konkurencji wink

                    Mysle, ze w ekonomii (ROZWNIEZ CHINSKIEJ) jest tak jak w zyciu/naturze: w leb zbiera ten, ktory sie zanadto wychyli, rozpedzi, nagle wyrosnie.


                    Czyli mowisz ze czasie kiedy dolar zostal krolem i odebral korone funtowi, to funt byl w seledynowe kropki czy bylo pierdylion inflacji w UK? A jak funt zabral korone Francuzom, to tez? A wczesniej Holendrom, Portugalczykom czy Hiszpanom.

                    No byloby to przekonywujace gdybym cos wiedzial o CALEJ BAZIE tych przemian.
                    Jednak jakkolwiek by nie bylo to wciaz nie wyjasniles jak Chinczycy odbiora od Amerykanow REALNA wartosc pozyczonych im pieniedzy.


                    Dla Ciebie jest DZIS inflacja czy deflacja? A dla Trumpa? A dla Bankow i Funduszy? A dla budzetu USA? Dla Wloch? A dla Chin? A dla Rosji?

                    Bardzo dobre bo podstawowe pytanie do kazdej takiej dyskusji.
                    Mnie interesuje wylacznie MOJ rodzaj inflacji (inflacje wszystkich innhych to jest tylko robienie mi mgly przed oczami ale ja sie nie dam bo wciaz potrafie wciaz myslec).

                    Ja, osobiscie od lat nie moge wyrwac z przedziwnie skonstruowanej przez nich stagflacji.

                    Oczywiscie wszystkiemu winni sa ... Chinczycy ! smile smile smile Bo to oni dumpinguja cenowo duza czesc tego kupuje ponizej jakiegokolwiek sensu.
                    Dokladaja sie do tego deep state, korpy i rzad, ktore w doopie maja rynek REGULUJA/inflacjonuja mi ceny i stopy jak chca.

                    Ale to ty piszesz bzdury piszac, ze:

                    Wiec inflacja/deflacja jest zalezna od czego ??? Kredytu!!!

                    Kredyt (ten zwracalny ale o tym za chwile) to NIE JEST pieniadz a wiec nie ma nic do faktycznej inflacji.
                    Ja w ogole, gdybym zostal krolem swiata to byl calkowicie zakazal kredytu bo mi przypomina implanty i usta glonojada u wspolczesnych "kobiet" ...
                    Pieniadz kredytowy konczy bowiem zywot w monecie jego splacenia.
                    Powiesz, ale kredyt w miedzyczasie wykreowal odsetki = pieniadz.
                    NIC nie wykreowal !
                    Koszt kredytu tylko obrabowal jednych kosztem drugich.
                    Pieniedzy w sensie kapitalu od tego nie przybylo.

                    Pieniedzy Z RYNKU ubywa co przeciez sam ponizej przynajesz.
                    Oczywiscie, zgodze sie z toba, ze to obrabowywanie sie z kapitalu zaczyna sie na szczycie i ja jestem temu calkowicie podporzadkowany. Moge tylko postawic na gracza, ktory lepiej rabuje od innych a moj jedyny wplyw na to co zrobi to zaplacic mu na armie prawie 100 tysiecy rocznie.
                    Ty mi mowisz mi, ze moj dran rabuje gorzej od twojego drania i ze mozna tak po prostu zrobic pif-paf i zastrzelic Amerykanow.
                    A ja wciaz mysle, ze twoj dran jest rabuje gorzej od mojego drania i moj dran ma barrrrdzo duuuuuzy pistolet i nie zawaha sie go uzyc.

                    Tak wiec pozostaniemy przy swoich zdaniach i na pewno powrocimy do tego tematu.

                    Wystrzelac Chin nie mozecie bo nie dacie rady

                    Cos sie zle zrozumielismy. Ja napisalem, ze to wierzyciel (Chiny) a nie dluznik (USA) musi sie bronic przed komornikiem ale jak dluznik wydaje duza czesc kazdego pozyczonego dolara na zbrojenia to nie wpusci komornika aby dac sie zlicytowac.


                    Nie LBS. Nie ma ani bolszewikow ani kapitalistow. Jest to w co wierza ludzie...

                    Na swiecie istnieja wylacznie bolszwicy i kapitalisci.
                    I wlasnie wiara czyni ludzmi bolszewikami lub kapitalistami bo ci pierwsi mysla, ze beda zyc kosztem tych drugich z tym, ze kapitalisci sa madrzejsi wink



                    Teraz druga sprawa, realne place spadaja od lat 70 tych, a zarcie, serwis, najem, idzie do gory to oznacza PERNAMENTNY WZROST CEN DLA NIEWOLNIKA, a system tak dziala ze wiekszosc zysku i tak idzie do wierzyciela (slawne 1%). Dlaczego? Bo to bogaty pozycza biedakowi. Wiec LWIA CZESC kasy z gospodarki wychodzi od i
                    wraca do waskiej grupy ludzi...ktorzy MALO KONSUMUJA, a maja kasy CORAZ wiecej.
                    To dlatego np. Velocity of money, czyli pieniadz w obiegu spada od dekad!!!!!
                    Czyli jest WIECZNA INFLACJA DLA NIEWOLNIKA bo ciagle drukujemy i deprecjonujemy
                    wartosc papieru (do roboty bo nie bedzie papu) i coraz wieksze uderzenia DEFLACJI dla wierzyciela i takich jak on w innych krajach. Robi sie to z dwoch powodow. Aby przecenic/przejac aktywa przeciwnikowi ktory jest wierzycielem w innym
                    kraju i przy okazji zdelewarowac niewolnika/system ktory sie niebezpiecznie zadluzyl


                    No wiem, od dawna o tym tutaj pisze.
                    Ale czy tobie nie zapomnialo sie, ze wierzycielem USA sa twoje Chiny ?
                    Malo tego.

                    Chiny sa wierzycielem pieniedzy, ktorych nigdy nie odzyskaja ale sa tez dluznikiem pieniedzy, ktore BEDA MUSIALY oddac !

                    P.S. nie zagmatwalem? Wiem jak zawsze.

                    Ledwie ale chyba dzisiaj nadazylem.
                    Postaraj sie wziasc pod uwage, ze ty jest czlowiek Citi, gosc w temacie i w srodowisku i a ja zwykly zuczek amator.
                  • lastboyscout Re: Aligatora chyba, wy tam krokodyli nie macie ; 30.09.17, 22:29
                    [b]
                    Czyli mowisz mi ze w interesie kazdego kraju dzis jest rozwijac sie w tempie 1% PKB?

                    Kazde PKB jest teraz absurdalnie liczone.
                    Wierze w w chinskie PKB tak samo jak w amerykanskie, w ktorym polowa to ... konsumpcja.

                    Ja osobiscie juz tak mam, ze licze prywatne PKB wylacznie przyroscie KAPITALU i wierze, ze takie uczciwe zuczki jak ja (jak i cale kraje) moga pomnazac kapital szybciej niz nieco po dodatniej granicy zera.
                    I wiesz? Sprawdza mi sie to.
                    Slimaczo pelzne cale swoje zycie i obserwuje jakies zdumiewajace euforie bogacenia sie a to cinkciarskie fortuny koncowki lat 80-tych a to biznesmenskie szmalowanie polowy 90-tych a to milenijne "zarobkowanie" na wyglupach gieldowych a to wirtualne bogactwa na nieruchomosciach w po roku 2000 czy teraz.
                    A ja pelzne i pelzne i nie ulegam emocjom.
                    I mam sie dobrze ... odwrotnie do konkurencji wink

                    Mysle, ze w ekonomii (ROZWNIEZ CHINSKIEJ) jest tak jak w zyciu/naturze: w leb zbiera ten, ktory sie zanadto wychyli, rozpedzi, nagle wyrosnie.


