Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj?

02.02.18, 23:16
W wyniku rozpoczętej rozmowy z Panem sendivigiusem

forum.gazeta.pl/forum/w,17007,165522772,165522772,Holocaust_distortion_czyli_jak_nam_obrabiaja_dupy.html?t=1517608416#p165534737
o kolejności załatwiania spraw postanowiłem założyć wątek o temacie jak wyżej.

Treść ostatniego posta w wątku:

Pepe - masz w glowie kompletny chaos pojeciowy i wykazujesz lekcewazenie dla faktow. Ostatnio slyszalem ze Hitler byl lewakiem - to przyklad tego o czym mowie. Mozna o nim wiele zlego powiedziec ale lewakiem nie byl. To pojecie zostalo wprowadzone przez Lenina, ma okreslone znaczenie i zreszta Lenin lewactwo krytykowal. Moge wiec powiedziec ze w pewnych sprawach zgadzasz sie z Leninem.

> Mam prosić PiS o nacjonalizację przemysłu i reaktywację kołchozów?

Nie musisz prosic. To sie dzieje tyle ze nazywa sie to repolonizacja. Ponadto i tak duzy przemysl jest w duzej mierze panstwowy: KGHM, Petrochemie (obie), PKP, LOT, lotniska, kopalnie wegla, elektrownie, mnostwo bankow, szpitale, uniwersytety, telewizja, poczta - i co tam jeszcze chcesz. To ze stragan z pietruszka i pan Kazio hydraulik jest prywatny to troche za malo.

> Czy chodzi o sojusz z CCCP?
> Najpierw sojusznicy pozabijają naszych polityków i wojskowych, potem zrobią swo
> ich i mordy w kubeł cała reszta, bo Sybir.

ZSRR juz nie ma wiec trudno o sojusz. Natomiast sojuz z Rosja ma wiecej sensu niz z USA, bo Rosja blisko a USA daleko i moze nie zauwazyc ze Polska zniknela z mapy.

Jezeli chodzi o zabijanie politykow to wlasnie narodowcy tu maja bogata karte. Narutowicza nie zabili komunisci, a Bandera tez komunista nie byl. Nie zycze jednak zadnym ludziom tak zle aby zabijac - ale gdyby polskich obecnych politykow ktos wyslal do obozu reedukacyjnego na Syberii to, mowie ci Pepe, wielu by bilo brawo.

> I - jeżeli ten sojusznik czegoś sobie zachce, to dostanie. Jak dostawał polski
> uran, węgiel, co chcesz.

To sa mity o tym uranie - w jedynej kopalni w Kowarach bylo go tyle co kot naplakal, ponadto to byla poniemiecka kopalnia. Podobnie wegiel - chodzilo wtedy o wegiel z terenow Niemiec a wiec ze Slaska ktory byl niemiecki. Wcale nie bylo tak powiedziane ze Polska dostaje te tereny nienaruszone ze wszystkim. To teraz tak wymyslono sobie i wmawia sie bzdury. Te tereny byly podmiotem niemieckich reparacji. A o neokolonialnej eksploatacji wszystkich krajow przez USA napisano wiele ksiazek, obecny marionetkowy rzad w Warszawie tez im daje co chca. Akurat teraz nie chca wegla - ale zapytaj sie kto utrzymuje prawnie monopole takie Microsoft, Fejsbook i podobne.

> Z nowym sojusznikiem jest inne wymaganie:
> trzeba mieć kręgosłup. Przycinek ma rację. Bo inaczej sojusznik machnie ręką i
> dostajemy łomot z każdej strony.

Takich sojusznikow co machaja reka to lepiej nie miec.

> Sowieccy Polacy.
> Dzisiejsze słowo - kompradorzy. Oddani panu z zagranicy.
> Myślą po sowiecku.

Nie rozumiesz slowa sowiecki, czyli po polsku radziecki. I znowu rozne rzeczy mozna by mowic o Zwiazku Radzieckim ale na pewno nie takie ze oddawal sie panu z zagranicy i szedl na pasku Wall Street, ty masz wszystko kompletnie pomieszane. Uzywaz pojec nieprawidlowo, wbrew ich znaczeniu i dlatego ani sam nic nie rozumiesz ani z toba nie da sie porozumiec.

*

Zaczynamy.


*

ue
.
    • sendivigius Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 04.02.18, 02:01
      pepe49 napisał:

      > W wyniku rozpoczętej rozmowy:

      Tu jest o tobie: (przeczytaj calosc)

      krytykapolityczna.pl/kraj/strywializowany-antykomunizm-toruje-droge-faszyzmowi/

      Antykomunizm stał się być może ostatnim kodem, pozwalającym porozumiewać się ponad podziałami politycznymi. Z ust polityków partii rządzącej można usłyszeć, że komunistą jest każdy, kto protestuje przeciw reformom sądownictwa. Nie ma oporów, by powiedzieć, że np. Stefan Niesiołowski jest komunistą. Na demonstracjach Komitetu Obrony Demokracji można usłyszeć z kolei, że komunistą jest Jarosław Kaczyński, bo prowadzi komunistyczną politykę. Liderzy KOD-u mogą uważać, że oskarżeniami o komunizm dyskredytują Kaczyńskiego na gruncie jego własnych wartości, ale w gruncie rzeczy tylko wzmacniają w ten sposób narrację i system wartości partii rządzącej. A co gorsza, polegając na takich wytrychach, pozbawiają się sami narzędzi intelektualnego zrozumienia sytuacji. PiS robi wiele złego z sądownictwem, rządami prawa, ładem konstytucyjnym, ale to nie jest żadna powtórka z PRL, tylko zupełnie nowy rodzaj autorytaryzmu, który wpisuje się w dzisiejsze tendencje europejskie i światowe.

