dorota_333
07.12.17, 16:21
...czyli początek Wielkiej Smuty w Polsce.
Zmiana ustroju państwa wydaje się nieunikniona. III RP dobiega końca, a z nią sen klasy średniej o modernizacji.
Co łączy PRL z tym, co właśnie zbudował w zrębach Jarosław Kaczyński? Ewidentnie: przewodnia rola partii sprawowana w imię ludu pracującego miast i wsi. Niechęć (nienawiść) do inteligencji i próba tworzenia nowych (pożal się Boże) "jelit".
W gospodarce: etatyzm, upaństwowienie wszystkiego, co się da. Prywatny biznes pod butem skarbówki.
W sądownictwie: wolę nie myśleć o tym. Skala bezprawia może nas zaskoczyć. Ale partyjne wyroki są już niemal pewne.
Polityka kulturalna, historyczna, etc. Dostosowane do tego programy nauczania w szkołach (kolejna zgroza).
Jedno jest gorsze niż za komuny: postawa kościoła katolickiego. Polacy nie mogą liczyć na poparcie kościoła w walce o demokrację. Kościół całkowicie sprzyja autorytarnej władzy.
Czego jeszcze nie ma? Powszechnej cenzury. W dobie internetu będzie trudna, ale nie niemożliwa.
Jedyna nadzieja w tym, że klasa średnia zdążyła w ciągu ostatniego ćwierćwiecza okrzepnąć na tyle, że nie odda kraju całkowicie bolszewikom. Nadzieja w powiązaniach ze światem zewnętrznym, orientacji na Europę, masowości przemieszczania się i czerpania wzorców.
W tej chwili wygląda to jednak nieciekawie. Zima wasza, i może być ciężka.