                    Czyli mowisz ze czasie kiedy dolar zostal krolem i odebral korone funtowi, to funt byl w seledynowe kropki czy bylo pierdylion inflacji w UK? A jak funt zabral korone Francuzom, to tez? A wczesniej Holendrom, Portugalczykom czy Hiszpanom.

                    No byloby to przekonywujace gdybym cos wiedzial o CALEJ BAZIE tych przemian.
                    Jednak jakkolwiek by nie bylo to wciaz nie wyjasniles jak Chinczycy odbiora od Amerykanow REALNA wartosc pozyczonych im pieniedzy.


                    Dla Ciebie jest DZIS inflacja czy deflacja? A dla Trumpa? A dla Bankow i Funduszy? A dla budzetu USA? Dla Wloch? A dla Chin? A dla Rosji?

                    Bardzo dobre bo podstawowe pytanie do kazdej takiej dyskusji.
                    Mnie interesuje wylacznie MOJ rodzaj inflacji (inflacje wszystkich innhych to jest tylko robienie mi mgly przed oczami ale ja sie nie dam bo wciaz potrafie wciaz myslec).

                    Ja, osobiscie od lat nie moge wyrwac z przedziwnie skonstruowanej przez nich stagflacji.

                    Oczywiscie wszystkiemu winni sa ... Chinczycy ! smile smile smile Bo to oni dumpinguja cenowo duza czesc tego kupuje ponizej jakiegokolwiek sensu.
                    Dokladaja sie do tego deep state, korpy i rzad, ktore w doopie maja rynek REGULUJA/inflacjonuja mi ceny i stopy jak chca.

                    Ale to ty piszesz bzdury piszac, ze:

                    Wiec inflacja/deflacja jest zalezna od czego ??? Kredytu!!!

                    Kredyt (ten zwracalny ale o tym za chwile) to NIE JEST pieniadz a wiec nie ma nic do faktycznej inflacji.
                    Ja w ogole, gdybym zostal krolem swiata to byl calkowicie zakazal kredytu bo mi przypomina implanty i usta glonojada u wspolczesnych "kobiet" ...
                    Pieniadz kredytowy konczy bowiem zywot w monecie jego splacenia.
                    Powiesz, ale kredyt w miedzyczasie wykreowal odsetki = pieniadz.
                    NIC nie wykreowal !
                    Koszt kredytu tylko obrabowal jednych kosztem drugich.
                    Pieniedzy w sensie kapitalu od tego nie przybylo.

                    Pieniedzy Z RYNKU ubywa co przeciez sam ponizej przynajesz.
                    Oczywiscie, zgodze sie z toba, ze to obrabowywanie sie z kapitalu zaczyna sie na szczycie i ja jestem temu calkowicie podporzadkowany. Moge tylko postawic na gracza, ktory lepiej rabuje od innych a moj jedyny wplyw na to co zrobi to zaplacic mu na armie prawie 100 tysiecy rocznie.
                    Ty mi mowisz mi, ze moj dran rabuje gorzej od twojego drania i ze mozna tak po prostu zrobic pif-paf i zastrzelic Amerykanow.
                    A ja wciaz mysle, ze twoj dran jest rabuje gorzej od mojego drania i moj dran ma barrrrdzo duuuuuzy pistolet i nie zawaha sie go uzyc.

                    Tak wiec pozostaniemy przy swoich zdaniach i na pewno powrocimy do tego tematu.

                    Wystrzelac Chin nie mozecie bo nie dacie rady

                    Cos sie zle zrozumielismy. Ja napisalem, ze to wierzyciel (Chiny) a nie dluznik (USA) musi sie bronic przed komornikiem ale jak dluznik wydaje duza czesc kazdego pozyczonego dolara na zbrojenia to nie wpusci komornika aby dac sie zlicytowac.


                    Nie LBS. Nie ma ani bolszewikow ani kapitalistow. Jest to w co wierza ludzie...

                    Na swiecie istnieja wylacznie bolszwicy i kapitalisci.
                    I wlasnie wiara czyni ludzmi bolszewikami lub kapitalistami bo ci pierwsi mysla, ze beda zyc kosztem tych drugich z tym, ze kapitalisci sa madrzejsi wink



                    Teraz druga sprawa, realne place spadaja od lat 70 tych, a zarcie, serwis, najem, idzie do gory to oznacza PERNAMENTNY WZROST CEN DLA NIEWOLNIKA, a system tak dziala ze wiekszosc zysku i tak idzie do wierzyciela (slawne 1%). Dlaczego? Bo to bogaty pozycza biedakowi. Wiec LWIA CZESC kasy z gospodarki wychodzi od i
                    wraca do waskiej grupy ludzi...ktorzy MALO KONSUMUJA, a maja kasy CORAZ wiecej.
                    To dlatego np. Velocity of money, czyli pieniadz w obiegu spada od dekad!!!!!
                    Czyli jest WIECZNA INFLACJA DLA NIEWOLNIKA bo ciagle drukujemy i deprecjonujemy
                    wartosc papieru (do roboty bo nie bedzie papu) i coraz wieksze uderzenia DEFLACJI dla wierzyciela i takich jak on w innych krajach. Robi sie to z dwoch powodow. Aby przecenic/przejac aktywa przeciwnikowi ktory jest wierzycielem w innym
                    kraju i przy okazji zdelewarowac niewolnika/system ktory sie niebezpiecznie zadluzyl


                    No wiem, od dawna o tym tutaj pisze.
                    Ale czy tobie nie zapomnialo sie, ze wierzycielem USA sa twoje Chiny ?
                    Malo tego.

                    Chiny sa wierzycielem pieniedzy, ktorych nigdy nie odzyskaja ale sa tez dluznikiem pieniedzy, ktore BEDA MUSIALY oddac !

                    P.S. nie zagmatwalem? Wiem jak zawsze.

                    Ledwie ale chyba dzisiaj nadazylem.
                    Postaraj sie wziasc pod uwage, ze ty jest czlowiek Citi, gosc w temacie i w srodowisku i a ja zwykly zuczek amator.
                    • sevenseas Re: Aligatora chyba, wy tam krokodyli nie macie ; 01.10.17, 00:44
                      "ja zwykly zuczek amator."

                      Nie wiem czy jestes zuczek amator, ale wiem ze zwykly to ty na pewno nie jestes. Dlatego wychodze z wlasnego lesntwa i pisze z Toba, bo myslisz zamiast powtarzac, rozumiesz jak sie swiat kreci.....i sie ze mna nie zgadzasz wink Wiesz, dwoch ludzi w pokoju co sie ze soba zgadzaja to o jednego za duzo big_grin

                      "Kazde PKB jest teraz absurdalnie liczone."

                      Absoutna zgoda. Kazdy czlowiek ktory zajmuje sie statystyka i znas ie na swojej pracy wie ze policzyc mozna wszystko jsli dac wolna reke co do metdodologii.

                      "w leb z
                      > biera ten, ktory sie zanadto wychyli, rozpedzi, nagle wyrosnie."

                      To sie tyczy raczej nas. Dla nich sa inne kryteria gry.

                      Strategia przyjeta przez Chiny to "smoke and mirrors" zgodna zreszta z ich tradycja i San Tzu, ze wojny wygrywa sie bez ani jednego strzalu, a wojna w ktorej trzeba strzelac to wojna przegrana, nawet jak sie ja wygra. Udawaj slabego jak jestes sliny i na odwrot. Chinczycy caly czas udaja.
                      O USA mozna by pomyslec ze to kowboje, ale to jest iluzja. Mysle ze cos wykombinuja, w zasadzie to caly czas kombinuja. Kraj z ogromnymi zasobami, przede wszystkim POZA USA, i to jest ich system, przeciez sami go zaprojektowali. Narazie jestem troche zgubiony tym co robia, mysle ze ta cala "klotnia w rodzinie" to tylko gra z ich strony.

