Przeciw naturze - celibat

09.10.04, 21:51
W sumie jestem bardzo ciekaw, czy Kościół Katolicki zdobędzie sie na
przyznanie do błędu. Utrzymywanie celibatu w dzisiejszych czasach jest
dogmatem równie głupim jak walka z antykoncepcją.
Ponizej, myślę ze ciekawy artykuł.

DIABEŁ W ORNACIE

Jan Maltecki
Przez środki masowego przekazu przelewa się właśnie kolejna fala wieści o
seksualnej zgniliźnie kleru katolickiego. Żurnaliści często szukają źródeł
tego zepsucia w księżowskich charakterach. Źródło tkwi jednak głębiej. Jest
nim fundamentalna, doktrynalna głupota, której owocem są rozmaite zasady
życia religijnego, a zwłaszcza kapłańskiego. Pieszczoty prałata z
ministrantami, biskupa z klerykami, wstrząsająca rozwiązłość w seminarium
duchownym w St. Pölten, masowa pedofilia księży amerykańskich... Dodajmy do
tego ciche statystyki zakonnego lesbijstwa, wykorzystywanych gospodyń i
parafianek, usługujących "księdzu dobrodziejowi", nieślubne księże dzieci
itp. Wszystkie te zjawiska są generowane przez absurdalny system wartości i
norm etycznych, ufundowanych przez Ojców Kościoła. U ich podstaw leży - nie
związany jasno z Biblią - antyfeminizm i antyseksualizm. Św. Hieronim (jeden
z owych "Ojców") samo dotknięcie kobiety uważał za grzech (onże stworzył
podwaliny zdumiewającego dogmatu, uznającego Józefową żonę i Jezusową matkę
za "niepokalaną dziewicę"). Pod wpływem antyseksualnych i antykobiecych
aberracji "Ojców Kościoła" sobór trydencki (1563 r.) zradykalizował zasadę
celibatu księży. Od tego czasu mamy dziesiątki tysięcy dobrze odżywionych i
luksusowo mieszkających samców naszego gatunku, odstawionych od niewiast.

[...]

Obrona wizerunku mężczyzny w czarnej, azjatyckiej sukience, któremu klejnoty
męskie dyndają rzeczywiście - zgodnie z kościelnym prawem - bezużytecznie,
jest coraz trudniejsza. Natura (ponoć boskiego pochodzenia) domaga się swych
praw. Wykształcona teologicznie i katolicko Uta Ranke-Heinemann w
książce "Eunuchy do raju" pokazała antyfeministyczne i antyseksualne absurdy
kościelne, sięgające głębin dogmatyki. A w dogmaty wierzyć trzeba, prawa
kościelne stosować, pod groźbą piekła. A tu: seks - piekło, onanizm - piekło,
orgazm - piekło, baby i zwierzątka pieścić - piekło, kolegów pieścić -
piekło, ministranta od tyłu dopaść - piekło.

www.dzis.com.pl/main.php3?strona=wiecej16
    • klip-klap Re: Przeciw naturze - celibat 09.10.04, 22:01
      Robi, utrzymywanie celibatu nie jest dogmatem,ani nie jest na zadnym oparte. To
      wymog dyscypliny. Mozna sie spierac o to czy sluszny. Ja nie wiem.

      Przeciw naturze jest prawie wszystko czym otaczaja sie ludzie, konwencje, kultura.
      • robisc Re: Przeciw naturze - celibat 09.10.04, 22:09
        klip-klap napisał:

        > Robi, utrzymywanie celibatu nie jest dogmatem,ani nie jest na zadnym oparte.
        To wymog dyscypliny. Mozna sie spierac o to czy sluszny. Ja nie wiem.
        > Przeciw naturze jest prawie wszystko czym otaczaja sie ludzie, konwencje,
        kultura.

