rekordowo silny trend na amerykańskim DJIA

06.01.18, 14:33

stojeipatrze.blogspot.com/2018/01/wykres-dnia-rekordowo-silny-trend-na.html
    • lastboyscout Re: rekordowo silny trend na amerykańskim DJIA 06.01.18, 14:51
      Fajnje pokazane i wytlumaczone.
      Mozna podyskutowac o timingu i glebokosci bo na to moga wplywac inne czynniki ale to sie wydarzy.

      Domyslam sie, ze skoro zakladasz uderzenie inflacji dokladnie w tym samym czasie to zakladasz tez zwalke dolara.

      O ile?

      Opisz prosze tez reakcje swiata w tych samych parametrach bo to bedzie moze nawet ciekawsze.

      P.S Przepraszam, ze nie potrafilem odtworzyc mojego zaginionego wpisu na twoim forum ale taki pisany pod emocjami jest najlepszy. Jak widac bede mial okazje powrocic do tego tematu wink
      • stoje_i_patrze Re: rekordowo silny trend na amerykańskim DJIA 07.01.18, 12:47
        "Fajnje pokazane i wytlumaczone.
        Mozna podyskutowac o timingu i glebokosci bo na to moga wplywac inne czynniki ale to sie wydarzy."

        Dziękuję

        "Domyslam sie, ze skoro zakladasz uderzenie inflacji dokladnie w tym samym czasie to zakladasz tez zwalke dolara"

        zakładam iż inflacja wzrośnie, ze zwałką dolara mam problem bo z fal wychodzi mi iż powinnien dolar rosnąc od Q1 2018 do 2020. Do tego mamy czynniki geopolityczne jak wybory w marcu 2018.
        To co moze tylko powodować dalszą wyprzedaż dolara i kupno euro to epsze dane z europy, wyzsze rentownosci europejskich papierów skarbowych, a zarazem stanie w miejscu amerykańskich lub spadek. Czy to realne?
        • lastboyscout Re: rekordowo silny trend na amerykańskim DJIA 07.01.18, 18:27
          No wlasnie. Twoje prognozy zaprzeczaja sobie wzajemnie.
          Zrozumialbym: dolar w dol, ceny w dolarach w gore, roszczenia placowe = inflacja.
          Zrozumialbym: bezrobocie jeszcze bardziej w dol, roszczenia placowe/spadek wydajnosci = inflacja.

          Ale skad inflacja jezeli zapowiadasz ubytek pierdylionow dolarow, zapasc we wszystkim i u wszystkich ?!

          To juz lepiej tu kombinuje Sevenseas bo mowi, ze zwalka wszedzie, najpierw ku dolarowi a potem dopiero inflacja kiedy okaze sie, ze tych dolarow nie ma jak zamienic na REALNE dobra bo nie ma bo kazdy chce je miec ale nikt nie chce ich wytwarzac. Tylko zapomina, ze wtedy bedzie inflacja na pieniadzu ale deflacja na towarze.
          Takie najbardziej paskudne zwyrodnienie obecnej juz zwyrodnialej stagflacji ... sad
    • cojestdoktorku Re: rekordowo silny trend na amerykańskim DJIA 06.01.18, 15:28
      mi taki jeden koles wykładał że bessa to była od połowy 2015 roku do lutego 2016
      że skoro dużo drukują to i bessa płaska wyszła
      ze teraz przed nami kolejne 6, 7 lat wzrostów
      pomyślałem że wariat i niestety chyba będę tak myślał nawet jeśli będzie faktycznie dalej rosło uncertain

      • lastboyscout Re: rekordowo silny trend na amerykańskim DJIA 06.01.18, 17:07

        Kazdy ma jakies poglady, jakies prognozy, jakies uzasadnienia i to jest lepsze od takich, ktorzy sa odwazni tylko sarkazmie.

        To, ze jest to akurat forum wzajemnej adoracji w antyamerykanskiej dewiacji sprawia, ze od lat wieje nuda w niesprawdzajacych sie fatalistycznych przepowiedniach rozowych szamanow.

        Jednak akurat SiPa, Sevenseasa a, nawet Przycinka trzeba szanowac poniewaz wiele nas tu ucza.