      Tylko jaki to ma sens, skoro wszyscy używają tego pojęcia przeciw sobie?

      Porównania do komuny są filtrem, który organizuje emocje, ale też narzuca interpretacje tego, co się obecnie dzieje. Partia Razem broni się w sądzie przed zarzutami Ryszarda Petru i Rafała Ziemkiewicza, że są komunistami. Adrian Zandberg nie zgadza się z Petru w kwestii tego, czy sam jest komunistą, ale zgadza się co do tego, że „komunizm” jest absolutną obelgą.

      A jaki to przynosi efekt?

      Zastępujemy dyskusję o problemach przerzucaniem się oskarżeniami o bycie komunistą. Ja zresztą rozumiem, że Ryszardowi Petru łatwiej było powiedzieć, że Zandberg to komunista, niż wejść w dyskusję na temat zawiłości współczesnej ekonomii, bo tę dyskusję po prostu by przegrał. Problem w tym, że wytrych antykomunistyczny niszczy nie tylko debatę polityczną, ale też naszą pamięć historyczną. Już nie jest tak, że wygraliśmy II wojnę światową. Nikt nie zaprzeczał, że było to dla Polski gorzkie zwycięstwo. Jednak mimo wszystko była to opowieść o zwycięstwie, o triumfie nad faszystowskim barbarzyństwem. W ramach ustawy dekomunizacyjnej, która w Sejmie została przyjęta jednomyślnie, z poparciem wszystkich klubów (tylko jedna posłanka, z PO, wstrzymała się od głosu) demontuje się pomniki, które o tym zwycięstwie mówiły. W Stargardzie zdemontowano Kolumnę Zwycięstwa. Tak więc mamy narrację, w której po pokonaniu Niemców (już nawet nie faszystów) od razu pojawia się komunizm…

      Jak w filmie o Polaku, który został papieżem, gdzie jedną okupację zastępuje druga…

      … i ta druga okazuje się groźniejsza. Slavoj Žižek w eseju o symbolach faszystowskich i symbolach komunistycznych postawił tezę, że nie ma możliwości zajęcia pozycji symetrycznej wobec faszyzmu i komunizmu. Jeśli ktoś głosi tezę, że są to dwa takie same totalitaryzmy, to skutkiem tego jest ostatecznie relatywizowanie nazizmu.

      Widać to choćby w wystawie głównej w Muzeum II Wojny Światowej (tej ponoć dobrej, sprzed zmian). Na początku mamy opowieść o „trzech totalitaryzmach”: włoskim faszyzmie, niemieckim nazizmie i radzieckim komunizmie. W salach poświęconych faszyzmowi i nazizmowi mamy opowieść o złożonych przyczynach powstania i poparcia dla obu systemów: urażonych emocjach zbiorowych, uprzemysłowieniu, ambitnej polityce społecznej, a także terrorze i ideologii. W części dotyczącej komunizmu jest miejsce wyłącznie na terror i ideologię. Po wyjściu z muzeum zwiedzający będzie miał pewne wyobrażenie o tym, dlaczego ktoś w ogóle mógł sympatyzować z nazizmem czy faszyzmem, ale już nie z komunizmem. Jeśli to miała być symetria, to nie wyszło.

      To jest coś więcej, niż tylko sprawa symboliczna. Za tym przecież w naturalny sposób idzie kult „żołnierzy wyklętych”.

      Niesłuszny?

      Po wojnie w podziemiu antykomunistycznym działały również osoby szlachetne, osoby, którym nie można nic zarzucić. Ale działali też zbrodniarze, którzy niekiedy kolaborowali z III Rzeszą. Tych ludzi uwzniośla się na równi z np. czwartą komendą WiN-u. Wrzuca się ich do jednego worka, bo jedni i drudzy walczyli z komunizmem. Czyli dzieje się to, o czym mówiłem – relatywizowanie kolaboracji z nazizmem w imię czegoś, co jest traktowane jako wyższy, ważniejszy cel. Pamiętam, jak poszedłem kiedyś na debatę po filmie Wołyń, w której uczestniczył senator Jan Żaryn. I on nagle, ni stąd, ni zowąd przeszedł na temat Węgier i powiedział, że on rozumie, że Węgry współpracowały z Hitlerem. Że on to rozumie!
      • cojestdoktorku Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 27.09.18, 14:42
        > Zastępujemy dyskusję o problemach przerzucaniem się oskarżeniami o bycie komuni
        > stą. Ja zresztą rozumiem, że Ryszardowi Petru łatwiej było powiedzieć, że Zandb
        > erg to komunista, niż wejść w dyskusję na temat zawiłości współczesnej ekonomii
        > , bo tę dyskusję po prostu by przegrał.

