przycinek.usa
11.04.18, 08:15
Sprawa Sergeia Skripala jest zasadniczo bardzo zagmatwana.
Nie chce tutaj tworzyć teorii obronnych dla naszych przyjaciół z Moskwy, ale timing tego wydarzenia jest zastanawiający.
Teoretycznie istnieje możliwość, że ten zamach był wykonany w celu skompromitowania Rosji w obliczu zbliżającego się ataku militarnego na Syrie. Teoretycznie – ponieważ ja w to osobiście nie wierze, jestem przekonany tak jak reszta świata, że Rosja to jest zdradzieckie państwo, pełne morderców, chętnych za czapkę gruszek od Putina wykończyć jednego ze swoich. Wprawdzie kontekst tego ataku Nowiczokiem zgrzyta mi w głowie poważnie – to jednak reakcje Rosji na ten atak przypominają mi reakcje ucznia klasy podstawowej na atak fizyczny od kolegów. Mówiąc inaczej uczeń dostał w mordę i nie rozumie zupełnie co się stało – ani jak się przed tym bronić. Efekty obrony propagandowej Rosji są katastrofalne. Rosja produkuje jakieś idiotyzmy, wypełnia Internet nudnymi teoriami, których nikomu nie chce się czytać. I choćby nawet mieli racje to i tak nie są w stanie niczego zmienić. I sami są sobie winni. Rosja nie rozumie zachodu, nie potrafi zupełnie przekazywać swoich argumentów – a te – które są przekazywane ugruntowują nasz opinie o tym, że Putin zagazował Skripalów. Rosja robi same głupoty.
Rosja skompromitowała się całkowicie, leży na całej linii, nikt już Rosji nie wierzy – co więcej – ta sytuacja powoduje poczucie bezkarności wśród koalicji NATO – oraz Israela i dlatego w ciągu najbliższych godzin dojdzie do ataku w Syrii.
Konsekwencje tej sytuacji są niezwykle poważne.
Dlatego jeszcze raz powtórzę.
Rosja wykonała atak na Skripala, co było niezwykle głupim atakiem, wręcz debilizmem, ten atak nastawił zagraniczna opinie publiczna przeciwko Rosji, co dało wolna rękę Neoconom w administracji Trumpa do autoryzacji ataku na Syrie – po wcześniejszym ataku chemicznym, który zresztą sama Rosja przewidziała, ponieważ wojsko rosyjskie ogłosiło wcześniej, że jest szykowana prowokacja. I co z tego? Prowokacje są jedynie częścią brudnej gry militarnej koalicji islamsko israelskiej a Rosja kolejny raz dowodzi, że jest wielkim naiwniakiem niezdolnym ani do myślenia, ani do działań obronnych.
Głupota Rosji w reakcji na atak na Skripala jest wiec taka szkoda wizerunkowa, która w efekcie doprowadza właśnie do strat militarnych i potencjalnie naraża Rosje na utratę interesów w Syrii i otwarty konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie.
Rosja całkowicie nieprawidłowo reaguje na rozwój sytuacji – zarówno w UK, jak i w Syrii. Błędy polityczne Rosji już wkrótce uderza w Polskę. Rosja po prostu nie rozumie czemu to się wszystko odbywa! I ten brak zrozumienia powoduje, że Rosja szykuje atak na Polskę – a wrogowie Rosji cieszą się niezmiernie, bo wszystkie działania na bliskim wschodzie są długoterminowym planem destabilizacji Europy.
Czego jeszcze Rosja nie rozumie?
Putin dal się wydymać Niemcom w sprawie smoleńska. Atak na Polską reprezentacje rządową 10 kwietnia 2010 był takim idiotyzmem, że trudno sobie zupełnie to wytłumaczyć. To była doprawdy niesłychana kompromitacja Rosji.
Z tego właśnie powodu w Polsce panuje obecnie największa niechęć społeczeństwa do Rosji – Polska jest jedynym państwem na świecie, w którym jest tak złe nastawienie do Putinowskiej Rosji. Te zmiany społeczne są oczywiście niezwykle korzystne dla Niemiec, ponieważ zintegrowały one społeczeństwo polskie z idea i wizja paneuropejskiej unii.
Rosja i Putin zupełnie nie rozumieją wpływu swoich działań na okoliczne państwa i światową opinie publiczna.
Putin tkwi w średniowieczu ze swoim światopoglądem siania strachu i terroru naokoło. Putin nie rozumie tego, że swoich sojuszników trzeba bronić a nie tylko straszyć sąsiadów. W obecnych czasach tak się nie działa. Rosja traci na tych działaniach. Dawniej polityka Rosji nie była taka głupia. Jednak ludzie odpowiedzialni za dawne programy polityczne bloku wschodniego nie żyją. Najwyraźniej w Rosji obecna politykę zagraniczna państwa kreują sami idioci.
A jaki to ma wpływ na bezpieczeństwo europejskie?
Zasadniczy.
W tym momencie bowiem Chiny zaprzestały kupowania obligacji Treasury i dolar zaczął się stabilizować.
To jest bardzo ważne. Wpływy zakupów obligacji na kurs dolara jest zasadniczy. Największy wpływ kursowy ma akumulacja dolarów. Mówiąc inaczej – państwo z dużą dolarowa nadwyżką handlowa ma największy pozytywny wpływ na kurs dolara wtedy, kiedy tych dolarów nie wydaje. Normalne dotychczasowe działanie Chin polegało na tym, że kupowali za te dolary obligacje – i te dolary trafiały na rynek. Ten przepływ działał osłabiająco na dolara. Dlatego wyłączenie tego przepływu działa umacniająco na dolara. Ten wpływ jest jednak przejściowy. Jest tak dlatego, że Chiny boja się całkowitej utraty środków w sytuacji konfliktu militarnego. Istnieje możliwość, że Chiny właśnie sprzedają obligacje Treasury. To dodatkowo wydrenowałoby rynek z dolarów – i podniosło presje kursowa na rynku.
W długim terminie Chiny zamienia swój pakiet dolarów na inne środki pieniężne, a wtedy dolar spadnie.
Ta sytuacja jest głównym powodem destabilizacji bliskiego wschodu. Destabilizacja Libii, Iraku, Syrii ma na celu destabilizacje społeczną Europy, rozpad strefy Euro i ochronę interesu obecnej waluty rezerwowej.
Gdyby Putin rozumiał te niuanse – to nie szykowałby armii na atak na Polskę, tylko szykowałby armie na atak w Syrii.
Obserwacja tych wszystkich wydarzeń napawa wielkim pesymizmem. Wygląda bowiem na to, że wszyscy się na coś szykują, ale nie wiadomo na co, po co i dlaczego? Polska jest zaś niestety w samym środku. I nie ma amunicji.
Polacy – jesteście goli i bezbronni.