Który artykuł konstytucji RP wybierasz?

02.07.18, 21:25
Czy

Art. 180.

pkt 4.
Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku.

Czy

Art. 183.

pkt 3.
Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.

*

Zwolennicy Dobrej Zmiany wybierają 180 (można odesłać p. Gersdorfową), Zwolennicy Dojnej Zmiany 183 (można zachować p. Gersdorfową).

Być może jest awanturka dowodem na wadliwość konstytucji, zawierającej sprzeczności.
Nie sądzę jednak, chociaż argumenty za zmianą tej konstytucji przyjmuję.

Pani sędzina Gersdorfowa odmówiła napisania ustawowej prośby do prezydenta o przedłużenie jej okresu pracy, bo ona prawo uznaje w zakresie wytyczonym przez siebie.
Podobnie jak kiedyż pan prof Geremek nie chciał wypełnić oświadczenia lustracyjnego. Bo go obrażało. Pan Ziemkiewicz zauważył przy tej okazji, że pan Geremek wypełnił wniosek o wizę do USA, a tam były pytania o uczestnictwo w partji komunistycznej i uprawianie prostytucji.
Czyli z obrażaniem to kłamstewko dla publiki.

Jakby nie było, nie sądzę, żeby te artykuły były sprzeczne ze sobą. Pracownik może mieć kontrakt na 6 lat i może w połowie osiągnąć wiek emerytalny.

Wtedy może odejść z pracy albo się z pracodawcą dogadać.

Żeby szukać sprzeczności trzeba mieć do tego chęć i potrzebę wywołania awantury.
Dojna zmiana ma. Siedzenia ich do tej pory bolą po odcięciu od stołków.

Pamiętacie, jak pan Misiewicz się tłumaczył? Nie widział nic złego w tym, że spółka państwowa mu płaci ponad 20000 zł, bo jego poprzedniczka (dorozumiana z Dojnej Zmiany) dostawała ponad 30000.

Czyli postęp jest.
Optymizm.

Ale gdzie w tym wszystkim miejsce dla normalnego człowieka? Nie związanego z władzą. Tą czy tamtą.

*

U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej opłaca się i warto z tego wystąpić.
    • zimna-wodka Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 03.07.18, 00:58
      1. Art. 183 jest przepisem szczególnym wobec art. 180 (przepis ogólny)
      2. Przepis szczególny ma pierwszeństwo przed przepisem ogólnym
      3. O tym uczą na pierwszych zajęciach z prawa (nie tylko prawników, np księgowych też).
      4. Duda może o tym nie wiedzieć bo na pierwszym roku rwał dupy albo leżał krzyżem (niekoniecznie trzeźwy)
      5. Kaczyński nie musi o tym wiedzieć bo na pierwszym roku rwał chłopców
      6. pepe o tym nie wie bo pepego o tym nie uczyli w szkółce dla dzieci specjalnej troski. Z resztą pepe nie zawsze tam bywał bo rwał zielsko za tatową oborą. Za to pepe wygłasza tyrady bo czuje się wyrocznią (jak każdy idjota).

      Tradycyjnie:
      pepe, nie pierdol
      • sendivigius Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 03.07.18, 01:19
        zimna-wodka napisał:

        > 1. Art. 183 jest przepisem szczególnym wobec art. 180 (przepis ogólny)
        > 2. Przepis szczególny ma pierwszeństwo przed przepisem ogólnym

        Zgadza sie. (reszta niekoniecznie, ale prawdopodobna)
        • pepe49 Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 03.07.18, 22:15
          "Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję"

          Należy myśleć rozsądnie.
          Jeżeli nominat w trakcie kadencji wejdzie w wiek emerytalny, powinien być zastąpiony.

          Jeżeli prezydent dostanie do powołania na tak ważne stanowisko np. rekomendowanego mu radcę prawnego? Nie, to byłoby niemożliwe.
          Chociaż piszący konstytucję tego w niej nie zawarli, domniemywać należy, że kandydatem będzie osoba z dużym doświadczeniem orzeczniczym, praktyką sądową.

          Myśleć rozsądnie!

          W przeciwnym razie spór prawny zamieni się w to, czym jest dzisiaj - niszczeniem systemu prawnego Polski.
          PO.PSLD fundują nam kompletną demolkę.

          Tak mają. Czasy dobrych wypłat muszą wrócić!

          *

          U. E. musi zostać zakończona.
          Wcześniej opłaca się i warto z tego wystąpić.
        • pepe49 A poza tem 03.07.18, 23:47
          Jest to spór prawny.
          Prawidłowe rozwiązanie powinno wyglądać tak:

          1. Słuchamy się pana prezydenta państwa
          2. Wołamy o wyjaśnienie Trybunał Konstytucyjny

          Ale.
          PO. PSLD nie ma zamiaru tego robić, bo:

          1. Naszą strategją ulica i zagranica.
          2. Prezydent jest pisowski i go nie słuchamy i TK jest pisowski i też go nie słuchamy
          (czyli coś było na rzeczy, gdy pisowcy mówili o stronniczym TK, a peowcy rechotali wtedy z oburzeniem, że sądy bezstronne są. Kłamstewko wyszło. Demokracja w działaniu) .

          Tym sposobem PO. PSLD demolują system prawny RP, biorąc za wzór nie bliskich sobie kulturowo bolszewików ale starych dobrych warchołów z 1. RP.
          Polska górą!

          Gorzej, że:

          1. Oprócz demolowania Polski od środka uprawiają też szczucie na "arenie międzynarodowej"
          2. I uczą PiS etc. postępowania w analogicznych wypadkach.
          Za parę lat, gdy PO. PSLDowcy z powrotem dostaną Polskę w swoje łapki, pisowscy posłowie nie ograniczą się do pokornego zgłaszania kilkudziesięciu odrzucanych z automatu poprawek na komisji sejmowej, jak to robili gdy PO wkładało swoich sędziów do TK.
          Ulica i zagranica.

          Pff.

          Banalny spór prawny. Jedni prawnicy mówią tak, inni inaczej.


          *

          U. E.
          Wystarczy. Jak pokazuje sprawa sądów - wystarczy. Trzeba to zakończyć.
          • zimna-wodka Re: A poza tem 04.07.18, 00:51
            Pepe, pepe, pepe, ukochany debilu!!!!!!!!
            Nie pierdol, nie pierdol i jeszcze 100.000 razy nie pierdol.
            Nawet taki głupi politruk jak pepe powinien PRZYNAJMNIEJ starać się dostosować poziom partyjnej agitacji do poziomu odbiorców. A ty pepe napierdalasz argumentacją na poziomie chłopa dymającego kozę z duńskich filmików.

            Po pierwsze kompetencje prezydenta są dokładnie określone. Pan prezydent nie ma możliwości orzekać w sprawach prawnych. Pan prezydent ma być ładny, uśmiechniety i podpisujący. I nic więcej.

            Po drugie TK nie ma możliwości niczego wyjaśniać. TK może orzekać o zgodności ustaw z konstytucją. A raczej mógł. Bo teraz pytanie TK o cokolwiek jest bez sensu. Pytanie jednego sługusa Kaczorka o prawidłowość tego co zrobił drugi sługus Kaczorka i jeszcze kosultowanie wyroku z najbliższym Kaczorkowi sługusem nr 3 jest tak logiczne jak wywody debila. Czyli pepego.

            Wielką winą peło jest to, że nie kocha Kaczorka tak jak jego sługusy (którzy mu zawdzięczają stołki, przywileje i dojenie na niespotykaną dotąd skalę). Winą peło jest to, że nie pozwala Kaczorkowi zniszczyć i upodlić Polski do końca. I to, że nie mając żadnej możliwości działania w Polsce szuka szans tam gdzie one są.

            Dla półdupka (sorry, miało być półgłówka) pepego to oczywista zdrada. Bo każdy kto nie pcha się w kolejce do włożenia języka pomiędzy pośladki Kaczorka to targowica. Polak patriota ma kochać pana swego i być wdzięczny jak pan raczy go skopać.

            Zdaniem debila to peło demoluje system prawny. Cud nad cuda. Opozycja demoluje coś na co nie ma najmniejszego wpływu. I to jest zdemolowane. Ci co mają 100% wpływu nie demolują.

            Drogi pepe. Znajdź sobie inną fuche - na miarę swoich możliwości. Agituj krowy na łące, bułgarskie tirówki albo alkoholików w stadium delirium tremens. Ale nie obrażaj inteligencji ludzi, którzy TY zaglądają.