        to słowo "komunista" jest zamienne z "lewak" i "ruski troll"
        moim zdaniem nie chodzi jednak o uderzenie w komunistów, to juz przeszłość
        celem są ruskie
        komunizm nam sie z ruskimi kojarzy i lewactwo też
        tak jak w III rzeszy urabiano opinię publiczną ze każdy żyd jest potworem tak samo w Polsce w XXi wieku idzie praca u podstaw do tego by każdy rusek był zły

        efektem w III rzeszy było to ze ludzie uwierzyli ze są w oblęzonej przez żydów twierdzy
        w Polsce i coraz bardziej na całym świecie ludzie wierzą że są w twierdzy oblężonej przez ruskich
        wszędzie widac strach przed ruskimi którzy lada moment zaatakują, którzy fałszują wybory, którzy opanowali służby, którzy gazują syryjczyków i podtruwaja skripala,
        wszędzie się szuka podstępnych ruskich, to sie samo nakręca
        i nie mam wątpliwości ze mój post też moze zostac uznany za rodzaj zdrady tak jak każdy głos w III rzeszy mówiacy o tym zeby moze odpuścić trochę zydom ze sie trochę przesadza był zdradą

        wtedy tej celem manipulacji byłą wojna i przygotowanie do bezwzględności (bo normalny dobry człowiek mocno nienawidząc jakiejś nacji potrafi byc wobec niej okrutny) dziś to wygląda podobnie
        gdyby nie ruskie rakiety z głowicami myślę ze wojna juz by trwała a my bylibyśmy wobec "śmierdzących ruskich" okrutni



      • frusto Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 27.09.18, 16:30
        Komuniści wymordowali więcej ludzi niż naziści; a gdyby porównywać reżimy faszystowskie z komunistycznymi, to jednak więcej reżimów komunistycznych okazało się zbrodniczych niż faszystowski. W związku z tym mówienie o faszyzmie i komunizmie jako równoważnych faktycznie relatywizuje, umniejszając zbrodniczość komunizmu.
        • sendivigius Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 27.09.18, 17:52
          frusto napisał:

          > Komuniści wymordowali więcej ludzi niż naziści;

          Wojna informacyjna polega na tym ze nie ma zadnej skutecznej taktyki w obronie. Na wygadywanie glupot jeszcze najlepsza z mozliwych jest konfucjanska - nie podchodz do byka od przodu, do konia od tylu a do idioty w ogole.
          • frusto Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 28.09.18, 09:30
            Prawda boli? Bo przecież to prawda. Piszę oczywiście o zbrodniach, nie o ofiarach wojen, żołnierzach itd.

            Czerwoni Khmerzy, zbrodnie Mao, Stalina - to są miliony i miliony ofiar.

            Proporcjonalnie nic chyba nie da się porównać do terroru Czerwonych Khmerów, którzy wg najostrożniejszych szacunków wymordowali 10% populacji (a maks. mówią o 1/4). Mao wymordował miliony właścicieli ziemskich. Z reżimów faszystowskich JEDYNIE naziści i może ustasze mogą się z tym równać.

            Pozostałe popełniały zbrodnie, ale nie w takiej skali, jak komuniści. Franco: od 60 do maksymalnie 400.000 (wg szacunków osób nieprzychylnych; gdybym brał nieprzychylne szacunki wobec Mao, mówilibyśmy o 70 milionach), dla porównania komuniści w Hiszpanii - 40 do 170 tysięcy w znacznie krótszym okresie. Mussolini: jakieś 400 tysięcy, większość poza granicami (trudno liczyć jako ofairy mussoliniego żołnierzy albo ofiary wojny) góra milion gdyby doliczyć ofiary wojny. Salazar: liczba ofiar najwyżej w tysiącach. Jeżeli Metaxas był faszystą (a wielu tak uważa) to także liczba ofiar w tysiącach najwyżej. Antonescu: jakieś 400.000.

            Z reżimów komunistycznych jedyne Ceaucescu i Hoxha chyba mieli liczbę ofiar w tysiącach, Castro koło 40 tysięcy; pozostali: Stalin, Mao, Pol Pot, Kim il sung to liczba ofiar w milionach. Tak więc jedynie nazizm jest porównywalny z komunizmem pod względem liczby ofiar. Pozostałe reżimy faszystowskie były natomiast mniej zbrodnicze.
            • cojestdoktorku Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 28.09.18, 10:12
              phi
              w kongo wymordowano coś między 25 a 50% populacji
              dorzeczy.pl/historia/32668/Krol-Belgii-Leopold-II-wymordowal-8-mln-ludzi-w-prywatnym-panstwie.html
              wolnemedia.net/holokausty-kolonialne/

              i weź pod uwagę że w takich chinach jedni byli mordowani ale byt innych się poprawił, bo komuna również wydobywała ludzi z biedy
              www.fronda.pl/a/czy-chiny-dokonaja-cudu-i-zlikwiduja-biede,91735.html

              w takim kongo jednych mordowano a byt innych sie pogarszał
              • frusto Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 28.09.18, 10:33
                Wiem o KOngo. Nie wiem tylko co ma wspólnego reżim belgijskiego króla z dyskusją, czy faszyzm jest porównywalny z komunizmem.
                • cojestdoktorku Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 28.09.18, 10:37
                  faszyzm to nie jest aż taki zły, lepiej używac słowa nazizm
                  to że nazizm jest gorszy niż komunizm to wystarczy poczytać
                  pl.wikipedia.org/wiki/Generalny_Plan_Wschodni
                  by jakakolwiek dyskusja stałą się bezprzedmiotowa

