Oburzenie Jarosława Kaczyńskiego na senatorów

22.01.18, 11:52
Oburzenie Jarosława Kaczyńskiego na senatorów
Rozumiem oburzenie Jarosława Kaczyńskiego na tych wszystkich senatorów, którzy głosowali przeciwko pozbawieniu immunitetu senatora Stanisława Koguta. Ich postawa stanowi klasyczny przykład fałszywej solidarności poszczególnych środowisk politycznych i zawodowych wobec unikania i nie respektowania obowiązującego w kraju prawa. Właśnie tolerowanie takich postaw przez wszystkie poprzednie partie rządzące w III RP doprowadziło do ich korupcyjnej degeneracji i moralnego upadku, co skutkowało politycznym rozkładem i utratą władzy, a potem rozpadem i całkowitym zniknięciem ze sceny politycznej. Nie wątpię, że Jarosław Kaczyński dobrze to rozumie i że potrafi wyciągać prawidłowe wnioski z błędów, jakie w tym zakresie popełniali jego polityczni przeciwnicy, którzy nie umieli lub nie chcieli oczyszczać szeregów swych partii nie tylko z amoralnych ale i tolerujących takie postawy nawet najwyżej postawionych i "zasłużonych działaczy" partyjnych. Dlatego życzę Jarosławowi Kaczyńskiemu, aby nie wahał się i usunął z szeregów PiS wszystkich tych senatorów, którzy solidarnie stanęli w "obronie" swojego nieuczciwego kolegi, senatora Stanisława Koguta, któremu prokuratura postawiła zarzut korupcyjnego przestępstwa. Nawet gdy z szeregów PiS zostanie wyrzuconych owych wszystkich 19 senatorów, którzy zagłosowali przeciw pociągnięciu do odpowiedzialności "takiego" senatora, to nie osłabi to, a tylko bardzo wzmocni partię Kaczyńskiego. Mam nadzieję, że Kaczyński udowodni, że pod rządami PiS jednakowe prawo obowiązuje wszystkich Polaków i jego stosowanie nie ma charakteru wybiórczego, uzależnionego od pozycji zajmowanej w hierarchii władzy oraz "powinowactwa" z reprezentantami władzy. LO


Senackie głosowanie wcale nie rozeszło się po kościach. Jarosław Kaczyński szuka w swojej partii zdrajców
💬 SKOMENTUJ
Prezes PiS szuka senatorów, którzy w sprawie uchylenia immunitetu Stanisławowi Kogutowi głosowali niezgodnie z poleceniem partii.
Prezes PiS szuka senatorów, którzy w sprawie uchylenia immunitetu Stanisławowi Kogutowi głosowali niezgodnie z poleceniem partii. • Fot. Przemek Wierzchowski/Agencja Gazeta
Wyniki senackiego głosowania nad zatrzymaniem Stanisława Koguta podejrzewanego o korupcję, wprawiło w osłupienie nie tylko marszałka Senatu, ale przede wszystkim Jarosława Kaczyńskiego. Teraz to on poszukuje senatorów, którzy głosowali wbrew jego woli.

Aż dziewiętnastu senatorów Prawa i Sprawiedliwości nie poparło prokuratorskiego wniosku o zgodę na zatrzymanie i areszt dla senatora tej partii Stanisława Koguta. To był wyraźny afront przeciwko prezesowi PiS, którego się nie spodziewał. A wszystko stało się dzień po tym, jak Jarosław Kaczyński spotkał się z senackim klubem swojej partii i twardo zaznaczał, ze nie może być mowy o tolerowaniu korupcji w szeregach obozu dobrej zmiany.

To nie mogło pozostać bez reakcji. – Ustalamy nazwiska tych 19 zdrajców! I będziemy dokładnie wiedzieli, kto jak głosował. Mimo tajności – mówi dziennikowi "Fakt" jeden z członków władz PiS. Dalej mówi o sposobach, jakimi udało się zidentyfikować część zdrajców. – Zamawianie mszy za Koguta czy korytarzowo-restauracyjno-knajpiane zwierzenia – mówi. Konsekwencje dla głosujących przeciwko poleceniu prezesa mogą być dotkliwe. To może być dla nich ostatnia kadencja w Senacie, a miejsc na listach wyborczych także może zabraknąć.
Przypomnijmy, w głosowaniu w Senacie, wniosek dotyczący senatora Prawa i Sprawiedliwości Stanisława Koguta przepadł. Trzydziestu dziewięciu senatorów było przeciw wydaniu zgody na jego zatrzymanie. Teraz prokuratura musi znaleźć nowe dowody i postawić nowe zarzuty, aby móc złożyć kolejny wniosek do Senatu.

źródło: fakt.pl
    • dorota_333 Msza za Koguta 22.01.18, 14:27
      "Dalej mówi o sposobach, jakimi udało się zidentyfikować część zdrajców. – Zamawianie mszy za Koguta czy korytarzowo-restauracyjno-knajpiane zwierzenia (...)".

      smile To się nadaje do wątku "PiS jako stan umysłu".

      A poważnie: senatorowie PiS doskonale wiedzą o konflikcie Koguta z Ziobrą i Mularczykiem. I nie chcą być jak karpie głosujące za przyspieszeniem Wigilii.

      Jutro każdy z nich może być na celowniku oberprokuratora. Po prostu boją się tych bolszewickich metod PiS i nie chcą ich ułatwiać. To takie dziwne?
Pełna wersja