            Więc po raz kolejny:
            pepe - nie pierdol.
            • pepe49 Brawo! W pół drogi do pojęcia demokracji. 05.07.18, 19:36
              Pan z-w już połowie zrozumiał demokrację:

              TK nie ma możliwości niczego wyjaśniać. TK może orzekać o zgodności u > staw z konstytucją. A raczej mógł. Bo teraz pytanie TK o cokolwiek jest bez sen > su. Pytanie jednego sługusa Kaczorka o prawidłowość tego co zrobił drugi sługus > Kaczorka i jeszcze kosultowanie wyroku z najbliższym Kaczorkowi sługusem nr 3 > jest tak logiczne jak wywody debila.

              Spróbuję przybliżyć Panu zrozumienie drugiej połowy, posługując się powyższym cytatem:

              Do 2016 r. TK nie miał możliwości niczego wyjaśniać. TK może orzekać o zgodności u > staw z konstytucją. A raczej teraz może. Bo wtedy pytanie TK o cokolwiek było bez sen > su. Pytanie jednego sługusa Tuska o prawidłowość tego co zrobił drugi sługus > Tuska i jeszcze kosultowanie wyroku z najbliższym Tuskowi sługusem nr 3 > było tak logiczne jak wywody debila.

              Troszeczkę dystansu do Bardzo Ważnych Spraw.
              Życie trwa.

              *

              U. E. musi być zakończona.
              Wcześniej opłaca się i warto z tego wyjść.
              • zimna-wodka Re: Brawo! W pół drogi do pojęcia demokracji. 05.07.18, 20:54
                Pepe nie pierdol.
                Argumentacją typu "a peło było gorsze" już rzygam. Czy matoły które karzą ci , idjoto, robić propagandę nie potrafią wymyślić czegoś nowego?
                Bo pierdolenie tego samego w kółko nikogo nie bawi poza pepe.

                Więc
                pepe - nie piuerdoll!!!!!!!
                • pepe49 moja prawda jest mojsza 06.07.18, 01:25
                  Och, to tylko sugestja tożsamego traktowania.
                  Gdy PO wstawiło ponadprogramowych sędziów do TK, dostało karę. Artykuł w Wyborczej.
                  Po przegranych wyborach szef PO, p. Schetyna, przeprosił.

                  PiSowcy postanowili zrobić podobnie. Pofalandyzować (przypominam, to działanie na granicy prawa, rekomendowane kiedyś przez św. p. p. prof Falandysza). Ponieważ p. Falandysz był kumplem kumpli, falandyzowanie wtedy bawiło.
                  W wykonaniu PiS jakoś przestało.

                  Tymczasem PiS oczekiwał za swoje działania kary - krytycznego artykułu w Wyborczej. W tajnych naradach na Nowogrodzkiej zapadła decyzja: - po przegranych wyborach przeprosimy.


                  Dziwne, ci, których krytyczny artykuł w Wyborczej i przeprosiny szefa partji usatysfakcjonowały jesienią 2015, pozostali całkowicie nieusatysfakcjonowani zaraz potem. I tak mają do dzisiaj.


                  Pepe to tłumaczy okropnym bólem tyłków oderżniętych tępymi nożami od stołków. Bywa.

                  Ale nie ma co się unosić. Za jakiś czas, (przepraszam, pepe się powtarza) PO dostanie demokratycznie Polskę w swoje lepkie łapki i to co dobre wróci.

                  Troszeczkę cierpliwości.

                  *

                  U. E. musi zostać zakończona.
                  Wcześniej opłaca się i warto z tego wystąpić.
                  • zimna-wodka Re: moja prawda jest mojsza 06.07.18, 10:29
                    pepe. peło było gorsze. Nawet Falandysz był z peło. Z peło był i Mendele. Zpeło był Bolek (i Lolek). Z peło był Balbina.
                    Peło było gorsze. Ale kto nie karcił demonów z peło teraz nie ma prawa.... Do czego nie ma prawa?
                    A ten co peło nienawidził z całego serca swego, z całej duszy swojej teraz ma prawo.... Do czego?

                    Wyborcza nie karciła peło. Więc ........ Więc co?

                    Jak rozumiem teraz pisdzielstwo może wszystko. Bo GW nie była krytyczna i bo Falandysz.. Bo WW II i zamachy. Na Wojtyłę i Błasika.
                    Pisdzielsto ma prawo zniszczyć. Bo sedzia ukradł kiełbasę. Pisdzieklstwo ma prawo wywyższyć. Bo prokurator nie lubi peło.
                    Pisdzielsto ma prawo podpalić Rzym. Bo Cezar nie podziwiał Kaczorka. A GW cezara za to nie krytykowała.
                    Gdzie była GW jak strzelano do papieża Polaka? Gdzie była GW jak mordowano Pileckiego? Co robił Schetyna jak Auschwitz działało pełną parą?
                    czy Petru protestował jak mordowano Ulmów? Co robili kodomici jak mordowano Azteków? A ubywatele ? Zacierali łapki bo im kapało.
                    Peło było złe.
                    Peło było gorsze.
                    Peło zniszczyło Polskę.

                    Peło było gorsze.
                    Pepe nie jest gorszy.
                    Pepe jest taki sam,.
                    Pepe pierdoli jak zawsze.

                    Więc:
                    pepe nie pierdol!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • dorota_333 Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 03.07.18, 09:42
      1. To, że Konstytucja daje delegację dla ustawodawcy dla określenia wieku przejścia sędziego w stan spoczynku ustawą zwykłą nie łamie podstawowej zasady, że:

      2. Ustawa zwykła nie może uchylić regulacji zawartej w Konstytucji RP.

      Art. 180 Konstytucji daje tylko możliwość, jej realizacja ustawą zwykłą zawsze będzie "słabsza" od art. 183 Konstytucji.

      Każdy Pepe to zrozumie, jak przeczyta dwa razy.
      • zimna-wodka Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 03.07.18, 09:54
        dorota_333 napisała:

        > [/b]Każdy Pepe to zrozumie, jak przeczyta dwa razy.

        Nie. Pepe nie zrozumie i będzie pierdolił dalej.
        • stavros2002 Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 03.07.18, 21:31
          "pjerdolił" big_grin
          • zimna-wodka Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 03.07.18, 21:44
            stavros2002 napisał:

            > "pjerdolił" big_grin


            Yes, yes, yes!!!!
        • frusto Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 14.07.18, 10:39
          I rozumiem to jest powodem dla którego dotychczasowe ustawy o SN oraz NIK, które zwykłą ustawą określały przypadki, gdy można było skrócić kadencję prezesa SN oraz prezesa NIK (np. jeżeli okażą się kłamcami lustracyjnymi) były niezgodne z konstytucją, a zimna-wodka protestował i krzyczał o łamaniu praw przez ustawodawców.

          Co ciekawe, z-w jest przekonany, że prezydent jest tylko od grzecznego uśmiechania i nie jest od wyrażania wątpliwości oraz orzekania, mimo, że konstytucja daje prezydentowi możliwość wetowania ustaw, inicjatyw ustawowdawczych oraz kierownia wniosków do TK. Z tego prosty wniosek, że albo z-w jest funkcjonalnym analfabetą, albo konstytucji w życiu nie czytał, albo też świadomie kłamie.
    • szczurek.polny Co za różnica? 03.07.18, 22:07
      Co za różnica? Stara Baba out!
      Jutro o 15:00 Bolesław przybywa z Gdańska obalić kaczyzm! Hłe, hłe, hłe!!!

      Stawcie się wszyscy na 15:00 na Placu Trzech Krzyży, policzymy was.
      Będzie was choć z 5 tysięcy?
      • zimna-wodka Re: Co za różnica? 03.07.18, 22:09
        A jak nie będzie to co? Poczekacie aż będzie 500 tysięcy. Tylko wtedy nie będzie liczenia....
        • szczurek.polny Re: Co za różnica? 03.07.18, 22:19
          Ale żeś się k..wa rozmarzył... 500 tysięcy! No weź proszę...

          Polacy w tej sprawie dzielą się na:
          - tych, którzy mają w dupie gdzie pracuje Stara Baba i jest to jakieś 70%
          - tych, którzy są na wakacjach, a gdyby nie byli, to mieliby w dupie gdzie pracuje Stara Baba i jest ich jakieś 20%
          - jakieś 8% tych, co uważają, że Stara Baba powinna wylecieć z roboty i wszystko jedno jaki pretekst będzie do tego użyty
          - Zjednoczoną Opozycję

          A teraz wypierdalaj na manifestację.
          • zimna-wodka Re: Co za różnica? 03.07.18, 22:55
            szczurek.polny napisał:

            > A teraz wypierdalaj na manifestację.

            Pozwól mi zostać w domku... Za stary jestem.
            Z góry dziękuję i padam do niemytych nóżek.
            • szczurek.polny Re: Co za różnica? 04.07.18, 00:03
              Jak możesz siedzieć w domku, gdy łamana jest Konstytucja, a Bolesław potrzebuje na jutro 100 000 ochotników?
              No dobra, dzisiaj cię rozumiem. Ale jutro naprawdę postaraj się być o 15:00!!! Konstytucja cię potrzebuje!