        Co drukowania.
        Chcialbys zaprzeczyc, ze to nie jest gospodarka, wedlug mnie nawet nie ekonomia?
        A przyczyny dlaczego nie wywoluje inflacji sa chore i dorazne?
        A cel zamiany infalacji w deflacje zwyczajnie podly i zgubny na ludzkosci?
    • pigeon_shit_dust Nowa Era- No Bears No More 06.01.18, 18:11
      Ktos wzial to pod uwage?
      Po prostu szalona karuzela bedzie sie krecic bez konca.....Co ? Gielda w gore, bitcoin w gore, wszyscy sie bogaca, legalnie troche mniej, zlodzieje wiecej. Pasuje? Pasuje. Bedzie drozej? Oczywiscie ze bedzie, wszystko. Ale:
      Zroumialy juz to nawet oszolomy rzadowe. Jak ja zaczynalem "kariere" , to podwyzki nie mielismy przez 12 lat. W tym byly bolesne negocjacje , ktore trwaly 4 lata o podwyzke, wynrgocjowana jak wyrywanie gwozdzi z golenia. A teraz ? Patrze na moj czek wczoraj i mam wiecej kasy. Dzwonie do repa zwiazkowego i okazuje sie ze tak, dali 2,5% , ot, tak sobie . A przeciez w padzierniku bylo 3%.......jako "poprawka do kondtraktu".Kontrakt stary, zadnych nowych negocjacji a kaska jest ??? Pierwszy raz w ponad 100- letniej historii. Bierz i geba w kubel. Nie pasuje ci to oddaj Solvation Army.
      Wasz Kochajacy Kadi.
    • przycinek.usa moj czasokres 06.01.18, 19:53
      Recordowo. Jednak wszystkie kalkulacje moze trafic szlag bardzo szybko. Oczywiscie mozna zawsze szukac dziury w calym, ale mnie sie wydaje - jak zawsze - ze kluczowa sprawa jest stan wymiany handlowej i kurs dolara. Popatrz na to w ten sposob - ta hossa jest inna. Nie uczestnicza w niej ludzie, pomimo tego, ze gieldy ida w gore od 8 lat. Inflacja, ktora obserwuje zubaza spoleczenstwo i ludzie nie maja pieniedzy na to, aby domknac miesiac, a co dopiero inwestowac na gieldzie. Caly wzrost gospodarczy odbywa sie na papierze, bez przelozenia na skok zatrudnienia. Owszem obserwujemy mozolne i slabe piecie sie w gore zatrudnienia, ale nie jest ono tak dynamiczne jak w poprzednich falach wzrostu.

      Co z tego wszystkiego wynika?
      Ano to - ze rynek jest bardzo podatny na wywrotke. W mojej opinii taka wywrotke moze zafundowac dolar. Mechanizm bylby taki - dalszy spadek dolara -> wzrost deficytu wyniany handlowej -> wstrzymanie sie zakupow UST przez Chiny i Rosje -> dalszy spadek dolara -> inflacja -> spirala inflacyjna -> spadek GDP -> spadek zatrudnienia -> gigantyczny kryzys.
      Dodatkowo do kazdego z powyzszych dochodzi deficyt budzetowy i reforma podatkowa zwiekszajaca emisje UST.

      A jak to wyglada czasowo?

      Z jednej strony mozesz miec racje, ze to sie moze rozlozyc w czasie na okresy opisane w twoim artykule. Z drugiej jednak strony powyzszy mechanizm moze przyspieszyc ze wzgledu na czynniki, ktore wymienilem. (brak ludzi masowo kupujacych akcje) Zwlaszcza, ze to sa sprawy polityczne (Rosja i Chiny kupuja te obligacje z przyczyn, ktore sa dla mnie obecnie niewytlumaczalne).

      Wyobrazmy sobie taka sytuacje teoretyczna, ze faktycznie - jak sugeruja niektorzy ekonomisci - California juz weszla w recesje. I zalozmy, ze to prawda. Zatem zatrudnienie w najblizszym raporcie BLS moze spasc. I potem kolejnym takim waznym raportem jest raport za luty. Jesli raport za luty bedzie zly - to bedzie rownowazne z nieuchronna recesja w calym USA. Ja mysle, ze to mozliwe. Za duzo ludzi zwalniaja. Wielkie sieci tna zatrudnienie, ciagle ktos zamyka sklepy. Ja nie wierze w zadne ozywienie.
      A jak na to zareaguje rynek?