                      "No byloby to przekonywujace gdybym cos wiedzial o CALEJ BAZIE tych przemian."

                      Krotki overview : sites.hks.harvard.edu/fs/jfrankel/EuroVs$-IFdebateFeb2008.pdf

                      "jak Chinczycy odbiora od
                      > Amerykanow REALNA wartosc pozyczonych im pieniedzy."

                      Nie musza, bo nie o to im chodzi. Oni wiedza ze to jest tylko papier. Rynki i ich glebokosc, kreacja kredytu, narzucenie regul i egzekwowanie. Czyli konsumpcja surowcow (i gospodarka nastwiona na konsumpcje) i handel ktory powoduje popyt na twoj papier, instytucje miedzynarodowe gdzie wiedziesz prym i najsilniejsza armia. Dlatego Chiny nie beda tym czym Ameryka byla jeszcze 15 lat temu, ale beda rownoprawnym graczem na arenie miedzynarodowej i z czasem moga wejsc na prym, ale nie sadze...swiat, system sie zmieni bo musi. Usa ktore przez lata bylo przed szeregiem wraca do szeregu. Japonia, EU, CHiny, USA....nie sadze aby dali miejsce Rosji w nowym swiecie. Ale tego nie bede przewidywal, bo narazie tego nie widze.

                      " Kredyt (ten zwracalny ale o tym za chwile) to NIE JEST pieniadz a wiec nie ma n
                      > ic do faktycznej inflacji."

                      LBS kazdy papier ktory wychodzi z BC, a potem jest kreowany w systemie to kredyt bo wychodzi zawsze z dlugiem ktory trzeba, splacic lub przecenic, albo zrobic debt jubilee....

                      Kredyt ktory dostales do reki zeby go teraz wydac na cokolwiek to jest twoja inflacja, a brak kredytu to twoja deflacja.....

                      Jones dostaje pieniadze na skarpetki od banku. Co dzieje sie z cenami skarpetek? Ida do gory. Smith widzi ze jest popyt wiec tez bierze kredyt na fabryke skarpetek. Jak kran jest odkrecony to kredyt sie leje na rynek, ceny skarpetek rosna, nie ma problemow ze splata. Malo tego mozna pozyczyc wiecej bo twoje skarpetki sa drogie jak cholera. Co sie stanie jak zakrecisz kurek od kranu powoli? Popyt staje, ceny sie stabilizuja...kryteria na kredyt sie zaostrzaja bo ryzyko rosnie (robia to banki lub kaze im sie legislacyjnie)...ludzie zaczynaja sprzedawac skarpety, bo trzeba placic za odsetki + principal, a stopy procentowe sa wysoko bo masz inflacje na rynku wink (BC w reaguja nie przewiduja zmian na rynku) Do tego oni kupili buty, spodnie i koszule. Facet z fabryki nie ma popytu wiec zwolni kilku pracownikow.....spodnie i skarpety zostaja na rynku ale ich ceny zaczynaja spadac....zostaja jedynie odsetki i masa dlugu ktore wiadomo gdzie wracaja....

                      Pod kazdy kredyt potrzebujesz zabezpieczenia....jak bierzesz na dom to masz dac depozyt, tak? We finansach na to sie mowi collateral czyli zabezpieczenie. Zabezpieczniem przed 2008 rokiem byly obligacje, panstwowe, korporacyjne w zasadzie kryteria byly tak niskie ze byle junk mogl nim byc......Lehman byl sercem calego rynku obligacji roznej masci, mowimy tutaj o 2 Trylionach dolarow. Jak jestes eksporter/importer to potrzebujesz albo depozytu i placisz za towar gotowka, albo kredytu z banku. Aby bank mogl Tobie pozyczyc to musi pozyczyc od innego banku...Eurodolar i Libor sie klaniaja. Bez wchodzenia w szczegoly te rynki dzialaja na ZABEZPIECZNIU....banki musza dac zabezpieczenie aby dostac kredyt u innych...wszystkim w gazetach napisali ze to zaufanie wink Tak ufaja ze dajesz collateral, a zaufanie polega na tym ze papier ktory im dajesz jest cos warty. System rezerwy frakcyjnej gdzie depozyty bankowe moga kreowac kredyt to jest przeszlosc....od lat system tak nie dzialal, choc nadal ucza tego w szkolach. Kreacja kredytu dzis to zabezpieczania ktore za rehypotykowane (przetlumaczylem sobie wink ) czyli uzyte kilka razy w systemie podczas kreacji kredytu. Podmiot A daje podmiotowi B zabezpieczenie na poczet kredytu, a podmiot B moze dac podmiotowi C to samo zabezpiecznie pod kredyt dla nich....itd...i tak moze to leciec kilka razy.
                      Teraz najlepsze...dla przykladu podaje ze na jedna (1) obligacje USA jest srednio 50 claimow na rynku...czyli 50 podmiotow ktore uzurpuja sobie prawo do tej obligacji.....szybka kalkulacja mowi nam ze kazdy dostaje 2centy on 1$ gdyby lancuch sie zawalil wink Do reszty uzyjcie wyobrazni.
                      Dalej..jak widac USA zamiast ratowac Lehmana podlozylo mu noge, goldman i jp przestali z nimi handlowac, choc wiedzieli ze ekspozyja Lehmana pociagnie ich tez na dno (LIBOR W Londynie sie zamrozil, nie dzialal) , razem calym systemem bakowym na swiecie.....wiec przyszedl Bernanke z bailoutem i zaczal ratowac nie tylko USA ale tez Europe. Dlaczego? Bo to jest ICH system. Nie ratowali europy per se, "ratowali" swoj system globalny. Co potem zrobil Ben, po tym jak zniknelo $2T zabezpiecznia z rynku zaczal sciagac wiecej ....ale tym razem OBLIGACJI, a po 2012 roku legislacynie tylko zabezpieczenie o najwyzszym ratingu moglo takim zostac...czyli tylko obligacje panstwowe....ktore zaczal skupowac nie tylko FED, ale ECB i BOJ.....dlaczego byl bailout? Zeby zagwarantowac zabezpieczenia juz istniejace!!! Dlaczego QE ? Aby zrobic jeszcze wiekszy skurcz kredytowy.....wszystko to bylo wymierzone przeciw Chinom...i co sie stalo? Chiny zrobily swoje QE i 4T$ wylazlo na rynek ratujac swiat ktory robil z nimi interesy....tak naprawde caly wzrost PKB jaki byl na swiecie po 2009 roku jest dzieki Chinom. Dlatego pisze ze szoki dolarowe na Chiny juz nie dzialaja!
                      Aby nie bylo PRAWDZIWEJ rewolucji ELIT dano im dostep do tych pieniedzy z QE, dlatego indexy pobijaja rekordy i troche sie wylewa na rynek poprzez firmy ktore te pieniadze dostaly i inwestowaly...jednak wiekszosc z nich splacala dlugi, reinwestowala w swoje akcje...itd
                      Dlatego w zaleznosci od tego KIM jest ten co ma dostep do kredytu taki rynek jest pompowany. Dzisiaj zmusza sie banki amerykanskie i tzw. money market funds aby kupowaly dlug USA bo zza granicy popyt umarl dwa lata temu. Jak dasz bankom mozesz zmusic je, poprzez akcjonariuszy (wszyscy ze soba powiazani, sprawdz akcjonariaty bankow....Ci sami gracze) i legislacyjnie. Dasz trumpom to zainwestuja w akcje, swoich firm i kolegow.....i nie bedzie zadnej inflacji. Puscisz kredyt dalej dla Joe, to on wyda na jedzenie, podroze, ubrania, buty, auta, domy....powodujac wzrost cen....zwyklych produktow na ktore sklada sie koszyk dobr CPI. I masz swoja inflacje na papierze. Dwa, deflacja w 2014 roku byla spowodowana TYLKO i wylacznie spadkiem cen ropy, dlatego to byla dezinflacja, a nie inflacja czyli jej brak.
                      Dlatego pisze, to kredyt i ten co nim steruje i kontroluje pas dystrybucji, czyli banki i tzw, shadow banking, reguluje i decyduje co bedziemy grali...a reszta to tylko frazy dla ekonomicznej masturbacji. Tak jak pisalem, na rynku moze byc inflacja/deflacja/stagflacja w zaleznosci kim jestes, a i ta
                      • sevenseas Re: Aligatora chyba, wy tam krokodyli nie macie ; 01.10.17, 02:46
                        .... urwało. Miało byc a i tak do tego ekonomiście sie nie dogadają. Dla jednego bedzie brak inflacji, dla drugiego deflacja, potem jeden bedzie mówił i wzroście podaży pieniądza, a inny o wzroście cen lub ich braku. Nawet historia dziś nie jest pewna b jest pełna kłamstwa i pisana przez zwycięzców, a historycy nie moga sie dogadać co gdzie i jak. Bo historia tez zależy od punktu siedzeniawink