        Wiesz pewnie dobrze z jakich powodów wprowadzono w KK celibat. Tu jawnie łamane
        jest podstawowe prawo mężczyzny do bycia z kobietą, w imię interesów istytucji
        jaką jest KK. O ile w czasach, kiedy Kościół dysponował olbrzymimi majątkami,
        celibat był uzasadniony ekonomicznie, o tyle dzisiaj jest już tylko
        bezuzyteczny dogmat.
        • bush_w_wodzie jesli mozna... 09.10.04, 22:19
          robisc napisał:

          > klip-klap napisał:
          >
          > > Robi, utrzymywanie celibatu nie jest dogmatem,ani nie jest na zadnym opar
          > te.
          > To wymog dyscypliny. Mozna sie spierac o to czy sluszny. Ja nie wiem.
          > > Przeciw naturze jest prawie wszystko czym otaczaja sie ludzie, konwencje,
          >
          > kultura.
          >
          > Wiesz pewnie dobrze z jakich powodów wprowadzono w KK celibat. Tu jawnie łamane
          >
          > jest podstawowe prawo mężczyzny do bycia z kobietą,

          lub z mezczyzna he he

          > w imię interesów istytucji jaką jest KK.

          tylko ze to jest dobrowolny wybor

          > O ile w czasach, kiedy Kościół dysponował olbrzymimi majątkami,
          > celibat był uzasadniony ekonomicznie, o tyle dzisiaj jest już tylko
          > bezuzyteczny dogmat.

          zgadzam sie ze celibat raczej nie przetrwa zbyt dlugo. z przyczyn tak
          prozaicznych jak brak powolan
        • klip-klap Re: Przeciw naturze - celibat 09.10.04, 22:24
          Moge tylko powtorzyc za bushem, kaplanstwo jest dobrowolne.Co do celibatu to
          jest to wymog organizacyjno - dyscyplinarny,a nie dogmatyczny,wiec Kk moglby sie
          z tego wycofac z twarza. Jesli by wladze Kk chcialy oczywiscie.
          • viper39 Re: Przeciw naturze - celibat 09.10.04, 22:34
            klip-klap napisał:

            > Moge tylko powtorzyc za bushem, kaplanstwo jest dobrowolne.Co do celibatu to
            > jest to wymog organizacyjno - dyscyplinarny,a nie dogmatyczny,wiec Kk moglby
            si
            > e
            > z tego wycofac z twarza. Jesli by wladze Kk chcialy oczywiscie.

            cholera ale temat wszyscy sie zgadzaja, ja w sumie tez...hehehe
            a co do celibatu to mysle ze zniesie go nastepca Jana Pawla II, choc napewno to
            potrwa troche, nie wiem czy wiecie ale kosciol toleruje malzenstwa ksiezy!!!!
            tak dobrze czytacie, malzenstwa ksiezy ktorzy sie przechrzcili sa honorowane
            przez KK, spotkalem sie z tym przez przyadek, w usa, pozniej rozmawiajac z
            ksiedzem ktory skonczyl prawo kanoniczne w rzymie (i teraz robi tam doktorat)
            mowil mi o takich przypadkach co mnie troche zaskoczylo, w Polsce jest paru
            takich ksiezy ktorzy zmienili "barwy" z prawoslawnych na KK i posiadaja zony.

            teraz czy to wbrew naturze, ciezko powiedziec nie, kazdy czlowiek ma jakis tam
            pociag sexualny i sam jakos nie wierze ze jest osoba na swiecie ktora nie miala
            sexu. wiec niby jest to wbrew naturze. na pewno ekonomicznie bylo to kiedys
            usankcjonowane, ale teraz to jakos dziwnie by wygladalo, choc niby ksieza nie
            maja dochodu wiec przy rozwodzie jaki bylby tu podzial majatku?
            eee. swiat jest dziwny jak sie tak zastanwic

