2 dolary za Euro - reanimacja

19.01.18, 05:00
Dzieje sie to, co sie dziac powinno juz od dekady i o czym pisalem dawno temu. Dolar leci. I co wiecej - poprzebijal wszystkie wsparcia, konca tego spadku nie widac.

Katalizatorem tego spadku jest oczywiscie decyzja FOMC o podwyzszeniu stop. Z tego powodu nastepuje wyplaszczenie krzywej rentownosci i mamy rekordowo maly spread pomiedzy obligacjami 10 i 30-letnimi.

Paradoksem na rynku jest to - ze uwaza sie powszechnie, ze FOMC podnoszac stopy dziala na korzysc bankow, ktore teraz rzekomo dzieki temu wiecej zarobia.

To jest przekonanie bledne. Podwyzki stop w najwiekszym stopniu przekladaja sie na zmiany popytu na rynku nieruchomosci i powoduja spowolnienie gospodarcze, w wyniku czego banki poniosa straty. Dodatkowo banki nie beda mogly przelozyc strumienia zarobkow na rynek obligacji, poniewaz - jak wyzej - ceny obligacji zblizyly sie do siebie. Nie da sie zarobic.
Banki od tego spadna. Rynek zorientuje sie po jakims czasie, ze takie srodowisko ekonomiczne nie sluzy bankom. Jednak inwestorzy jeszcze tego nie widza i kupuja banki jak leci. To jest wielki blad.

Rynek obligacji wystraszyl sie FOMCu, panuje przekonanie, ze beda dalsze podwyzki i to skutkuje silnym spadkiem dolara, co nakreca spadek wyszystkiego, poniewaz obligacje sa sprzedawane, ze wzgledu na roznice kursowe i potencjalne dalsze straty. Mowiac inaczej mamy dodatnie sprzezenie zwrotne na rynku - obligacje leca, wiec dolar leci, wiec sprzedaje sie wiecej obligacji i dolar jeszcze wiecej leci.

Dzisiaj 10 letnia rentownosc jest 2.6% i jest to wiecej jak akcje.
Jest jasne, ze rynek akcji juz za chwile zanotuje szczyt, o ile nie zrobil tego dzisiaj.

Nastepuje calkowite odwrocenie przeplywu pienieznego z rynku QE - (Japonia i Europa) do rynku QE. Mowiac inaczej mamy obecnie wielkie de-carry trade i od tego wlasnie jest taka silna reakcja na rynku USD.

Co bedzie dalej?

To jest akurat bardzo proste - Chiny nie sa idiotami i widza co sie dzieje.
Oni zaczna wywalac te swoje obligacje. I wejda w transakcje zabiezpieczajace te obligacje od straty kursowej. Takie kontrakty sa jednak krotkoterminowe. Wiec w czasie trwania takiego kontraktu - Chiny beda zmotywowane do tego, aby wywalic te swoje holdings.

A reszta swiata albo sie zorientuje - albo nie.

Po drugiej stronie transakcji beda jakies banki. I jak ten dolar zacznie spadac, to one beda staraly sie przelozyc ryzyko na rynek i grac krotkimi na dolara.

I dlatego ten cholerny dolar zacznie spadac wiecej - ZANIM nastapi zasadniczy przeplyw finansowy wynikajacy z zamykania pozycji przez Chiny.

Jest oczywiscie jedna mozliwosc, jeden maly niuans w tej calej sytuacji. Jedna mala ewentualnosc, w ktorej nasze wladze monetarne polapia sie co sie swieci i postaraja sie zatrzymac ten caly spadek. Ta jedna jedyna sytuacja jest natychmiastowa i calkowita zmiana polityki monetarnej i odwrocenie dzialac ostatnich 2 lat. FOMC musialby NATYCHMIAST obnizyc stoppy do zera i zrobic QE4.

TYLKO W TYM wypadku dolar przestanie spadac.

Mnie sie jednak wydaje, ze oni tego nie zrobia.
Mysle, ze mainstreamowi ekonomisci nie sa w stanie zrozumiec tego co sie dzieje.
Panuje myslenie czysto monetarne, polegajace na pogladzie, ze cena waluty zalezy od rentownosci.

I dlatego oni mysla w ten sposob, ze stopa FUNDs ma korzystny wplyw na kurs waluty.

Tymczasem jest odwrotnie.
Jest korelacja kursu waluty z obligacjami 10-letnimi.

Mialem ostatnio kilka znaczacych dyskusji w waskim gronie znajomych - wlasnie na ten temat - i pojawily sie wykresy, padaly argumenty i w efekcie - za kazdym razem jest TO SAMO.