              P.S.
              Nie widziałeś gdzieś Rysia Petru? Jego wyczyny zawsze wprowadzały mnie w dobry humor. Trochę mi go zaczyna brakować sad
              • zimna-wodka Re: Co za różnica? 04.07.18, 00:56
                szczurek.polny napisał:


                > No dobra, dzisiaj cię rozumiem. Ale jutro naprawdę postaraj się być o 15:00!!!
                > Konstytucja cię potrzebuje!

                Wielkie dzięki za łaskawość. Postaram się być tam gdziekolwiek sobie zażyczysz.

                Nóżek nadal nie musisz myć.
          • dorota_333 Pińcet jeszcze dajo 04.07.18, 09:07
            … ale nie wiadomo, jak długo to potrwa.

            Różne szczurki głupawe mają radochę (a raczej: majo) patrząc na demolowanie demokracji w Polsce. Jest to zła radocha. To głupia, bydlęca satysfakcja jaką może mieć tylko bardzo prymitywna osoba obserwująca palenie domu sąsiada. Szybko się zresztą okaże, że szczurki też na tym ucierpiały, bo rewolucja się nie […].

            Tak to jakoś jest, że zburzyć jest łatwiej niż zbudować. I systemy takie, jaki właśnie nam Kulawy Umysłowo Naczelnik buduje mają wspólną cechę: zaczyna na pińcet brakować. Stanie się to zresztą prędzej niż później. Jak ktoś śledzi dane makro to wie, że szczyt koniunktury już minęliśmy. Stąd zresztą może determinacja i pewien pośpiech Kulawego. Stąd nerwowość jego menażerii.

            Jak trafnie zauważa Schłodzony, kiedy na demonstrację przyjdzie 500 tysięcy, to już nie będziecie mieli możliwości policzenia ich.

            A w tle mamy: protest zawodów medycznych, zapowiadane protesty rezydentów, strażaków, nauczycieli. Ferment na wsi.

            Jeszcze dajo, póki co.
            • zimna-wodka Re: Pińcet jeszcze dajo 04.07.18, 09:45
              dorota_333 napisała:

              > … ale nie wiadomo, jak długo to potrwa.
              >
              > Różne szczurki głupawe mają radochę (a raczej: majo) patrząc na demolowanie dem
              > okracji w Polsce.


              Nie tłumacz. Ja próbowałem tłumaczyć przez rok z okładem. I nic. TO się zablokowało na etapie "peło było gorsze", "przez osiem ostatnich lat..." i "targowica".

              Gotowi są zginąć pod warunkiem że peło zginie razem z nimi. Zgodzą się na podpalenie Polski byle peło sparzyło sobie dupę. To "idjotyczne" ale trwale wpisane w móżdżki.

              Więc odpuść tłumaczenie. Napierdalaj debili jak cię to bawi (mnie czasem bawi) albo zajmij się czymś ciekawszym. Kupki siana nie wyedukujesz.

              "Peace is the end, like death of the war" (King Crimson)
            • szczurek.polny Re: Pińcet jeszcze dajo 04.07.18, 20:35
              > kiedy na demonstrację przyjdzie 500 tysięcy

              Buuuuhahahahaha!!!
              You made my day!
              500 tysięcy, oj trzymajcie mnie nie mogę!
              Już prędzej Kadilak zobaczy tego swojego dolara po 8 PLN.

              No właśnie. Kiedy? Pisz mi tu szybciutko kiedy? Bo zdaje się dzisiaj to was nawet 5 tysięcy nie ma.
              • dorota_333 Re: Pińcet jeszcze dajo 05.07.18, 11:09
                To może nawet nie być potrzebne. Patrz niżej: piszę o postawie prezydenta.
            • deluc Re: Pińcet jeszcze dajo 04.07.18, 22:36
              Nie jestem zwolennikiem PIS - jestem wielkim przeciwnikiem PO - jeżeli jedni mogli kraść, mogą i drudzy, jeżeli jedni mogli naginać prawo, mogą i drudzy. To jest demokracja fasadowa, opracowana przez ludzi PRL z agentami PRL. System który daje ogromną przewagę tym partiom, które juź są w systemie - ot prosto ze względu na czas i koszty tworzenia czegoś nowego + koszt wejścia na rynek. Sprawiedliwość? Krzyczą 2 rodzaje ludzi - jednych się odrywa od koryta, drudzy są obiektem manipulacji - wmawia się im, że tracą coś ... czego nigdy nie mieli.
    • cojestdoktorku Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 03.07.18, 22:24
      https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2018/06/saGfk4hWprQ2EEPG.jpg
      • dorota_333 Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 04.07.18, 08:54
        To jest zabawne, ale chyba nie łapiesz kontekstu. Sprawa jest poważniejsza niż kilka memów, więc odpuść.
        • cojestdoktorku Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 04.07.18, 16:56
          zawsze podkreślam ze na prawie sie nie znam i nie próbuje sie poznac bo to dla mnie kuglarstwo w stylu "kto wyciągnie większego królika z kapelusza" co zreszta widac w tym wątku
          wiem tylko ze prawo jest po to by bronić silnych i to oni je stanowią
          a w tej naszej konstytucji większosc to opium dla gawiedzi a sensem jej istnienia jest w rzeczywistości kilka przepisów gwarantujących niezaleznośc od polityków (a przez to gwarantujących zależność od kapitału)

          przykładem jest zapis ze NBP nie moze drukowac
          FED moze, anglicy moga, japończycy mogą, a Polacy nie mogą - bo konstytucja
          widac ktoś ma wadliwą, albo my albo tamci, ale tu jakoś ta ogromna róznica w zapisach nikomu nie przeszkadza

          widać temat sądu najwyższego też jest istotny dla "kapitału" skoro to taki problem z tymi zmianami,
          ma być jak jest, a ludzie Ci sami maja być na stanowiskach bo nowi to nie wiadomo co zrobią - jeszcze gotowi uznac prywatyzację cukrowni czy cementowni za niezgodną z prawem - po pisiorach wszystkiego mozna sie spodziewać

          dla mnie byłoby problem ze PIS zawłaszcza państwo, ale problemem nie jest bo wcześniej je zawłaszczyli inni, tylko wrzasku nie było bo ich stac na duże media a pisiorków tylko na rozgłośnie rydzyka no i teraz TVP

          • zimna-wodka Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 04.07.18, 19:28
            Nie do końca masz rację. Prawo nie jest po to, żeby bronić kogokolwiek. Prawo jest po to, żeby ustanowić normy niezbędne do funkcjonowania społeczeństwa. Przyznasz, że współcześnie nie da się robić tak, że każdemu wszystko wolno. Kto chce jeździ lewą stroną, kto inny prawą, ktoś pośrodku a ktoś w ogóle nie jeździ tylko drzemie na jezdni bo się ujebał tanim winkiem. Prymitywny przykład ale obrazowy.

            Konstytucja to nie jest opium dla gawiedzi. Z niej wynika, że mamy sejm, senat czy prezydenta. Wynikają ich kompetencje i wzajemne relacje. Wynikają prawa i obowiązki obywateli. Generalnie - z prawa wynikają zasady funkcjonowania społeczności (małej czy dużej). Prawo nie musi mieć formy spisanego kodeksu. W ogóle nie musi być na papierze. Istnieje prawo zwyczajowe, coś co katooszołomy nazywają "prawo naturalne" a co jest w istocie prawem zwyczajowym wytworzonym przez konkretną cywilizację.
            Temat SN jest istotny dla wszystkich (czyli dla kapitału też) choć nie wszyscy mają tego świadomość.
            Władza wykonawcza ma ogromną siłę - policję wojsko , służby, media. Władza ustawodawcza jest niewiele gorsza - moze ustawiać reguły, według których masz żyć. Oczywiście, władza wykonawcza może olać ustawodawczą bo jest silniejsza - od niej nic się siłowo nie wydębi bo i jak.
            A sojusz władzy wykonawczej z ustawodawczą to potężny walec, który jest w stanie zniszczyć wszystko.
            Jedyną obroną dla człowieka jest władza sądownicza. Ona może powstrzymać ten walec. W zasadzie w tej chwili siłę władzy sądowniczej stanowi tylko presja międzynarodowa - bo władza sądownicza nie ma żadnych narzędzi do egzekwowania swoich postanowień.
            To co jest teraz robione to triumwirat trzech władz. System zlewa się w jedno a walec zmienia się czołg. Jak się to uda (a już się prawie udało) nikt i nic nie da obrony przed walcem. Ty się nie musisz przejmować. Ciebie walec nawet nie zauważy. No chyba, że za dużo piszesz czy gadasz.
            Kapitał to co innego. Nie może działać w warunkach niepewnego jutra. A niepewne jutro jest wtedy kiedy z dnia na dzień można zrobić WSZYSTKO. Znieść podatki, podnieść podatki lub ustanowić nowe, pozwolić działać albo zabronić, znacjonalizować albo powołać komisję (vide p. Jaki), która to komisja może pozbawić majątku tylko dlatego żeby pokazać że peło było gorsze. I znów rusza to tych co MAJĄ. Maluczkich nie rusza (dopóki są grzeczni).