                  nie ma sensu wiec analizowac czy gorszy był nazizm czy komunizm natomiast ma sens czy gorszy był kapitalizm czy komunizm
                  moim zdaniem gorszy był kapitalizm
                  później powstał troche lepszy komunizm
                  i zaczął się konkurs piękności wymuszony konkurencją, więc w odpowiedzi na komunizm kapitalizm stał się lepszy
                  a później i komunizm zaczął łagodnieć choć chyba wolniej niż kapitalizm
                  • frusto Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 28.09.18, 10:44
                    W porządku, gdyby nazizm wygrał, BYŁBY gorszy niż komunizm. Ale nie wygrał.
                    • frusto Korekta - mówiłem faszyzm vs komunizm, nie nazizm 28.09.18, 11:26
                      dla wyjaśnienia: wyżej pisałem o porównywaniu reżimów faszystowskich z komunistycznymi. Jak zwykle w ferworze dyskusji dałem się wciągnąć w udowodnianie czegoś, czego nie powiedziałem.. Nazizm jest porównywalny z najgorszymi odmianami komunizmu moim zdaniem, natomiast z pewnością jest bardziej zbrodniczy niż stalinizm. Gdyby Stalin mógł podbić zachodnią Europę, liczba ofiar pewnie poszłaby w setki tysięcy, a może i miliony - gdyby zaś nazizm wygrał, z pewnością ofiar byłyby miliony.

                      NATOMIAST faszyzm to nie nazizm. Jak napisałem na samej górze, porównywanie FASZYZMU (nie nazizmu!) z komunizmem relatywizuje zbrodnie komunizmu, ponieważ z reżimów faszystowskich jedynie jeden był porównywalny pod względem ofiar (i bardziej zbrodniczy pod względem planów), ale pozostałe reżimy nie były wyjątkowo zbrodnicze na tle epoki - zwłaszcza po odliczeniu ofiar zbrodni wojennych (jak u Mussoliniego, gdzie większość ofiar doliczanych to ofiary wojen w Libiii i Etiopii). Tymczasem ultra-zbrodniczych systemów komunistycznych było więcej niż jeden a wszystkie dokonywały mordów politycznych na mniejszą lub większą skalę.
                      • cojestdoktorku Re: Korekta - mówiłem faszyzm vs komunizm, nie na 28.09.18, 12:17
                        > NATOMIAST faszyzm to nie nazizm

                        oczywiscie ze nie
                        ludzie mylnie zrównują jedno z drugim bo na niemców wołano faszyści

                        >porównywanie FASZYZMU (nie nazizmu!) z komunizmem relatywizuje zbrodnie komunizmu

                        ależ to ma na celu wyolbrzymiać zbrodnie komunizmu
                        skoro faszyzm jest dla 95% równoznaczny z nazizmem to porównywanie faszyzmu z komunizmem sugeruje ze komunizm był taki jak nazizm
                      • sendivigius Re: Korekta - mówiłem faszyzm vs komunizm, nie na 28.09.18, 16:16
                        frusto napisał:


                        > Gdyby Stalin mógł podbić zachodnią Europę, liczba ofiar pewnie poszłaby w
                        > setki tysięcy, a może i miliony -

                        A jednak zajal duza czesc Europy. I gdzie te miliony ofiar w Austrii na przyklad ktora tez zajal?

                        A moze lepiej gdyby Stalin sie zatrzymal na linii Curzona? Co za szczescie! Polska uniknelaby sowieckiej okupacji! A nawet w zasadzie wszystkiego innego tez bo by poszla przez komin krematorium.
                        • frusto Re: Korekta - mówiłem faszyzm vs komunizm, nie na 28.09.18, 20:22
                          > A jednak zajal duza czesc Europy. I gdzie te miliony ofiar w Austrii na przyklad ktora tez zajal?
                          Nie zajął na stałe. W Polsce zginęło kilka tysięcy.

                          Ale OK - przekonałeś mnie. PO 1945 stalinizm stał się znacznie mnie morderczy i gdyby patrzeć tylko na okres PO 1945, byłby istotnie porównywalny z reżimami faszystowskimi.
              • cojestdoktorku Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 28.09.18, 10:33
                generalnie trzeba zrozumieć jedno, ze patrząc dziś na zbrodnie komuny patrzymy z punktu widzenia dzisiejszej cywilizacji i wrażliwości
                jednak komuna swoimi łagrami była w czasie gdy mordowała i tak uważana za postęp
                bo wysyłanie do łagrów czy nawet strzał w tył głowy to był postęp i ogromna łaska nowo powstającego systemu w stosunku do wieszania 7-letnich chłopców za winy ojca
            • sendivigius Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 28.09.18, 13:11
              frusto napisał:

              > Prawda boli? Bo przecież to prawda. Piszę oczywiście o zbrodniach, nie o ofiara
              > ch wojen, żołnierzach itd.
              >
              > Czerwoni Khmerzy, zbrodnie Mao, Stalina - to są miliony i miliony ofiar.