Kurs spada w korelacji z obligacjami, ktore koreluja sie odwrotnie do cyklu monetarnego FOMC.

Mowiac inaczej FOMC rozwala swiat. A swiat tego najwyrazniej nie rozumie.
Gdyby swiat to rozumial, to spiepszalby z tych obligacji gdzie piepsz rosnie.
    • przycinek.usa rentownosc 10-latkow 19.01.18, 16:28
      w tym momencie wynosi wlasnie 2.63% czyli dokladnie poziom od ktorego Gundlach uwaza, ze rynek akcji spadnie. Co wiecej ruchy na tych obligacjach sa duze, mamy luki na wykresach dziennych, czyli problem jest jak dotad rozwojowy. Wszyscy zadaja sobie to samo pytanie - czy to sie ustabilizuje? I oczywiscie - czy podaz tych obligacji ustanie?
      • przycinek.usa rentownosc 10-latkow vs kurs dolara 22.01.18, 06:09
        https://www.zerohedge.com/sites/default/files/inline-images/2018.01.21dollaryields.JPG
    • przycinek.usa zachowanie rentownosci 22.01.18, 06:11
      https://charts.stocktwits.com/production/original_109663380.png
    • pigeon_shit_dust Sypie sie dalej amerykanska waluta : ) 24.01.18, 15:38
      2 jurki wcale nie takie absurdalne...widze PLN do USD juz 3.35
      INNA rzecz PLN musi isc w gore dla dobra Polski, pardon, PiS.
    • pigeon_shit_dust Trump lubi slabego dolara 25.01.18, 16:46

      “Just days before taking office, President-elect Donald Trump roiled international currency markets, telling The Wall Street Journal that the US dollar is “too strong” compared to other global currencies, particularly the Chinese yuan.
      “Our companies can’t compete with them now because our currency is too strong,” Trump said. “And it’s killing us.”

      Bo w Trumpowym mniemaniu slaby dolar napedza export, czyli daje miejsca pracy white trailer trash. Wpradzie ja na niego glosowalem, ale jak sie spojrzy na struktur eksportu USA to wydaje mi sie ze t co eksportujemy to I tak bedziemy eksportowac w duzej czesci
      przynajmniej. I beda nam placic bo nie beda mieli wyboru.

      atlas.media.mit.edu/en/profile/country/usa/

      Ta najwieksza czesc ciastka ,11% to Unspecified, czyli bron. Dalej mamy elektronike, komponenty etc, czyli w wiekszosci tez bron. Technologia, nie buraki. Deficyt w handlu zreszta rosnie od jakiegos czasu, mimo spadlku ceny dolara …

      • Machinery including computers: US$190.5 billion (13.1% of total exports)
      • Electrical machinery, equipment: $167.2 billion (11.5%)
      • Aircraft, spacecraft: $134.6 billion (9.3%)
      • Vehicles : $124.3 billion (8.5%)
      • Mineral fuels including oil: $94.7 billion (6.5%)
      • Optical, technical, medical apparatus: $82.0 billion (5.6%)
      • Plastics, plastic articles: $58.4 billion (4.0%)
      • Gems, precious metals: $57.8 billion (4.0%)
      • Pharmaceuticals: $47.1 billion (3.2%)
      • Organic chemicals: $33.9 billion (2.3%



      • przycinek.usa Re: Trump lubi slabego dolara 26.01.18, 08:05
        Dokladnie. Deficyt nie jest elastycznie powiazany z kursem. To wiadomo od dawna. Duzo lepiej miec mocna walute. Japonia pokazuje, ze nadwyzka w handlu pozwala na niekonczacy sie dodruk. My jednak nie mozemy sobie pozwalac na bledy w polityce monetarnej.
        • pigeon_shit_dust A wczoraj juz chcial...silnego dolara 26.01.18, 14:27
          finance.yahoo.com/news/trump-ultimately-want-see-strong-dollar-193743818.html
          Miesza mu sie pod czaszka, pomalu dochhodze do wniosku ze on sie nie nadaje do tej funkcji.
          My w duzych miastach dostajemy w doope tak , ze sie w pale nie miesci. Ze stanu NY zwialo juz ponad dwa miliony ludzi podobno, widz w miescie co sie dzieje. Muru ni ma i nie bedzie, nielegalny imigrant ma gneroalnie lepiej niz obywatel. A narod baranow znosi to calkiem biernie .....
          Teraz sobie pomysl no, co bedzie jak ta koniunktura ngle gwizdnie, jak wtedy zaspiewa nam Trump ??
          • przycinek.usa Re: A wczoraj juz chcial...silnego dolara 26.01.18, 15:14
            To dlatego wczoraj byla taka jazda. Tez doszedlem do wniosku, ze z nim jest cos nie tak.
            Tym statkiem nikt nie kieruje.
            • dorota_333 Re: A wczoraj juz chcial...silnego dolara 26.01.18, 15:22
              Jesteście już za impeachmentem?
              • pigeon_shit_dust Re: A wczoraj juz chcial...silnego dolara 26.01.18, 15:30
                dorota_333 napisała:

                > Jesteście już za impeachmentem?

