pigeon_shit_dust
04.10.18, 14:41
Niestety.
Taki tekst rzucil podczas ktoegos wiecu. Nie zastanawialem sie nad tym, ale jak dzis zobaczylem emerytowana dziennikarke Connie Chung,
www.yahoo.com/entertainment/connie-chung-breaks-silence-sexual-assault-doctor-50-years-ago-kept-dirty-little-secret-202747417.html
“The journalist broke her silence about being sexually assaulted 50 years ago by the family doctor who delivered her as a baby. Chung, 72, detailed the assault by the “monster” in an open letter directed to Brett Kavanaugh accuser Christine Blasey Ford in the Washington Post.Chung wrote that she had “kept my dirty little secret to myself” for “five decades.” It took place in the ’60s — when the sexual revolution was in full swing and she was in college. But she wasn’t having sex herself; she was a virgin. She figured sex would come next, so she went to her doctor to get birth control. At his home office, she was given her first gynecological exam — but it was no exam. It was an assault.”
Wspolczuc nalezy tez : Lekarzom, nauczycielom, ksiezom, ojcom, 20+ chlopakom , ktorzy w sobote jada na Manhattan sie napic a potem pozuywac z poznana w barze dziewczyna. Koniec- not anymore.
To wszystko dobiega juz konca. Tak Dorota, konczy sie co, to co znalismy do tej pory,m ten swiat sie konczy pomalu. KK jest na wykonczeniu, gdy skonczy sie kasa, skoncza sie pozwy I skonczy sie KK. To jeden aspect. Co jeszcze ? Lekarze nie beda przeprowadzac poradznych badan ze strachu przed wiezieniem, ojcowie nie beda dotykac swoich dzieci ze strachu przez zrujnowaniem im zycia. Zycie socjalnie zdechnia jak bura suka. Media z podlaczonymi wibratorami do konca przejma socjalne funkcie.
W pracy mam 3 nowych, chlopaki po colleges, startuja w kariere, nasza firma daje dobry start do wejscia w zycie zawodowe w prywatncyh firmach. Co piatek po pracy suneli co miasta, co sobote to samo. Latem wypady na Karaiby, nurkowanie, cuda wianki. Kasa jest, ludzie z zasobnych rodzin. W poniedzialek przyszli do mnie do pokoju. Czasami popiijalem z nimi craft beers etc. Pytaja , czy robie z nimi Sober in October ; ) Buahahah. Pytam po co? Zeby w listopadzie pic od nowa ? No, koncza chlanie, szukaja stabilizacji, Sober in October ma byc pocztkiem : ) Pytam co sie stalo, mowia ze maja dosc, boja sie ryzyka. Mozna wszystko stracic, prace, wolnosc, pieniadze i przyszla kariere. RACJA, MOZNA !
Ale, ale, to nie koniec.
Za pare miesiecy mediami spolecznosciowymi wstrzasna nowe tematy. Otoz , bary I kluby na Manhattanie , pelnie beda pieknych pan, ktorych nie ma komu….dupczyc ! Zakladacie sie? Bo na dzis mamy Me Too, ale jutro bedzie Me Too innego typu. Ja Tez do domu wrocilam sama, buahahaha. Murowany skutek dzisiejszego szalenstwa. Z jednej strony huc ale z drugiej zdrowy rozsadek I swiadomosc, ile mozna stracic I jak zapaskudzic sobie zycie.
A za pare lat ruszy fala oskarzen lekarzy o zaniedbania. Bo nie badali, bo nie leczyli.
Durnie zaplaca cene, pomalu, pomalu.