                        Wiem zagmatwane big_grin
                      • lastboyscout Fatamorgana infacji to deflacja 02.10.17, 02:04
                        Czy ty kiedykolwiek zmieniasz zdanie w temacie Chin ?! wink

                        Od razu zgoda ja dotychczas rowniez ... nie wink
                        Po naszych rozmowach wiecej rozumiem ale praktyka na razie nie potwierdza twoich prognoz ale jezeli rozwoj tej sytuacji sie zmieni obiecuje, ze moja zmiane pogladow pokornie ci zamelduje.

                        Zaczynam myslec, ze mowiac o inflacji byc moze mowimy o tym samym.

                        Roznica polega na tym, ze mylisz o niej z pozycji spekulanta a wiec doraznie a ja praktyka wiec PO rozwiazaniu rownania.

                        Upewnia mnie w tym nasz podobny wniosek: skonczy sie to resetem i jaaaazdaaa od nowa !

                        OK, ograniczmy wiec mowienie o inflacji do jej podstawowej fazy od resetu do resetu aby rzecz jakos uporzadkowac.

                        Zalozmy, ze pierwotny reset oznacza, ze mamy tyle samo pieniedzy i dobr ? Inflacja 0.
                        Zgoda?

                        I zaczynamy balecik chocholow z kredytami, niedoborem sily roboczej/wzrostem jej kosztu, potem jej rozleniwieniem/spadek wydajnosci = niedoborem dobr/wzrostem ich cen.
                        Wlaczmy w to korpy, korumpujace rzad aby sciagnac nienalezna gotowke za coraz gorsze dobra, ktora zamienia na obligacje za ktore zaplaci podatnik. Dolozmy populistyczny kredycik od rzadu dla kazdego lojalnego glosujacego, jakies rabowanko na ujemnych stopach.
                        A na deserek drukowanko w efekcie rewolucji bolszewickiej plus nacjonalizacje i potem przyklad prywatyzacje polaczonej z rozdawnictwem majatku narodowego dla kolesi. Na koniec wojenka, czesc kapitalistow pozbywa sie kapitalu wraz zyciem na korzysc nowej sprawiedliwej wladzy.
                        Samo zycie , nie?
                        W ktoryms momencie, nikt juz nie jest w stanie opanowac tych wszystkich absurdow i prowizorek i wszyscy powtarzaja za Mlynarskim:

                        W końcu Jasio wstał z kolanek
                        ścisnął w piąstki małe dłonie,
                        krzycząc: "Proszę koleżanek,
                        ktoś nas tutaj robi w konia!
                        i Ja mam dość tych dyrdymałków,
                        spójrzcie same, jeśli łaska,
                        przecież żaden z tych kawałków
                        nie pasuje do obrazka!
                        Proszę taty, proszę mamy,
                        dajcie wytchnąć, dajcie pożyć
                        po co my to układamy,
                        jak to nie da się ułożyć?!
                        Po co my tu główkujemy,
                        wytężamy się od nowa,
                        po co dopasowujemy,
                        jak się nie da dopasować?!
                        Ja bym mógł do ciemnej nocki,
                        tak układać z wami razem,
                        ale dajcie nowe klocki
                        albo zmieńcie ten obrazek!”


                        Wszyscy godza sie na reset i jakos tam dziela resztki dobr. Drukuja nowe pieniadz do poziomu istniejacych wtedy dobr.
                        Ile wydrukuja aby zaczac z inflacja 0?
                        Tyle ile dobr.

                        Wciaz sie ze mna zgadzasz, prawda?

                        Pytam wiec ciebie gdzie podzialy sie te wszystkie pierdyliony pieniedzy jak sfatamorganowano w miedzyczasie?

                        Tam gdzie ich miejsce: na smietniku.
                        Dokladnie tam gdzie znajdzie sie dlug amerykanski wobec Chin, kiedy Chinczycy zechca spieniezyc ( REALNYM PIENIADZU) amerykanski papier z czym sie wlasnie zgodziles.

                        Gdzie ty widzisz tu jakas inflacje kredytowa, obligacyjna, instrumentalna?
                        Nie ma czegos takiego. Bo nie moze byc inflacji od pieniadza, ktory nigdy fizycznie nie zaistnial na rynku, nie zakupiono za niego DOBR.
                        wedlug mnie cala inflacyjna chece wywoluje sie wylacznie po to aby nieroby okradli nierobow.

                        Ty, jak mi sie wydaje, opisujesz mi moment ze srodka powyzszego scenariusza.
                        I uwaga, uwaga! Pewnie masz racje bo nie mozna powiedziec, ze czasokres cyklu, ktora nas interesuje zakonczy sie wlasnie teraz a nawet w czasie gdy ty czy ja bedziemy zegnac ten dziwny swiat.
                        Tak wiec przyznaje, ze winnismy mowic o tym konkretnym momencie.
                        Ale chwileczke. Ktorym momencie? Bo ty o ile pamietam wieszczyles ten moment na wiosne? wink

                        Szczere uklony za nauki o roznych odmianach papieru i roznorodnych kredytach, choc nie jestem pewny czy warto byc swiadomym czy lepiej byc nieswiadomym jak nas dranie rabuja.
                        Czyz nie jest to jednak bardzo niepraktyczna nauka skoro nie mozemy miec na to zadnego wplywu ? sad

                        Cokolwiek by jednak o tym nie mowic to wszelakie te instrumenty NIE MAJA JAKIEGOKOLWIEK ZNACZENIA DLA PRAWDZIWEJ INFLACJI, choc jeszcze raz zaznaczam, OKRESOWO wywoluja wszelkie ekonomiczne zawirowania.

                        Grzmij, drzyj, zsylaj na mnie straszne gromy ale ja prosty zuczek widze to prosto, wrecz prostacko i opisze ci to na prostym przykladzie.