      Mysle, ze wtedy wydarzenia przyspiesza. Po pierwsze - GDYBY dane za luty byly zle - to juz od marca nastapi przyspieszenie spadku dolara. Po drugie FOMC wstrzyma sie z dalszymi podwyzkami stop. I to doprowadzi do sytuacji pata monetarnego - bowiem bedzie wtedy mniej chetnych do kupna obligacji - (nie ma backstopu) a po drugie nadal nastepuje wyjazd gotowki na zakupy w Azji. Te obecne stopy sa fatalne, z jednej strony niskie, ale wyzsze jak naokolo. Powoduja wzrost ryzyka - dlatego spada waluta.
      I jak FOMC to zatrzyma w tym miejscu to jest w mojej ocenie gwarancja kryzysu walutowego.

      Gdyby w miedzy czasie Rosja i Chiny PRZESTALY kupowac UST, to wtedy ten kryzys nastapi na pewno i zadne japonskie kupno nie pomoze i dolar spadnie. I ja mysle, ze to sie moze stac wlasnie na poczatku marca po danych o zatrudnieniu za luty.

      I wtedy w konsekwencje FOMC bedzie MUSIAL podniesc stopy - co spowoduje przyspieszenie opisanych wydarzen.

      Mozna to tez ujac inaczej - system finansowy jest stabilny - tak jak w Japonii - dopoki wystepuje gwarancja zadrukowania wszystkiego, dzieki czemu nikt niczego nie sprzedaje. W momencie, kiedy ta gwarancja znika, to pojawia sie ryzyko walutowe skoncentrowane na aktywach dolarowych.

      Teraz te aktywa nie spadaja, poniewaz nie ma zadnego impulsu, ktory podwazylby waluacje aktywow.
      Panuje optymizm wynikajacy z redukcji podatkow i analitykom wydaje sie, ze akcje sa wiele warte, poniewaz zyski wydaja sie byc stabilne.

      Tymczasem istnieje bardzo powazne zagrozenie zmiana cen w obrocie handlowym, ktora fundamentalnie zmieni rozklad obciazen wydatkow gospodarstw domowych i wtedy perpektywy zyskownosci firm ulegnal zmiania z dnia na dzien. I jesli juz w tym momencie ludzie nie maja pieniedzy - to ten spadek zyskownosci moze byc dramatyczny.

      Ja jestem przekonany, ze to sie wlasnie tak stanie. Dollar jest najslabszym ogniwem w calym tym lancuchu manipulacji rynkiem. Jesli dollar spadnie, to przez Wall Street przejdzie huragan. Firmy z zyskownych zamienia sie w firmy przynaszace straty. I to zjawisko zajdzie gwaltownie i nagle i bedzie trwalo krotko. Np. miesiac. Zadna instytucje nie wyjdzie z akcje w tak krotkim terminie.

      I te wszystkie wydarzenia moglyby znacznie przyspieszyc. Wystarczyloby, gdyby Rosja i Chiny i czesc panstw, z ktorymi one wspolpracuja - wyszla z rynku UST. Nikt na swiecie nie bierze powaznie pod uwage sytuacji, w ktorej Rosja i Chiny zdecydowalyby sie na taki krok. A oni to moga zrobic.

      Jesli jednak nikt nic nie zrobi, a zatrudnienie sie utrzyma pomimo pogarszajacej sie sytuacji gospodarstw domowych - to tak - jest mozliwe, ze ta cala hossa potrwa jeszcze z rok, a moze nawet 2. Jednak z kazdym dniem zblizamy sie do konkluzji tego eksperymentu.
      • stoje_i_patrze Re: moj czasokres 06.01.18, 23:26
        O matko ile nieprawda. po kolei


        >Popatrz na to w ten sposob - ta hossa jest inna. Nie uczestnicza w niej ludzie, pomimo tego, ze giel> dy ida w gore od 8 lat.

        To nie jest prawda. Zaangazowane srodki retail są rekordowo wykorzystane zaangazowane w akcje. Nie wiem czemu powielasz tą nieprawdę kiedyś promowaną przez Zerocredo (teraz nie wiem bo ich nie czytam od dobrych 4 czy 5 lat)

        >Inflacja, ktora obserwuje zubaza spoleczenstwo i ludzie nie maja pieniedzy na to, aby domknac miesiac, a co dopiero inwestowac na gieldzie. Caly wzrost gospodarczy odbywa sie na papierze, bez przelozenia na skok zatrudnienia.
        >Owszem obserwujemy mozolne i slabe piecie sie w gore zatrudnienia,
        > ale nie jest ono tak dynamiczne jak w poprzednich falach wzrostu.