                Za siebie mowie : jestem za tym, zeby zaczla spelniac swe obietnice wyborcze. Wyraznie wymieka tam, gdzie w debatach wydawal sie twardy i zdecydowany.
                Przede wszystkim czas dobrac sie do dupy tzw sanctuary cities- w koncy federalny rzad ma ostateczna wladze nad ta rokosza , niech pokaze ze ma jaja.
    • stoje_i_patrze Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 27.01.18, 08:33
      Niestety kompletnie Cie nie rozumiem. Kompletnie.

      W mojej ocenie powinno byc calkiem inaczej. Banki centralne powinny przysoieszyc podwyzki stop. Fed sie skompronitowal gdyz jego podsyzki de facto luzuja warunki finansowe tj sa za male i za pozno. zrobie o tym wpis.

      fed powinien czym predzej podniesc stopy w tym roku minimum z 6 do 8 razy.

      mamy calkowity overheating w swiecie finansów w US a slaby dolar to tylko tego oznaka.
      • cojestdoktorku Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 27.01.18, 12:20
        lepiej jakby FED sypnął obligacjami które zakumulował, wystarczyłaby prawie ze jednorazowa akcja która schłodziła by rynki finansowe i spekulantów a prawie nie ruszyła realnej gospodarki
        natomiast szybkie podnoszenie stóp uderzyłoby w rentowność biznesów w akcje kredytową zwykłych ludzi, to przyhamowałoby wiec bardziej w realną gospodarkę a ona nie jest aż tak rozgrzana by potrzebowała chłodzenia
        rozgrzani są spekulanci i obligacje byłyby prysznicem chłodzacym ich głowy
        • stoje_i_patrze Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 08:18
          Nie ma dobrego wyjscia z tej zlej sytuacji do ktorej doprowadzil fed i banki centralne.

          Fed od 1994 roku ma skrzywienie na przegrzewanie rynkow finansowych. Maja traume bo masakrze na obligacjach w tamtym roku a tak to by sie skonczylo. Masakra dolara i obligacji i moze krachem

          stojeipatrze.blogspot.com/2018/01/saby-dolar-moze-docelowo-doprowadzic-do.html

          Muszą zaczac dzialac teraz bo bedzie jeszcze gorzej. Mowisz ze prawdziwa gospodarka nie przezywa boomu i nie jest tak dobrze? Calkowicie sie z Toba nie zgadzam.
          • cojestdoktorku Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 16:00
            alez prawdziwa gospodarka przezywa boom, tylko nie jest on na tyle duży by gospodarka wymagała chłodzenia
            • stoje_i_patrze Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 17:34
              zdefiniuj co to jest gospodarka w 10 wskaznikach a zobaczysz ze sie przrgrzewany w tym rozumieniu ze nienpowinno byc qe ani ujemne stopy.
              • cojestdoktorku Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 18:54
                gospodarka to dla mnie - technologia, ręce do pracy, surowce
                są tacy co mówią ze na gospodarkę najbardziej wpływa kapitał rozumiany jako zadrukowane papierki
                pewnie ze wpływa ale poniewaz papierki mozna drukowac do woli (co pokaząły ostatnio banki centralne) to w odróżnieniu od wcześneij trzech wymienionych czynników ich nie zabraknie jeśli ktos nie chce by ich zabrakło

                wiec wracajac do trzech wymienionych, technologie sie rozwijają i ostatnio coraz szybciej, a wręcz dokonaliśmy skoku bo stworzono algorytmy tworzace algorytmy i to jest dla mnie coś co by uzasadniało te chore wzrosty na giełdzie samo z siebie gdyby wszyscy rozumieli jak duży to jest skok, zakąłdam jednak ze nie wszyscy to rozumieja i dlatego wzrosty nazywam chorymi

                rąk do pracy wciaz nie brakuje, akurat kolega aplikował na kierownika badąń i rozwoju i w podsumowaniu dostał ze kandydatów było 33, w tym 10 z doktoratem
                więc rąk do pracy to brakuje tylko na te stanowiska na których płaca tyle ze człowiek ledwie moze wyżyć i stad panika ze co to będzie bo już ludzie nie chcą za półdarmo pracować