                        Ja mieszkam okolo 100 kilimetrow od Wall Street.
                        I tam nadeci buce w w krawatach kreuja owe narzedzia rabowania mnie.
                        Ja kreuje tylko jablka w swoim ogrodzie.
                        Okresowo ci faceciki maja smaka na moje jablka, ktore ja wyceniam w dolarach.
                        Ja nigdy nie mam smaka na ich kreatywne zlodziejstwo, ktore oni wyceniaja w dolarach.
                        Tak wiec ja nigdy nie jezdze na Wall Street do tych zlodzieji bo nie potrzebuje kupowac dobr wirtualnych.
                        Ale zlodzieje jezdza do mnie po jablka bo jesc musza.
                        I przyjezdza do mnie taki i chce mi dac za moje jablka instrument swojej spekulacji: digit w swoim komputerze.
                        Mowie mu: spadaj gosciu.
                        Gosc idzie do mojego sasiada i mowi mu aby mu sprzedal dolary za digity aby potem mogl za te dolary kupic moje jablka.
                        Moj sasiad, ktory uprawia rzodkiewke, tak jak kazdy inny nastepny, mowi mu: wal sie gosciu, wez sie do uczciwej roboty.
                        Ale kiedy to ja ide do sasiada, to ten sprzedaje mi rzodkiewke za jablka z uzyciem dolara lub bez.
                        Palantowi z Wall Street puszczaja nerwy i grozi mnie i sasiadowi, ze wywola inflacje pozbawiajac nas wartosci naszych pieniedzy.
                        Pytamy smiecia jak zamierza to zrobic?
                        Mowi, ze sprzeda wszystkie swoje spekulacyjne digity za dolary i ruszy na zakupy z tak ulokowanym swoim pierdylionem dolarow i NAM ceny pojda do nieba.
                        Odpowiadamy nieborakowi: Just do it , zlamasie wink
                        Zlamas idzie i sprzedaje swoje digity ostatnim naiwnym fryzjerkom i kelnerom ale Grazynynom i Januszom przechodzi takie kupowanie jak zglodnieja.
                        Ale nawet to nie ma ZADNEGO wplywu na inflacje bo Grazyny i Janusze nie wykreuja zwiekszonego popytu na dobra za pomoca digitow.
                        iedobrze wiec Wilki z Wall Street ida do rzadu i kaza mu drukowac inflacje.
                        Drukowana inflacja ruszy jednak bogatych w pieniadze i digity a ja i sasiad nie mamy mamy tylko jablka i rzodkiewke i dlugi.
                        Wiec taka inflacja mnie i sasiada nie rusza bo za nasze jablka dostaniemy dokladnie tyle samo rzodkiewki, butow czy uslug prostytutek bo to sa DOBRA a digity to fatamorgana.
                        Biedni zadluzeni na staly procet wrecz sie wzbogaca bo taka inflacja tylko im splaci dlugi.

                        Wiec te wszystkie zlamasy kreujace wirtualna rzeczywistosc pieniadza straca tyle pieniadza ile z tej wirtualnej rzeczywistosci "maja" w swoim posiadaniu.

                        Czujesz o czym mowie?
                        Mowie, ze NIE MA PIENIADZA.
                        NIE MA.
                        Wyrzucenie na rynek digitow czy papieru NICZEGO NIE ZMIENI PONIEWAZ na fatamorgane NIE MOZE BYC POPYTU bo tym sie ludzie sie nie najedza nie ogrzeja i zaciupciaja.
                        Jest i zawsze bedzie popyt na realne dobra a wlasciwie na dobra niezbedne do zycia
                        A dobr (na swiecie jest coraz mniej poniewaz obecnie kazde dobro (zywnosc, tekstylia, zamieszkanie, szlowizna, nauczanie, uslugi itp.) jest ROZCIENCZANE.
                        A to jest tylko nieudolna proba powstrzymania deflacji czy tez moze jej utajenie.

                        No, teraz to juz moge byc zupelnie pewny, ze sie nie zgadzamy ale takie pikantne rozmowy najbardziej mnie kreca bo ja jestem ekonomicznie i nie tylko barrrrrdzo perwersyjny wink

                        Do uslyszenia w miare rozwoju sytuacji bo tylko to najlepiej zweryfikuje nasze poglady.
        • oka_blysk Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 28.09.17, 21:36
          Dwie rzeczy niekoniecznie ściśle związane z wpisami:

          1) Wypływ pieniędzy z Chin
          Wypływ jest i uważam tak, ponieważ słyszę/obserwuję jak rząd chiński przykręca coraz bardziej śrubę na przepływy finansowe. Jak jesteś obcokrajowcem w Chinach, to w zasadzie nie masz możliwości przelania większej kwoty z Chin za granicę. Chińczycy mają niby prościej, ale bardziej są pod "opieką" władzy, inwestycje zagraniczne, które kiedyś były wytrychem na wyprowadzenie kasy z Chin zostały poddane restrykcjom, kasyna z Macao, które były pralną/wyprowadzeniem kasy z Chin ucięto, ostatnie historie z bitcoinem traktuję, jako dobranie się rządu do kolejnego źródła transferu (bitcoina jako krypto waluta jest niby poza jakąkolwiek kontrolą, ale rząd chiński przejął kilka platform i zgromadzone tam bitcoiny i zaczął za ich pomocą machać rynkiem, plus ostatnio zabronił wszystkim pracownikom tych platform wyjeżdżać z kraju), itp., itd. - na pewno chiński rząd bardzo silnie walczy z wypływem kapitału na zewnątrz - a Chińczycy (jako pojedyncze osoby) bardzo chcą swój majątek wytransferować poza Chiny.

          2) Chińskie dwójki krążą po świecie
          I to już od bardzo dawna krążą po krajach trzeciego świata. Mechanizm jest taki: Chiński rząd udziela kredytu np. na budowę linii kolejowej w jakimś kraju Afryki. Nawet niekoniecznie chińska firma ją buduje (ale mile widziane). Natomiast spłata tego kredytu odbywa się za pomocą surowców. Jedna chińska firma udziela kredytu, druga chińska firma nadzoruje spłatę w surowcach - taka dwójkowy model został dawno temu wdrożony. Jak to się ma do dolara?
          • lastboyscout Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 28.09.17, 21:47
            na pewno chiński rząd bardzo silnie walczy z wypływem kapitału na zewnątrz - a Chińczycy (jako pojedyncze osoby) bardzo chcą swój majątek wytransferować poza Chiny.

            To pewnie, te same chinskie DOLARY(czy ja powiedzialem DOLARY?!) , ktorymi widze zalany Nowy Jork ...
            A czemuz to, czemuz trzeba cokolwiek blokowac jezeli dziala ?
            Czy czasem to nie sa te same pieniadze, ktore Sevenseas inwestuje w Chinach ? wink


            Jedna chińska firma udziela kredytu, druga chińska firma nadzoruje spłatę w surowcach - taka dwójkowy mode
            Jak to się ma do dolara?


            Bardzo ciekawe !
            Wszystko zalezy w jakiej walucie chinskie banki kredytuja takie pozyskiwanie surowcow.
            Ktos wie?
            • sevenseas Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 29.09.17, 00:35
              1. Chce abyscie sie zastanowili nad czyms. Czy naprawde uwazacie ze ot tak mozna sobie wytransferowac miliard dolarow z USA albo UK do gdziekolwiek lub na odwrot? Wiecie ILE AGENCJI sidzi na takim transferze i sprawdza skad sa te pieniadze? Czy uwazacie ze jest latwiej w Chinach? To teraz sie zastanowcie nad miliardem dolarow razy 300 lub 500 albo 750 bo o takiej sumie mowimy!!! Ucieknie miliard, dwa , piec bokiem...ale 750 miliardow w 2016??? To sa Chinskie inwestycje na swiecie!!! Afryka, Azja, Ameryka polodniowa i Europa!!! A nie zadna ucieczka, Ile tych nieruchomosci kupia milliarderzy?? zastanowcie sie ile da sie kupic za 5 miliardow $$$ ??? I jak LBS zauwazyl ...ogrom tych pieniadzy wraca z powrotem do Chin.....
              Chce abyscie sie nad czyms zastanowili. W azji wschodniej z Indiami mieszka wiecej ludzi niz na reszcie globu, a CHiny sa centrum tego swiata i to oni tam beda w przyszlosci (choc juz w niektorych krajach) ustalac reguly. To sa MILIARDY ludzi , niezadluzonych potecjalnych konsumentow. China telecom w 2012 roku miala ponad MILIARD umow na telefony komorkowe....MILIARD!!!! Zarobki wzrastaja, konsumpcja wzrasta, jak pojedziecie do azji to jak 10 lat temu nie bylo nikogo z Chin oprocz "grubasow" tak dzisiaj jest masa turystow. Gdzie pracujesz? W fabryce itd...Dzis kazdy chce do Chin, ale z nimi jest ciezkobo chronia swoj biznes jak USA, NIemcy i UK...a nie nagadali Indianom z PL za wolny rynek i trzeba otwierac big_grin...wiec jestesmy dzis potentatem EU w sprzedazy marchewek....zajebiste marze wink

