Niedorozwiniety rozwiniety.

30.09.17, 22:47


Zdaje sobie sprawe, ze regulamin nie zezwala a na wpis w tak okrojonej formie ale wlasnie takie zestawienie tych dwoch artykulow daje najlepszy komentarz to tematu:

www.rp.pl/Kraj/170939989-FTSE-Russell-zakwalifikowala-Polske-do-grona-rynkow-rozwinietych.html
next.gazeta.pl/next/7,151003,22442207,rzecznik-finansowy-ostrzega-raty-kredytow-mieszkaniowych-moga.html#BoxBizLink
    • leda16 Re: Niedorozwiniety rozwiniety. 01.10.17, 15:03
      A wnioski sami sobie wyciągniemy. W każdym razie mnie prognoza wzrostu stóp procentowych nie martwi, ponieważ nie mam potrzeby być dłużniczką banków, zaś jak ktoś ma takie parcie na nieruchomość, że bierze kredyt nie troszcząc się z czego go spłaci a nie dopuszczając już nie tyle wzrostu oprocentowania co przypadków losowych traci rozsądek, to jego problem. Polska jest zresztą jednym z nielicznych krajów w UE, gdzie młodzi, ledwo się opierzą, chcą mieć własną nieruchomość już, zaraz, natychmiast, nie bacząc na koszty. A te są wszędzie wysokie, zwłaszcza w krajach wysoko rozwiniętych. Minęły czasy "komuny", gdzie młodym umarzano...80% kredytu i nigdy już nie wrócą. Natomiast teraz u nas w mieście wojewódzkim za 1500 zł można bez problemów wynająć 57 metrowe mieszkanie i żyć wygodnie. Robią tak setki tysięcy Niemców, Anglików, Francuzów. Robią też tak polscy lekarze i inżynierowie osiedlający się w którymś z krajów unijnych. A tu, im większy gołodupiec, tym większy apetyt. Jeden z drugim są tak w sobie zadufani, iż nie wiedzą podstawowej zasady "ekonomicznej": głupota kosztuje najdrożej.
      • sendivigius Re: Niedorozwiniety rozwiniety. 01.10.17, 15:28
        leda16 napisała:

        Minęły czasy "komuny", gdzie młodym uma
        > rzano...80% kredytu

        I co? To zle bylo? Nie chcialbys?

        i nigdy już nie wrócą.

        A o to, to bym sie nie zakladal.
        • leda16 Re: Niedorozwiniety rozwiniety. 01.10.17, 15:37
          sendivigius napisał:
          > I co? To zle bylo? Nie chcialbys?


          W tej chwili to bym chciała jacht do żeglugi na Pacyfiku i willę na Riwierze francuskiej. Zwykły slums betonowy już mnie nie rajcuje.


          > A o to, to bym sie nie zakladal.


          Przypuszczasz, że Państwo Polskie zrealizuje jakiekolwiek moje chciejstwo? Choćby tak skromne, jak wykupienie obligacji z 1930 r. ?
Pełna wersja