              Mozna liczyc tak. Faszystom przypisuje sie 6 mln ofiar smiertelnych w Polsce (w to wchodza ofiary walk frontowych ca 0.7-0.9 mln). Faszysci okupowali kraj, z grubsza 5 lat co daje 1.2 mln ofiar rocznie. Komunisci, wedlug ciebie mordowali wiecej, czyli na przyklad 2 mln rocznie. Polska po wojnie gdy sie zaczela "komunistyczna okupacja" miala 25 mln. To oznacza ze w 1957 juz nie bylo na terytorium PRL ani jednego Polaka (oczywiscie za wyjatkiem "zolnierzy wykletych ktorzy dzielnie z komuna walczyli). Cala obecna ludnosc to przywiezieni na bagnetach armii czerwonej polskojezyczni Sowieci i ich potomkowie. I to uzasadnia czemu dekomunizacja idzie tak opornie bo prowadzi ja jedynie te kilka zakonspirowanych potomkow "zolnierzy wykletych".

              Jezeli chodzi o ZSRR to firmy takie jak Memoriał, zdeklarowanie antykomunistyczne, w czasie gorbaczowskiej pierertrojki i pozniej, doliczyly sie w latach 1919-1959 640-680 tysiecy ofiar smiertelnych, z tym ze za najbardziej prawdopodobne uznaje sie 642 tysiace. Chodzi tu o osoby skazane na smierc z art. 58, czyli za szeroko pojeta dzialalnosc antypanstwowa, na ktorych wyroki wykonano. W te liczbe wchodza tez banderowcy, wlasowcy, dezerterzy, sabotazysci, agitatorzy obcych panstw, nieudolni dowodcy i tym podobni. Dodatkowo, wszystko sie odbywalo lege artis, zostali skazani za to co robili wedlug prawa ktore podowczas obowiazywalo i bylo znane kazdemu. Tak czy inaczej do "setek milonow" to dosc daleko.

              Rezim ZSRR byl strasznie biurokratyczny. Po latach mozna dokladnie odtworzyc co sie z kim dzialo, na wszystko jest papier w dokumentach i to wielokrotnie. Wyobrazenia ze komisarz ludowy chodzi po miescie z naganem i strzela do kazdego kto mu sie nie podoba sa, nazwijmy to, " licencja poetica", zbudowana wlasnie na obserwacji dzialalnosci SS w czasie II wojny.

              Nie mozna natomiast uzywac slowa "wymordowali" do ofiar walk frontowych, rewolucji i tak dalej, w ten sposob to by "mordowali" rowniez powstancy listopadowi. Ostatnio czytam ksiazke o waszych "zolnierzach wykletych". Oczywiscie, oddzialy NSZ "likwidowaly komunistyczna agenture" natomiast GL "mordowala" patriotow.

              Ostatnio tez slyszalem historie slynnego radzieckego fizyka, noblisty Lwa Landaua. Dostal w 1938 wyrok 5 lat. Po roku innemu slynnemu fizykowi radzieckiemu, tez nobliscie Kapicy udalo sie go wyciagnac. W czasie pierestojki oczywiscie go zrehabilitowano. Ale po przyjrzeniu sie sprawie przez wscibskich dziennikarzy okazalo sie ze Lew Dawidowicz zalozyl organizacje, drukowal ulotki nazywajace wladze radziecka "faszystowksim rezimem", nawolywal do obalenia rzadu i rozpowszechnial to gdzie mogl. Niczego nie sfingowano, dostal tyle ile podowczas wedlug prawa mogl dostac. Naruszyl swiadomie prawo, trudno go nazywac ofiara. W owym czasie w Texasie by dostal wiecej i nikt i nic by go nie wyciagnelo. Dodatkowo "represjonowany" byl jego ojciec, ktorego tez zrehabilitowano. I znow po przyjrzeniu sie sprawie okazuje sie za dostal wyrok za nielegalny handel waluta i zlotem, co bylo w owym czasie rowniez zakazane na przyklad w USA. I takie jest banalne podloze "stalinowskich represji".

              Jezeli zas chodzi o miejsca jak Kambodza to trudno nazwac ten rezim komunistycznym. Sama deklaracja to malo. W ten sam sposob ofiary Hitlera to ofiary "socjalizmu". W Korei Polnocnej ostatnio Kim Jong Un kazal zdjac portrety Marks i Engelsa. Przestal byc komunistyczny czy nigdy nie byl naprawde? Co do ChRL to tez wpierw sie umowmy czy jest to kraj kapitalistyczny czy komunistyczny bo zdania sa podzielone. To znaczy byl komunistyczny gdy dzialo sie zle a stal sie kapitalistyczny gdy jest rozwoj, choc rzadzi wciaz ta sama partia komunistyczna na czele z "czerwonym ksieciem" resortowym dzieckiem maoizmu. Pocalujcie mnie w d. z taka logika.

