przycinek.usa
29.08.18, 16:05
Czasem warto przeczytac cos interesujacego. Polecam:
wojciechbialek.blox.pl/2018/08/Rekord-dlugosci-hossy-na-SP-500.html
A swoja droga - bardziej zdumiewajacych zjawisk gospodarczych nie obserwowalismy. Naprawde. Jedne sektory w gospodarce sa w deflacji. Inne sektory galopuja, powodujac wzrtosty cen. Rozmawialem ze znajomym rekruterem i slysze, ze nie ma chetnych do pracy. Jak juz mowilem wczesniej zamykaja sklepy detaliczne - a rownoczesnie XRT - jest najmocniejszym funduszem a ciagu ostatnich kilku miesiecy. To jest dziwne. Jaki sens ma wzrost sektora detalicznego - skoro rzekomo jest taka fatalna koniunktora - wymagajaca od firm zamykanie sklepow? I gdyby to jeszcze byly fatalne sklepy - takie jak Sears czy K-Mart - to zrozumialbym. Ale to sa doskonale sklepy, pelne interesujacych towarow i zupelnie nie sprawiajace wrazenia updajacych. Prosze np. popatrzec na OSH. www.osh.com/
Na podstawie analogicznej obserwacji uwazam, ze rynek nieruchomosci sie przekreca. Szczyt cenowy jest juz za nami. Teraz obserwujemy powolne nakrecanie sie spirali sprzedazy. To zjawisko jednak bedzie trwac dlugo - moze nawet ponad rok. Akcje tego jednak wydaja sie nie widziec. Do gory wszystko jak leci. Im gorsze dla ludzi - tym bardziej do gory. Przeciez kto sie tknie sektora, w ktorym wiadomo i widac golym okiem spowolnienie? To kto to kupuje? Saudyjczycy? Moze. Zakladajac, ze Lavrow mial racje mowiac o nich ze sa debilami.
Prawde mowiac zaczynam jednak powoli sklaniac sie do teorii, ze tak naprawde gielde ruszaja kapitaly obserwujace alokacje na rachunkach transfer agents. Po prostu ruchy kapitalu najlepiej obserwowac po kompleksowej analizie stanu posiadania ludzi. Jak ludzie kupuja, to idzie sprzedaz. I odwrotnie. W Polsce jest to scentralizowane. Nazywa sie to KDPW - taki centralny rejestr papierow wartosciowych.
Pamietam, ze dostep do informacji z tego depozytu byl kiedys dosyc kosztowna inwestycja.
Chodzili tacy rozni z wydrukami i oferowali mi to - jako najnowoczeniejsza i rewolucyjna metode inwestowania. To byl postep w porownaniu do bardziej lopatologicznych metod obserwacji rynku poprzez biuro maklerskie. W biurze maklerskim nie bylo tak dobrej informacji. Biuro maklerskie to byl tylko wycinek rynku. Fragment calosci. Tymczasem smutni wyludzacze z KDPW oferowali calosc informacji, co dla nieuczciwych uczestnikow rynku bylo bardzo atrakcyjna sprawa. Swoja droga - trzeba bylo wiedziec jak to interpretowac. Ale spokojna glowa - jestem pewny, ze nadal sa tacy - i ten biznes w Polsce kwitnie. I przypuszczam, ze u nas jest to samo.
Po prostu trudno jest mi zaakceptowac wytlumaczenie, ze sektor detaliczny - w obliczu narastajacej inflacji - jest atrakcyjna lokata kapitalu dla wielkich funduszy. Zwlaszcza, kiedy widac jak to funkcjonuje.
Duzo lepiej pasuje wytlumaczenie istnienia jakiejs wiekszej spoldzielni, ktora wykupuje papiery sprzedawane przez ludzi. Nie znam osobiscie nikogo, kto inwestowalby w XRT.
Mozna jednak zalozyc, ze jak ludzie zdecyduja sie cos sprzedawac, to nie tylko ktos to od nich zaraz kupi, nawet - gdy jest to bez sensu - ale i wypompuje w gore.
Te bezsensy jednak sie skoncza. Jestem przekonany, ze teraz zobaczymy w statystyce agregatow spowolnienie expansji i bedzie z tego bryndza. Za duzo jest specjalistow laczacych inflacje ze wzrostem masy pieniadza. Wszyscy teraz mysla, ze spadnie inflacja, poniewaz FOMC zaciesnia. No i wlasnie to mogloby byc zaskakujace specjalistow, gdyby sie okazalo, ze owszem inflacja jest - ale agregaty monetarne spadaja. To bylby prawdziwy szok dla tych debili kupujacych XRT czy np. XLRE i inne podobne gowno.