        Przycinku,
        mamy cały czas rosnące zatrudnienie, cały czas
        1
        1.bp.blogspot.com/-BOk7i8_F-to/WkZjsvTSYvI/AAAAAAAAKkQ/Batu8OCZ3jwGMliuGlAjuteeDGZXaO1gwCLcBGAs/s1600/Payroll%2BEmployment%2Band%2Bour%2BComposite%2BIndex%2Bof%2BLabour%2BMarket%2BConditions.PNG
        2. Nairu
        4.bp.blogspot.com/-N8i3arl1ZHM/WkZkJ39exEI/AAAAAAAAKkY/EnJ6sXUdq7YAtou3OGXQowBQ8shyHN20QCLcBGAs/s1600/Actual%2Band%2B%25E2%2580%259CStructural%25E2%2580%259D%2BUnemployment%2BRates%2Bin%2Bthe%2BEurozone%2Band%2BUSA.PNG

        3. zarobki w górę
        2.bp.blogspot.com/-aFiK2CiGg_M/WkZkdvcU7KI/AAAAAAAAKkc/Yn4KQcvB4-0eg17zfw3hLCk3EOS0qUmCQCLcBGAs/s1600/Indicators%2Bof%2BWage%2BInflation%2Bin%2Bthe%2BUSA.PNG
        to samo niemcy
        3.bp.blogspot.com/-K73UDwNdg3s/WkaCIL5Tz6I/AAAAAAAAKmA/MpBHNAbC3_s_S2tYvMPoSu3vCAWDXvwhgCLcBGAs/s1600/niemcy%2Binflacja.PNG
        5. Mamy mega dobre nastroje konsumentów
        3.bp.blogspot.com/-a5_ThwSk8tY/WlFL9du7VpI/AAAAAAAAKuQ/_s1Jeg5FRrUrbwjw8c2UFrkWHkNJ6RrpACLcBGAs/s1600/consumer%2Bconfidence.PNG
        6. mamy mega dobre nastroje małego biznesu
        4.bp.blogspot.com/-O8VurnjpFHc/WlFL9cnq3NI/AAAAAAAAKuM/g6ZJ8GIKTxAstP20nLgNqhBC31gz5kuewCLcBGAs/s1600/small%2Bbusiness%2Boptimism.PNG
        Czemu wiec ściemniasz? Przestań czytać rosyjską propagandę ZeroCredo. Przyznaj że jest lepiej w gospodarce. Uważam że własnei przez swoją postawę tracisz na wiarygodności, nie wiem czemu to robisz bo jesteś łebski gość.


        > Ano to - ze rynek jest bardzo podatny na wywrotke. W mojej opinii taka wywrotke
        > moze zafundowac dolar.

        Ty wiesz że chyba przez 10 lat tej hossy nie napisałeś nigdy że rynek podatny jest na wzrosty? Czy to nie dziwne? Czy Ty zawsze widisz tylko krach i albo dolar sie wywali albo złoto poleci w górę?

        >Mechanizm bylby taki - dalszy spadek dolara -> wzro
        > st deficytu wyniany handlowej -> wstrzymanie sie zakupow UST przez Chiny i
        > Rosje -> dalszy spadek dolara -> inflacja -> spirala inflacyjna -&#
        > 62; spadek GDP -> spadek zatrudnienia -> gigantyczny kryzys.

        A jak w tym kryzysie radzą sobie chiny i Rosja? Nikt go nie chce i dlatego nie ma kryzysu i go na razie nie będzie, chyba że chiny w końcu nie ogarną sytuacji u siebie. na razie mimo gadania okryzysie chińskim od 10 lat ciągle go tam nie ma. Chińczycy to jacyś mistrzowie normalnie, jestem pełen podziwu ręcznego sterowania, w końcu się to gdzieś udało?!