                pozostaje kwestia surowców i moim zdaniem one są kluczowe
                kryzys sprzed 10 lat mówi sie ze spowdowały banki NINJA i bańka na nieruchomosciach
                ale gdyby nie gwałtownie rosnące stopy to ta bańka miałaby się dobrze
                a czemu stopy urosły? moim zdaniem dlatego że boom wtedy był na tyle silny ze zaczynał pochłaniać wiecej surowćów niż było dostępne na rynku
                wystarczy spojrzec na wycene miedzi i ropy, jak to wtedy wyglądało
                trzeba było schłodzić stopami procentowymi biznes bo jemu i tak już brakowało surowów i zaraz by sie zwalił tylko z jeszcze wyzszej górki
                obecnie dzięki technologii mamy wiecej dostępnej energii a to zarówno dzięki odnawialnej, a to dzięki ropie z łupków
                miedzi też na razie nie brakuje
                oczywiscie moze zabraknąć jakiegos palladu czy inego rzadkiego pierwiastka ale gospodarka z takim brakiem sobie poradzi bo istnieją substytuty, dla tych "drobnych" surowców
                dla tych podstawowych jak miedź czy ropa takich substytutów nie ma
                póki ich ceny nie dosżły do poziomów z poprzedniej bańki to oznacza ze ich podaz jest wystaraczajaca jak na potrzeby gospodarki światowej i ona moze sobie dalej nieprzerwanie rosnąć
                jesli jednak popyt na ropę zacznie znów przewyższać jej podaz to wtedy dopiero nastąpi przegrzanie i nie będzi eżadnych szans by utrzymac dalszy wzrost
                obecnie takiego zagrożenie nie widać

                oczywiscie banki centralne mogą sobie ten "boom" zakończyć w dowolnej chwili jeśli tak to sobie zaplanują, chodzi mi o to ze jeśli nie zechca i chca ten "boom" kontynuować to mogą to robić tak długo jak długo jest wystarczajaca podaz głównych surowców


                • stoje_i_patrze Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 19:21
                  Wszędzie rosną już pensje, u nas gdyby nieukraińcy to było by jak na węgrzech salary 15% r/r!!

                  Zobacz co sie włąsnie dzieje u nas:
                  spotdata.pl/series/84#/analysis/8250

                  Technologii nie komentuje. Z surowcami się nie zgadzam. ceny ropy poszły wtedy kosmicznie w góre przez rynki finansowe a nie popyt

                  kiedys o tym pisalem
                  stojeipatrze.blogspot.com/2011/04/musisz-to-przeczytac-czyli-wpyw.html

                  podsumowując
                  technologia - nie kumam
                  praca - rosna juz pensje i beda przyspieszac bo to LAGGING indicator czy startuje pozniej i gorzej zatrzymac, w polsce robi sie jakis odlot przez RPP ktora robi dobrze rządowi
                  surowca - nie ten temat.
                  • cojestdoktorku Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 19:36
                    co do pensji:
                    rosnące pensje nie mają powodu by zatrzymac rozwój, one mogą go tylko przyśpieszyć bo zwiększaja popyt
                    walniecie moze sie zacząc od tego ze pensje przestaną rosnac a przy jakiejs tam inflacji to będzie oznaczało wyhamowanie popytu i rozpoczęcie spirali w dół

                    co do surowców:
                    wystarczy spojrzeć co sie stało w latach 70-tych jak brakło ropy
                    brak surowców oznacza zawsze kłopoty
                    jesli surowców nie brakuje, a pensje rosną nic nie przeszkadza by gospodarka rozwijała sie w najlepsze bo po chińczykach zaraz hindusi zgłosża spiracje by nabywac telewizory i samochody
                    • lastboyscout Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 20:02

                      co do pensji:
                      rosnące pensje nie mają powodu by zatrzymac rozwój, one mogą go tylko przyśpieszyć bo zwiększaja popyt
                      walniecie moze sie zacząc od tego ze pensje przestaną rosnac a przy jakiejs tam inflacji to będzie oznaczało wyhamowanie popytu i rozpoczęcie spirali w dół


                      Oszalamiajacy poglad ! smile

                      Wyjasnisz zrodlo finansowania rosniecia tych pensji bez inflacji ? wink
                      • cojestdoktorku Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 20:51
                        no nie rozumiem co w tym dziwnego
                        przykład:

