dorota_333
17.07.18, 15:55
… czyli pomieszanie umysłu, jakiego doznałam oglądając szczyt Trump - Putin w Helsinkach.
Może bardziej biegli w polityce międzynarodowej wyjaśnią, co się tam stało. Bo mnie niektóre wypowiedzi Trumpa wprawiły w osłupienie.
"Trump powiedział, że nie widzi powodu, by wierzyć, że Rosja ingerowała w wybory na jego korzyść, wbrew wnioskom przedstawionym mu przez amerykańskie służby. W jego ocenie Putin "niezwykle mocno" odrzucał w poniedziałek te zarzuty. Zapytany, komu wierzy w tej sprawie - FBI czy Putinowi, Trump odparł, że ma powody, by wierzyć obu stronom."
www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/komentarze-polityczne-w-usa-po-spotkaniu-trump-putin-w-helsinkach,854281.html