            Wola prezesa staje się najwyższym prawem. A wola ta jest uzależniona od bieżących wyników sondaży. Jakbyś miał duże gospodarstwo i kłopoty ze zbytem to możesz mieć nadzieję, że prezes nałoży na skup czy przetwórnie takie podatki, że zdechną. Twoje kłopoty ze zbytem raczej wzrosną ale bedziesz miał satysfakcję, że źli pośrednicy poszli w PiS-du.

            A tak na marginesie - nie zauważyłem,żeby państwo zawłaszczali inni. A PISdzielstwo - owszem.
            • cojestdoktorku Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 04.07.18, 20:52
              >Nie do końca masz rację. Prawo nie jest po to, żeby bronić kogokolwiek. Prawo jest po to, żeby ustanowić normy niezbędne >do funkcjonowania społeczeństwa.

              to jest teoria, ale w praktyce nie ja proponuję przepisy prawa, ne mój brat ani moja mama, w praktyce proponują je Ci którzy mają kase zdolną do lobbingu, do wspierania okreslonych interesów i promowania okreslonych praw
              oczywiscie raz na jakiś czas moze sie zdarzyć ideowy polityk, który chce zrobić ludziom dobrze, ale to przejściowe, zaraz później pojawiaja sie Ci co chca odpowiedniego prawa dla swoich interesów i Ci którzy dadza się kupić by to prawo przeforsować
              jest trochę przepisów ogólnych "dla ludu" ale te konkretne, niby mniej istotne a tak naprawde najwazniejsze to sa przepisy które wcisnął w konstytucje kapitał (musimy sie zadłuzac w bankach prywatnych a nie mozemy w NBP)

              jakis czas temu świadkowałem w sprawie rozwodowej troche z głupoty, trochę z ciekawości) i to co widziałem mnie załamało, w trakcie rozprawy czas się skończył i moje niedokończone przesłuchanie przeniesiono na następne posiedzenie która miała miejsce po ponad pół roku, po tym czasie sędzina była zupełnie nie w temacie, jakby wszystkich pierwszy raz widziała, coś tam czytała, w takcie myliła podstawowe sprawy, zupełnie bez sensu

              pomyślałem sobie, komu taki niewydolny system jest na rękę?
              przeciez lepiej jakby na jedną sprawę zwołać wszystkich swiadków, prowadzić te przesłuchania, dojśc do wniosków choćby w 8 czy 12 godzin, a jak trzeba to następnego dnia i pod wpływem świezych informacji i ogarniecia wszystkich faktów wydać wyrok
              następnie po odpoczynku wziąc sie za sprawę kolejną

              ale nie, taka sędzina prowadzi 100 albo wiecej spraw na zmianę, wszystko jej sie miesza i myli, twarze zlewaja w jedno, jedne fakty mieszaja z innymi, na końcu wyda wyrok pod wpływem chwili nie majac zupełnie w pamieci waznych faktów które przedstawiano w zeszłym roku
              czemu ten system jest tak głupi? komu jest na rękę?
              ano tym którzy maja kase i wpływy, moga kupic sedziego, albo "zmyślić" sobie świadka, albo innego swiadka wykluczyć, albo zastraszyc drugą stronę, własnie dlatego to się ciagnie, bo potrzebny jest czas na kombinacje i machloje

              oczywiscie ze są procesy których nie da sie na raz jednym ciągiem, ale wiekszość by sie dało, tylko to nie jest na ręke tym którzy maja środki mogące wpłynąc na wyrok w taki sposób by był dla nich korzystny

              oczywiście nie zamierzam sugerowac ze PIS to naprawi, nikt tego nie naprawi nigdy, bo Ci którym sie to opłaca juz o to zadbają

              >A tak na marginesie - nie zauważyłem,żeby państwo zawłaszczali inni. A PISdzielstwo - owszem.

              bo kapitał zawłaszcza państwo zza parawanu, posługując się marionetkami i nie pokazując swojej twarzy, politycy nie maja tak dobrze, to oni sa zawsze na pierwszej lini
              jeśli jakiś kapitał przejmuje cukrownie czy cementownie za półdarmo (i nie wazne w tej chwili ze zagraniczny i nie wazne jeśli nie za półdarmo) to nie widzisz jego twarzy nawet jeśli przekręt jest wielki jak ocean, to uderza bezpośrednio w Ciebie, ale GW, TVN, Polsat nie krzyczą wniebogłosy, SN nie zgłasza zastrzerzeń, notariusze bez mrugnięcia okiem podpisują
              (oni bez mrugnięcia podpisuja przejęcia spadków dla 130 - letnich spadkobierców)

              to jest zawłaszczanie większe niz te pisowskie bo uderza w nas bardziej niż jakieś tam zawłaszczanie pisowskie, to pisowskie robi większe wrażenie bo jest bez białych rękawiczek
              to trochę tak jak nam ktoś wyrwie portfel z ręki w którym mielismy 300pln - to jest odpowiednik PIS (ewentualnie bo na razie te zmiany w SN to bardziej jakby nam PIS chciał zajumac pusty portfel - koszta żadne a tylko wkurw... i stres )

              a "kapitał" pod przykrywką prawa i notariuszy zdejmie nam z konta 1000pln - i to odczujemy mniej, ot zmieni sie kilka cyfr widocznych na monitorze, wkurw mniejszy, ale bardziej to na nas wpłynie

              i tenze kapitał drze się wniebogłosy jak jego interesy są zagrożone wciągając w to maluczkich i wmawiajac im ze to sprawa życia i smierci, ze ten SN to najwązniejsza sprawa, jak są łamane punkty konstytucji naprawde maluczkich dotyczace, typu bezpłatna ochrona zdrowia dla wszystkich wtedy kapitał sie nie drze, media rąk nie załamują, a Timermans nie domaga się bezpłatnej ochrony zdrowia dla wszystkich polaków a nie tylko tych ubezpieczonych

              Ty jesteś chyba z natury trochę "cynik", wiec na pewno rozumiesz o co mi chodzi

              • cojestdoktorku Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 04.07.18, 21:13
                aaa, byłbym zapomniał
                tal właściwie to jestem za tym żeby Ci sędziowe juz byli przyspawani do stołków, ale nie dlatego że uważam ze tak jest lepiej, bo tak jest ani lepiej ani gorzej, ale dlatego ze ta zadyma nic dobrego nie przyniesie

                a co do pisiaków, oni często chcą dobrze dla Polaków a nie dla siebie i dowodem jest choćby ta głupia sprawa z IPN-em
                bo niby po co pis chce ścigac tych co nas oskarżają o mordowanie żydów?
                przeciez to nie przepisy dla szydło, kaczorka czy morawieckiego - dla nich to żaden zysk z tej zadymy, a ewentualne straty duże
                to była ustawa która miała chronic dobre imię Polski i Polaków, a PIS ryzykowął swoja pozycję na arenie miedzynarodowej
                i nawet jesli ta ustawa miała bronić Polaków nie zbyt słusznie, to jednak choć próbowano kierowac sie interesem Polski, głupio, bezsensu, głupim przepisem, ale próbowano
                to nie częste ze władza kieruje sie interesem obywateli nie zważajac na interes swój i ryzkując swoją pozycją
              • zimna-wodka Re: Który artykuł konstytucji RP wybierasz? 04.07.18, 22:10
                Cynikiem bywam. Ale nie zawsze i nie w każdej sprawie. Rozważania czemu/komu to prawo służy zostawmy na potem. Ja chciałem ci tylko przekazać, że prawo (takie lub inne) funkcjonuje w KAŻDEJ społeczności. Także we wspólnocie pierwotnej i wśród zwierząt stadnych (ot choćby wilki). Funkcjonuje bo jest warunkiem egzystencji, przetrwania.
                To prawo musi być w miarę stabilne żeby mogło pełnić swoją rolę. Dostosowywanie prawa do bieżących kaprysów jednego człowieka czyni to prawo bezwartościowym. Ono faktycznie przestaje istnieć. Dochodzimy do bezprawia przypudrowanego co nieco Niby trybunałem nibykonstytucyjnym, niby sądem nibynajwyższym etc.
                I wtedy przetrwanie społeczności staje pod znakiem zapytania.Oczywiście przetrwają najsilniejsi - ci co najblizej ucha prezesa. No chyba, że prezes siegnie do najlepszych wzorców i zacznie rżnąć co ma pod ręką (vide Stalin). A może - bo kto mu zabroni? Każdy nibysąd przyzna mu rację.

