dorota_333
12.10.17, 09:40
... czyli spadajcie, frajerzy.
Przemówienie Kaczyńskiego na ostatniej, październikowej, miesięcznicy katastrofy smoleńskiej było zastanawiające. Oczywiście jak zwykle dziadyga dochodził (do prawdy), ale stwierdził też, że jej nie zna (ŻE CO???):
"– I będzie prawda. Prawda, której jeszcze dzisiaj nie znamy, i ja jej nie znam, ale prawda, albo stwierdzenie: dzisiaj, w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da. Ale zostanie to powiedziane uczciwie, powiedziane Polakom, polskiemu społeczeństwu, polskiemu narodowi, bo to się Polakom po prostu należy – powiedział Kaczyński."
www.newsweek.pl/polska/polityka/obchody-90-miesiecznicy-smolenskiej-na-krakowskim-przedmiesciu,artykuly,417222,1.html?src=HP_Section_2
"Czy słowa Jarosława Kaczyńskiego z wtorku nie są w tym kontekście dla PiS kompromitujące? Biorąc rzecz na zdrowy rozum powinny być. Oto bowiem partia, która przez siedem lat krzyczała o „prawdzie o smoleńsku”, atakowała każdego, kto nie zgadzał się z jej spekulacjami, podważała ustalenia ekspertów, sama przyznaje się, że nic tak naprawdę w tej sprawie nie wie i prawdopodobnie nie będzie w stanie ustalić. Swoją wypowiedzią z wczoraj Kaczyński potwierdził, że wszystko, co mówiła jego partia w sprawie Smoleńska było zbiorem dzikich spekulacji i retorycznych manipulacji."
www.newsweek.pl/opinie/miesiecznica-smolenska-i-prawda-wedlug-jaroslawa-kaczynskiego,artykuly,417247,1.html?src=HP_Section_1
Jest taka hipoteza, że - prócz wycofania się Kaczyńskiego z nieprzydatnej już retoryki smoleńskiej - może też chodzić o odsunięcie Macierewicza.
Piszę to na Forum, gdzie pewien pożyteczny głupiec (lub płatny troll pisowski, nie wiem) założył wątek pt. "Zamach". Wątek ten miał ponad 1000 postów, dyskusja była zażarta i trwała długo.
Tak się teraz zastanawiam, czy biorący udział w dyskusji przekonani o hipotezie zamachowej to byli poczciwi "użyteczni głupcy" czy po prostu opłacani propagandziści pisowscy. Może zresztą i tacy i tacy.
Zadanie wykonane, PiS doszedł do władzy, więc teraz już niepotrzebni. Zajmą się czym innym. No, właśnie - czym?
Inna rzecz, że spora grupa tzw. ludu smoleńskiego wierzyła w te farmazony, fijuuuu bziu. Ci mogą czuć się solennie [...]. Na zdrowie.