              To teraz przejdzmy do "demokracji". A moze jeszcze lepiej do wczsniejszych form. Zaczniemy od Mieszka I, przeciez sa ulice jego imienia. Ilu wymordowal? Albo jeszcze lepiej do jego duchowych protoplastow na przyklad cesarzy Trajana, Nerona i podobnych. A potem przez cale "nawracanie na wiare", kolonializm, wyrzynanie calych cywilizacji, handel niewolnikami, holokaust Indian i tak dalej. A potem przejdziemy do wspolczesnych USA. Tu dopiero jest co liczyc. O wojnach, najazdach ustanawianiu przez CIA krwawych rezimow pulkownikow i podobnych az lista sie nie miesci w dozwolonych rozmiarach postu na forum. A wspolczesnie laduje w wiezieniach 15-16 milonow ludzi rocznie. To wiecej niz w najgorszym roku "stalinowskich represji" 1937. Za kradziez kasety wideo mozna dostac dozywocie. Liczba osob w amerykanskim Gulagu bije wszelskie statystyki gdziekolwiek na swiecie od kiedy sa prowadzone. A USA to sa wasi polityczni protektorzy. O czym my rozmawiamy?
              • sendivigius Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 28.09.18, 15:01
                sendivigius napisał:

                > frusto napisał:

                > > Czerwoni Khmerzy, zbrodnie Mao, Stalina - to są miliony i miliony ofiar.

                W temacie stalinowskich ofiar warto tez zwrocic uwage na jedno. Stalin w latach 30 chcial wprowadzic demokracje. Widzial nadchodzaca wojne i chcial do tego przygotowac panstwo. Potrzebowal sprawnych kadr menadzerskich i wojskowych. Chcial oddzielic aparat partyjny ktory by sie zajmowal tylko ideologia od zwyklej administracji panstwowej i gospodarczej. Powiedzial "na szczescie lub niestety mamy tylko jedna partie ale kandydatow na kazde stanowisko moze byc wielu". Tymczasem wladze w regionach sprawowala stara leninowsko-trockistowka gwardia. Czesto rzadzila nimi jak udzielnymi ksiestwami rzadza somalijscy warlordowie. Korupcja byla przerazajaca a lokalne oddzialy NKWD siedzialy w kieszeni lokalnych partyjnych bosow. Gdy Stalin zapowiedzial swoje zmiany zaczeli oni slac do Moskwy raporty jak to sie odradza u nich reakcja, sily klerykalne i antypanstwowe. Przygotowywali gotowe listy tych spiskowcow. Sam Chruszczow, co tak potepial potem zbrodnie stalinowskie, gdy byl podowczas szefem moskiewksiego rajkomu znalazl na tych miejskich w koncu terenach ponad 10 tysiecy kulakow, ktorych nalezy postawic pod sad. Gdy doszlo do zjazdu Partii, nowa konstytucje latwo przepchnieto, ale ordynacji wyborczej juz nie. Starzy rewolucjonisci udawali sie do Jozefa Wisarionowicza i mowili - jak to wybory, u nas jest reakcja, moga wybrac nie wiadomo kogo (czyli nie mnie). W koncu stanelo na tym ze jak Stalin chce wyborow to zaczynaja od niego. Musial sie wycofac, ale nie zapomnial. I to jest geneza czystek w latach 30. Wiekszosc z nich dotyczyla starego aparatu ktory moze sie nadawal do rewolucyjnego boju ale nie do rzadzenia panstwem. W podobnym wiec sensie wiec szef SA Rohm i reszta ofiar nocy dlugich nozy jest ofiara hitlerowskich niemiec.
            • sendivigius Re: Sowieccy Polacy? Sojusz z Rosją dzisiaj? 28.09.18, 15:54
              frusto napisał:

              > Castro koło 40 tysięcy;

              Mniej niz 800. Poza tym jakie to znow ofiary? Sadysci rezimu Batisty, egzekutorzy wyrokow miamskiej mafii, czy wlasciciele plantacji niewolnikow (de facto)?

              Jesli tak chetnie ty i tobie podobni wysylaja nas na Kube i do Korei Pln (a czemu juz nie do Chin?), to ja chetnie bym takich jak ty wyslal na Kube przedrewolucyjna. Biografii Fidela i Che jest duzo i to pisanych z roznych pozycji politycznych, mozna poczuc smak "demokracji" na sznurku wielkiego brata po drugiej stronie Zatoki.
      • herr7 moje gratulacje 27.09.18, 19:54
        sendivigius napisał:




        >
        > … i ta druga okazuje się groźniejsza. Slavoj Žižek w eseju o symbolach faszysto
        > wskich i symbolach komunistycznych postawił tezę, że nie ma możliwości zajęcia
        > pozycji symetrycznej wobec faszyzmu i komunizmu. Jeśli ktoś głosi tezę, że są t
        > o dwa takie same totalitaryzmy, to skutkiem tego jest ostatecznie relatywizowan
        > ie nazizmu.
        >
        > Widać to choćby w wystawie głównej w Muzeum II Wojny Światowej (tej ponoć dobre
        > j, sprzed zmian). Na początku mamy opowieść o „trzech totalitaryzmach”: włoskim
        > faszyzmie, niemieckim nazizmie i radzieckim komunizmie. W salach poświęconych
        > faszyzmowi i nazizmowi mamy opowieść o złożonych przyczynach powstania i poparc
        > ia dla obu systemów: urażonych emocjach zbiorowych, uprzemysłowieniu, ambitnej
        > polityce społecznej, a także terrorze i ideologii. W części dotyczącej komunizm
        > u jest miejsce wyłącznie na terror i ideologię. Po wyjściu z muzeum zwiedzający
        > będzie miał pewne wyobrażenie o tym, dlaczego ktoś w ogóle mógł sympatyzować z
        > nazizmem czy faszyzmem, ale już nie z komunizmem. Jeśli to miała być symetria,
        > to nie wyszło.
        >
        > To jest coś więcej, niż tylko sprawa symboliczna. Za tym przecież w naturalny s
        > posób idzie kult „żołnierzy wyklętych”.
        >
        > Niesłuszny?
        >
        > Po wojnie w podziemiu antykomunistycznym działały również osoby szlachetne, oso
        > by, którym nie można nic zarzucić. Ale działali też zbrodniarze, którzy niekied
        > y kolaborowali z III Rzeszą. Tych ludzi uwzniośla się na równi z np. czwartą ko
        > mendą WiN-u. Wrzuca się ich do jednego worka, bo jedni i drudzy walczyli z komu
        > nizmem. Czyli dzieje się to, o czym mówiłem – relatywizowanie kolaboracji z naz
        > izmem w imię czegoś, co jest traktowane jako wyższy, ważniejszy cel. Pamiętam,
        > jak poszedłem kiedyś na debatę po filmie Wołyń, w której uczestniczył senator J
        > an Żaryn. I on nagle, ni stąd, ni zowąd przeszedł na temat Węgier i powiedział,
        > że on rozumie, że Węgry współpracowały z Hitlerem. Że on to rozumie!


