przycinek.usa
04.12.17, 07:28
Czytalem ostatnio historyjke o tym jak telefony komorkowe zrewolucjonizowaly rozne dziedziny zycia w krajach 3-go swiata. W artykule byla podana historia wiesniakow z Pakistanu, ktorzy zajmowali sie produkcja ryzu od pokolen i ich model biznesu polegal na sprzedawaniu za pol darmo ryzu traderom ze stolicy. Jak dostali nagle telefony z internetem i sprawdzili notowania cen ryzu - to sie wsciekli i handel ryzem nagle stal sie dla tych traderow zdecydowanie mniej oplacalny.
Ta sytuacja zywcem przypomina mi stan rynku i cene srebra. Dlaczego?
Ano ze wzgledu na proste porownanie - olbrzymia piramide finansowa, o ktorej wiedza wszyscy - oprocz najwyrazniej samych producentow.
Teorie o pompowaniu rynku olowiu oraz miedzi w celu podtrzymania podazy srebra staja sie ostatnio coraz bardziej popularne.
Wszyscy wiedza o tym, ze srebro i zloto jest prowadzone przez banki. Manipulacja na rynku tych dwoch metali jest najwiekszym zlodziejstwem w historii.
No, ale oficjalnie nic o tym nie wiemy, prawda?
Oczywiscie nie da sie przewidzec dokladnie co sie stanie z tym rynkiem w najblizszej przyszlosci - ale jedno mozna powiedziec na pewno - absurdalnie niska cena srebra juz niedlugo przejdzie do historii.
Kiedys - dawniej - podalem na forum 2 targety cenowe - ktore wydaja mi sie calkiem mozliwe w dlugim terminie. Jeden byl na okolo $250 dolarow. Potem jednak zmienilem zdanie poniewaz cena $600 wydaje mi sie zdecydowanie bardziej prawdopodobna. Teraz jednak nie jestem juz taki pewny - biorac pod uwage zachowanie bitcoina i innych spolek gieldowych, ktorych wartosc cenowa jest juz calkowicie absurdalna. Wydaje mi sie, ze kiedy cykl cenowy na rynku przejdzie w zdecydowanie inflacyjny, to srebro zwariuje bardziej niz wszystko inne i cena srebra obecnie bedzie porownywalna do ceny bitcoina w przeszlosci. Cena srebra w dlugim terminie na pewno nie bedzie niska.
Dzisiaj ukazala sie informacja o braciach Winklevoss
en.wikipedia.org/wiki/Winklevoss_twins
I ich inwestycji w bitcoin.
Wszyscy pamietamy film of facebooku i tych dwoch facetow bylych wioslarzy, ktorzy poczatkowo zatrudnili Zuckerberga, aby im napisal kod do strony internetowej, ktora potem on im swisnal i zamienil to na kod do Facebooka. Skonczylo sie na sprawie w sadzie - gdzie bracia wygrali 65 milionow dolarow, a Zuckerberg obecnie ma 70 miliardow. Wiec Ci bracia po wygranej wsadzili 11 milionow w bitcoin i kupili podobno 100,000 bitcoinow. Obecnie jest to warte miliard dolarow.
I jaki jest z tego wniosek?
Jest na swiecie za duzo pieniedzy.
A najbardziej niedoceniana i zmanipulowana waluta jest srebro.
Cena srebra to jest po prostu absurd i cos nieprawdopodobnego. Takiej ceny po prostu nie powinno byc.
Sa tacy, ktorzy obecnie mowia o 13 tygodniowych dostawach srebra w Londynie.
Ja nie wiem dokladnie jak wyglada ta sytuacja, poniewaz przestalem sie tym interesowac. Jednak wydaje mi sie, ze warto przypomniec historie jednego inwestora ze Szwajcarii - ktora kilka tygodni temu bylo szeroko komentowane w blogosferze. Otorz jeden facet mial konto w zlocie w banku szwajcarskim.
Pewnego dnia - po przeczytaniu - ze ten bank przestal wyplacac depozyty w zlocie - klient ten poszedl do banku i na podstawie swojej umowy z bankiem zazadal calego swojego zlota w formie fizycznej. Bank mu na to odpowiedzial, ze tego zlota nie dostanie. W tej sytuacji klient powiedzial, ze idzie na policje.
Kazal sobie wydrukowac na pismie to - ze bank mu odmawia wyplaty zlota i powiedzial, ze wroci w asyscie policji. Zrobila sie w banku awantura i w krotkim czasie bank nagle zdecydowal, ze jednak te sztaby klientowi wyplaci. Dopiero wtedy, kiedy bank zrozumial, ze ten konkretny klient nie odpusci.
Takich sytuacji jest ostatnio coraz wiecej. Zloto i srebro jest wykupywane masowo - cena przestala spadac, pomimo szalenczych jazd na futursach, ktore obserwuje prawie codzienie. A ludzie na to wszystko patrza obojetnie - tak jak obojetnie patrzyli na bitcoiny po 100 dolarow. Gdyby na rynku pojawil sie popyt fizyczny - to ani zlota ani srebra nie daloby sie kupic. No, ale ludzie wiedza jak jest i nie kupuja. Boja sie.
KGHM produkuje astronomiczne ilosci srebra. Takie ilosci, ktorych brak zachwialby calym rynkiem swiatowym.
I sprzedaje cale to srebro do jakiegos banku - co jest sytuacja porownywalna w mojej opinii z ta od producentow ryzu w Pakistanie.
Wiesniacy w Pakistanie sprzedawali za poldarmo ryz przez pokolenia. Bo nie wiedzieli ile ryz kosztuje.
A tu mamy sytuacje KGHM, ktory sprzedaje srebro za pol darmo - bo nie wie jaka jest sytuacja rozliczeniowa kontraktow na pozycje srebra na swiecie.
Jesli ktos ma watpliwosci cenowe - to wystarczy przypomniec system rezerwy czastkowej, oraz to, ze zrebro jest takim samym depozytem bankowym jak zlotowki, dolary czy np. Euro. Zatem wszystkie te depozyty bankowe sa rownoczesnie zobowiazaniem finansowym, przeliczanym po kursie dolara.
Ktokolwiek kontroluje rynek srebra - kontroluje rowniez los bankow bulionowych.
KGHM na w rece guzik nuklearny do systemu bankowego.
I najwyrazniej sami o tym nie wiedza.
Kto im kupi telefon komorkowy WAP w Lubinie?