            • robisc masz rację - są wyjatki 10.10.04, 00:04
              Ma na mysli unitów - " wyznawcy prawosławia, którzy w wyniku unii brzeskiej
              (1596) i unii użhorodzkiej (1646) przeszli na katolicyzm, zachowując obrządek
              wschodni. Największą ich część stanowili Rusini w zwartej masie zamieszkujący
              Podlasie, ziemię chełmską (Chełmszczyzna), Białoruś, Wołyń i ziemię przemyską.
              Od poł. XVII w., po unii użhorodzkiej (od miejscowości Użhorod, węg. Ungwár),
              unici mieszkali także na Rusi Podkarpackiej i w Siedmiogrodzie. Uznanie
              Kościoła unickiego za jedyny pełnoprawny Kościół wsch. w Rzeczypospolitej,
              któremu miały przysługiwać prawa do cerkwi i beneficjów dotychczas posiadanych
              przez Kościół prawosł. (chociaż biskupi uniccy nie zostali dopuszczeni do
              senatu Rzeczypospolitej), spowodowało, że wyznawcy prawosławia poczuli się
              zagrożeni; rozpoczęły się ostre spory i walki między unitami i przeciwnikami
              unii (dyzunitami). Po utracie przez Polskę Kijowa i ziem zadnieprzańskich
              liczba prawosławnych w Rzeczypospolitej znacznie zmalała; na przeł. XVII i
              XVIII w. Kościół unicki liczył już ok. 9 tys. parafii (dwukrotnie więcej niż
              Kościół katol.). Rzeczpospolita w coraz większym stopniu stawała się państwem
              wyznaniowo jednolitym. W XVIII w. prowadzono szeroko zakrojone działania,
              mające na celu podniesienie poziomu intelektualnego duchowieństwa unickiego;
              jego elitę umysłową stanowili bazylianie (1772 istniało już 144 monastyrów z
              1225 mnichami), spośród których rekrutowała się cała wyższa hierarchia Kościoła
              unickiego. Pod koniec XVIII w. w Rzeczypospolitej liczba unitów (gł. chłopów)
              wynosiła ok. 4,5 mln, podczas gdy większość spolonizowanej, zamożnej szlachty,
              magnatów i mieszczaństwa ruskiego była katolikami obrządku łacińskiego. Zarówno
              car, jak i Rosyjski Kościół Prawosławny uważali unici za siłą odłączonych od
              prawosławia, toteż w okresie zaborów zapoczątkowano działania zmierzające ku
              ponownemu ich wcieleniu do Cerkwi prawosławnej. W akcji rozpoczętej 1794 przez
              Katarzynę II „nawrócono” ok. 1,5 mln unitów; 1839 Mikołaj I zlikwidował unię na
              tzw. ziemiach zabranych (ok. 1,5 mln unitów), a 1875 Aleksander II ostatecznie
              skasował unię na ziemiach pol. pozostających pod rządami ros. (260 tys.
              unitów). W trakcie tych działań unici stawiali opór, który był likwidowany,
              m.in. przy użyciu wojska. Po formalnym zniesieniu unii przez Rosję unici, jako
              zorganizowane i uznawane przez państwo wspólnoty, pozostali w zaborze austr.
              (Galicja Wsch.). W 1774 cesarzowa Maria Teresa na określenie Kościoła unickiego
              wprowadziła nazwę Kościół greckokatolicki. Unici w zaborze austr. stanowili
              zwartą, kilkumilionową grupę Rusinów (Ukraińców), którzy w XIX i XX w.
              wspierali walczących o niepodległość Ukrainy działaczy politycznych.

              W II Rzeczypospolitej było ok. 3,4 mln unitów oraz 3 diecezje stanowiące
              metropolię halicko-lwow., a od 1934 również odrębny okręg administracji
              apostolskiej dla Łemkowszczyzny. W 1946 po włączeniu Galicji Wsch. do ZSRR,
              Kościół greckokatol., pod naciskiem władz sowieckich, został zlikwidowany
              decyzją synodu lwow., a unitów włączono do Cerkwi prawosławnej. W następnych
              latach zniesiono unię na Rusi Podkarpackiej i w Rumunii. Dość liczni duchowni i
              wierni tworzyli nadal nielegalny Kościół unicki, który po rozpadzie ZSRR
              ujawnił się i odzyskał tradycyjne wpływy. Natomiast unici narodowości ukr. z
              ziem Polski pd.-wsch. zostali przesiedleni (akcja „Wisła”wink na ziemie pn.-
              zachodnie. Po okresie prześladowań (zakaz odprawiania nabożeństw we własnym
              obrządku, odbieranie obiektów sakralnych), w 1956 wznowiono ograniczoną
              działalność unitów, 1957 prymas Polski otrzymał ze Stolicy Apostolskiej
              uprawnienia ordynariusza dla unitów; 1969 parafia katedralna w Przemyślu
              dostała proboszcza-grekokatolika; 1989 ksiądz Jan Martyniak został mianowany
              przez Jana Pawła II pierwszym powojennym biskupem unickim, a 1991 — biskupem
              ordynariuszem diecezji przemys., VI 1996 podniesionej decyzją papieża do rangi
              metropolii (liczącej ok. 300 tys. wiernych).
      • exerik Re: Przeciw naturze - celibat 10.10.04, 14:45
        klip-klap napisał:

        > utrzymywanie celibatu nie jest dogmatem,ani nie jest na zadnym oparte. To
        > wymog dyscypliny.