        Jest to jeden z najlepszych wpisów, jakie czytałem. W istocie są to poglądy pokrewne z tymi, które od lat głosi Bronisław Łagowski w odniesieniu do elit postsolidarnościowch oraz fobii, jakie te elity opanowały. Mam jednak kilka uwag. O ile większość klasy politycznej studiowało kierunki humanistyczne o tyle, nie dałbym złamanego grosza za to czy ludzie ci się czegoś na tych studiach nauczyli. To są w 99% tzw. działacze, a tacy od lat słynęli z chęci do "działania", i niechęci do nauki. Wybrali kierunki humanistyczne, gdyż te uchodzą za łatwiejsze od kierunków ścisłych. Na nasze szczęści politycy nie projektują mostów, ale na nasze nieszczęście ci ludzie mogą szkodzić na znacznie szerszym polu aniżeli niewydarzeni inżynierowie.

        Jakie są przyczyny antykomunizmu w Polsce? Pierwsza jest taka, że w Polsce komunistów praktycznie nie ma i nie trzeba się liczyć, choćby z ripostą ze strony tych ludzi. Druga przyczyna wynika ze zwykłego lenistwa - większość polityków nie jest w stanie stworzyć programów przyciągających wyborców. Ludzie ci natomiast potrafią się obrzucać błotem, w czym się zresztą szkolą od najmłodszych lat. Trzecia przyczyna wynika z porzucenia ludzi pracy, jak tylko solidarnościowe elity dorwały się w 89 r do władzy. Utożsamianie się z robotnikami nigdy nie było w Polsce niczym innym, niż krótkotrwałą modą, którą zarzucono jak tylko przestała być potrzebna.

        Stanisław Żaryn może jest i historykiem, ale pamięta jedynie o tych sprawach, które mu są na rękę. W ocenie nazizmu i porównaniu go z komunizmem nie należy zapominać o Generalplan Ost i jego założeniach. Historyk Żaryn być może nie wie, że nazistowskie Niemcy mogły wojnę wygrać i wówczas dla "podludzi", do których zaliczaliby się również rodzice pana profesora nie byłoby miejsca na tym świecie. To że Niemcy w przypadku zwycięstwa potrafiliby go zrealizować świadczy śmierć sześciu milionów Żydów. Jeżeli Żydów Niemcy potrafili wymordować w warunkach wojennych to tym bardziej zrealizowaliby swoje plany w warunkach, kiedy działania wojenne w niczym im nie przeszkadzały. Bronisław Łagowski ma niewątpliwie rację pisząc, że Polacy zawdzięczają Armii Czerwonej ocalenie, chociaż armia ta nie przyniosła nam wolności, jakiej byśmy pragnęli.
    • dorota_333 Kornel Morawiecki o amerykańskich bazach w Polsce 27.09.18, 10:56
      … czyli aż się prosi o wątek prorosyjskich sympatii wśród polityków polskich. A jeszcze bardziej o wątek rzeczywistych powiązań z Rosją.

      Kornel Morawiecki (nie pierwszy raz) mówi otwartym tekstem:

      "Pomysł Kornela Morawieckiego wprawił w osłupienie Roberta Mazurka, prowadzącego "Poranną Rozmowę" w RMF FM. W jednym z poruszanych w programie tematów były zapowiadane przez Andrzeja Dudę amerykańskie bazy wojskowe. Gospodarz audycji stwierdził, że "najlepszym sposobem na zagwarantowanie bezpieczeństwa jest sprowadzenie baz amerykańskich". Co na to odpowiedział marszałek senior?

      - Ja bym wolał, żeby tą sprawę rozstrzygnęli między sobą Rosjanie i Amerykanie, żeby Putin..."

      Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23972906,kornel-morawiecki-ma-rade-ws-baz-usa-w-polsce-decydowac-powinni.html#s=BoxNewsImg3&a=167&c=125


      Teraz pytanie, czy dziadyga już tak zgłupiał do końca, że gada bzdury nie do strawienia nawet w radiu reżimowym? Tyle że ten dziadyga to jest Marszałek Senior i ojciec premiera, człowieka ostatnio najbliżej Naczelnika.
      Ale to wszystko nic. Dobra zmiana i tak jest najlepsza. Ktokolwiek stoi za ich plecami.


