Cena miłości do U. E.

01.05.18, 06:51
Władze okupacyjne U. E. żądają poddania się od rządu polskiego. Cel utraty niepodległości, czyli "dopłaty" mają być przerzucone na polskie władze czyli podatnika. Tłumacząc na polski, uzależnienie "dopłat" od praworządności czyli od powrotu do władzy PO.

Ciekawi mnie (złośliwie) co rząd PiS zrobi. Ponieważ jest to rząd ueckich fanatyków, różniący się od ueckich fanatyków z PO stosunkiem do religji i gospodarki w Polsce (pisowcy są w zasadzie za).

Ostatnio ten rząd zgodził się na zniszczenie Białowieży, byle tylko utrwalić obecność Polski w U. E.
Pozwolę sobie przypomnieć:

forum.gazeta.pl/forum/w,17007,164202950,164202950,Kto_chcial_zniszczyc_Puszcze_Bialowieska_.html

No to teraz mamy Białowieżę rozpoczynającą drogę w niebyt, a władze okupacyjne U. E. nie doceniają klęcznej postawy polskiego rządu.
PiSowcy naprawdę nie rozumieją, że czegokolwiek by nie zrobili są utożsamiani za granicą z realnym polskim rządem, czyli zasługują na nienawiść i pogardę.

Niedawno zobaczyli, że Żydzi w większości uważają Polaków za potomków morderców. Nieważne, że jest to owoc kłamstwa. Przeżyli szok i są w nim do tej pory, zresztą.

Powoli, powoli zaczną rozumieć, że uczestnictwo w U. E. nie przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa państwa polskiego i wzbogacania Polski. Tego, że uczestnictwo w U. E. likwiduje państwo polskie nie zrozumieją nigdy. Ale zbiednienie - to będą w stanie zrozumieć.

Ciekawe, co zrobią. Czy pójdą dalej w uecki fanatyzm, zrezygnują z czegoś jeszcze, czy troszeczkę wyhamują. Zaczynając od delikatnego wystudzenia proueckich nastrojów w Polsce.

Ciekawe, czy się odważą.

*

U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.

*

P. S.
Pozwolę sobie przypomnieć:
- U. E. powstała dla realizacji jednego celu - miała skrępować państwo niemieckie, aby nie zaczęło następnej wojny.
Tymczasem państwo niemieckie wyżarło od środka U. E. i zaczęło tym zarządzać.
Eksperyment się nie powiódł.
    • herr7 Re: Cena miłości do U. E. 01.05.18, 11:18
      Tysiące km autostrad i dróg dobrej jakości wzięło się znikąd? Dla kogoś kto mieszka poza Polską to może nie mieć znaczenia. Ale tu to ma. Unia ma swoje wady, jak wszystkie instytucje, ale należy pamiętać, że Polska która od zawsze należała do obszaru zwanego "barbaricum", po raz pierwszy się zakotwiczyła w czymś co od ponad 2 tys lat stanowi jądro cywilizacji europejskiej.
      • deluc Re: Cena miłości do U. E. 01.05.18, 12:33
        Te autostrady to jest wał na milę - a)drogie to było b)już się zaczyna sypać (mimo, że drogie!)
        • mateusz572 Re: Cena miłości do U. E. 01.05.18, 14:08
          deluc napisał:

          > Te autostrady to jest wał na milę - a)drogie to było b)już się zaczyna sypać (m
          > imo, że drogie!)

          No ale to chyba nie jest wina UE.
          Pamiętam drogę przez mękę, samochodem, nad nasze morze, na początku lat 90-tych. Trzeba było mie doskonałą kondycję fizyczną i psychiczną.
          • leda16 Re: Cena miłości do U. E. 01.05.18, 15:13
            Ty na prawdę jesteś do tego stopnia egocentryczny, iż wyobrażasz sobie, że autostrady powstały dla wygody Twojego tyłka? O tranzycie i logistyce transportu towarowego cośkolwiek słyszałeś?
            • mateusz572 Re: Cena miłości do U. E. 02.05.18, 09:12
              leda16 napisała:

              > Ty na prawdę jesteś do tego stopnia egocentryczny, iż wyobrażasz sobie, że auto
              > strady powstały dla wygody Twojego tyłka?

              Też.

              >O tranzycie i logistyce transportu to
              > warowego cośkolwiek słyszałeś?

              No dobrze, kolego ( koleżanko ), że mnie oświeciłe(a)ś, bo nieświadom byłem.
    • pigeon_shit_dust Jest znacznie lepiej niz przed EU 01.05.18, 14:30