                        jest sobie firma pracująca na 70% mocy produkcyjnych, założmy ze produkuje 700tys miesiecznie czegos tam, np TV
                        założmy ze spadły stopy procentowe i banki namówiły ludzi do brania wiekszej ilosci kredytów konsumpcyjnych
                        w związku z tym wzrósł popyt na "cośtam" więc firma zaczęła wykorzystywac 80% swoich mocy produkcyjnych przy tym samym zatrudnieniu, ale płaci pracownikom np. 15% więcej bo im sprzedaż wzrosła o 15%
                        ludzie mają 15% wiecej kasy z wypłat a to "cośtam" nie podrożało bo płace wzrosły proporcjonalne do produkcji i cena końcowa towaru jest taka sama
                        - wzrosty pensji o 15% przy inflacji 0% w tym teortycznym przykładzie

                        oczywiscie inflacja moze też rosnac szybciej niz pensje, ale na razie pensje rosną szybciej niz inflacja a to oznacza ze popyt rośnie
                        jeśli jednak wzrost pensji wyhamuje a inflacja będzie rosła dalej i przekroczy wzrost płac to wtedy popyt zacznie spadać

                        gdyby nie istniała możliwość wzrostu płac bez wzrostu inflacji to dobrobyt zwykłych ludzi nigdy by nie mógł wzrosnąc i bylibyśmy wciąz na poziomie np. dochodów ze średniowiecza
                        skoro jednak nasza siła nabywcza jest większa to oznacza ze nasze płace musiały rosnac szybciej niz inflacja
                        • przycinek.usa Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 22:03
                          jemu chodzi o roznice pomiedzy inflacja popytowa i podazowa. Ludzie z Polski za bardzo sie koncentruja na tej drugiej.
                        • lastboyscout Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 22:16
                          ludzie mają 15% wiecej kasy z wypłat a to "cośtam" nie podrożało bo płace wzrosły proporcjonalne do produkcji i cena końcowa towaru jest taka sama


                          Jakze leninowskie myslenie ! smile

                          A dlaczego producenci mieliby nie podniesc cen skoro wzrosl popyt (wszystko jedno z jakiego powodu) ?!



                          > oczywiscie inflacja moze też rosnac szybciej niz pensje, ale na razie pensje ro
                          > sną szybciej niz inflacja a to oznacza ze popyt rośnie
                          > jeśli jednak wzrost pensji wyhamuje a inflacja będzie rosła dalej i przekroczy
                          > wzrost płac to wtedy popyt zacznie spadać


                          To jednak wzrost pensji (pomijajac fakt, ze wzrost pensji NIE MA ZADNEGO znaczenia, znaczenie ma czesc wydawanego dochodu) jest zrodlem inflacji ?

                          >
                          [i]gdyby nie istniała możliwość wzrostu płac bez wzrostu inflacji to dobrobyt z
                          > wykłych ludzi nigdy by nie mógł wzrosnąc i[/b] bylibyśmy wciąz na poziomie np.
                          > dochodów ze średniowiecza[/i]


                          Tego nie da sie zrozumiec.
                          Moglbys sprobowac napisac to samo bez tej gry slownej zaprzeczeniami i podwojnymi zaprzeczeniami?


                          > skoro jednak nasza siła nabywcza jest większa to oznacza ze nasze płace musiały
                          > rosnac szybciej niz inflacja


                          A jest? KOGO?
                          • cojestdoktorku Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 28.01.18, 22:41
                            >A dlaczego producenci mieliby nie podniesc cen skoro wzrosl popyt (wszystko jedno z jakiego powodu) ?!

                            jakże hitlerowskie myślenie! smile

                            bo na rynku jest konkurencja (no w niektórych branżach) i inni producenci "czegoś tam" też wykorzystuja 70% mocy produkcyjnych i sa zmuszeni trzymac ceny w ryzach,
                            jak ktoś podniesie ceny to przestanie sprzedawac a będą sprzedawać Ci co ceny utrzymali na dotychczasowym poziomie i zamiast wzrostu wykorzystania mocy produkcyjnych na 80% u wszystkich to Ci co utrzymali ceny podniosą wykorzystanie mocy produkcyjnych na 90% a Ci co podnieśli ceny będą wykorzystywac tylko 60% mocy produkcyjnych

                            co innego jak zabraknie mocy produkcyjnych - wtedy ceny wzrosną
                            albo jak braknie surowców - wtedy też ceny wzrosną


                            ?>Moglbys sprobowac napisac to samo bez tej gry slownej zaprzeczeniami i podwojnymi zaprzeczeniami?

