2leor1931
24.08.18, 11:03
Sądy "demokratyczne" czy "kontrolowane"?
Odkąd ludzie poczęli żyć w zorganizowanych społecznościach, to rządzący nimi lub powołane przez nich instytucje zajmowały się rozstrzyganiem sporów pomiędzy jednostkami tych społeczności oraz dyscyplinowaniem wszystkich, którzy naruszali normy współżycia społecznego. Pierwszym znanym w historii twórcą prawa regulującego zasady współżycia w zorganizowanych społecznościach był Hammurabi – szósty, najsłynniejszy król z I dynastii z Babilonu, który panował przez 43 lata (1792–1750 p.n.e.). Był on twórcą zbioru praw, tzw. kodeksu Hammurabiego znanego z inskrypcji wyrytej na diorytowej steli, odkrytej w 1902 roku podczas wykopalisk w Suzie, starożytnej stolicy Elamu. Kodeks obejmował 282 artykuły dotyczące: wymiaru sprawiedliwości, wykroczeń przeciwko własności, ziemi i zabudowaniom, kupców i agentów handlowych, kobiet, małżeństwa, własności rodzinnej i dziedziczenia, pobicia i uszkodzenia ciała, rolnictwa, najmu, własności i sprzedaży niewolników. (www.google.com/search?q=Hamurabi&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b).
W starożytnej Grecji to Drakon, który żył w VII w. p.n.e., był twórcą pierwszego pisanego kodeksu praw ateńskich. Gdy w 621 r. p.n.e. wybrany został na archonta (jeden z dziewięciu najwyższych urzędników w starożytnych Atenach) ułożył kodeks, będący spisem istniejących już dużo wcześniej praw zwyczajowych. Jego kodeks słynął z surowości (stąd też do dziś tzw. "drakońskie prawa", "drakońskie kary" są synonimem bardzo surowego prawodawstwa). Z tego też powodu Ateńczycy w 594 roku p.n.e. polecili Solonowi ( ok. 635 – ok. 560 p.n.e.), - który w roku 594/593 został wybrany na urząd archonta-eponyma, czyli rozjemcę z pełnomocnictwami prawodawczymi - ułożenie nowego kodeksu. W epoce historycznej z kompleksu praw Drakona przetrwały jedynie te odnoszące się do krwawych zbrodni, które Solon utrzymał w mocy i kazał wyryć na tablicach. Zasługą Drakona było ustalenie zapisu normy prawa zwyczajowego, chroniąc ją przed nadużyciami sędziów, a najważniejsze było wprowadzenie do prawodawstwa rozróżnienia na zabójstwo zamierzone i niezamierzone; ponadto obok procesu za zabójstwo wprowadził również proces za nakłanianie. (pl.wikipedia.org/wiki/Drakon).
Historia dowodzi, że prawo jest respektowane oraz względnie sprawiedliwie egzekwowane, gdy powołane do tego instytucje są centralnie koordynowane i nadzorowane. Wszelka tzw. "demokratyzacja" prawa, czyli uniezależnianie instytucji prawa od władzy centralnej prowadzi do tworzenia się przekupnych i przestępczych gangów oraz powszechnej korupcji w państwie. Niestety, ale osobiście obserwowałem, gdy po 1989 r. w naszym kraju zaczęły działać niezależne sądy, jak błyskawicznie poczęli też bogacić się ludzie związani z wymiarem i egzekwowaniem przestrzegania prawa, począwszy od sędziów sadu wojewódzkiego, a na radcach prawnych i komornikach kończąc. Nie jest prawdą, że sędziowie i prokuratorzy powołani przez organy władzy centralnej są i muszą być dyspozycyjni wobec osób reprezentujących te organy. Przecież to Donald Trump powołał Roberta Muellera na stanowisko specjalnego prokuratora w celu zbadania zarzutów dotyczących jego kampanii wyboru na prezydenta USA. Mueller okazał się człowiekiem niedyspozycyjnym, który prowadzi śledztwo zupełnie nie tak, jak życzyłby to sobie Trump. To, jak osoba sprawuje swój urząd, zależy od moralnej postawy człowieka, ale też przede wszystkim od transparentności i społecznej kontroli nad jego pracą.Tylko silna władza centralna jest władna zapewnić powszechny ład i porządek w kraju. Ale żeby taki układ mógł prawidłowo i sprawiedliwie funkcjonować, działania przedstawicieli władzy centralnej muszą być stale i wnikliwie monitorowane przez niezależne media! To, co robi PiS z "dotychczasową niezależnością polskich sadów", jest konieczne, żeby wyplenić panującą w nich korupcję. Przecież udział sadów w tzw. dzikiej reprywatyzacji, jaka była dokonywana w Warszawie i innych miastach kraju jest oczywisty. Jak doświadczeni sędziowie mogli nie dostrzegać, że roszczenia o zwrot upaństwowionych przez komunistów majątków są oparte na sfabrykowanych dowodach!? Co będzie dalej, przyszłość pokaże. Jeżeli reforma PiS-owska okaże się niedoskonała, trzeba będzie ją poprawiać tak, jak to czyniono w starożytnej Grecji. Tyle i aż tyle! LO