        Nieprawda. Celibat duchowieństwa to zagadnienie natury doktrynalnej, spełnienie
        Boskiego nakazu spisanego na kartach Ewangelii.

        • klip-klap Re: Przeciw naturze - celibat 10.10.04, 15:15
          To sprawa tradycji, a nie dogmatu.

          opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/celibat_apd_02.html

          spełnienie
          >
          > Boskiego nakazu spisanego na kartach Ewangelii.
          >

          ???

          • exerik Re: Przeciw naturze - celibat 10.10.04, 15:57
            klip-klap napisał:

            > To sprawa tradycji, a nie dogmatu.


            Prawdą jest, że Kościół może sobie odwoływać to, co kiedyś zadekretował, ale
            pod warunkiem, że nie są to dekrety przekazane mu przez Chrystusa i Apostołów.

            Ojcowie synodu w Kartaginie w 309 r. potwierdzili, że celibat wywodzi się z
            tradycji Apostolskiej sad



            >
            > spełnienie
            > >
            > > Boskiego nakazu spisanego na kartach Ewangelii.
            > >
            >
            > ???
            >


            Łk 14, 26;

            Łk 33

            Łk 18, 29-30
            • klip-klap Re: Przeciw naturze - celibat 10.10.04, 16:15
              > Łk 14, 26;
              >
              > Łk 33
              >
              > Łk 18, 29-30

              Trudno to interpretowac jako nakaz celibatu. Wedlug mojej skromnej wiedzy na ten
              temat w Pismie takiego jednoznacznego nakazu nie ma. Czytajac jednak teksty na
              opoce pomyslalem,ze sam pomysl celibatu ksiezy wcale nie jest taki zly i ma
              sporo zalet.
              • exerik Re: Przeciw naturze - celibat 10.10.04, 16:40
                klip-klap napisał:

                > > Łk 14, 26;
                > >
                > > Łk 33


                sorki, miało być 14,33



                > >
                > > Łk 18, 29-30
                >
                > Trudno to interpretowac jako nakaz celibatu.


                Bo my nie od tego jesteśmy. Interpretacja należy do Kościoła i została już
                dawno dokonana.


                > Wedlug mojej skromnej wiedzy na ten
                > temat w Pismie takiego jednoznacznego nakazu nie ma.


                Jak nie ma jak jest........ Właśnie ci napisałem, że Kościół już dawno
                stwierdził że te przesłanki są jednoznaczne. Uffffff


                > Czytajac jednak teksty na
                > opoce pomyslalem,ze sam pomysl celibatu ksiezy wcale nie jest taki zly i ma
                > sporo zalet.


                Ja niestety widzę tylko same minusy smile

                Na szczęście w celibacie nie tyle chodzi o jego zalety, co o fakt, że jest on
                nierozerwalnie związany z postacią kapłana, który w kk utożsamiany jest z
                postacią samego Chrystusa (alter Christus). W związku z tym celibat
                duchowieństwa opiera się przede wszystkim na dziewictwie samego Chrystusa.
                • klip-klap Re: Przeciw naturze - celibat 10.10.04, 17:21
                  Ciagle nie widze nakazu.

                  www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/forum/porozmawiajmy/forumreko.php?action=show&id=1096204224
                  www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pawel_vi/encykliki/sacerdotalis_caelibatus_24061967.html
                  • exerik Re: Przeciw naturze - celibat 10.10.04, 22:10
                    klip-klap napisał:

                    > Ciagle nie widze nakazu.