        • przycinek.usa Re: moj czasokres 07.01.18, 06:11
          Jeszcze wroce do tego pozniej, jak sie wyklaruje sytuacja styczniowa na gieldzie, ale na dzien dzisiejszy wydaje mi sie, ze wzrost indexow bedziemy miec do marca, potem splaszczenie, jesli bedzie zly payroll za luty - to marzec bedzie szczytem notowan, po ktorym nastapi krach w kwietniu. Krach bedzie polaczeniem kryzysu walutowego i gieldowego. W maju natomiast bedziemy swiadkami nowego QE i zloto powinno zakonczyc rok na poziomie 1800. To jest dosyc specyficzna sytuacja, z duzo liczba niewiadomych, zatem nie jestem jakos specjalnie przywiazany do tego. Sporo sie moze zmienic.
          Np. nie podoba mi sie zachowanie rynku energii i ceny ropy. Nie podoba mi sie zachowanie bankow. Itp.
          Albo np. moze nie byc QE, tylko beda straszyc, a rynek zjedzie w dol pod wlasnym ciezarem. Roznie moze byc.

          Jak slusznie stwierdziles - juz od wielu lat jestem najwiekszym pesymista na forum. Nie bede sie tego wypieral. Krytyke przyjmuje pokornie, poniewaz slusznie sie nalezy. Jednak ja opieram swoje przekonanie na obserwacji. Czesc tych danych, na ktore sie powolujesz jest dla mnie po prostu trudna do uwierzenia. No, ale jest jak jest.

          Jesli nastapi spowolnienie w zatrudnieniu, to FOMC sie wstrzyma, prawdopodobienstwo kolejnych podwyzek spadnie, dollar spadnie, ceny w gospodarce wzrosna, spadnie dynamika GDP i zacznie nakrecac sie dodatnie sprzezenie zwrotne - czyli tzw. spirala inflacyjna. Stara znajoma. smile

          Nie licz na to, ze rynek tego nie zauwazy.
          Rynek obecnie jest pelny optymistow i ludzi - ktorzy tak jak ty wierza w prosperity.
          Ja natomiast uwazam, ze rynek moze bardzo szybko zmienic zdanie i bedzie pionowy lot w dol.
          • stoje_i_patrze Re: moj czasokres 07.01.18, 12:41
            przycinek.usa napisał:

            > Jeszcze wroce do tego pozniej, jak sie wyklaruje sytuacja styczniowa na gieldzi
            > e, ale na dzien dzisiejszy wydaje mi sie, ze wzrost indexow bedziemy miec do ma
            > rca, potem splaszczenie, jesli bedzie zly payroll za luty - to marzec bedzie sz
            > czytem notowan, po ktorym nastapi krach w kwietniu.

            Mocne znowu słowa o krachu. Dlaczego Ty Przycinku nie dopuszczasz do siebie korekt 3-5%? a potem znowu w górę skoro będzie QE? Dlaczego uważasz że będize krach? PRzestań myslec w kategoriach krachu. PRoszę Cię, przecież wiesz jak działa QE.

            rzuć okiem na drugą część wpisu
            wojciechbialek.blox.pl/2018/01/Amerykanie-zaczynaja-wierzyc-w-hosse.html
            "akkolwiek środowy wystrzał salda AAII do prawie 7-letniego maksimum jest sygnałem, że inwestorzy indywidualni w USA zaczęli - po 23 miesiącach obecnej hossy - wchodzić do zastawianej na nich pułapki, to jej zatrzaśnięcie powinno nastąpić dopiero w okolicach przełomu kwietnia i maja. Do tego czasu posiadanie akcji amerykańskich powinno być jeszcze w miarę bezpieczne"

            I to jest zbieżne trochę z moją opinią o przegrzaniu (RSI).
            stojeipatrze.blogspot.com/2018/01/wykres-dnia-rekordowo-silny-trend-na.html
            aczkolwiek po takim RSI może być plaża do końca wakacji.

            JA na to patrzę inaczej, w moim odczuciu kluczowy jest debt ceiling i uruchomienie fali obligacji na rynku. W moim odczuciu rynki od jesienie rosną, mimo ogłoszenia końca QE, gdyż nie ma podaży nowych papierów skarbowych. Mamy nienaturalnie poluźnione warunki monetarne:
            stojeipatrze.blogspot.com/2018/01/wykres-dnia-goldmans-sachs-financial.html
            a szczególnie
            3.bp.blogspot.com/-Sg2HyVZPNDM/WlFmjiLGUYI/AAAAAAAAKu4/QTq04O6TSc0tnzgMiZ2CQVuphq0dUXhYwCLcBGAs/s1600/warunki%2Bmonetarne.PNG
            Zatem powrót podaży papierów skarbowych na rynek powinien go przynajmniej schłodzić. Teraz sę mówi że podniesienie długu nastąpi pod koniec stycznia 2018. Do tego bym dodał wybowy we Włoszech która mają miejsce w marcu 2018. Tam prowadzi populista, kluczowe będzie jednak to czy da radę rządzić z kimś w koalicji. Jesli tak to euro będzie sprzedawane, kupowany dolar, i rynki przy okazji też powinny siąść.