                            sugerujesz ze wzrost płac musi podnieść ceny
                            założmy ze koniuszy dziś zarabia tyle ze stać go na 2000kg cebuli co miesiąc
                            ale koniuszy w XIX wieku zarabiał tyle ze stac go było na 200kg cebuli co miesiąc (nie wiem dokładnie na ile go było stac ale na pewno wiele mniej niz dziś)
                            to oznacza ze od tamtego XIX wieku pensja koniuszych musiała rosnąć szybciej niż inflacja
                            to oznacza ze pensje mogą rosnac a ceny mogą spadać, stać w miejscu albo rosnac wolniej niż wzrost płac
                            tak musiało być skoro siła nabywcza ludzi w długim terminie rosnie a nie maleje
                            • lastboyscout Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 29.01.18, 00:47
                              bo na rynku jest konkurencja (no w niektórych branżach) i inni producenci "czegoś tam" też wykorzystuja 70% mocy produkcyjnych i sa zmuszeni trzymac ceny w ryzach,

                              A co mialoby powstrzymywac konsumentow z wieksza kasa do wydania jej w tej "konkurencyjnej" czesci rynku i wykreowac wiekszy popyt/ceny?

                              > co innego jak zabraknie mocy produkcyjnych - wtedy ceny wzrosną
                              > albo jak braknie surowców - wtedy też ceny wzrosną


                              Nie ma zadnego znaczenia czy zabraknie mocy produkcyjnych albo surowcow (jak dlugo nie mowimy o segmencie rynku niezbednych towarow) poniewaz ceny rosna TYLKO wtedy kiedy jest za nie w stanie wiecej placic nabywca. Inflacja to juz zupelnie sie nie wpisuje w obrazek cenowy.

                              > tak musiało być skoro siła nabywcza ludzi w długim terminie rosnie a nie maleje

                              Niesamowite co moze zrobic z ludzi liberalna propaganda ! wink

                              Porownywac mozna tylko identyczne produkty.

                              Jakze chcesz porownac ceny/jakosc wspolczesnych produktow. np. miesa, napojow, uslug do tych np. ze starozytnego Rzymu?
                              • cojestdoktorku Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 31.01.18, 23:08
                                >A co mialoby powstrzymywac konsumentow z wieksza kasa do wydania jej w tej "konkurencyjnej" czesci >rynku i wykreowac wiekszy popyt/ceny?

                                nie wykreują większych ceny gdy jest konkurencja
                                większy popyt spowoduje wyższe wykorzystanie mocy produkcyjnych
                                ceny moga wzrosnąć wtedy gdy mocy produkcyjne sa już wykorzystane w pełni, lub wtedy gdy zabraknie surowców, lub wtedy gdy nastąpi zmowa producentów

                                >Porownywac mozna tylko identyczne produkty.

                                przeciez włąśnie dlatego porównywałem siłe nabywczą w odniesieniu do CEBULI a nie do telewizorów
                                jeśli masz rację w tej dyskusji to oznacza że nasza siła nabywcza dziś jest taka sama jak 100 lat temu, bo przeciez każdy wzrost płac pociąga za sobą wzrost inflacji smile

                                >Niesamowite co moze zrobic z ludzi liberalna propaganda ! wink

                                no zobacz co zrobiła z Tobą tongue_out


            • przycinek.usa nieprawda 28.01.18, 17:42
              > alez prawdziwa gospodarka przezywa boom

              To jest bardzo relatywne - moze w Polsce macie boom, ale nie u nas. Generalnie to jest bardzo prosta sprawa - trzeba patrzec na retail trade sector. W gospodarce najwazniejsze sa fundamenty, czyli konsumenci. Konsumenci generuja popyt zagregowany i sa odpowiedzialni za wzrost zatrudnienia. Gielda i akcje sa tylko pochodna tych fundamentow.

              I teraz jak sie popatrzec na retail, to ten sektor lezy i kwiczy, poniewaz konsumenci nie maja pieniedzy. Nastepuje spadek poziomu oszczednosci - pomimo tego, ze mamy rekordowo niskie bezrobocie zgodnie z najnowsza i najnowoczesniejsza statystyka. smile

              Dlatego konsumenci leza?

              Ze wzgledu na polityke FED. FED obnizyl stopy do zera i obnizyl koszty zakupu nieruchomosci - co spowodowalo wykupienie ogromnej ilosci domow przez fundusze. Z tego powodu caly rynek nieruchomosci stal sie bariera cenowa dla konsumentow. Ludzi nie stac na czynsze wzrastajace co roku. Dodatkowo podrozaly paliwa, oraz cale mnostwo pozostalych produktow.

              Dlatego caly rynek tak wyglada od strony wskaznikow.