              2. Inwestycje Chinskie. POdam na przykladzie Ameryki poludniowej. Kazdy projekt, kazdy kredyt i sila robocza jest od poczatku do konca robiony przez Chiny. Chinskie banki sa na miejscu, daja kredyty tylko swoim firmom i tylko na swoje projekty i tylko w Juanach. Kraj jest zadowolony bo ma popyt na surowce i wybudowana infrastrukture. Chiny maja surowce za prace w juanach. W ciagu ostatnich 5 lat bylo to ok 100 miliardow $ zainwestowanych jako FDI...glownie projekty w Brazyli, Chile, Argentynie, i Karaibach...glowne inwestycje to infrastruktura zwiazana ze surowcami i ich trasportem i dystrybucja, jedzenie. Przy projektach i w negocjacjach oslone daje rzad chinski, niezaleznie czy negocjacie sa na poziomie krajow czy w sektorze prywatnym...do tego wywiad i kontrwywiad, szpiegostwo korporacyjne itd...Jedyna zasada jaka maj to nie mieszanie sie we sprawy wewnatrzne kraju z ktorym robia interesy. Jestes czerwony, wierzysz w marsjan, jestes nazista, masz szalik w kropki to Twoja sprawa.....oni chca robic interes...a nie zadne masz miec demokracje i inne idiotyzmy...dzieki temu w ameryce polodniowej powstala KLASA srednia w ciagu ostatnije dekady, ktora nie istniala wczesniej! POzyczki sa W JUANACH....jesli ktos ma eksport do Chin to dostaje pozyczki w juanach. Dziewiec 9 z dzisieciu 10 juanow w pozyczkach poszlo do Argentyny, Brazyli, Ekwadoru i Wenezueli ktora odcieli od kapitalu 1,5 roku temu .......co sie stalo potem wiemy. W Djibouti (mapa panowie, mapa...co jest w poblizu ???? SUEZ!!!) otworzono baze wojskowa, kontyngent do 2018 roku ma miec 10 tysiecy zolnierzy. Na karabiach zainstalowano instalacje do rafinacji ropy naftowej i huby przeladunkowe....50% Brazylijskich zakupow ropy w USA plynie do Chin na splaty dlugow. Nie pisze o Azji, bo inwestycje maja w kazdym kraju..od Filipin, Malezji, Indonezji, Wietnamu, zatoki bengalskiej...
              Teraz zaczely sie klopoty z Indiami bo chca konkurowac .....Indie niech sie lepiej naucza GEOGRAFII i zobacza jak plynie WODA w poludniowej Azji i gdzie Chiny wybudowaly tamy na rzekach za ok 20 miliardow dolarow...tam nie trzeba wojny wystarczy zakrecic kran. Chiny ronia w Azji cos co Amerykanie nazwali "Doktryna Monroe" u siebie 150 lat temu...
              To nie jest jakis Balcerowicz, czy Hitler albo Stalin....USA jeszcze nigdy nie mialo takiego przeciwnika, i coraz wiecej wskazuje ze USA idzie na kolizje z kazdym ktory ma interes w tym aby Chiny byly mocniejsze, mowie o EU i Rosji, Azji...AMeryka polodniowa, Afryka....i teraz Trump chce nakladac CLA...kto mu w tym pomoze jak KASA plynie z Pekinu.

              ps. OKO pisze o Bitcoin.....wow jaki tam jest market Cap i plynnosc??? Naprawde kasa ucieka przez Bitcoin??? To jak pisac ze JP Morgan przyszedl do PL bo jest to tygrys regionu, a nie z powodow PODATKOWYCH i GRANTU za ktory zaplaca Morganowi polscy podatnicy....i to jeszcze za back office wink Bitcoin to zabawka dla dzieci, i ja zablokowali BO pewnie wiedza KTO I PO CO ja napisal...mowie o programie na ktorym dziala...blockchain. A mlodzi wyksztalceni uwierzyli ze ktos im dal free lunch!!! Ale te sprawy zostawiam ekspertom..zreszta pisalem kiedys LBSowi aby kupil za pare dolcow to zarobi wink
              • zwolennik_twardej_reki JP 29.09.17, 14:30
                sevenseas napisał:

                To jak pisac ze JP Morgan przyszedl do PL bo jest
                > to tygrys regionu, a nie z powodow PODATKOWYCH i GRANTU za ktory zaplaca Morga
                > nowi polscy podatnicy....i to jeszcze za back office wink


                JP Morgan, najgorszy duzy bank na swiecie, nie przyszedl do Polski, przynajmniej jeszcze nie.

                “The country has a population of 38 million and a relatively high-skilled and inexpensive workforce - average wages are roughly three times lower than in neighboring Germany.”

                Powodem oczywiscie procz wymienionego przez Ciebie, jest podobno, co bardzo komiczne, wyjscie UK z UE. Oznacza to ze UE latwiej jest walic w dupsko niz kraj, ktory w UE nie jest. No I tania sila robocza. Zdaje sie tax brakes dla firm to 10 lat, wiec przez nastepne 10 lat wg aanaliz JP niwiele sie tu zmieni- pozostaniecie zaglebiem taniochy.

                “As Britain prepares to leave the European Union, and banks and other financial firms look to shift jobs from London’s financial center, Poland has set its sights on mid-tier work where salaries may not be astronomical but jobs are numerous.”

                Btw, jezelki w ogole JP do Polski przyjdzie, bedziecie pracowali dla Hindusow….caly sredni management w JP to Indianie. Powodzenia……to bardzo mili ludzie.

                www.reuters.com/article/us-jpmorgan-poland/jpmorgan-zooming-in-on-warsaw-for-new-global-back-office-center-idUSKBN17S1PD
        • cojestdoktorku Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 02.10.17, 16:17
          amerykanie mają ten bonus ze jeśli gra przestanie iść po ich myśli to moga w każdej chwili wywrócić stolik
          np. uderzając w koree północną i patrzec z bezpiecznej odległości jak się półwysep kotłuje a świat w panice wykupuje dolary
          • sevenseas Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 02.10.17, 17:58
            "uderzając w koree północną"

            Nie, nie moga.

            "patrzec z bezpiecznej odległości"

            Jak sie uderza, a potem patrzy z biezpiecznej odleglosci?