      Nie ma gadania. Ekonomicznie to byl dobry krok. Ludzie troche tez ruszyli doope I pomiajajac juz oczywistosci typu kasa I rozwoj infrastruktury, mniej jest bialej skarpety I sandala.
      Dalej oczywiscie Polacy to prosty, chlopski narod ale nawet maly krok do przodu jest OK. Teraz jednak kapitanej wagi kwestia: Co dalej ?
      Moze sobie zdacie sprawe z tego ze bylo ladnie przez te 10 lat, ale dalej sie nie da ciagnac na plecach Unii? Ze szybowiec sie odczepi I musi leciec sam. Wiec to czy dobrze to wyjscie w gore wykorzystaliscie czy nie okaze sie juz niedlugo. UE tez zrozumie w koncu ze to zaden dla niej benefit od ktoregos momentu dawac wam kase za bezdurno a wy I tak robicie co chcecie I pierdolicie wszystko w czapke. Lojalka na gebe moze sie okazac ze za malo jest.
      To nie jest szybki poroces by tepy brukselski urzednik wyszedl myslowo poza sztampe, ale kiedys to moze nadejsc.
      PO? No I co , ze beda praworzdni na modle Unii? Znow zaczna krecic swoje lody , obetna pomoc dla nierobow etc, i jak sie na to nalozy koniec koniunktury, kryzys na Zachodzi I w USA to Polska tak dostanie w doope ze kolejne 10 lat bedziecie sie zberac do kupy. Albo krew sie poleje.
    • leda16 Re: Cena miłości do U. E. 01.05.18, 15:08
      Nie animizuj PiS-u i nie przypisuj im emocji typu lęk, nienawiść, przeżywanie szoku, odwagi bądź jej braku itp. To tylko, aparat partyjny a nie żywy, myślący człowiek. PiS oczywiście zapłaci co trzeba - z naszych podatków podobnie, jak PO-srańcy płacili. Ci ostatni dla tego celu nawet ukradli nasze prywatne fundusze emerytalne a tę ordynarną kradzież nazwali ha, ha, "przemieszczeniem". Historycznie to jednak Polska Kwaśniewskiego bezkrytycznie przebierała nogami do Traktatu lizbońskiego zamiast wynegocjować lepsze warunki. I nie strugaj takiego mądrali, bo już w ub. roku każdy polskojezyczny pismak nie miał cienia wątpliwości, że docelowo,wkrótce, czyli do 2021 r. Unia ma być jednym organizmem państwowym z decyzyjnym ośrodkiem w Brukseli, czemu dawał wyraz w licznych artykułach, których w tej chwili nie chce mi się wyszukiwać i cytować.
    • dorota_333 Re: Cena miłości do U. E. 02.05.18, 12:35
      Tak mi się jakoś skojarzyło, jak zobaczyłam kolejny wątek Pepego:
      www.instagram.com/p/BffmQdGHyim/?taken-by=nosowska.official

      PS. Pomysł wyjścia z Unii jest wyjątkowo zły, mimo pewnych niedogodności związanych z członkostwem.

      Dla mnie pogląd w tej sprawie jest najprostszym i najtrafniejszym testem na bycie rosyjskim trollem.
      • sendivigius Re: Cena miłości do U. E. 02.05.18, 16:30
        dorota_333 napisała:

        > Tak mi się jakoś skojarzyło, jak zobaczyłam kolejny wątek Pepego:
        > www.instagram.com/p/BffmQdGHyim/?taken-by=nosowska.official

        Nie jest tak zle. Mnie wychodzi ze w 2018 warjatow jest 4.76% co mniej wiecej pokrywa sie z poparciem dla srodowisk narodowcow. Warjaci przekrocza prog wyborczy w 2022. Przybywa ich coraz szybciej.
    • pepe49 Re: Cena miłości do U. E. 15.05.18, 21:48

      Minister Środowiska Henryk Kowalczyk zdecydował się uchylić decyzję byłego szefa Lasów Państwowych, która pozwalała usuwać z puszczy drzewa zasiedlone przez korniki.
      ...

      W ciągu najbliższych dni dokument powinien zostać uchylony przez dyrektora generalnego Lasów Państwowych Andrzeja Koniecznego.

      Spór o puszczę

      Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu orzekł w kwietniu, że Polska, prowadząc zwiększoną wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej, naruszyła unijne prawo.

      Prof. Marek Safjan, sędzia, który ogłaszał werdykt, oświadczył, że podczas wycinki nasz kraj nie zapewnił ochrony konkretnym gatunkom zwierząt i owadów. Pozew w sprawie puszczy skierowała przeciwko polskiemu rządowi Komisja Europejska.

      Ministerstwo Środowiska opublikowało oświadczenie, w którym podkreśliło, że nasz kraj dostosuje się do wyroku Trybunału UE.


      dorzeczy.pl/kraj/64446/Minister-Srodowiska-uchyla-decyzje-ws-wycinki-drzew-w-Puszczy-Bialowieskiej.html


      Wielki sukces Platformy Obywatelskiej. Pierwszy realny.
      Jednocześnie możemy zobaczyć, że Prawo i Sprawiedliwość liczy na to, że profity z uczestnictwa w U. E. przewyższą likwidację Puszczy Białowieskiej, rozumianą jako strata.

      Szkoda.

      *

      U. E.
      wiadomo.
      • leda16 Re: Cena miłości do U. E. 16.05.18, 09:19
        Masz rację. Lepiej, żeby Puszczę Białowieską definitywnie zlikwidował kornik, który tym bardziej nie nie zapewni ochrony "konkretnym gatunkom zwierząt i owadów". Zresztą kornik też jest owadem. Więc może przede wszystkim chodziło o zapewnienie jemu ochrony smile
Pełna wersja