              A gielda zyje swoim wlasnym zyciem, za wydrukowane pieniadze, a dodatkowo widac wyraznie, ze preferencje inwestycyjne funduszy sa ukierunkowane na aktywach ktorymi najbardziej interesuja sie banki centralne.

              Zloto i srebro - bedac w centrum manipulacji negatywnej - sa calkowicie odstawione na boczny tor.

              Wszystko poszlo w gore, oprocz tych dwoch. Nawet pallad, ktory sprzedalem niepotrzebnie po 800 dolarow - poszedl w gore i przebil cene platyny.

              To nie jest boom. To jest jedna wielka spoldzielnia inwestycyjna i jak tylko banki zabiora forse - to ona sie rozpadnie. Zabieranie forsy zaczelo sie od Ameryki - i jak dotrze do Europy - to bedzie bryndza, a nie boom.





              • cojestdoktorku Re: nieprawda 28.01.18, 18:56
                no jak FED czy EBC zdecyduje rozbić gospodarkę za pomocą jakichś monetarnych sztuczek to jasne ze moze to zrobić
                jednak w 2008 roku czy chwilę później gospodarka musiała sie zawalić ze względu na niedobowy surowców bez wzgledu na to o by FED nie zrobił

                obecnie nie musi i to zalezy tylko od decyzji jakichś cwaniaków trzymajacych ręce na kurkach z kasą, a nie zezy od czynników obiektywnych takich jak np. braki na rynku ropy
              • stoje_i_patrze Re: nieprawda 28.01.18, 19:17
                mały biznes
                2.bp.blogspot.com/-wfQYYI6BA_w/WlUjhxfp9HI/AAAAAAAAXbY/R-wqN3EDhkYm4iIhWqAcRGrBNIetEVM8ACLcBGAs/s400/Small%2Bbusiness%2Boptimism.jpg

                konsument
                2.bp.blogspot.com/-W5R01CWXCKI/WlUj8W-RkRI/AAAAAAAAXbc/OQMq_a5ICK8iQ4aT6F48MsIh5h_kfJwKACLcBGAs/s400/Conference%2BBoard.jpg

                ucieczka z depozyftów w aktywa
                2.bp.blogspot.com/-Ddd9UbvBxWU/WlUkRDMlk5I/AAAAAAAAXbo/G7eGxwi75U87Tq83CHkvI3k2DxSIrNqowCLcBGAs/s400/Savings%2Bdeposit%2Bgrowth.jpg


                tu nie ma boomu? serio?
                2.bp.blogspot.com/-pLXgHQjUFf0/Wk0i8XKMsQI/AAAAAAAAXao/Oje19G9QnVY5Q6voXHEob5ihOPfiDs4rwCLcBGAs/s400/NAPM%2Bvs%2BGDP.jpg

                2.bp.blogspot.com/-LNAHiqvr8Bo/Wk0jK44RrvI/AAAAAAAAXas/8AkijEAz-MsWSKgGdPF8bEmvErrFVla9QCLcBGAs/s400/US%2Bvs%2BEurozone%2BMan.jpg

                non stop nowe etaty
                2.bp.blogspot.com/-VjtagbQV_sg/WirKaTYGj7I/AAAAAAAAXWA/Rso6Hz43zSAOIuInElq-_dL2hnT0hXmiQCLcBGAs/s400/Monthly%2BChange%2B97-.jpg

                bezrobodie b niskie a mały biznes chce zatrudniac
                4.bp.blogspot.com/-HykdwDRpgCw/WirK-ztwm4I/AAAAAAAAXWM/u7OriMcM2GE2-uojaKnDfl3qk4YSFzyrQCLcBGAs/s400/Small%2Bbusiness%2Bhiring.jpg

                produkcja
                1.bp.blogspot.com/-_AsPIRpdp8k/Wib6DMtd6zI/AAAAAAAAXSo/eXD8sa7BJ9oj6DnM-20DkH6vuHcd2V0GwCLcBGAs/s400/Global%2BInd%2BProduction.jpg


                housing
                2.bp.blogspot.com/-nmYKtnfAGLU/Wib6efbd-pI/AAAAAAAAXSw/OhPOTzaVxK49FnWPpDeeH0WBwgXx7NobgCLcBGAs/s400/Housing%2BStarts.jpg


                pożyczki
                1.bp.blogspot.com/-rQ9gnVWuh_k/Wib9NLYTTHI/AAAAAAAAXTI/cRqBylk1mlQBff4hdxmuWCW-5TsQ5GluwCLcBGAs/s400/C%2526I%2BLoans%2B99-.jpg

                podsumowując boom jest, chociaż nie jest jakis ogromny ale jest.

