pepe49
02.07.18, 21:25
Czy
Art. 180.
pkt 4.
Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku.
Czy
Art. 183.
pkt 3.
Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.
*
Zwolennicy Dobrej Zmiany wybierają 180 (można odesłać p. Gersdorfową), Zwolennicy Dojnej Zmiany 183 (można zachować p. Gersdorfową).
Być może jest awanturka dowodem na wadliwość konstytucji, zawierającej sprzeczności.
Nie sądzę jednak, chociaż argumenty za zmianą tej konstytucji przyjmuję.
Pani sędzina Gersdorfowa odmówiła napisania ustawowej prośby do prezydenta o przedłużenie jej okresu pracy, bo ona prawo uznaje w zakresie wytyczonym przez siebie.
Podobnie jak kiedyż pan prof Geremek nie chciał wypełnić oświadczenia lustracyjnego. Bo go obrażało. Pan Ziemkiewicz zauważył przy tej okazji, że pan Geremek wypełnił wniosek o wizę do USA, a tam były pytania o uczestnictwo w partji komunistycznej i uprawianie prostytucji.
Czyli z obrażaniem to kłamstewko dla publiki.
Jakby nie było, nie sądzę, żeby te artykuły były sprzeczne ze sobą. Pracownik może mieć kontrakt na 6 lat i może w połowie osiągnąć wiek emerytalny.
Wtedy może odejść z pracy albo się z pracodawcą dogadać.
Żeby szukać sprzeczności trzeba mieć do tego chęć i potrzebę wywołania awantury.
Dojna zmiana ma. Siedzenia ich do tej pory bolą po odcięciu od stołków.
Pamiętacie, jak pan Misiewicz się tłumaczył? Nie widział nic złego w tym, że spółka państwowa mu płaci ponad 20000 zł, bo jego poprzedniczka (dorozumiana z Dojnej Zmiany) dostawała ponad 30000.
Czyli postęp jest.
Optymizm.
Ale gdzie w tym wszystkim miejsce dla normalnego człowieka? Nie związanego z władzą. Tą czy tamtą.
*
U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej opłaca się i warto z tego wystąpić.