                A w sprawie sądów. Ty byłeś w sądzie raz. Ja jestem biegłym sądowym i bywam w sądach często. I na sali rozpraw i na "zapleczu". Uwierz mi - problem polskiego sądownictwa NIE tkwi w niezależności sędziów od polityków ani w tym, że jakiś sędzia ukradł kiełbasę. Ani nawet w tym że "nadzwyczajna kasta" hołubi 120-latków w togach, którzy wysyłali na śmierć ludzi latach 50-tych. To problem znacznie większy. I na pewno nic nie zostanie rozwiązane przez to że "Stara Baba" zostanie zastąpiona młodą, oddaną prezesowi pięknością w stylu pani Przygłupskiej.
    • dorota_333 Refleksja Prezydenta (spóźniona) 05.07.18, 11:21
      Zastanawiam się, co się dzieje w kwestii odwołania prezes Gersdorf. Prezydent za cholerę - ale to dosłownie za cholerę - nie chce wydać postanowienia w tej sprawie. Skąd nagle taka refleksja, że atrament brudzi najbardziej? smile

      Ano, ktoś uświadomił Adrianowi, że:
      1. To, czy zostanie wystawiony w następnych wyborach zależy wyłącznie od widzimisię prezesa. A po lipcowym zeszłorocznym wecie na to widzimisię trudno już mu liczyć. Więc może nie mieć ochrony immunitetu.

      2. Przede wszystkim uświadomił sobie, że poniesie odpowiedzialność polityczną (Trybunał Stanu) albo wręcz karną za to, co już zrobił. Nie chce dodawać kolejnego deliktu konstytucyjnego do aktu oskarżenia.

      Adrian już wie, że jeśli podpisze, to pójdzie siedzieć, a korzyści osiągnie wyłącznie Jarosław Kaczyński. Którego do odpowiedzialności będzie trudno pociągnąć.

      Czyli jakby światełko w tunelu się pojawia. Bandycka solidarność grupy przestępczej łamie się.
      • dorota_333 A jednak podpisał 05.07.18, 16:57
        www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/307059961-Komunikat-kancelarii-prezydenta-Dudy-ws-przejscia-w-stan-spoczynku-sedziow-Sadu-Najwyzszego.html
        Z tej smyczy widać za trudno się urwać.
      • sendivigius Re: Refleksja Prezydenta (spóźniona) 05.07.18, 21:39
        dorota_333 napisała:


        > 1. To, czy zostanie wystawiony w następnych wyborach zależy wyłącznie od widzim
        > isię prezesa.

        A moze pan prezydent cos wie wiecej. Moze wyliczyl ze do nastepnych wyborow prezes juz bedzie tylko pomnikiem na Powazkach? Nowe konstelacje beda.
        • dorota_333 Re: Refleksja Prezydenta (spóźniona) 06.07.18, 11:56
          Tak, będą nowe konstelacje, a prezes jest raczej na wylocie:
          www.se.pl/wiadomosci/galeria/tak-cierpi-kaczynski/gg-V2zJ-AGWg-PFjM/gp-YPNf-Mw8P-1RQ2


          Dlatego właśnie dziwię się, że Prezydent jednak zdecydował się działać w sprawie SN formalnie. On sam na tym nie korzysta, tylko zwiększa przyszły akt oskarżenia przed Trybunałem Konstytucyjnym; korzysta tylko prezes.

          Więc Prezydent ma jednak poczucie bezkarności; zakłada, ze układ przetrwa, nawet po odejściu prezesa.
          • dorota_333 Re: Refleksja Prezydenta (spóźniona) 06.07.18, 11:57
            errata: przed Trybunałem Stanu ofkors.
    • szczurek.polny Poszumiało i spłynęło 06.07.18, 20:56
      Poszumiało, poszumiało i spłynęło smile
      Szlampa out! Teraz sobie może chodzić i mówić "Jestem Napoleonem" albo "Jestem prezesem SN" - bez znaczenia.

      I gdzie te wasze 500 tysięcy? PiS was rozdeptał jak się rozdeptuje jakieś karaluchy.
      • zimna-wodka Re: Poszumiało i spłynęło 06.07.18, 23:53
        szczurek.polny napisał:

        > Poszumiało, poszumiało i spłynęło smile
        > Szlampa out! Teraz sobie może chodzić i mówić "Jestem Napoleonem" albo "Jestem
        > prezesem SN" - bez znaczenia.

        Dokładnie tak. To nawet nie było trudne. W końcu są dobre wzorce. Jeden obciął rękę podniesioną na władzę ludową, drugi przepuścił warchołów przez ścieżki zdrowia , trzeci rozstrzelał z czołgów bandytów co rabowali sklepy w trójmieście.
        Ostatni tylko wprowadził wojnę by ratować pokój. I jeszcze mówił że mu przykro. Mazgaj jakiś, nie to co Kaczorek.
        Kaczorek rozdeptał karaluchy. W zasadzie należałoby powiedzieć, że rozdeptał bydło - bo bydło jest (a może było) określeniem najczęściej stosowanym. Karaluchy to tfurczy wkład szczurka w propagandę sukcesu.
        No i wspaniale. Nie ma wątpliwości, że wdzięczny naród uhonoruje rozdeptywaczy podobnie jak do dzisiaj ma we wdzięcznej pamięci tych co obcinali, pałowali i strzelali (szczególnie tych co strzelali).
        Niecierpliwie czekam i wypatruję - co jeszcze zostanie rozdeptane. Bo już niewiele zostało. Wszystko co zbudowała III RP (niesłuszna) zostało zniszczone albo przynajmniej oplute czy obrzygane.

        Na tych zgliszczach i rzygowinach nowa przewodnia siła narodu zbuduje nowy wspaniały świat. Dokładnie taki jaki już był i przez drobny błąd historii został spuszczony w niebyt.
        • szczurek.polny Re: Poszumiało i spłynęło 07.07.18, 06:51
          Zimny: pierdolisz. Bredzisz w kompletnym oderwaniu od rzeczywistości. Jesteś groteskowy jak Wałęsa.

          Nikt wam ręki nie odcina, nikt was przez ścieżki zdrowia nie przepuszcza, nikt do was nie strzela.

          Bo i po co? Macie dokładnie zerowe poparcie społeczne. Tak jak przez lata waszych rządów mieliście wywalone na Polaków, tak dziś Polacy mają wywalone na wasz dalszy los.

          Pies z kulawą nogą nie przyszedł walczyć o wasze stołki.
          Nie powiem nawet pies was jebał
          Bo to mezalians byłby dla psa

          • zimna-wodka Re: Poszumiało i spłynęło 07.07.18, 10:22
            Dokładnie tak. Pisdzielstwo ma 120% poparcia. I to poparcie rośnie. Już dawno przekroczyło granice uwielbienia. Dzisiaj jest religią dla miliardów Polaków a Kaczorek jest dobrym i cierpliwym Bogiem. Mówisz Bóg - myślisz Kaczyński.
            Nie macie i nie mieliście nigdy konkurencji. nikt nie może konkurować z Bogiem.
            W zasadzie ni chuja nie wiadomo po jaką cholerę w ogóle zawracacie sobie dupy nami?????????????????????
            Po co pisać rzeczy oczywiste. Że Trzaskowski jest codziennie nokautowany, zaorany, zmiażdżony, przez pana Jakiego. Że uwielbienie dla p. Jakiego rośnie a dla Trzaskowskiego maleje. Poparcie dla Trzaskowskiego przyjmuje już wartości ujemne co oznacza, że Jaki już go prawie dogonił (co ze zwykłą sobie skromnością zauważył p. Karnowski).

            Po co nas rozdeptywać jak nas nie ma.
            Po co wysyłać do Moskwy do Brukseli i do Izraela na raz.
            Po co pluć w zdradzieckie mordy. Śliny szkoda.
            Po co miażdżyć i orać jak nie ma co orać

            I najważniejsze.

