lastboyscout
10.10.17, 15:02
Gory sa takie piekne jesienia.
Ogrom kolorow. Z tym, ze w tym roku jakby zolciej niz normalnie ...
Chodzenie po nowojorskich gorach laczy sie z przygoda, wrecz z ryzykiem.
Wczoraj widzialem na gorskim szlaku duuuuuzo Chinczykow.
Jak wracali bylo ich jakby mniej bo chyba niezbyt dbaja o niedzwiedzie, z tym, ze niedzwiedzie pewnie bardziej dbaja (lubia) o zoltych, he, he.
Zreszta co za roznica jeden Chinczyk wiecej, jeden mniej ?
Ciekawy artykul, wiele wyjasnia:
www.bankier.pl/wiadomosc/Zagadkowa-ekspansja-chinskich-turystow-7548380.html
Cytat:
Dlatego skupianie uwagi wyłącznie na nadwyżce towarowej, pomijającej część faktycznego importu, może prowadzić do mylnych wniosków
Tekst znakomicie wyjasnia wiele watkow naszych wczesniejszych rozmow.
Np. prawdziwa strukture chinskich wplywow i wyplywow finansowych , np. na pamiatki z chinskich podrozy zagranicznych w postaci takiej nieruchmosci w New York City