      • sendivigius Re: Kornel Morawiecki o amerykańskich bazach w Po 27.09.18, 11:45
        dorota_333 napisała:

        > … czyli aż się prosi o wątek prorosyjskich sympatii wśród polityków polskich. A
        > jeszcze bardziej o wątek rzeczywistych powiązań z Rosją.


        Jak zwykle idzie o gre teczkami:

        www.newsweek.pl/polska/polityka/macierewicz-chcial-obciazyc-teczkami-mateusza-morawieckiego-i-jego-ojca,artykuly,422149,1.html

        • dorota_333 Re: Kornel Morawiecki o amerykańskich bazach w Po 27.09.18, 13:12
          To, że bezpieka produkowała jakieś materiały nie ulega wątpliwości, jak również, że tymi materiałami można teraz szantażować.
          Problem z Kornelem Morawieckim jest taki, że cały szereg jego wypowiedzi świadczy o tym, że mogą być na niego nie tylko fałszywki, ale i dokumenty autentycznie stwierdzające współpracę. Jak inaczej tłumaczyć jego konsekwentną prorosyjskość? Fałszywek się boi?

          Co jest w tej sytuacji zabawne to to, że próbował go szantażować akurat Antek. Którego teczka na Łubiance musi być absolutnym cymesem.

          Tak że taka sytuacja, że żrą się agenci. Aż do samego końca Polski lub ich.
          • sendivigius Re: Kornel Morawiecki o amerykańskich bazach w Po 27.09.18, 14:14
            dorota_333 napisała:

            Jak inaczej tłumaczyć jego konsekwentną prorosyjsko
            > ść?

            Hm... Moze tym ze nie postradal do reszty rozumu.

            Mam tu swoja teorie. Zdecydowana wiekszosc ludzi w polityce i publicystyce to humanisci - historycy, politolodzy, prawnicy i podobni. Kornel to fizyk i to teoretyk a wiec samo jadro. Wykladal na politechnice, tam sie musi wszystko zgadzac i nie da sie zadna ideologia, ustawa ani glosowaniem spowodowac ze perpetum mobile bedzie dzialac. Natura jest bezwzgledna i nienegocjowalna.
            • dorota_333 Nu, poszutilim 27.09.18, 14:33
              … że prorosyjskość starszego Morawieckiego jest pochodną jego analitycznego myślenia, powiadasz? Trzeba być umysłem restrykcyjnie ścisłym, żeby zrozumieć dziejową konieczność, tak? smile

              Jest wyjaśnienie bardziej przystające do realiów (użyjmy brzytwy Ockhama): starszy Morawiecki został na pewnym etapie swojej działalności zwerbowany. A teraz nie może wyjść z tej matni, bo papiery leżą na Łubiance. Mniej idealistyczne, bardziej prawdopodobne.

              Naiwnością wszak byłoby przyjmować, że towarzysze radzieccy wyprowadzając się z Polski nie zostawili sobie jakichś środków perswazji. Wszyscy to wiedzą, ale czasem jak Morawiecki coś glapnie (przywilej wieku), ta prawda się przypomina.

              Pytanie brzmi, kto jeszcze i dlaczego obecna władza tak dobrze tę sytuację toleruje.
              • sendivigius Re: Nu, poszutilim 27.09.18, 14:48
                dorota_333 napisała:


                > Pytanie brzmi, kto jeszcze i dlaczego obecna władza tak dobrze tę sytuację tole
                > ruje.

                Tu akurat moze byc taki powod ze obecna wladza to tylko pionek na wiekszej szachownicy. I "kukłowody" w Waszyngtonie inaczej widza role pionka. Jak wojne wygra Hitler to premierem w Paryzu bedzie Petain, jak przegra to de Gaulle a gdy bedzie rozejm to Baudouin.
            • cojestdoktorku Re: Kornel Morawiecki o amerykańskich bazach w Po 27.09.18, 14:52
              u nas w Polsce nie jest
              jesteśmy importerem gazu
              więc każde nowe źródło gazu w Europie, jest dla nas korzystne
              zwiększa ilosc dostępnego surowca a wiec obniża ceny i nawet jeśli nawet gazu nie kupimy z nowego źródła to jednak będzie ono zaspokajać popyt u innych, pozostawiajac nam dużą podaż z wcześniejszych źródeł
              z tego punktu widzenia NS2 jest dla nas dobry, nawet jeśli nie zamierzamy z niego korzystać
              jednak w Polsce ludzie są przekonani ze istnienie NS1 i NS2 jest dla nas bardzo groźne
              dla niemców którzy ten gaz będać kupować nie jest, a dla nas którzy kupować będziemy już jest - niewytłumaczalne zjawisko

              no ale niemcy w rzadzie to w dużej czesci podobnie jak Kornel, fizycy i chemicy z doktoratem, dla nich więc wszystko jest jasne i logiczne
              u nas historycy i socjlogowie stawiaja ideologię ponad logikę i fizykę

              • cojestdoktorku Re: Kornel Morawiecki o amerykańskich bazach w Po 27.09.18, 15:26
                na czasie:
                forsal.pl/biznes/aktualnosci/artykuly/1275624,gaz-bedzie-drozszy-nawet-o-40-proc-pierwsze-po-kieszeni-dostana-firmy.html
Pełna wersja