                Jednak przez FED powstały bąble spekulacyjne, popatrz na ceny nieruchomosci np. w San francisco i innych miejsach (case schiller), zresztą omińmy fEd, patrzcie na ceny nieruchomosci w australii kanadzie szwecji itd. wszędzie odleciały w kosmos i własnie m.in. dlatego trzeba schładzać gospodarkę a przede wszystkim rynki.
      • przycinek.usa Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 27.01.18, 19:18
        Widzisz, gdyby dalo sie poszerzyc przeszukiwanie forum o posty archiwalne, po wskazalbym ci link, gdzie kiedys napisalem, jak ten caly rynek dziala od strony bilansu. To bylo porownanie do wielkiego banku, w ktorym wszystkie aktywa i pasywa sa forma rozliczen wewnetrznych i caly swiat jest takim bankiem, w ktorym poziom wyplacalnosci rynku jest stabilizowany stopami.

        Jesli ta stopa wzrosnie jeszcze 2 razy, to bedzie po gieldzie, po gospodarce i po stabilizacji. 2 razy i koniec.
        Wedlug mnie teraz na rynku bedzie korekta. Mozliwe, ze ona sie zacznie w przyszlym tygodniu i potrwa kilka dni.
        I potem, po tej korekcie bedzie ostatnia jazda na szczyt, ktore nie potrwa dluzej jak 6 tygodni. Wydaje mi sie, ze od szczytu dzieli nas wlos. Szczyt notowan bedzie w moim odczuciu - podkreslam - odczuciu - gdzies w okolicy polowy marca.
        A potem bedzie koniec piesni i latwego zarabiania forsy. Ten wzrost na szczyt moze byc duzy. Prawde mowiac czekam na te korekte i zastanawiam sie nad zasiegiem, poniewaz takie korekty pozwalaja ocenic, czy to bedzie duzy wzrost.
        Ta korekta bedzie.
    • przycinek.usa Dave Kranzler i Morgan Stanley report 27.01.18, 20:39
      Morgan Stanley’s wealth management division announced right after New Year’s that it was taking its recommended portfolio allocation in junk bonds down to zero. The rationale was that, while tax cut euphoria might inject fresh momentum into “high-flying stocks, the boost may be short-lived and will mask balance sheet weaknesses” – i.e. developing credit problems. The Morgan Stanley report further explained that “credit markets figure this out before equities” and that they are preparing “for a deterioration in lower-quality earnings in the U.S. led by lower operating margins.”

      I nearly fell off my chair when I saw this commentary from Morgan Stanley. In my 32 years of active participation in the financial markets I can not recall any brokerage firm ever issuing a stark warning like this about any sector of the financial markets.
      investmentresearchdynamics.com/hidden-in-plain-view-eyes-wide-shut/

      Poniewaz swiat operuje na lewarze, a czesc z tych srodkow trafia do Polski - to bledy polityki monetarnej FOMC beda w pierwszej kolejnosci odczuwane w peryferiach. Dla was to sa literki i cyferki w gazecie - a w realnym swiecie i gospodarce czesc panstw doswiadczy glodu - (Afryka) a w Polsce bedzie reakcja w postaci recesji i wzrostu bezrobocia. Wprawdzie w tym momencie wydaje sie to dla was niemozliwe, ale to dokladnie sie stanie, gdy FOMC bedzie kontynuowal, to co robi.

    • przycinek.usa dolar spada przez stope 16.02.18, 15:25
      Jaki ladny artykul sie pokazal na ZH:

      Deutsche's FX strategist, George Saravelos, writes, he has been getting numerous inquiries as to how can it be that US yields are rising sharply, yet the dollar is so weak at the same time?

      He believes the answer is simple: the dollar is not going down despite higher yields but because of them.

      www.zerohedge.com/news/2018-02-16/deutsche-nobody-can-understand-whats-going-dollar-answer-simple
      • przycinek.usa a tu komentarz sprzed kilku tygodni 16.02.18, 15:31
        Gdzie opisalem jak to wyglada w praktyce.
        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,165487326,165487326,Totalna_ignorancja_w_FED_i_w_ECB.html
    • a_ksiegowy Re: 2 dolary za Euro - reanimacja 16.02.18, 20:53
      ile ode mnie chcesz kupic dolarow lub euro - 2:1 - sprzedam ci ile tylko chcesz smile futures, options, spot.

      a tak powaznie - przeciez to co piszesz to belkot do kwadratu - 1:6 do 1 bylo gdy gielda waliła sie w 2008.
Pełna wersja