            " a świat w panice wykupuje dolary"

            A niby dlaczego mialby to zrobic?
      • przycinek.usa Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 30.09.17, 07:18
        Nic z tych rzeczy. Przeciez ci powiedzialem, ze to trzeba przepisac. W ogole dziwie sie, ze nie zauwazyles. Caly powyzszy tekst jest po prostu przeredagowany i poprawiony. Gdybys mi nie zwrocil uwagi, tobym tego nie robil. Milego weekendu.
        • lastboyscout Re: Uuuuu ! Wycinaja mnie ! Policja ! :) 30.09.17, 17:08
          Przepraszam, nie zauwazylem.
          Dziekuje.
    • deco.derr Z frontu equities . Zegar tka i tyka. 29.09.17, 16:08
      przycinek.usa napisał:

      > Zauwazylem, ze gospodarka jako taka malo kogo tak naprawde interesuje - w tym s
      > ensie, ze ludzie chca tylko wiedziec, czy bedzie dobrze, czy oplaca sie kupic d
      > om, albo akcje. A co sie dzieje w FED, na stopach, czy na obligacjach - to juz
      > raczej malo kogo obchodzi, prawda?

      www.thestreet.com/story/14324615/1/bull-market-stocks.html?puc=yahoo&cm_ven=YAHOO&yptr=yahoo
      • przycinek.usa Re: Z frontu equities . Zegar tka i tyka. 01.10.17, 03:00
        "Merrill sees benchmark 10-year Treasuries trading at 2.85% by year-end, a move that would add more than half a percent to their current levels. The surge would be well past the 2.6% barrier that Bill Gross of Janus Henderson has said is the "key to interest rate levels and perhaps stock price levels in 2017."

        Jak TNX bedzie 2.85 za 3 miesiace, to nie ma szans - gielda zanurkuje w dol.
        To jest po prostu niemozliwe, zeby akcje sie utrzymaly na obecnych poziomach z 10-latkami placacymi 2.85% Juz teraz widze panike. To jest rynek zero jedynkowy - albo idzie w gore, albo spada. Na razie ciagle idzie w gore - wiec za chwile zacznie ciagle spadac. Tylko trzeba obserwowac te obligacje. Spadek obligacji zabije te gielde dokumentnie. I jak oni juz mowia, ze to za 3 miesiace, to prawde mowiac wypada sie poklonic gleboko i nie oddychac.

        To jest faktycznie crazy bull market. Ludzie nie maja perspektywy - nie wiedza jak bylo kiedys.
        Teraz to jest marzenie instytucji. To jest rynek ze stalymi cenami, w ktorym nie ma spadkow.
        Wszystko wykupione do granic mozliwosci i pelno debili utrzymujacych ceny w poziomie.

        Ale jak sie skonczy rynek obligacji (juz za chwile) to trzymanie akcji bedzie nieoplacalne. Wtedy wszyscy zaczna kupowac te taniejace obligacje, rzad bedzie dalej drukowac, wiec to wszystko w ktoryms momencie po prostu ruszy w dol. Ja jestem zdumiony, ze rynek tego nie widzi. Szykuje sie wielkie deflacyjne zalamanie rynku, a nikt tego nie widzi!

        To jest klasyczna pulapka makroekonomiczna FED. FED schladza rynek celowo - i wywoluje skurcz monetarny - celowo.
        I ten skurcz doprowadzi do katastrofy i inflacji. To sa prawdziwi idioci. Jestem zdumiony, ze forumowicze nie podzielaja tego pogladu. Rzadza nami prawdziwi idioci. Wystarczy troche pomyslec i otworzyc oczy.

        Rynek nie wierzy w inflacje. Nie wierzy w upadek firm, ani w podnoszenie cen. To bedzie calkowite wariactwo - jak firmy padna lawinowo - a te pozostale po prostu zaczna podnosic ceny i swiat zwariuje. Bedzie pionowe wybicie bezrobocia i cen oraz stop rynkowych. Zloto pojdzie wielokrotnie w gore. Zegar tyka.
        • sevenseas Re: Z frontu equities . Zegar tka i tyka. 01.10.17, 13:07
          Tutaj sie z Tobą zgodzę, obligacje 10y na około 3% powinny zacząć wyprzedaż na indexach giełdowych.
          • zamieszanie Re: Z frontu equities . Zegar tka i tyka. 01.10.17, 14:16
            Małym żuczkiem to jestem dopiero ja. A właściwie się nie liczę. Czytam to forum od lat, rzadko się odzywam, nie powiększam specjalnie wiedzy, więc nie mam nic do powiedzenia. Ale…
            Postanowiłem się pytać. Uczciwie, aby jednak się dowiedzieć. Mogę przeczytać i tak poznać teorię, ale lepiej jest wejść w rozmowę z ludźmi, których się szanuje, więcej zostaje w głowie.
            To pytam. Jaka jest zależność pomiędzy WZROSTEM OPROCENTOWANIA UST a SPADKIEM ICH CENY. Przecież jeśli płacą więcej, to powinny być droższe. A są tańsze, tak piszą. Z tych artykułów pod spodem tego nie umiem wyczytać. Będę wdzieczny za podpowiedź.
            inedukacjo.pl/stopa-dochodowosci-amerykanskich-obligacji/
            www.bankier.pl/wiadomosc/Amerykanskie-obligacje-na-krawedzi-7509548.html
            Interesuje mnie to, siedzę na polskiej giełdzie od roku, zarobiłem. Nie chcę stracić.
            • sevenseas Re: Z frontu equities . Zegar tka i tyka. 01.10.17, 16:20
              Obligacje...wszystko jedno jakie maja to do siebie ze jesli rosnie oprocentowanie to spadaja ceny...i na odwrot.

              Jesli kupujesz obligacje to pozyczasz komus pieniadze, a jezeli jestes emitentem i sprzedajesz to zobowiazujesz sie oddac komus kto zainwestowal/ tobie pozyczyl. To teoria.

              Zakladamy ze kupujesz obligacje i emitent zobowiazuje sie po roku aby zaplacic Ci 100zl od obligacji ktora kupiles. Kupiles dzis za 96zl...wiec 100/96 = 1.0416 czyli emitent oddaje Ci 104% twoich zainwestowanych pieniadzy lub placi 4.16% w skali roku. Jasne? Licze to tak aby pokazac zaleznosc. Wiec jest jest wiecej takich jak Ty i kupuja i jest popyt na obligacje to ceny obligacji ida do gory...np. na 98zl!! Czyli 100/98 =1.0204 czyli 2.04% w skali roku. Ale Ty kupowales po 96, wiec po roku sprzedajesz obligacje i dostajesz CENE jaka jest kiedy twoje obligi dojda do Maturity (dojrzalosci) czyli np. 98zl (zakladajac ze taka jest cena po roku kiedy kupiles) + 2.04% za oprocentowanie....czyli Twoje obiecane 100 zl.

              Jasne?
            • dorota_333 Wzór na wycenę obligacji 01.10.17, 20:23
              Najprościej to wyjaśnić pokazując wzór na wycenę obligacji:
              www.bankier.pl/wiadomosc/Matematyka-obligacji-1880750.html
              Wzór (4): im większa YTM, tym niższa P (i odwrotnie).
            • przycinek.usa obligacje 03.10.17, 05:12
              Jaka jest zależność pomiędzy WZROSTEM OPROCENTOWANIA UST a SPADKIEM I
              > CH CENY. Przecież jeśli płacą więcej, to powinny być droższe.

              To jest akurat bardzo proste - obligacja to jest taki papier, w ktorym emitent zobowiazuje sie do zaplaty okreslonej i znanej z gory kwoty. Sa rozne obligacje. Np. takie ktore placa kupon. I wtedy wartosc jest powyzej 100 PLN. Albo krotkoterminowe obligacje sprzedawane z dyskontem. Czyli np. kupujesz obligacje o nominale 100 PLN za 96 zlotych. Po pewnym czasie dostaniesz z powrotem 100 zlotych. Te 4 zlote dzieli sie przez czas i masz odsetki za ten czas. Generalnie chodzi o to, ze kwota wyplaty jest zawsze z gory znana.

