Ustawa reprywatyzacyjna

25.10.17, 17:40
Duzo sie pisze o reprywatyzacji. Oczywiscie najczesciej klamiac i wyjmujac z kontekstu. Np:

Peerelowskie ustawy nacjonalizacyjne uchwalano tuż po wojnie, budując na gruzach kraju i państwa nowy ustrój. Były pisane przez przedwojennych, niezłych prawników. Dekret Bieruta przewidywał odszkodowania za przejmowane mienie. Tyle że tego nie wykonywano. Także w obecnej konstytucji jest przepis o wywłaszczaniu na ważne cele publiczne za godziwym odszkodowaniem, więc wywłaszczanie to nie był tylko eksces komunistów.

www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1724954,1,reprywatyzacja-wedlug-ministra-jakiego.read

Ja sie zastanawiam nad takim przypadkiem. Gdyby komunisci zabierali 18% majatku rocznie to czy bylyby podstawy do reprywatyzacji? Dzis "demokraci" tak robia pod nazwa "podatku". Nazwa jak nazwa ale kasa byla a teraz nie ma, transfer majatku jest faktem. W ten sposob mozna caly majatek przejac w 5 lat. Kto policzy na ile miliardow czy juz bilionow "demokratyczny" rzad znacjonalizowal od 1991.

Przypomne ze za komuny podated dochodowy = 0% (zero) Tak jest zero!

Kiedy bedzie "reprywatyzacja" tych pieniedzy? To przeciez "demokratom" nawet nie przychodzi do glowy. "Demokraci" i "kapitalisci" maja sobie nadane swiete prawo do wyzysku.

Drugim porywem burzuazyjnej nacjonalizacji bylo przejecie majatku przez panstwo w 1989. Przejecie majatku przez panstwo to jest wlasnie nacjonalizacja. Tego nie zrobili zadni komunisci tylko "demokraci". Uprzednio ten majatek, caly, w tym takze na przyklad PKP, LOT nie mowiac o jakis hutach, fabrykach czy kopalniach, nalezal do ludu pracujacego miast i wsi. Zostal on ludowi zabrany i stal sie panstwowy. Skala tego zagarniecia byla znacznie wieksza niz dekretow nacjonalizacyjnych PRLu. Rekompensata byly jakies bony warte ok 80 PLN. Tyle wypadlo majatku na obywatela za caly okres PRLu zdaniem nacjonalizujacych ten majatek "demokratow".

Domagam sie reprywatyzacji majatku PRL czyli przywrocenia wlasnosci chlopom, robotnikom i inteligencji pracujacej.

Dlaczego jezeli cos do mnie nalezalo 80 lat temu to nalezy mi sie rekompensata a jezeli nalezalo 40 lat temu to juz nie?

Proletariusze wszystkich kraj łączcie się!




    • lastboyscout To nie panstwo, to konkretni ludzie 25.10.17, 20:49
      Ja bym zwrocil uwage na cos zadziwiajaco niedostrzeganego w calej tej rozowej hucpie.

      Obywatel Polski osiadal przed wojna nieruchomosc, fabryke, ziemie uprawna itp.
      Jako posiadacz systematecznie sam placil panstwu/spoleczenstwu od tego podatki oraz sam placil za utrzymanie w nalezytym stanie. Sam placal rowniez ubezpieczenie na wypadek losowego zniszczenia wlasnosci. Tylko na siebie bral rowniez ryzyko "aktu boskiego" (jakim jest rowniez wojna) zniszczenia swojej wlasnosci.
      Krotko placil za wszystko SAM.
      PRL byl aktem "boskim" jakokolwiek by na to nie patrzec.
      Jako taki wiec jezeli zniszczyl, niszczyl, zaniedbywal to znaczy, ze niszczyl, zniszczyl, zaniedbal.
      Pana Boga nie mozna sadzic, tak jak zaden ludzki sad nie jest w stanie jednoznacznie wskazac winnych takiego wlasnie biegu historii i wyrownc straty dawnym wlascicielom.
      Dawni wlasciciele nie moga jednak przejac NIE SWOJEJ wlasnosci, np. budynku postawionego przez innych (wlascicieli na jego ziemi.
      A tak sie dokladnie dzialo, przejmowano CUDZE = dobra wytworzone przez spoleczenstwo PRL.
      Rozowo czarni posuneli sie do skrajnosci, co znakomicie ilustruje sprawa przejmowania PRLowskiej wlasnosci intelektualnej.
      Przykladowy Seweryn Krajewski tworzyl muzyke, PRLowska zreszta za pieniadze PRLowskiego spoleczenstwa. Po 89 roku stal sie wlascielem wszystkiego co stworzyl, mimo, ze obywatele PRL, ktorzy rowniez stworzyli czastke PRL (np. instalacje elektryczna w wagonie kolejowym, 400 workow ziemniakow w PGR czy siec wodociagowa w Pcimiu Dolnym) nie stali sie wlascielami swoich dokonan. Oczywiscie, ze dokonano parszywej prawnej manipulacji wciskajac naiwnym tzw. 20 zlotowe swiadectwa udzialowe ale Seweryn Krajewski za swoja tworczosc rowniez otrzymal owe 20 zlote.

      Jakim wiec cudem KTOKOLWIEK w rozowej Polsce moze byc wlascicielem CZEGOKOLWIEK jezeli wszystko nalezalo do wszystkich na zasadzie udzialu w spodzielni a nikt swiadomie, dobrowolnie i prawnie nie zrzekl sie wlasnosci do swojej wlasnosci?

      Jezeli wiec stworzono system generalnego okradania to dlaczego nie szuka sie, jak to sie dzieje w kazdego tego rodzaju MAFIJNYM ukladzie, winnych, ktorych majatek jest zabezpieczeniem roszczen okradzionego spoleczenstwa?

      Odpowiedz jest bardzo prosta:
      poniewaz wiekszosc tego spolecznstwa okradla samych siebie ...
      • sendivigius Re: To nie panstwo, to konkretni ludzie 25.10.17, 21:15
        lastboyscout napisał:


        > PRL byl aktem "boskim" jakokolwiek by na to nie patrzec.

        To sie zgadza z teza tow. Gomulki ktoremu sie raz wymsknelo zdanie ze jezeli pan Bog nam zeslal ten socjalizm to juz go zbudujmy.
        • lastboyscout Re: To nie panstwo, to konkretni ludzie 25.10.17, 21:56

          Domagam sie reprywatyzacji majatku PRL czyli przywrocenia wlasnosci chlopom, robotnikom i inteligencji pracujacej.


          Ale TY pleciesz, Sendivigius !

          Jak komunista moze domagac sie PRYWATYZACJI czy pienieznej rekomensaty ?!!!!!!!!

          Ty bolszewik jestes a nie zaden komunista.
          Kadzisz tu lat, ze chcesz panstwa, w ktorym nikt nie posiada wlasnosci ani kapitalu, tak?
          A teraz chcesz ukrasc kapitalistom ich wlasnosc i kapital aby to przywlaszczyc, skonsumowac i zmarnowac skoro wedlug ciebie tylko partia a nie kapitalistyczna jednostka jest zdolna do efektywnego zarzadu dobrami?

          Wtyd ! Wstyd mi za ciebie i pewnie wezwe cie do wypowiedzenia glebokiej samokrytyki i prosby o nalozenia dotkliwej kary (kazamaty?)na nastepnym zebraniu paryjnym wink
Pełna wersja