            >Krach bedzie polaczeniem kr
            > yzysu walutowego i gieldowego. W maju natomiast bedziemy swiadkami nowego QE i
            > zloto powinno zakonczyc rok na poziomie 1800.

            Przestań pisać o krachu bo od 9 lat go nie ma, w końcu trafisz ale daj spokój.

            Co do złota to patrz na to:
            stojeipatrze.blogspot.com/2018/01/wykres-dnia-zoto-w-kanale-czy-poza-nim.html
            • przycinek.usa wyjasnienie 08.01.18, 00:52
              zalozmy, ze sa tylko 2 obszary gospodarcze Azja/Chiny i USA. W Chinach jest (jeszcze) tania sila robocza i wielka dynamika wzrostu - oraz dodatkowo zachodzi interesujace zjawisko delewarowania produkcji - firmom ewidentnie sluzy koniuntura lokalna i statystycznie poprawiaja swoje wskazniki zyskownosci do zadluzenia. - Slowem - w Chinach bajka.

              A co po mojej stronie oceanu?
              Nie ma dynamiki wzrostu, jest natomiast odwrotnosc delwarowania i tendencje deflacyjne przekladajace sie na wzrosty zadluzenia. I to nie jest bajka.

              Zatem mamy problem z wymiana towarowa na poziomie miedzykontynentalnym i to jest przyczyna, dla ktorej jeden obszar sie zadluza a drugi bogaci. To jest oczywiste. Co wiecej wszyscy o tym wiedza - ty to wiesz - nie ma obecnie NIKOGO naiwnego, co nie mialby tego tematu rozpracowanego na 7-ma strone.
              Koszty u nas sa za wysokie a oni maja ponad miliard pracownikow razem i to dziala na nasza niekorzysc.

              JEDYNYM mechanizmem, ktory te fikcje utrzymuje jest kurs dolara, ktory jest podtrzymywany przez wladze. I teraz nie jest wazne jaka wladze, Rosje, Chiny, czy USA - wazne, ze kurs dolara utrzymywany jest w pionie w sposob nienaturalny. Przeplywy na rynku obligacji nie sa przeplywami rynkowymi, lecz decyzjami politycznymi. Gdyby nie te przeplywy - to dolar bylby duzo tanszy. Caly rynek jest zmanipulowany roznymi mechanizmami finansowymi. To nie jest normalny rynek, na ktorym dziala zwykly popyt i podaz. Mamy do czynienia z ciaglymi interwencjemi w rynek.

              Te przeplywy moga sie zmienic na dwa sposoby - stana sie tak wielkie, ze nawet Chiny nie utrzymaja presji dolara, albo zostana podjete decyzje polityczne o tym, zeby dac temu dolarowi spasc. Chiny beda kiedys musialy to zrobic, poniewaz nie mozna bez konca kredytowac calego obszaru gospodarczego - zwlaszcza, jesli w tym obszarze obniza sie podatki i podwyzsza emisje obligacji. Podwyzszanie emisji obligacji, czyli zycie na kredyt nie jest mozliwe caly czas. Jest mozliwe zadrukowanie deficytu - tak jak w Japonii, ale my teraz tego nie robimy - jest sterylizacja czyli wiecej obligacji i mniej pieniedzy - a to jest gorzej dla dolara. I mamy tez jeden niezwykle istotny czynnik - mianowicie wladze monetarne, zlozone z keynsistow, ktorzy nie rozumieja tego, ze ograniczanie podazy pieniedzy oslabia kurs waluty. Proces, ktory moze przyspieszyc. Mowiac inaczej mamy perfekcyjny zbieg czynnikow. Wladze FOMC, ktora najwyrazniej chce slabego dolara, ktora jednak nie rozumie, ze wzrost stop go oslabia, czynniki polityczne, ktora moga w kazdej chwili ustac (Rosja i Chiny) oraz uzaleznienie calego rynku od towarow i usluch denominowanych w RMB. No i teraz reforma podatkowa, ktora spowoduje wzrost zadluzenia. To kiedy $ ma spasc, jak nie teraz?

