sendivigius
08.10.18, 13:52
Jak wielokrotnie pisalem na tym forum jeszcze nigdy ale to nigdy od II WS nie zdarzylo sie aby ktos spacil kredyt na nieruchomosci. Cala idea polega na tym ze kredytobiorcow musi byc odpowiednio duzo, wtedy rozpoczyna sie nacisk polityczny a konczy sie umorzeniem kredytow. Wszystko jedno czy to beda spoldzielnie, kwaterunek czy TBSy czy roznie, franki, mieszkania+ czy MdMy. Jak sie wprowadzisz i zameldujesz to masz za darmo chocby nie wiem co, bo NIGDY jeszcze nie bylo rzadu w Polsce ktory by sie odwazyl wyekzekwowac kredyt zaciagniety pod zastaw nieruchomosci.
Oto kolejny odcinek tej telenoweli:
wyborcza.biz/biznes/7,147582,24014124,bank-umarza-odsetki-od-kredytow-normatywnych-nawet-200-tys.html
Bank umarza odsetki. Nawet 200 tys. zł w prezencie. Kilkadziesiąt tysięcy osób zostanie uwolnionych od kredytów z lat 90.
...
Każdy się cieszył, że ma mieszkanie za 10 proc. czy 20 proc. wartości rynkowej. Tym bardziej że to były duże mieszkania, zwykle powyżej 60 metrów kwadratowych
Niestety jak w Polsce jest tylko jeden problem. Otoz tego typu kredyty nie sa dla wszystkich. Trzeba byc odpowiednio blisko administracji panstwowej, ktora "wykaze troske" i "pochyli sie nad sprawa"