lastboyscout
02.08.18, 03:16
Bolek mowi Kaczynskiemu tak:
Wybacz !
A jak juz mi wybaczysz to ja wtedy bede zdolny wybaczyc.
Z tym, ze Bolek nie wie co zlego uczynil ale bardzo dobrze wie co zlego uczylil mu Kaczynski.
Bolek tez uwaza, ze to prywata, ze nie czynil nieczego zlego Polsce, Polakom a Kaczynskiemu.
W jego cienkoskretnej mowotrawie brzmi to dokladnie tak:
"Jeśli coś uczyniłem przeciw Tobie proszę o wybaczenie i ja jestem wstanie Tobie i świętej pamięć Twojemu bratu ,Lechowi wybaczyć wszystko"
fakty.interia.pl/polska/news-walesa-do-kaczynskiego-jesli-cos-uczynilem-przeciw-tobie-pro,nId,2613850
I teraz powstaje pytanie:
Czego tak bardzo i nagle zaczal bac sie Bolek?
Przeciez nie wyroku sadowego z obowiazkiem oficjalnych przeprosin czy grzywny bo przerabial juz pierdylion razy w rozowych sadach.
Bolek wyraznie mowi, ze Kaczynski niebawem odejdzie i on pewnie dobrze wie czy z polityki czy z tego swiata.
Mowi wyraznie, ze ulozyl sie przed smiercia z Jaruzelskim, nie zdazyl z Kiszczakiem (tego na pewno przypilnowal Kaczynski), teraz chcialby z Kaczynskim.
A Kaczynski jest msciwy, bardzo inteligentnie msciwy a dlaczego to juz wam nie bede tlumaczyl ...
"Za chwilę Ja i Ty wraz z naszym pokoleniem przeniesiemy się do wieczności. Chciałbym po sobie pozostawić porządek. Chciałbym też przenieść się pojednany z nieprzyjaciółmi. Nawet udało mi się pojednać z Gen Jaruzelskim a z Kiszczakiem nie zdążyłem (pisownia oryginalna - red.)"