dorota_333
11.04.18, 09:19
... czyli jak religia smoleńska wypiera pamięć o rzeczywistej tragedii.
Pozostali jeszcze przy życiu członkowie rodzin katyńskich obserwują od kilku lat konsekwentne umniejszanie rangi obchodów rocznic zbrodni w Katyniu:
natemat.pl/235085,kiedy-rocznica-katastrofy-smolenskiej-10-kwietnia-wazniejszy-niz-katyn
Niestety, ich przewidywania sprawdziły się. W tym roku w Katyniu była garstka ludzi. Aż przykro patrzeć. Nie było żadnego wyższego oficjela z Polski, nawet w randze ambasadora (jak w zeszłym roku):
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23252312,smutne-zdjecia-ze-smolenska-i-katynia-pis-znowu-zapomnialo.html
Mamy sytuacje podobną jak z AK i żołnierzami "wyklętymi". PiS agresywnie forsuje kult smoleński. Rzeczywista tragedia, miejsce gdzie wymordowano faktyczną ówczesną polską elitę odchodzi w zapomnienie.
Kaczyński chce swoje państwo oprzeć na kulcie katastrofy lotniczej, która nie powinna się była wydarzyć. Wyjątkowo marne to państwo.