              Co sie stanie, kiedy dolar spadnie?
              Zostanie dokonana rewaluacja wszystkich towarow importowanych z zza granicy. Jest jasne i oczywiste, ze wszystko podrozeje - zatem MUSI spasc obrot gospodarczy i katastrofalnie wzrosnac bezrobocie.

              Spadek kursu dolara bedzie wiec jednoznaczny z krachem i wielka katastrofa gospodarcza.
              Dlatego pisze o krachu. I jestem o tym przekonany. Roznice sa jedynie w glebokosci i predkosci tego spadku. Ja uwazam, ze te spadki nie beda bardzo glebokie w sensie kursu. Dolar spadnie do okolo 1:2 z EUR i to bedzie na tyle.

              Jednak ja mysle, ze ten spadek bedzie gwaltowny - a wszyscy ludzie ktorzy wypowiadaja sie na ten temat publicznie - mysla, ze to bedzie proces powolny.
      • stoje_i_patrze Re: moj czasokres 2 06.01.18, 23:36
        przycinek.usa napisał:
        > A jak to wyglada czasowo?
        >
        > Z jednej strony mozesz miec racje, ze to sie moze rozlozyc w czasie na okresy o
        > pisane w twoim artykule. Z drugiej jednak strony powyzszy mechanizm moze przysp
        > ieszyc ze wzgledu na czynniki, ktore wymienilem. (brak ludzi masowo kupujacych
        > akcje) Zwlaszcza, ze to sa sprawy polityczne (Rosja i Chiny kupuja te obligacje
        > z przyczyn, ktore sa dla mnie obecnie niewytlumaczalne).

        Zgoda, w końcu się gdzieś zgadzamy tj tym że to może nie być 1 miesięczny strzał.

        > Wyobrazmy sobie taka sytuacje teoretyczna, ze faktycznie - jak sugeruja niektor
        > zy ekonomisci - California juz weszla w recesje. I zalozmy, ze to prawda. Zatem
        > zatrudnienie w najblizszym raporcie BLS moze spasc. I potem kolejnym takim waz
        > nym raportem jest raport za luty. Jesli raport za luty bedzie zly - to bedzie r
        > ownowazne z nieuchronna recesja w calym USA. Ja mysle, ze to mozliwe. Za duzo l
        > udzi zwalniaja. Wielkie sieci tna zatrudnienie, ciagle ktos zamyka sklepy. Ja n
        > ie wierze w zadne ozywienie.

        Przycinsku Ty zawsze piszesz o recesji na forum, co kwartał wklejasz jedną daną, np. nowe zamówienia z PMI i mówisz że zaraz będzie recesja.

        Recesja tak, ale raczej 2019 czy 2020.
        wojciechbialek.blox.pl/2017/12/Lata-60-te-lata-90-te.html
        Nie po takich PMI jak teraz. Fakt, teraz dane powinny rozcarowywac ale to nie recesja (!).

        Co ciekawe amerykańska gospodarka ma to do siebie że rozczarowuje na początku roku i rosną wskaźniki w drugiej połowie roku. Co roku mowa o pogodzie, pamiętasz?

        > A jak na to zareaguje rynek?
        >
        > Mysle, ze wtedy wydarzenia przyspiesza. Po pierwsze - GDYBY dane za luty byly z
        > le - to juz od marca nastapi przyspieszenie spadku dolara. Po drugie FOMC wstrz
        > yma sie z dalszymi podwyzkami stop. I to doprowadzi do sytuacji pata monetarneg
        > o - bowiem bedzie wtedy mniej chetnych do kupna obligacji - (nie ma backstopu)
        > a po drugie nadal nastepuje wyjazd gotowki na zakupy w Azji. Te obecne stopy sa
        > fatalne, z jednej strony niskie, ale wyzsze jak naokolo. Powoduja wzrost ryzyk
        > a - dlatego spada waluta.

        Tu się zgodzę że jeśli Twój scenariusz ma miejsce - tj mamy recesję a wg mnie raczej spowolnienie to dolar traci na wartości bo spada różnica w dyferencjalne rentowności obligacji a to wg mnie główny powód ruchów na dolarze i eurusd
        stojeipatrze.blogspot.com/2018/01/dlaczego-dolar-traci-ostatnio-na.html

        >
        > Gdyby w miedzy czasie Rosja i Chiny PRZESTALY kupowac UST, to wtedy ten kryzys
        > nastapi na pewno i zadne japonskie kupno nie pomoze i dolar spadnie.