            PO KIEGO CHUJA ODDAWALIŚCIE KASĘ KTÓRA WAM SIĘ PO PROSTU NALEŻAŁA?
            • cojestdoktorku Re: Poszumiało i spłynęło 07.07.18, 12:01
              oddali bo sie boja "gniewu ludu"
              PO się nie bało:
              natemat.pl/83385,wyzysk-nasz-powszedni-i-konieczny-miliony-polakow-pracuja-za-4-5-zl-za-godzine-to-determinacja-a-nie-glupota
              www.kociewiak.pl/wiadomosci/4699,2-zlote-za-godzine-niewolniczy-wyzysk
              władza dopuszczała do publikowania ofert 2 zeta za godzinę

              zmiany w SN, premie dla rzadu wiadomo ze wielu wkurza, ale to nie dotyka ich bezpośrednio
              natomiast płace na poziomie kilku zeta za godzinę właśnie bezpośrednio dotykały ludzi, a PIS zlikwidował tą patolgię
              i dlatego PIS zamienił sie miejscami z PO jeśli chodzi o skalę poparcia

              ludzie poczatkowo popierali PRL bo pamietali jak było przed wojną w IIRP, jak juz zapomnieli o IIRP to zaczęli podskakiwać komuchom
              ludzie popierają PIS i będa popierac tak długo aż zapomną jak było w czasie ofert "2 zeta za godzinę" - i myślę ze to zapomną o wiele szybciej niż IIRP
        • sendivigius Re: Poszumiało i spłynęło 07.07.18, 15:21
          zimna-wodka napisał:

          > Dokładnie tak. To nawet nie było trudne. W końcu są dobre wzorce. Jeden obciął
          > rękę podniesioną na władzę ludową,

          pl.wikipedia.org/wiki/Pozna%C5%84ski_Czerwiec

          ... Demonstranci podzielili się na dwie grupy. Większa udała się pod więzienie. Wdarto się do niego i wypuszczono na wolność 257 więźniów. .. Część demonstrantów przystąpiła do niszczenia akt więziennych. Inni opanowali gmachy prokuratury i sądu. Akta wyrzucano na ulicę i palono, a sprzęty częściowo zdemolowano. Dokonano też zaboru broni palnej. Tłum zebrany przed gmachem sądu nie pozwolił straży pożarnej na gaszenie ognia.

          ...walki uliczne z grupami cywilów, uzbrojonych w 250 sztuk broni, w tym 1 rkm z rozbitych posterunków milicji i studiów wojskowych uczelni wyższych oraz butelki z benzyną. Demonstrantom udało się opanować dwa czołgi, z których próbowali ostrzeliwać gmach Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego....


          I tak dalej. Teraz odpowiedz na dwa pytania:

          1. Co ty bys zrobil na miejscu Cyrankiewicza?
          2. Co w podobnej sytuacji robil rzad waszego politycznego sponsora i sojusznika (=USA)?
          • zimna-wodka Re: Poszumiało i spłynęło 07.07.18, 16:25
            sendivigius napisał:

            > 1. Co ty bys zrobil na miejscu Cyrankiewicza?

            Nie wiem. Nigdy nie byłem premierem.

            > 2. Co w podobnej sytuacji robił rzad waszego politycznego sponsora i sojusznika
            > (=USA)?
            Nie wiem. Nigdy nie byłem prezydentem USA.
      • dorota_333 Nihilizm stosowany 07.07.18, 17:23
        > PiS was rozdeptał jak się rozdeptuje jakieś karaluchy.
        Nie mam pewności, czy to koniec walki o SN. Ale przede wszystkim PiS rozdeptuje instytucje państwa. Mnie to nie cieszy.

        > Szlampa out!
        A więc mamy i tutaj powtórkę chuligańskiego wyczynu Cezarego Trotyla Gmyza.

        PiS to szambonurki.

        PS. To bardzo charakterystyczne dla rewolucji bolszewickiej i państwa Hitlera z ich fundamentalnym nihilizmem, że drastycznie brutalizuje się język debaty publicznej. Podobno w Rosji wprowadził to jako publicysta Włodzimierz Iljicz Lenin (jeszcze przed rewolucją). Obrzucał adwersarzy takimi obelgami, że to paraliżowało dyskusję. Tak samo przemawiali hitlerowscy publicyści i (nawet) sędziowie.

        PiS nawiązuje do najbardziej bydlęcych wzorców. Na razie w mowie i piśmie.
        • sendivigius Re: Nihilizm stosowany 07.07.18, 23:51
          dorota_333 napisała:


          > PS. To bardzo charakterystyczne dla rewolucji bolszewickiej...
          Podobno w Rosji wprowadził to jako publicysta Włodzimierz Iljicz Lenin
          > (jeszcze przed rewolucją). Obrzucał adwersarzy takimi obelgami, że to paraliżo
          > wało dyskusję.

          Co czytalas Lenina erudytko Doroto? Tu nie trzeba "podobno" bo pisma sa dostepne (na dodatek jakby coraz bardziej aktualne).
          • dorota_333 Re: Nihilizm stosowany 09.07.18, 09:35
            Te informacje są z artykułu poświęconego pisarstwu Lenina - na pewno z którejś z ostatnich edycji Newsweek Historia. Chyba to (ale cały art.. tutaj tylko zajawka):

            www.newsweek.pl/plus/historia/victor-sebestyen-lenin-to-pionier-polityki-postprawdy-wywiad,artykuly,428561,1,z.html


            Mowa tam jest o przedrewolucyjnej publicystyce Lenina. Nie czytałam, ale też wątpię, żeby wydawano zbiór jego artykułów, gdzie nazywa oponentów g..nem i tym podobne kwiatki. Tak więc na opisach trzeba bazować.
            • sendivigius Re: Nihilizm stosowany 09.07.18, 14:44
              dorota_333 napisała:

              > Te informacje są z artykułu poświęconego pisarstwu Lenina - na pewno z którejś
              > z ostatnich edycji Newsweek Historia. Chyba to (ale cały art.. tutaj tylko zaja
              > wka):
              >
              > www.newsweek.pl/plus/historia/victor-sebestyen-lenin-to-pionier-polityki-postprawdy-wywiad,artykuly,428561,1,z.html
              >
              >
              > Mowa tam jest o przedrewolucyjnej publicystyce Lenina. Nie czytałam, ale też wą
              > tpię, żeby wydawano zbiór jego artykułów, gdzie nazywa oponentów g..nem i tym p
              > odobne kwiatki. Tak więc na opisach trzeba bazować.

              Oh Newsweek. Tak polska edycja jak i oryginal amerykanski nie nadaje sie nawet na podpalke.

              Do konkretow. W linkowanym tekscie jest biografia Lenina autorastwa Victora Sebestyena. Przykro mi ale osoba autora nie zasluguje na wiarygodnosc. Chocby taki szczegol: Zazwyczaj opisuje się go jako człowieka zimnego, do bólu racjonalnego. Kiedy nikt nigdy go tak nie opisywal, wrecz przeciwnie Lenin byl porywczy i czesto go lapala jak to sam nazywal "nerwa". Sebestyen jest wegierskim emigrantem wiec musial zarabiac na chleb opluwajac blok wschodni bo nic innego nie umial i tak mu weszlo w krew widac. Sa biografie Lenina pisane bez ideologicznego zacietrzewienia, przede wszystkim autorow amerykanskich.

              Cytowana biografia " Jest również kolejnym tomem cyklu Oblicza Zła ukazującego się nakładem wydawnictwa Prószyński S-ka". Cykl jest wyborem bardzo osobliwym. Za zlo zostali uznani: Beria, Bormann, Ceausescu, Goebbels, Himmler, Hitler, Lenin, Mussolini, Pol Pot i Stalin. To samo wydawnictwo wydalo komiks "Maus. ..powieść graficzna autorstwa amerykańskiego rysownika Arta Spiegelmana...Wszystkie postacie w komiksie są przedstawione w formie zwierząt, które metaforycznie symbolizują ich narodowości. I tak .. Polacy zostali przedstawieni jako świnie.." Pewnie w cylku "Oblicza dobra".

              W srodowiskach "narodowych" i "patriotycznych" jest obecnie karkolomna proba zrownywania Zwiazku Radzieckiego i Niemiec hitlerowskich, mimo ze te panstwa byly rozne tak bardzo jak tylko mozliwe. Bierze sie to jak sadze z nowej polityki historycznej Niemiec i USA, ktora laczy sie w tym ze Niemcy chca sie wybielic, a Amerykanie przedstawic wszysko co nie jest imperialistycznym dyktatem Waszyngtonu jako zlo wcielone poprzez jego asocjacje pojeciowa z hitleryzmem. Dzieje sie to na przyklad jak widac w recencjach ksiazki poprzez poslugiwanie sie zbitkami pojeciowymi jak nazywanie Zwiazku Radzieckiego "najbardziej zbrodniczym systemem" i tak dalej, oraz ciagly wzrost wymyslonej liczby "ofiar". Ostatnio juz slyszalem "setki milionow".
              • dorota_333 Re: Nihilizm stosowany 09.07.18, 19:55
                > Za zlo zostali uznani: Beria, Bormann, Ceausescu, Goebbels, Himmler, Hit
                > ler, Lenin, Mussolini, Pol Pot i Stalin.