              I w kazdym wypadku mozesz za te obligacje przeplacic. Czyli jak kupisz taka obligacje za drogo - to dostaniesz z powrotem za kazdym razem dokladnie taka sama kwote co jakbys kupil te obligacje tanio. Drogo czy tanio - nie zmienia warunkow wyplaty obligacji. Znajac jednak cene zakupu - czyli koszt inwestycji - wyliczas sobie jaki dostaniesz procent. I to jest ten procent o ktorym mowimy rentownosc. Wiec jak kupisz drogo, to masz mniejszy procent, a jak kupisz tanio, to masz wiekszy procent.
          • przycinek.usa Re: Z frontu equities . Zegar tka i tyka. 01.10.17, 19:12
            > Tutaj sie z Tobą zgodzę, obligacje 10y na około 3% powinny zacząć wyprzedaż na
            > indexach giełdowych.

            Ja mysle, ze ten poziom jest nizej - na okolo 2.6%
            W ogole - jesli to ma tam dojsc - to moze to zrobic w tym tygodniu.
            Zmiany oprocentowania o 0.4% nie sa wprawdzie codzienoscia, ale zdarzaja sie co jakis czas.
            Zupelnie nie zdziwilbym sie, gdyby to nastapilo w tym tygodniu.

            finance.yahoo.com/chart/%5ETNX
            Mnie najbardziej dziwi to - ze gieldy tego nie dyskontuja.
            Mowiac inaczej - jesli to sie sprawdzi i faktycznie % bedzie tam, gdzie mowi Merrill Lynch, to gielda powinna zareagowac wyprzedzajaco - przewidziec to jakos i spasc wczesniej. Ale to sie nie dzieje. Wiec jak to sie stanie - to bedzie to dowodem na debilizm rynkow. Mowiac inaczej - jesli rynki spadna w przyszlym miesiacu w odpowiedzi na wzrost stopy rynkowej - to bedzie dowodem na to, ze rynki niczego nie przewiduja, a jedynie reaguja z opoznieniem, co jest dowodem debilizmu.
            Ludzie, ktorzy te sytuacje przewidzieli - juz dawno sprzedali akcje - a ostatni spoznieni sprzedali po FOMCu.

            Teraz kupuja i sprzedaja tacy, ktorzy nie wierza w spadek obligacji, wzrost stop i nie wierza w zalamanie rynkow.
            Jesli ono nastapi - to udowodni, ze ci handlujacy sa debilami. Tak czy inaczej sytuacja juz wkrotce sie wyjasni - i sa bardzo duze szanse na to, ze te stopy wzrosna i ze Merrill Lynch sie nie myli.


            • zamieszanie Re: Z frontu equities . Zegar tka i tyka. 01.10.17, 20:15
              Sevenseas, dziękuję.

              Czyli jakby był wielki popyt to nie musieliby dawac oprocentowania. Podwyższenie oprocentowania, to koszt sciagniecia pieniadza z rynku dla siebie (jednoczesnie podwyzsza sie koszt pieniadza na swiecie, bo tu jest pewien zysk i wszystko musi byc juz x+%z1OUST), ale wtedy obniża się cena obligacji - więc zysk dla emitenta jest średni. Mniej zbiera kapitału, płaci wyższe odsetki. Ale ostatecznie ma te pieniądze.

              Teraz chodzi jak rozumiem o to, ze jest za duzo pieniedzy na rynku, ryzyko inflacji i to przytnie kredyt, etc. Ale zwieksza koszty dla emitenta. Czy te koszty w ogóle są isotne. Chyba nie.
            • sevenseas Re: Z frontu equities . Zegar tka i tyka. 01.10.17, 20:18
              Mysle za zanim to nastapi to jeszcze ten ostatni, euforyczny wzrost by sie przydal...i to moze byc nawet z 300 punktow z tych poziomow. Nie ryzykowalbym zadnych krotkich pozycji teraz, jak juz puty ale to zalezy od ceny.

              Zdrowa przecena bylaby dobra, tak do fair value....miedzy 30% do 50% w zaleznosci jak patrzec na rynek..dzis SP500 to ok 110% swiatowego PKB...ale euforia moze trwac dluzej niz my jestesmy wyplacalni...
    • samgienio Re: obligacje lupnely w dol i co to oznacza 03.10.17, 02:31
      Chyba gra nabiera tempa, chincyki właśnie puścili bąka, że mają 12100ton złota.
      www.reuters.com/article/china-gold/china-proven-gold-reserves-at-12100-tonnes-at-end-2016-xinhua-idUSL4N1MD2NN?rpc=401&
      • przycinek.usa Re: obligacje lupnely w dol i co to oznacza 03.10.17, 05:13
        Ja nie wiem czy to jest dobra informacja - raczej nie - bo rynek caly czas mysli, ze oni maja wiecej. Wiec jak rynek mysli, ze maja 20k ton, a oni powiedzieli, ze maja 12k, to jest zla wiadomosc.
        • sevenseas Re: obligacje lupnely w dol i co to oznacza 03.10.17, 13:29
          A ja mowie kazdemu sledzacemu newsy, musicie miec swoj wlasny research i model tego czegos co sprawdzadzcie. Nie mozna wierzyc absolutnie nikomu, co i ile maja i po jakiej cenie.

          "New York (Mar 1) Last year gold analyst, Alasdair Macleod, suggested that China had accumulated 25,000 tonnes of gold between 1982 and 2003."

          "So what are China’s real gold holdings? The 30,000 tonne figure has come from Simon Hunt of Simon Hunt Strategic Services " - akurat tego faceta bardzo szanuje bo mowil o pewnych rzeczach wtedy kiedy inni sie z tego smiali, a dzis to jest rzeczywistosc, co nie znaczy ze jego liczby sa zgodne z rzeczywistoscia.

          "A lot of people think about gold as a percentage of a country’s total reserves. They are surprised to learn that the United States has 70 percent of its reserves in gold. Meanwhile, China only has about 1 percent of its reserves in gold." - Rickards, 2015

          "China ended years of speculation about its official gold holdings by revealing an almost 60 percent jump in its reserves since 2009.

          "The country's central bank said its gold reserves were 1,658 tonnes " - 2015, tytul byl China breaks silence on gold reserves, brzmi znajomo???

          "China's burgeoning gold reserves, which some analysts estimated to have surpassed 4,000 tons as of June" - z Chin w 2017 roku...

          "about 16,193 tons of gold are owned by Chinese citizens" - znow z Chin.

          "China's exhausting its gold reserves at 5 times the global rate" - tutaj znow news....


          Nie widzcie tego? Jest przed waszymi oczami!!! Z tych co pisza, nikt nie wie co sie dzieje, ani u nas, ani u nich!!! Niewolnicy nie maja dostapu do informacji, a na pewno kanaly informacji dla niewolnika nie beda podawac czegokolwiek poza info wyssanymi z palce, podanymi oficialnie przez rzad, i "clickbaitem"....a rzeczywista pozostaje rzeczywistoscia...Jedynimi w miare dobrymi statystykami, sa liczby ktore sa wpiete wszystkie kraje....czyli np. handel...ale trzeba liczyc to samemu i wszystko bo ogolne cyferki nie pokazuja jak to naprawde wyglada...

          Nikt nie wie, ile kto ma zlota i wiedziec nie bedzie. Jedynie oficjalne liczyby sa dostepne.
    • zwolennik_twardej_reki Jaki pienkny balon ! Nie, nie bitcon. 13.10.17, 18:54
      finance.yahoo.com/news/forget-bitcoin-theres-8-trillion-130100022.html
      Ciekawe co ma w srodku ten balonik?
      Pewnie sie przekonamy, drodzy.
Pełna wersja