        Jakby rentowności UST wtedy wystrzeliły? Ty o tym mówisz od chyba 7 lat czy 10 że w końcu rosja i chiny nie kupią dolara. Jasne, kiedys moze nie ale nie teraz. Jakby renotwnosc poszła w górę to by sie dolar umocnił (!). poza tym byłby krach na świecie z tego powodu bo rosnące renotwnosci zabiły by giełdy światowe i mamy krach a krach to wzrost wartości dolara.

        >I ja mysle
        > , ze to sie moze stac wlasnie na poczatku marca po danych o zatrudnieniu za lut
        > y.

        Nie wiem o czym piszesz ale wg mnie max Q1 a idealnie początek lutego to czas na zmianę trendu w związku z ogłoszeniem limitu długu i emisja długu jako takiego.

        > Mozna to tez ujac inaczej - system finansowy jest stabilny - tak jak w Japonii
        > - dopoki wystepuje gwarancja zadrukowania wszystkiego, dzieki czemu nikt niczeg
        > o nie sprzedaje. W momencie, kiedy ta gwarancja znika, to pojawia sie ryzyko wa
        > lutowe skoncentrowane na aktywach dolarowych.

        Zgoda, i dlatego uważam że bedzie wyprzedaż na akcjach jak tylko ruszy solidna emisja papierów skarbowych USA czyli po ogłoszeniu limitu długu.

        > Teraz te aktywa nie spadaja, poniewaz nie ma zadnego impulsu, ktory podwazylby
        > waluacje aktywow.
        > Panuje optymizm wynikajacy z redukcji podatkow i analitykom wydaje sie, ze akcj
        > e sa wiele warte, poniewaz zyski wydaja sie byc stabilne.


        > Ja jestem przekonany, ze to sie wlasnie tak stanie. Dollar jest najslabszym ogn
        > iwem w calym tym lancuchu manipulacji rynkiem. Jesli dollar spadnie, to przez W
        > all Street przejdzie huragan. Firmy z zyskownych zamienia sie w firmy przynasza
        > ce straty. I to zjawisko zajdzie gwaltownie i nagle i bedzie trwalo krotko. Np.
        > miesiac. Zadna instytucje nie wyjdzie z akcje w tak krotkim terminie.

        Ale o czym mówisz? chyba o jakimś krachu na dolarze. Zobacz DXF DXY i zobacz gdzie był przed 2014, moze spokojnie spadać. to nie krach.

        > I te wszystkie wydarzenia moglyby znacznie przyspieszyc. Wystarczyloby, gdyby R
        > osja i Chiny i czesc panstw, z ktorymi one wspolpracuja - wyszla z rynku UST. N
        > ikt na swiecie nie bierze powaznie pod uwage sytuacji, w ktorej Rosja i Chiny z
        > decydowalyby sie na taki krok. A oni to moga zrobic.

        To prawda. nikt nie bierze tego pod uwagę na poważnie bo to by oznaczało jakąś wojnę. Rosja nie zrobiął tego mimo że jest w ostrym sporze z USA, chyba w coraz większym i nic. fiki miki.


        pozdrawiam
        • przycinek.usa Re: moj czasokres 2 07.01.18, 05:55
          "Jakby renotwnosc poszła w górę to by sie dolar umocnił"

          widzisz, a jest odwrotnie
          • stoje_i_patrze Re: moj czasokres 2 07.01.18, 12:43
            SiP; "Jakby renotwnosc poszła w górę to by sie dolar umocnił"

            Przycinek: widzisz, a jest odwrotnie

            Możesz rozwinąc myśl powołując się na wykresy?
            • przycinek.usa Re: moj czasokres 2 07.01.18, 17:54
              zobacz rentownosc 2 latkow i naloz na wykres
    • stoje_i_patrze Re: rekordowo silny trend na amerykańskim DJIA 11.01.18, 23:48
      Melt-up, pure melt-up
    • stoje_i_patrze Re: rekordowo silny trend na amerykańskim DJIA 13.01.18, 09:47
      stojeipatrze.blogspot.com/2018/01/wykres-dnia-rynki-wschodzace-pozne-lata.html
Pełna wersja