                Można by kilku tutaj dodać, ale nikogo bym z tej listy nie usunęła.

                > W srodowiskach "narodowych" i "patriotycznych" jest obecnie karkolomna proba zr
                > ownywania Zwiazku Radzieckiego i Niemiec hitlerowskich, mimo ze te panstwa byly
                > rozne tak bardzo jak tylko mozliwe.

                Dużo szerzej niż w środowiskach, które wymieniasz. Pogląd o istotnych podobieństwach spotykam często.
                Powiedziałabym, że oba państwa były niezwykle podobne co do fundamentów ustrojowych z niewielkimi różnicami.

                > oraz ciagly wzrost wymyslonej liczby "ofiar". Ostatnio juz slyszalem "setki milionow".

                Jakby policzyć wspólnie dokonania Stalina, Mao i Polpota, to liczba ofiar mogłaby przekroczyć 100 milionów. Jednak sama istota Twojej wypowiedzi (nie setki a "najwyżej" kilkadziesiąt - tak to zrozumiałam) jest głęboko nieprzyzwoita.
                • sendivigius Re: Nihilizm stosowany 09.07.18, 21:51
                  dorota_333 napisała:


                  > Jakby policzyć wspólnie dokonania Stalina, Mao i Polpota, to liczba ofiar mogła
                  > by przekroczyć 100 milionów. Jednak sama istota Twojej wypowiedzi (nie setki a
                  > "najwyżej" kilkadziesiąt - tak to zrozumiałam) jest głęboko nieprzyzwoita.

                  Fantazje biorace sie ze zredefiniowania "ofiary". Na przyklad "Biali" podjeli interwencje w Rosji w celu pokonania "Czerwonych". Rzneli ludnosc cywilna ile sie dalo, ale w koncu przegrali. A wszystko to idzie do bilansu jako "ofiary komunizmu". Albo gdy "jasniepan" wybatorzyl chlopa tak ze ten zmarl to bylo jego prawo. Gdy w koncu chlopi "jasniepanu" wyplacili to jest on "ofiara komunizmu" i tak dalej. Przechodzac juz tylko na grunt Polski to Sanacja ma wiecej "ofiar" na sumieniu niz caly PRL, ale mimo wszystko ofiar zamachu majowego nikt nie nazywa "ofiarami kapitalizmu". I tak dalej.

                  Czytam wlasnie "dzielo" Apfelbaumowej "Red Famine" o glodzie na Ukrainie. Ta kobieta po prostu nie jarzy, pisze tak jakby wystarczylo sie wtedy skrzyknac na Fejsbuku i problem by sie rozwiazal ale wredni komunisci zabronili Fejsbuka. Calkowicie wyrwane z kontekstu owych czasow oraz owczesnego poziomu kultury przemyslowej i rolnej. Tak sie wlasnie tworzy mity.
                  • dorota_333 Re: Nihilizm stosowany 10.07.18, 10:11
                    Applebaum, która dostała Pulitzera za "Gułag", jest ostatnią osobą, którą podejrzewałabym o mitotwórstwo w tematach rosyjskich.

                    > Fantazje biorace sie ze zredefiniowania "ofiary".
                    W przypadku dokonań Stalina (a wcześniej Lenina) na Ukrainie mamy dwie twarde dane. Pierwsza: to liczba ofiar kolejnych fal głodu (a jakby nie liczyć, są ich miliony). Druga: dokumenty wskazujące, że głód na Ukrainie wywoływany był (i w latach 20-tych i 30-tych) celowo. To z pewnością nie mity i nie fantazje.
                    Cokolwiek by natomiast powiedzieć o carskim reżimie, to nie wywoływał on nigdzie celowo klęski głodu.

                    Sendi, nie chce mi się dyskutować na ten temat. Pisząc o mitach i fantazjach obrażasz inteligencję każdego rozmówcy, kto by nim nie był.


                    • zimna-wodka Re: Nihilizm stosowany 10.07.18, 13:23
                      dorota_333 napisała:

                      > Sendi, nie chce mi się dyskutować na ten temat. Pisząc o mitach i fantazjach ob
                      > rażasz inteligencję każdego rozmówcy, kto by nim nie był.

                      Mnie też się nie chce. Chyba nikomu się nie chce bo sendi założył założył oddzielny wątek w tej materii, w którym dyskutuje sam.

                      Na rządy autorytarne, sprawowane ponoć w interesie i na rzecz ludu pracującego, historia wydała wyrok śmierci. I ten wyrok został wykonany.

                      VI RP jest jedynym tworem, który tęskni i żałuje. Nieoficjalnie - bo oficjalnie też jest za wyrokiem. Ot, takie za a nawet przeciw.

                      I to by było na tyle.
                      • dorota_333 Re: Nihilizm stosowany 10.07.18, 14:25
                        Wiesz, sam w sobie temat komunizmu (i realnego socjalizmu w Polsce) jest ciekawy i dostarcza smacznych analogii do sytuacji obecnej.* Poza tym: poglądy Sendiego jest to pewna kreacja, żart, więc z pewnym dystansem trzeba podejść. Rzadko (ale jednak) wychodzi poza tą kreację - jak w przypadku tematu głodu na Ukrainie - i wtedy rozmowa się kończy. Ten temat (przynajmniej dla mnie) w konwencji intelektualnego żartu się nie mieści.

                        > Na rządy autorytarne, sprawowane ponoć w interesie i na rzecz ludu pracującego, historia wydała
                        > wyrok śmierci.
                        Nie, Schłodzony, ta zaraza wraca. Lud ma potrzebę "opieki" i "ładu". I lubi "wstawać z kolan".

                        * ostatni wywiad Kaczyńskiego: kiedy zapytany o Schetynę oświadczył, że "Schetyna może czuć się bezpieczny" to parsknęłam śmiechem czytając smile Na miejscu Grzegorza S. uporządkowałabym papiery i wyczyściła komputer (powinien też poinformować żonkę, jak się zachować, gdy przyjdą o piątej rano). No i szczoteczka do zębów i jakiś dresik do spania.

                        Tak się ta historia ordynarnie powtarza. Jak pijak jakiś.
                        • sendivigius Re: Nihilizm stosowany 10.07.18, 18:03
                          dorota_333 napisała:

                          jak w przypadku tematu głodu na Ukraini
                          > e - i wtedy rozmowa się kończy. Ten temat (przynajmniej dla mnie) w konwencji i
                          > ntelektualnego żartu się nie mieści.

                          O! Natomiast to sie miesci? Za twojego zycia - nie w 4 pokolenia temu:

                          en.wikipedia.org/wiki/Rwandan_genocide

                          The Rwandan genocide, also known as the genocide against the Tutsi, was a genocidal mass slaughter of Tutsi in Rwanda by members of the Hutu majority government. An estimated 500,000 to 1,000,000 Rwandans were killed during the 100-day period from 7 April to mid-July 1994, constituting as many as 70% of the Tutsi population. Additionally, 30% of the Pygmy Batwa were killed
                          ...
                          During these events and in the aftermath, the United Nations (UN) and countries including the United States, the United Kingdom, and Belgium were criticized for their inaction and failure to strengthen the force and mandate of the UN Assistance Mission for Rwanda (UNAMIR) peacekeepers. Other observers criticized the government of France for alleged support of the Hutu government after the genocide had begun.
                          • dorota_333 Re: Nihilizm stosowany 10.07.18, 20:02
                            > O! Natomiast to sie miesci?
                            Oczywiście nie. Ale między zbrodnią dokonaną na własnych obywatelach celowo i systematycznie a zbrodniczym zaniechaniem wobec dalekiej części świata jest różnica zasadnicza. Popierania rządu Hutu natomiast nie tłumaczy nic.

                            Kolejny raz używasz tego samego argumentu: komunizm mordował, ale kapitalizm też mordował. To zapętlenie intelektualne, niczego nie wnosi.
                            • sendivigius Re: Nihilizm stosowany 10.07.18, 23:26
                              dorota_333 napisała:


                              > Kolejny raz używasz tego samego argumentu: komunizm mordował, ale kapitalizm te
                              > ż mordował. To zapętlenie intelektualne, niczego nie wnosi.