                    Przecież ci napisałem, że jeszcze przed soborem nicejskim w Kościele panowała
                    zgoda, że celibat wywodzi się z tradycji apostolskiej. Twierdzisz że starożytni
                    się w tej kwesti mylili ?


                    Zacytowałeś też coś takiego:

                    "Dlaczego kapłani nie mają żon skoro w liście do Tymoteusza wyrażnie jest
                    napisane jaki powinien być biskup- że powinien mieć jedną żonę"


                    Otóż ten człowiek źle zrozumiał ten list, a ojciec Oszajca niestety nie zwrócił
                    mu na to uwagi.

                    Św. Paweł użył w swoim liście określenia "mąż jednej żony", mając na myśli
                    fakt, że do stanu duchownego powinno się dopuszczać tych mężczyzn, którzy byli
                    żonaci tylko raz. Należy to rozumieć w ten sposób, że zamykał drogę do święceń
                    dla wdowców powtórnie żonatych. Jednożeństwo należy tu więc rozumieć przede
                    wszystkim jako przenośnię oznaczającą nakaz czystości kapłana. Tak samo jak dom
                    symbolizuje Kościół a dzieci wiernych (1 Tym 3, 12-13).

                    Tak ten list był zawsze przez Kościół interpretowany...
                    • krzysztofsf Re: Przeciw naturze - celibat 10.10.04, 22:30
                      Kosciol ewoluluje. Liturgia w jezykach narodowych tez byla kiedys nie do zmienienia, co zaowocowalo wyodrebnieniem sie ruchow protestanckich.
                      Rowniez uwazam, ze kaplan bezzenny jest w stanie bardziej poswicic sie swojej misji, ale zauwaz, ze Kosciol coraz aktywniej wlacza w rozne zabiegi misyjne rowniez swieckich - i to malzenstwa. (misje neokatechumenatu).
                      Sa rowniez regiony, gdzie swieccy pomagaja rozdawac w trakcie nabozenstwa Komunie Swieta wsrod wiernych (Francja)
                      Widzialem niedawno dziewczyne ministranta w trakcie mszy.

                      Sadze, ze moze dojsc do dwoch poziomow swiecen kaplanskich, z ktorych wyzsze beda dostepne jedynie dla bezzennych kaplanow, bedac jednoczesnie przepustka do wyzszych stanowisk w hierarchii. Nie musi to nastapic za naszego zycia, ale wydaje mi sie bardzo prawdopodobe - zwlaszcza, ze Kosciol majacy dobrze rozwiniete szkolnictwo na wszystkich poziomach, jest w stanie zapewnic potomstwu z takich zwiazkow wyksztalcenie i zawod, bez koniecznosci uszczuplania swojego majatku, a jednoczesnie beda oni stanowili potencjalny cenny narybek w coraz bardziej zeswieczczonym spoleczenstwie.
              • krzysztofsf Re: Przeciw naturze - celibat 11.10.04, 00:08
                Sadze, ze zniesienie lub ograniczenie do pewnych grup jest kwestia czasu.
                www.mateusz.pl/czytelnia/rys-celibat.htm
                www.list.media.pl/archiwum-list-katolicki.php?lng=pl&pg=776
                www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=829
                www.niedziela.pl/xml.php?wyd=nd&doc=nd200207.xml&nr=33
                • robisc Ks. Tymoteusz 11.10.04, 19:43
                  (...)Trudne to.
                  U prawosławnych,
                  u protestantów jest inaczej.
                  Tak.
                  Inne jest nasze myślenie
                  o czystości, o celibacie.
                  A czy to jest ostatnie
                  słowo Kościoła i tak będzie zawsze?
                  Nie jestem wróżbitą.
                  Mogę tylko wnioskować:
                  Celibat jest z ustanowienia Kościoła.
                  Kościół też może go znieść.
                  Istnieje już instytucja
                  żonatych diakonów.
                  Może oni będą w przyszłości
                  prezbiterami.
            • robisc Re: Przeciw naturze - celibat 10.10.04, 17:27
              exerik napisał:


              > Łk 14, 26;
              >
              > Łk 33
              >
              > Łk 18, 29-30

              Przczytałem. Nic nie jest powiedziane wprost, a wiec interpretacja zalezy od
              teologów Kościoła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja