dorota_333
09.12.17, 14:52
Dorn trafił w punkt:
"Jarosław Kaczyński postanowił pójść drogą Orbana: zbudować w oparciu o władzę polityczną nieformalny układ oligarchiczno-klientystyczny i dokooptować do niego istotne części elit gospodarczych i finansowych. Do tego premier Morawiecki nadaje się idealnie. Jako "bankster" z elit III RP został politycznie adoptowany przez Kaczyńskiego i teraz może wiarygodnie mówić: idźcie drogą, którą ja przetarłem, a na tym nie stracicie.
(...)
Sami politycy PiS i liczni komentatorzy wskazują, że obóz władzy zmienia swoje priorytety, że w drugiej połowie kadencji najważniejsza będzie gospodarka, jej rozwój, modernizacja, przyrosty innowacyjności. Jest to prawda, ale nie do końca. Sądzę, że z tymi oficjalnymi i nawet szczerymi uzasadnieniami związany jest nie do końca uświadomiony plan dyskretny, polegający na dążeniu do zbudowania w Polsce, w oparciu o władzę polityczną, układu oligarchiczno-klientystycznego, a do tego premier Morawiecki nadaje się idealnie.
Wielu zażartych, ale powierzchownych krytyków PiS zakrzyknie tu: no właśnie! A nie mówiliśmy! Kaczor upartyjnił państwo, a teraz chce upartyjnić gospodarkę. Nie do końca, bo rzecz jest bardziej skomplikowana i nie o upartyjnienie gospodarki tu chodzi. Jeśli odwołać się do podstawowych pojęć prawa rzymskiego, to Jarosław Kaczyński po zorientowanej na swoje potrzeby polityczne przebudowie imperium państwa (władzy rozkazywania ludziom i ich karania), czyli administracji, służb mundurowych i specjalnych, prokuratury i przede wszystkim sądów, skupiać zaczyna się na "dominium" - władztwie rzeczowym, które pozwala osiągać pożytki z dyspozycji posiadanymi zasobami.
Spójrzmy na tę kwestię w ramach szerszej perspektywy porównawczej obejmującej państwa naszego regionu. Otóż w Polsce elementy ładu oligarchicznego w ogóle nie występują albo występują niesłychanie słabo. Inaczej jest u naszych środkowoeuropejskich partnerów. Na Słowacji fundamenty ładu oligarchiczno-klientystycznego położyła długotrwała władza premiera Mecziara i choć on sam odszedł w polityczny niebyt, to struktura społeczno-gospodarcza pozostała bez większych zmian. W Czechach premierem właśnie zostaje najpotężniejszy w kraju gospodarczy oligarcha, który doszedł do tej pozycji dzięki uprzedniemu sprawowaniu funkcji ministra finansów. Na Węgrzech po uzyskaniu większości konstytucyjnej premierowi Orbanowi udało się zbudować klasyczny system oligarchiczno-klientystyczny w rozwiniętej postaci.
Polska nie poszła tą drogą, co po części było wynikiem zbiegu przypadków, po części świadomych decyzji i działań politycznych. Teraz ma to się zmienić i wydaje się, że dzięki mechanizmowi dyfuzji wynalazków politycznych Jarosław Kaczyński postanowił pójść orbanowską drogą (w przeciwieństwie do Leszka Millera, który zapatrzony był w model bardziej wschodni)."
Całość tutaj:
www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/bankier-na-czele-rzadu-ma-stworzyc-uklad-ktory-bedzie-sluszny,129,2299