                              Tak, Doroto. I tu jest esencja mojego argumentu. Krytykujesz (ty i inni) komune, za to co robili wszyscy wszedzie. To nie wybiela ani nie umniejsza tych okropnych wypadkow ktore mialy miejsce w krajach (at least de nomine) komunistycznych. Ja tylko pokazuje ze to jest po prostu historia. Dlatego trzeba lapac balans zle vs dobre. Tu sie roznimy i tak pozostanie.
                              • zimna-wodka Bezsens 12.07.18, 00:05
                                Dałaś się , Doroto, wpuścić w kanał. Z resztą niewykluczone,że sendi także się wpuścił (sam).
                                Porównywanie rzeczy czy zjawisk nieporównywalnych zawsze prowadzi do idiotyzmów. Tak też jest przy porównaniu kapitalizmu z komunizmem. Tu wystarczy sobie uświadomić , że są to zupełnie różne pojęcia.
                                Kapitalizm to tylko sposób produkcji. Komunizm to znacznie więcej. To cały ustrój społeczno-polityczny. Własność państwowa jest tylko elementem tego systemu.
                                Kapitalizm nie mordował bo nie mógł mordować. Sposób produkcji nikogo życia nie pozbawia (przynajmniej nie bezpośrednio). Komunizm jako system regulujący wszystkie dziedziny życia mordować mógł i to robił.
                                A żeby było bardziej jasne porównajmy Niemcy z czasów Adolfa i ZSRR.
                                Jeśli weźmiemy pod uwagę sposób produkcji - to systemy są bardzo różne. z jednej strony kapitalizm, z drugiej upaństwowione wszystko.
                                Ale jak weźmiemy pod uwagę systemy społeczno-polityczne to różnic wielkich nie ma. Raczej przeważają elementy wspólne.
                                Zatem prawidłowe byłoby porównanie krajów demokratycznych z dyktaturą. A tu już sendiemu będzie ciężko. Co prawda demokracja też potrafiła być niesympatyczna ale jednak skala jest nieporównywalna.
                                A już udowodnienie, że Rwanda była w czasie rzezi krajem demokratycznym może być ponad możliwości sendiego.
                                • dorota_333 Re: Bezsens 12.07.18, 09:18
                                  Racja smile
                                • sendivigius Re: Bezsens 12.07.18, 10:01
                                  zimna-wodka napisał:


                                  > Kapitalizm nie mordował bo nie mógł mordować. Sposób produkcji nikogo życia nie
                                  > pozbawia (przynajmniej nie bezpośrednio). Komunizm jako system regulujący wszy
                                  > stkie dziedziny życia mordować mógł i to robił.

                                  I tu jest druga esencja. Kapitalizm morduje inaczej. Gdy ktos dostaje strzal w tyl glowy mozna wskazac sprawce lub wydajacego rozkaz. Gdy ktos umiera z glodu ...to jest sam sobie winien. No chyba ze jest na terenie panstwa komunistycznego wtedy jest winien komunizm. Ale gdy to sie dzieje na skutek "planu Balcerowicza" lub innego kryzysu wywolanego przez spekulantow to juz tak. Pozbawienie pracy osoby w warunkach miejskich jest niczym innym niz skazaniem na smierc glodowa i to jest wlasnie sposob egzekucji w kapitalizmie. Ludzie tez umierali z glodu w Detroit i wczesniej w USA. "Grona gniewu" Steinbecka - to dobra lektura o kapitalizmie ktorej trudno zarzucic lewactwo.

                                  Trzecia esencja jest to ze tylko kapitalizm ma "prawo" do dyktatorskich dzialan i na dodatek nie ma z tym nic wspolnego bo jest to jakby problem rownolegly a nie wspolny i przeplatajacy sie. A wiec kapitalizm jest tu niewinny. Tymczasem kapitalistycznymi dyktaturami jest zalany swiat a sila napedowa tego procesu jest wlasnie kapitalistyczny system produkcji i wyzysk z tym zwiazany. To czysty Marks i Lenin. Oczywiscie terror, zgodnie z regula Machiawelliego, jest stosowany w miare potrzeb, wiec inaczej wyglada to w Paragwaju, inaczej w Rwandzie, inaczej w kolonialnych Indiach, inaczej w Turcji a inaczej za Hitlera.

                                  Czwarta esencja jest to, ze makroekonomiczny lub ogolnie politologiczny punkt widzenia jest czym innym niz punkt widzenia "przecietnego czlowieka". To jest jego zycie i on sam okresla z czym mu jest dobrze. Dlatego nic dla niego nie znaczy, jezeli jest glodny i bezdomny, jaki jest PKB albo czy huta im. Lenina jest panstwowa czy prywatna ale to czy jest tam dla niego praca (a wiec dochod). Kapitalistyczny system bardziej roznicuje dochody wiec naturalnie jest lepszy dla elit i osob wyjatkowo utalentowanych ale wiekszosc taka nie jest i wiekszosc na to gwizdze. Dlatego wlasnie demokratycznie nastapi komunizm. Po raz kolejny kapitalisci sprzedadza sznur na ktorym zostana powieszeni. Przed "demokracja" ostrzega tylko Korwin. To ostatnia wasza szansa.

                                  Proletariusze wszytkich krajów łączcie się!
                                  • zimna-wodka Re: Bezsens 14.07.18, 11:29
                                    sendivigius napisał:

                                    to co napisał
                                    więc:

                                    sendi - bądź precyzyjny. Napisz w końcu tak: komunizm mordował i demokracja mordowała. Oba te systemy są zbrodnicze więc komunizm zwycięży demokrację. Bo komunizm podzieli biedę po równo czego dopilnuje I sekretarz. Demokracja nie podzieli bogactwa po równo bo nie ma I sekretarza.

                                    Dzięki zwycięstwu komunizmu robotnicy zaczną wreszcie zapierdalać w swoich fabrykach. Bo na dzisiaj nie ma robotników (albo jakieś resztki). Zwycięski komunizm wyrzuci automaty aby dać pracę robotnikom. Cofnie gospodarkę o kilkadziesiąt lat żeby móc pokazać swoją dobroć dla ludu. I łaskawe oblicze I sekretarza.

                                    Chłopi dostaną ziemię odebraną złym kułakom. Rolnictwo przestanie borykać się z ograniczonymi możliwościami popytu bo zostaną wprowadzone dostawy obowiązkowe. Dopilnuje tego, jak zawsze, I sekretarz.

                                    Nie pisz tylko, że to bzdury. Komunizm zmiecie klasę urzędniczą bo przestanie być potrzebna. Po co jacyś specjaliści od marketingu, badania rynku, pijaru i hr etc. W gaspodarce planowej, która dokładnie określi ile trzeba śrubek a ile nakrętek, ile prezerwatyw o smaku banana a ile o truskawkowym, cała ta otoczka pójdzie won. A że komunizm ma dać pracę każdemu więc trzeba bedzie wywalić roboty i kombajny i zastąpić je młotkiem i sochą.
                                    Dla dobra ludu , rzecz jasna. I dopilnuje tego wiadomo kto.

                                    Do takich działań zdolny jest tylko komunizm (czyli totalitaryzm). Żadna demokracja w to nie pójdzie bo ludzie nie pozwolą. W komunizmie ludzie pozwolą bo ludzie zawsze myślą tak jak myśli władza. A w końcu władza wie lepiej co ludziom do szczęścia potrzeba. A najlepiej wie I sekretarz.

                                    PS. Nie katuj się "Gronami gniewu" tylko poczytaj "Tortilla Flat". I wytłumacz mi (jako znawca i piewca) czemu ta sympatyczna książeczka była zakazana w czasach słusznie minionych.
                                    • cojestdoktorku Re: Bezsens 14.07.18, 12:52
                                      kapitalizm jest bogaty bo wykorzystuje tych tez chca być kaptalistami
                                      forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1174114,wos-oskarzam-bogata-polnoc-felieton.html
                      • sendivigius Re: Nihilizm stosowany 10.07.18, 17:56
                        zimna-wodka napisał:


                        > Na rządy autorytarne, sprawowane ponoć w interesie i na rzecz ludu pracującego,
                        > historia wydała wyrok śmierci. I ten wyrok został wykonany.

                        Historia sie nie skonczyla!

                        Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!
                        • dorota_333 Re: Nihilizm stosowany 10.07.18, 20:03
                          Widzisz, Schłodzony, Sendi znowu robi sobie jaja.
        • frusto Re: Nihilizm stosowany 14.07.18, 10:43
          Pani Doroto, proszę nie udawać, że PiS był jedyny, albo że nawet był pierwszy. Niesiołowski czy Giertych nie byli z PO. O spoconych frustratach nie pisał PiSowiec. Palikot nie był z PO. Zresztą, cała krytyka PiSu od samego początku polegała na obrzucaniu ich wyzwiskami. Ludzie, piszący o brutalizacji języka przez PiS zachowują się tak, jak ta babcia z kultowego filmiku, co nawrzeszczała na dziennikarkę "ty k*o!" by sekundę potem krzyczeć "trochę kultury!"
Pełna wersja