pigeon_shit_dust
15.10.18, 15:42
Nie tylko Argentyna, Turcja.
Doborowe towarzystwo.
“Total foreign-currency denominated debt also amounts to over 50% of GDP in Argentina, Hungary, Poland, and Chile, according to the Wall Street Journal, citing Deutsche Bank”
wolfstreet.com/2018/08/14/us-dollar-appreciation-haunts-emerging-markets-turkey-argentina-mexico/
Bo jednym tchem wymiena sie Turcje I Argentyne, piszac o zadluzeniu zagranicznym.
W Polsce ten temat jest notorycznie ignorowany. Czy wynika to z tego, ze Polska jest juz jednym z 25 rozwinietych krajow i nie dotycza jej, Polski, tego typu rowazania? Bo ma podwyzszoo0na zdolnosc rwania kredytu miliardami , bez zadnej konsyderacji jak, kiedy I czy w ogole ten dlug oddawac?
Ja rozumiem, ze was premier moze dzis wyskoczyc sobie samolocikiem na jeden dzien I podpisac kolejne szrpniecie z otwartej linii kredytowej, ale czy to naprawde nie ma zadnego znaczenia ze na dzis wisicie 163 razy wiecej kasy innycm niz inni wam, Polsce ? Hej, moze I nie ma ? Lac na to, pozyczamy wiecej, bo przeciez tego jutro ani pojutrze oddawac nie bedziemy ?